Gość: róża IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 20:40 właśnie przeczytałam"black&blue",to jeden z najlepszych kryminałów jakie ostatnio czytałam.czekam na następne Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: SZP Rankin is the best! IP: *.icpnet.pl 07.08.04, 15:36 Zacząłem poznawać Rankina od "Z głebi mroku" i jeszcze nie doczytałem do końca, ale już wiem, że na pewno kupię następne jego książki. Ian Rankin to obok Szweda Mankella i Rosjanki Marininy jedno z trzech tegorocznych objawień w zakresie powieści kryminalno-społecznej na polskim rynku. Jest chyba lepszy nawet od Henninga Mankella i jego cyklu o komisarzu Wallanderze. Rankin lepiej konstruuje bohaterów drugoplanowych, czego u Mankella brakowało. No i ma świetne dialogi, dużo ironii. Kapitalny jest moment gdy John Rebus dostaje na starej płycie autografy parki gwiazd rocka z lat 70-tych, wchodzi z nimi w komitywę itd., a potem zaraz telefonuje do sklepu płytowego, by czarnego krążka tam opchnąć;-) Nota bene Rebus jest naprawdę fanem starego dobrego rocka;-) Tak jak Mankell przez pryzmat zbrodni i śledztwa pokazuje współczesną post- socjaldemokratyczną Szwecję, tak Rankin pokazuje "nową Szkocję" a raczej jej mniej chlubne oblicze - to co jest w cieniu rozwoju autonomii, edynburskiego festiwalu teatralnego itd. - czyli korupcja, haracze od firm budowlanych, alienacja elit od społeczeństwa itd. Naprawdę warto przeczytać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: róża Re: Rankin is the best! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 23:19 jeśli zachwyciłeś sie pierwsza cześcia to nastepne będą naprawde jeszcze lepsze!podobno Ian napisał dwanaście części o inspektorze Rebusie,kiedy do nas dotrą-nie wiadomo.trzecia część to arcydzieło kryminału,czekam z utęsknieniem na następne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: róża Re: Rankin is the best! IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.08.04, 23:25 a jeśli chodzi o Marinine-zawiodłam sie troszke,czytam teraz ukradziony sen i no coż,realia pracy rosyjskiej milicji są przedstawione,ale cały klimat ksiazki mi się nie podoba,zmęczyłam męskie gry ale to nie to.mocno naciagane i sztuczne moim zdaniem.szczególnie postać Nastii-taka wyidealizowana,nieskorumpowana policjantka,ups,milicjantka ,czy jak tam ich sie nazywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZP Re: Rankin is the best! IP: *.icpnet.pl 08.08.04, 01:50 Dziś skończyłem "Z głębi mroku". Nawet nie wiedziałem że to pierwsza część, w księgarni stało obok "Kaskad" i "Black&blue", wybrałem jedną trochę na chybił- trafił na próbę. Po przeczytaniu do końca mój entuzjazm jeszcze wzrasta. W poniedziałek idę po następne! A co do Marininy... realia chyba są wiernie oddane, w końcu kobieta była sama oficerem moskiewskiej milicji. fabuły są rzeczywiście bardzo skomplikowane, może za bardzo. Za dużo zbiegów okoliczności, pętli zdarzeń, które w prawdziwym życiu się raczej nie zdarzają (prosty rachunek prawdopodobieństwa). Ale dobrze trzyma w napięciu. I pokazuje, jak mało znaczy ludzkie życie dla zawodowych morderców, byłych oficerów KGB, wielkich bossów etc. Pokazuje, że "ci dobrzy" (nieskorumpowani milicjanci) są o wiele słabsi od potężnych struktur mafijno- bezpieczniackich. Tym niemniej: powieści Marininy przeczytałem raz, odłożyłem na półkę, i pewnie prędko do nich nie wrócę. A Rankina mam ochotę przeczytać od razu po raz drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Ian Rankin IP: *.pl / *.utp.pl 08.08.04, 11:56 Nie jestem fanem kryminałów, ale z racji na fascynacje Edynburgiem mialem ostatnio przyjemnosc czytac zbiór opowiadań pt "Beggars Banquet" i szczerze mówiąc byłem zachwycony. Talent pisarski, swieze pomysly, nic dziwnego ze Rankin jest najpopularniejszym pisarzem w Szkocji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZP Przeczytalem "Kaskady" IP: *.icpnet.pl 26.08.04, 11:45 Skończyłem właśnie czytać "Kaskady", a kilka dni temu "Supełki i krzyżyki". Z każdą przeczytaną książką Rankin coraz bardziej mi się podoba. "Kaskady" to kapitalne połączenie trzech stylistyk: - klasyczny angielski kryminał "zgadnij kto zabił" - powieść tajemnic (mroczne historie z przeszłości Edynburga) - powieść społeczno-obyczajowa. Na pewno wielu pisarzy tworzyło postać "brudnego inspektora" działającego troche na pograniczu prawa, popijającego, rozwiedzionego itd, to już właściwie oklepany schemat w kryminale. Ale Rankin chyba jako jedyny konstruuje taką postac naprawdę wiarygodnie, pokazuje go przez działania: balansowanie na pograniczu alkoholizmu, próby podrywania różnych kobiet, świetne dialogi. Gdy John Rebus wpada w konflikt z zwierzchnikami, to jest to prawdziwy konflikt i czytając ma się wrażenie, że Rebus może zaraz już naprawdę nie pracować w policji. Gdy życie Rebusa wisi na włosku, to naprawdę wisi na włosku. Rebus to nie jest grzeczny facet udający niegrzecznego, to jest naprawdę niegrzeczny facet. Chyba zostało mi już tylko "Black& blue" do przeczytania, mam nadzieję że następne części ukażą się w miarę szybko! Odpowiedz Link Zgłoś