Dodaj do ulubionych

Daj sobie spokój z książkami!

    • sheba555 Re: Daj sobie spokój z książkami! 21.01.14, 20:54
      Racja, też doszłam do tych wniosków po przeczytaniu wieelu ksiąg,
      czytam czasem ale już nie tak wiele..
      I mam właśnie te myśli ze daje pisarzowi zarobić, ( a notabene, sama jej nie mogę zdobyć) heh
    • Gość: JANEK prymitywy nie czytają ksiazek i tyle IP: *.ip.netia.com.pl 22.01.14, 09:42
      .
    • Gość: inka Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.14, 17:24
      Nie wyobrażam sobie rozwoju człowieka beż książki. One uformowały mnie, moją osobowość. One nauczyły mnie mówić i pisać w rodzimym języku, one mają wpływ na moją wyobraznię, wiedzę. Człowiek bez książki skazuje się na ubóstwo...
    • Gość: Ddd Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.14, 22:07
      Żal mi ludzi, którzy nie lubią czytać. Nie wiedzą co tracą. Czytanie wzbogaca słownictwo, pamięć, wyobraźnię, rozwija umiejętności językowe itd. Dla mnie ma same plusy, kiedy czytam interesującą książkę, zapominam gdzie jestem, żyję życiem moich bohaterów i to jest cudowne. Wiadomo, że obecnie jest dużo innych ciekawych rozrywek, które wydają się atrakcyjniejsze niż książki, ale na pewno warto jest po nie sięgnąć choćby kilka razy w roku, na przykład w zimne zimowe wieczory:) Zawsze to lepsze niż oglądanie chłamu w TV
    • Gość: ola Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.pruszcz.mm.pl 22.01.14, 22:36
      Żyjąc , przezywasz tylko jedno życie, czytając możesz ich przeżyć tysiące.......
      • Gość: ksiazka Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.204.80.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.01.14, 13:22
        Wątek przeczytali kretyni. Niby książki kształtują umysł, rozwijają myślenie, ale wpisy temu całkowice przeczą. Trzeba jeszcze czytać wszystkie posty i to ze zrozumieniem. Trudna sztuka.
    • alt-stettin Re: Daj sobie spokój z książkami! 23.01.14, 21:08
      Ktoś, kto nie czyta książek żyje swoim życiem. Ktoś, kto czyta, przeżywa wiele żyć.
    • Gość: czytam Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.143.citypartner.pl 24.01.14, 00:58
      I tak nie wejdę na twój blog. Słaba prowokacja.
      • senanque Re: Daj sobie spokój z książkami! 27.01.14, 10:59
        Prowokacja jest dobra, jeśli jest tylu sprowokowanych ;)
        Mi w związku z postem spinoffa przypomniał się jeden dowcip rysunkowy, który widziałam wieki temu w jakiejś gazecie: na rysunku okropna speluna, paskudna mordownia z pijakami leżącymi pod stołami, wymiotującymi na rzeczone stoły, kimś goniącym za innym z siekierą - a wśród tego młody, nieco zagubiony młody człowiek w okularkach i pulowerze. Podchodzi do jednego ze stołów i mówi: Dzień dobry, jestem młodym, awangardowym pisarzem, przepraszam panów bardzo, czy to już jest prawdziwe życie? ;)))
    • vonl kij w mrowisko 21.06.14, 17:35
      Zachowanie tzw czytelników.....bezcenne. Uśmiałem się jak rzadko. Chyba tylko 1 osoba się połapała. No ręce same składają się do oklasków. Szacun kimkolwiek jesteś.
      Ale tego bloga pod linkiem nie ma albo coś się nie zgadza. Ktoś zna właściwy adres ?
      • spinoff Re: kij w mrowisko 15.07.14, 11:46
        Bloga nie ma. Teraz tam leci powieść w odcinkach.
      • plociara Re: kij w mrowisko 20.08.14, 05:58

        web.archive.org/web/20130530054704/http://spinoff.blox.pl/html
        • vonl Re: kij w mrowisko 05.10.14, 15:32
          Dzięki wielkie.
          Ja znalazłem jeszcze to
          web.archive.org/web/20130131061635/http://spinoff.blox.pl/html
          • vonl Re: kij w mrowisko 05.10.14, 15:48
            jeszcze super tekst o forum
            web.archive.org/web/20130720105816/http://spinoff.blox.pl/2013/07/wdeptani-w-internet.html

            poza tym blog już działa i polecam go wszystkim
            • kalllka Re: kij w mrowisko 05.10.14, 16:13
              Skoro o spinoffie mowa, choć nie dyskutuje się o nieobecnych, chciałam zapytać czy wyżej/wymieniony pnw produkuje się na miejscowym (gazetowym) blokowisku, oraz
              Jaki cel "podbijania"czegoś, co sam bloger uznał za niepotrzebne?
    • spinoff Palcie książki każdego dnia 20.08.14, 00:37
      OK. Skoro tak was "wku...am" to już nie będę się więcej naprzykrzał (ewangelizował, trolował, kpił, biadolił, topił w słowach, pluł jadem, bredził, eksperymentował... i wszystko inne, co mi nawymyślaliście przez te 8 miesięcy). Ale mimo tych powtarzających się złośliwości, nieźle się tu bawiłem i uważam, że jesteście ciekawsi od książek. Wrócę jednak do sprawdzonych, nocnych spacerów (gdy mnie najdzie chęć sięgnięcia wieczorem po książkę).
      Na pożegnanie wkleję fragmenty wiersza Edwina Robinsona, który kiedyś spisałem dla nchyb:

      Bóg wie skąd wziął się ów spinoff.
      Akcent miał obcy, adres stąd.
      Wiedział, co w którym tkwi narodzie,
      I miał coś królewskiego w chodzie.
      Stalowym błyskiem lśniły oczy
      I nic nie mogło go zaskoczyć.
      Zjawił się, i zadzierał głowę,
      Jakby... przysłały go królowe!
      (...)
      Nigdy, kim był, nie opowiadał.
      Czy z lepszych dni pech, czy też zwada
      Wygnały go? Ciąg jakich skutków
      Kazał mu grać księcia wyrzutków?
      Grał nieźle, według mego zdania,
      Rolę dla wielu nie do zagrania.
      Waham się i zapytać boję,
      Czy on na pewno grał tę rolę.
      (...)
      Kimże on był? I ile spinoff
      Znaczył wśród nas? Jakiż to prąd
      Niósł go na tak odmiennej fali,
      Żeśmy ganili, a nie znali?
      (...)
      Ile nam z siebie chciał udzielić?
      I nie będziemy już wiedzieli,
      Czy to, co dał nam, odkupiło
      To, co w nim samym w głębi tkwiło?
      (...)
      Nie wiemy, ile zawdzięczamy
      Tym, których więcej nie spotkamy,
      Póki w pamięci nagłym błysku
      Znów nie ukaże się to wszystko.
      Każdy z was pnie się ciemnym zboczem;
      Dlatego wytężajcie oczy,
      Bacząc, czy się nie zjawi znów
      Jakiś z dziwacznych spinoffów.
      • eeela Re: Palcie książki każdego dnia 20.08.14, 00:54
        A nie mógłbyś - zamiast tego całego wku...ania i ewangelizowania - po prostu sobie na nas popatrzeć (mówiłeś, że to lepsze niż książki) i czasem podzielić się tą wiedzą, która ci tak ciąży? :-)
    • lubie-czytac Re: Daj sobie spokój z książkami! 04.11.15, 14:32
      Autorowi wątku chyba chodzi o to, żeby nie uciekać od rzeczywistości w książki.

      Jasne, że po kilku latach bardziej pamietamy imprezy, na ktorych bylismy, spotkania z ludźmi, jakies zdarzenia, w ktorych bralismy udział, wzruszenia, emocje itp a nie godziny spędzone na facebooku lub na czytaniu ksiazki.
      ja lubię czytać i przeczytałam naprawdę wiele książek, zdecydowanie więcej niż moi rówieśnicy, ale też czytanie to nie jest moja największa życiowa pasja.
      Mimo wszystko wiem, że te wszystkie ksiazki, które przeczytałam - pomogły mi łatwiej pozbierać myśli, wysławiać się i nazywać emocje, dogadywać się z ludźmi. Wierze, ze dzieki nim żyję ciekawiej.
      • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 05.11.15, 23:48
        lubie-czytac napisał(a):

        > Autorowi wątku chyba chodzi o to, żeby nie uciekać od rzeczywistości w książki.
        >

        O! Byłoby pięknie, móc z tego wybrnąć tak jak podpowiadasz i zachować twarz na forum. Byłoby pięknie, ale nieuczciwie. Obłudy mam dość w realu, a tutaj chciałbym zakosztować trochę życia w prawdzie i głosić to, co naprawdę myślę, w pełni wykorzystując anonimowość.
        Nie wiem, czy ktoś tu wie, kim jesteś, czy Cię zna, przejrzy i rozpozna, ale nie oglądając się na to, co wypada, a co nie, i co sobie inni pomyślą o Tobie, wykorzystaj okazję i choć raz szczerze przyznaj, że książki to szajs i gdyby tylko życie zaoferowało Ci coś więcej, jakąś prawdziwą miłość, przygodę, szał uniesień... natychmiast rzuciłabyś te wydumane pierdoły w cholerę i nigdy do nich nie wróciła. No! Lubie-czytac, raz jeden przyznaj przed światem, że wcale czytać nie lubisz. Śmiało! Przekonasz się, jakie to fajne uczucie.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Daj sobie spokój z książkami! 12.11.15, 01:47
          No każdy lubi to, czego nie ma. Ty się naczytałeś Spinoff, masz poczucie, może, że za dużo czasu zmarnowałeś na opowieści o życiu, zamiast życia;)
          Ja ostatnio "żyję". No ale doświadczenia tak samo ulotne jak te wyczytane. Po jakimś czasie to nie wiadomo, co się wyczytało, co przyśniło, a co przeżyło. No i w sumie co za różnica.
          • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 18.11.15, 23:40
            Naczytałem się książek i mam poczucie straty. Ale to nie zależy od ilości. Miałbym je także gdybym przeczytał w życiu zaledwie jedną, bo zmarnowany czas to zmarnowany czas - ilość książek to tylko skala mego marnotrawstwa, faktycznie dramatyczna.
            Oczywiście, wszystko jest ulotne, a z perspektywy cmentarza to już w ogóle nie będzie miało znaczenia, co się wyczytało, co przyśniło, a co przeżyło... Jest taki cudownie smutny film Saury, Nakarmić kruki - życie kobiety rozpisane na kilka postaci w różnym wieku: dziewczynki, matki, ciotki, w końcu babci, która nic już z życia nie pamięta i nie rozpoznaje na zdjęciach nawet ukochanego, największej miłości swego życia... Jednak póki to nie uleci, nie przepadnie, jeszcze trwa, to chyba ma zasadnicze znaczenie, co, z kim i jak?
    • wie-syl1 Re: Daj sobie spokój z książkami! 10.11.15, 19:38
      Trochę się nie zgodzę z tą wypowiedzią. Czytanie książek jest potrzebne. Nie dość, że przez to zwiększamy swój zasób słownictwa to utrzymujemy nasz mózg w kondycji, pracujemy nad wyobraźnią i rozwijamy się. Książki wręcz należy czytać!
      • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 18.11.15, 23:29
        Kurczę, vie-syl1! Założyłeś specjalnie konto na gazecie, żeby się ze mną trochę nie zgodzić? To mi pochlebia. Spróbujmy więc wspólnie się zastanowić, czy warto abyś poświęcał życie na powiększanie zasobu słownictwa i żył wyobraźnią...
        Moim zdaniem - nie warto! Im więcej znasz słów, i w ogóle wiesz, tym bardziej zamyka się przed tobą świat i trudniej dogadać ci się z ludźmi, zwłaszcza gdy ten świat i ludzie podążają w przeciwnym kierunku. Osiągnąwszy pewien poziom oczytania, stajesz się nudziarzem. I jeśli zechcesz kiedyś wrócić do obiegu ludzi zwyczajnych, bezpretensjonalnych, prostodusznych... itp. - a to wbrew pozorom bardzo prawdopodobne, bo z czasem zauważysz, że w przeciwieństwie do ciebie, oni zachowali beztroskę, naiwność, witalność - to czeka cię trudna i bolesna reedukacja. Dobrze o tym wiedzieć na starcie.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Daj sobie spokój z książkami! 08.12.15, 20:19
          Alkohol jest szansą na powrót do stanu beztroski. I (nie)odpowiednie towarzystwo;) Dla Twojego przedmówcy jest jeszcze szansa.
          • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 13.12.15, 23:06
            Nadzieja umiera ostatnia!
            Gdybym jej nie miał i nie wierzył, że można wyprowadzić ludzkość na właściwe tory nie poświęcałbym na to czasu. Mnie się jakoś udało, a skoro tak, to próbuję pomóc innym.
            Alkohol i odpowiednie towarzystwo potrafią zdziałać cuda, masz rację! Niech więc żywi nie tracą nadziei. Wódeczka z zagrychą zawsze jakoś wejdzie, ale wiadomo, że książkowy mól ma problemy z odnalezieniem się w towarzystwie. I tu jest pies pogrzebany! To wszak zazwyczaj introwertyczna, aspołeczna mimoza (ludzie z natury towarzyscy mają wrodzoną awersję do książek). Poza tym, w oczach towarzystwa, zwłaszcza tego ODPOWIEDNIEGO, to jest mimoza dodatkowo trudna do zniesienia, skrajnie niekomunikatywna: kwiecista mowa, ą-ę, osobliwe figury stylistyczne, wyrafinowane gierki słowne, aluzje, odniesienia... itp. a to musi być mowa prosta jak w Biblii: tak-tak, nie-nie, puszczam do Ciebie oczko, odstawiam jakieś cabaceo i albo w pysk, albo w ramiona...
        • Gość: kalka Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.12.15, 12:51
          A ja lubię marnotrawić/ przez czytanie ciebie- spino/ czas. Umacniasz mnie w świadomości,
          ze czas, od początku umowny, jest stracony.
          Tyle, ze moje, tu i teraz przez uśmiech jaki wywołujesz, jest przyjemniejszego od twojego.
          • Gość: kalka Re: Daj sobie spokój z książkami! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.12.15, 00:12
            Umacniasz mnie, spinie, w przekonaniu, a nie świadomości.
            Poza tym, czas, oprocz tego, ze go nie ma, jest tylko intelektualna umowa.
            co do reszty, nadal pozostaje wdzięczna za czasoumilanie.
          • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 13.12.15, 22:56
            Cała nieprzyjemność po mojej stronie.

            Też czasem tu zajrzę i sobie poczytam, czas potracę, a jak! Ostatnio rzadziej, bo mam wrażenie, że forum zaniemogło, straszna mizeria (poza tym coś tu się pochrzaniło), bywało jednak, że zaglądałem nawet codziennie - ale czytanie forum to chyba NIE jest czytanie książek?
    • zbyfauch A mnie się wydaje, 09.12.15, 21:03
      że za enuncjacjami enuncjującymi negację czytelnictwa kryje się kompleks twórczej bierności.
    • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 14.03.16, 23:36
      Hooah! Bendyk dzisiaj podał, że wedle najnowszych badań BN poziom czytelnictwa osiągnął najniższy wynik w historii - 37 procent narodu miało w zeszłym roku kontakt z książką.
      To jednak nadal za dużo, za dużo nawet przy założeniu, że połowa z tego to ćwoki, które słuchały audiobooka w aucie w korku.
      • koty_schrodingera Re: Daj sobie spokój z książkami! 15.03.16, 10:54
        według ankiety na tym gościnnym portalu standardowy pułap czytelnictwa osiąga zawrotny poziom 5 książek rocznie, może badanie polegało na oszacowaniu ilości przeczytanych książek i podzieleniu tej liczby według wzoru: 5szt/głowa.
        takie patologiczne czytanie (określenie nie moje tylko Sędziego Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli Wydział Rodzinny i Nieletnich) jak na tym forum po prostu zawyża średnią. ja sama czytam rocznie za minimum 12 osób i tak już od kilku dekad
        • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 02.04.16, 18:49
          Ale Koty, na Boga, co Wy tak patologicznie czytacie??? Podajcie tytuły tych 5 ostatnio przeczytanych arcydzieł, które z czystym sumieniem możecie polecić innym.

          Dane pochodzą z badania sondażowego, w którym pyta się kilka tysięcy ludzi, dobranych wg tzw reprezentatywnej próby, czy w zeszłym roku przeczytali jakąś książkę (słuchaczy audiobooków od kilku lat też już zalicza się do czytaczy). Ponieważ ludziom wmawia się uparcie, że czytanie to bardzo szlachetne i pożyteczne zajęcie, można domniemywać, że wielu ankietowanych nawet anonimowo nie przyzna się do nieczytania. Pośrednio potwierdzają to odpowiedzi na pytania szczegółowe, gdyż ankietowani z reguły czytają... Sienkiewicza. Widzieli w święta ekranizację S., więc uznali, że tak na dobrą sprawę, z grubsza biorąc, mniej więcej, w jakiejś mierze... jest to ilustrowany audiobook. Dalej pyta się ich, czy w całym zeszłym roku zmogli ponad 5 książek. I 8 proc. badanych (osiem) twierdzi, że owszem, sprostali takiej masie. Bo Wołodyjowski idzie w odcinkach, więc spokojnie można to sobie policzyć z osobna...
    • eeela Re: Daj sobie spokój z książkami! 07.04.16, 02:13
      Spinoff, a to czytałeś? Woda na Twój młyn ;-)

      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1654802,1,dlaczego-ksiazki-moga-szkodzic.read
      • kazze Re: Daj sobie spokój z książkami! 07.04.16, 09:58
        Dzięki za ciekawego linka
      • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 15.04.16, 01:21
        No niby tak, ale z drugiej strony rozczarowanie... bo ja się za wyjątkowego oryginała miałem!
      • spinoff Re: Daj sobie spokój z książkami! 15.04.16, 01:36
        Ale naprawdę poruszający był chyba ten tekst w Polityce:

        www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1613159,1,chcesz-byc-autorem-ksiazki-najpierw-zaplac.read
        Mowa w nim o dziwakach, którzy sami finansują druk swych wypocin, ale to jest znacznie szersze zjawisko. Na wszystkie publikacje uczelniane zrzucają się - w różnych proporcjach - szkoła i sam autor (czasem szuka sponsora albo przeznacza na to swoje granty). Tak samo jest w wydawnictwach beletrystycznych, w których udział autora jest często ukryty w obniżonym honorarium za pierwszą część nakładu - zazwyczaj jedyną. Pozostałe książki są finansowane ze środków rozmaitych fundacji państwowych i lokalnych, które w nazwie mają kulturę. Tylko szmira generuje zyski. Całą resztę napędza próżność autorów i megalomania działaczy politycznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka