Dodaj do ulubionych

Książki jak "Przystanek Alaska"...

24.01.14, 14:49
Długo się zastanawiałem, jak ująć ten wątek... Przyszło mi na myśl skojarzenie telewizyjne - pamiętacie może serial "Przystanek Alaska"? Mała, zamknięta społeczność pełna dziwnych, niedopasowanych do rzeczywistości indywiduów, ciekawe portrety psychologiczne, do tego odrobina magii? Przychodzą Wam na myśl jakieś książki w tych klimatach? Oczywiście, kryterium geograficzne nie jest wiążące... Ale mam też pewne wymagania stricte literackie - niech będzie to lektura warta poświęconego jej czasu :-) Macie jakieś typy?

Ukłony,
D.
Obserwuj wątek
    • pampelune Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 24.01.14, 16:39
      Mnie przychodzą do głowy "Smażone zielone pomidory".
      Przychodzi mi również "Wiele demonów" Pilcha, przy okazji moim zdaniem zdecydowanie warte poświęconego czasu (bo Pomidory nie są najwyższych lotów, chociaż uwielbiam - słyszałam że może to być wina tłumaczenia).
      No i oczywista oczywistość - definicja "Mała, zamknięta społeczność pełna dziwnych, niedopasowanych do rzeczywistości indywiduów, ciekawe portrety psychologiczne, do tego odrobina magii" idealnie pasuje do "Stu lat samotności".
    • cynamoon6 Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 24.01.14, 17:54
      Och, tez bym chetnie przeczytała ksiązkę w klimacie Przystanku Alaska...

      Do Twojej definicji pasuje idealnie Dostatek Michaela Crummey, nawet geograficznie niedaleko, tylko to zupełnie inna bajka w kontekscie atmosfery.
      • a-inka Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 18.05.14, 00:08
        Dostatek jest cudowny! Zakochałam się w tej książce,i długo nosiłam ją w sobie,a to zawsze znaczy,że lektura wyśmienita.
        Mój mąż też po przeczytaniu stwierdził,że książką naprawdę wyjątkowa i można każdemu polecić z czystym sumieniem.
        • zooba Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 18.05.14, 13:28
          "Dostatek" ma coś z atmosfery "Przystanku Alaska", chociaż bardziej liryczny, magiczny i depresyjny zarazem. Niemniej jednak, nie poprawiał mi nastroju.
    • chiara76 Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 24.01.14, 19:58
      moje pierwsze skojarzenie, to tak, jak Kogoś wyżej, czyli "Smażone zielone pomidory"...
      • mich.z Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 24.01.14, 21:37
        Nie ma takiej książki.
    • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 25.01.14, 11:57
      Dziękuję za pierwsze propozycje, Pilcha i Marqueza oczywiście czytałem... "Smażone zielone pomidory" - to może być dobry trop, gdyż znam "Boże Narodzenie w Lost River" tej autorki, gdzie faktycznie dało się wyczuć nastrój Cicely ;-) Zaciekawiła mnie też pozycja Michaela Crummeya, muszę poszukać więcej informacji na ten temat. Wierzę jednak, że to nie koniec pomysłów, że są takie książki, które przeniosą mnie w miejsce podobne do "Alaskańskiej Riviery" ;-)
      • zwany_kiedys_drussem i jeszcze "Kroniki portowe"... 25.01.14, 12:02
        Ten tytuł mi się właśnie nasunął - ta książka (świetnie sfilmowana) spełnia moje warunki podobnej "klimatyczności" ;-)
        Pozdrawiam,
        D.
        • kotmonika Re: i jeszcze "Kroniki portowe"... 25.01.14, 14:07
          Witam. A mnie się z klimatem "Przystanku ..." kojarzy cała seria (29-tomowa) kryminałów z cyklu "Kot, który..." Lilian Braun, gdzie mamy właśnie takie małą społeczność i bohaterów przewijających się przez kolejne tomy. Sporo tam indywidualistów, świetne plenery, fajna intryga i sporo takich przemycanych między wersami uniwersalnych, ponadczasowych prawd o życiu. Byłby z tego genialny serial. Mamy też lokalną redakcję - coś na kształt "Pleciuchy" z "Kronik portowych". Bo "Kroniki portowe" Annie Proulx to też super typ pasujący do tego wątku. Bardzo dobrze nakreślona mała społeczność to miasteczko Gallen w "Krainie Chichów" J. Carrolla. Tam to dopiero mieszkały oryginały i biedny bohater piszący biografię swojego ukochanego pisarza musiał się nieźle napracować aby przebić się się przez hermetyczność tej lokalnej grupy ludzi, których łączy pewna tajemnica związana z faktem że żyli obok znanego pisarza.
          • ploniekocica Re: i jeszcze "Kroniki portowe"... 25.01.14, 14:20
            Wszystkie książki już wspomnianej Fannie Flagg dzieją się chociaż częściowo w małomiasteczkowych społecznościach z bardzo dziwnymi ludźmi. Trochę podobne są i też mocno babskie (w dobrym znaczeniu tego słowa) "Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya" Rebecki Wells. Są inne tomy, ale chyba nietłumaczone. I jeszcze książki (choć chyba nie wszystkie, z tego co pamiętam) Joanne Harris, często na zapadłej prowincji, a nawet jeśli w dużym mieście to w zaklętym kręgu najbliższej dzielnicy.
            Na gorąco kojarzy mi się jeszcze niemal cały Hrabal z trylogią nymburską na czele. A jakby dalej szukac w literaturze czeskiej to zapomniany nieco, bo mocno "socjalistyczny" Vladimir Paral - jeśli nawet nie małomiasteczkowa to kombinatowa wersja zamkniętej społeczności z dziwnymi postaciami.
            • ploniekocica Re: i jeszcze "Kroniki portowe"... 25.01.14, 14:23
              No i jeszcze oczywiście niemal cały King! Jeśli wywalimy nadprzyrodzone strachy to mamy małe zamknięte społeczności z dziwnymi ludźmi :)
              • zwany_kiedys_drussem Re: i jeszcze "Kroniki portowe"... 25.01.14, 17:33
                Hrabal - to zdecydowanie dobry trop :-) A ze Stephenem Kingiem też ciekawa obserwacja, tylko jak wywalić te nadprzyrodzone strachy, skoro wyzierają z każdego niemal zdania? Chociaż te mniej nastawione na straszenie pozycje Kinga - "Colorado Kid", czy "Joyland" zdecydowanie pasują nastrojem do "Northern Exposure" :-)

                Ukłony,
                D.
                • ploniekocica King 25.01.14, 18:21
                  W czasach, kiedy odkryłam Kinga (czyli wtedy kiedy zaczął wychodzić w Polsce) czytywałam go jako powieści obyczajowo-psychologiczne, w których normalne ludzkie strachy występują pod postacią nadprzyrodzoną. Zauważ zresztą, że te strachy nadprzyrodzone odpowiadają strachom realnym charakterystycznym dla odpowiedniej grupy społecznej - rodzice boją się śmierci dziecka, małżonkowie współmałżonka, nastolatki braku popularności, dzieci klaunów, starsi ludzie rychłej śmierci, wszyscy samotności, a marzenia nie zawsze się spełniają tak po prostu i bez ceny itd. Właściwie każdą (z tych dobrych) powieści Kinga można przedstawić w ten sposób, no może oprócz Miasteczka Salem :)
                  • zwany_kiedys_drussem Re: King 26.01.14, 12:52
                    Ależ oczywiście, że się zgadzam :-) Najbardziej przeraża nas to, co dobrze znamy, więc i za nadprzyrodzonymi strachami kryje się tak naprawdę coś bliskiego i boleśnie prawdziwego. Nawet lęk przed wampirami można interpretować jako wyraz naszej postawy wobec obcych, wobec Inności. U Kinga nie odnajduję natomiast zbyt często takiej małomiasteczkowej wspólnoty - a nawet gdy jest taki motyw, to od razu wyobrażam sobie, że za jej fasadą kryje się jakiś koszmar :-)

                    Ukłony,
                    D.
          • zwany_kiedys_drussem Re: i jeszcze "Kroniki portowe"... 25.01.14, 17:28
            Coś w tym jest - mam na myśli serię "Kot, który..." - mnie ujmuje w tej serii taka pewna staroświecka maniera. Carrollowe Gallen także spełnia w pewien sposób kryteria - jest nawet zewnętrzny bohater przybywający do miasteczka, który nie umie pogodzić się ze specyficznym stylem życia miejscowych - niby doktor Fleishman ;-)

            Ukłony,
            D.
    • Gość: ogonek Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.14, 14:45
      "Ulica Nadbrzeżna" Johna Steinbecka jest pełna niedopasowanych do rzeczywistości indywiduów ;)
      • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 25.01.14, 17:36
        Ten tytuł czeka u mnie w kolejce na przeczytanie :-)

        Pozdrawiam,
        D.
        • aria.na Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 25.01.14, 20:10
          "Mała, zamknięta społeczność..." To może coś o Amiszach...
          lubimyczytac.pl/ksiazki/t/amisze
    • jarka63 Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 25.01.14, 20:29
      Mary Ann Shaffer, Annie Barrows: Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek

      Eric Malpass: Od siódmej rano

      Muminki :)
      • ploniekocica Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 25.01.14, 21:30
        jarka63 napisała:

        > Mary Ann Shaffer, Annie Barrows: Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka
        > z Kartoflanych Obierek
        >
        > Eric Malpass: Od siódmej rano
        >
        > Muminki :)

        No to jeszcze "Kochana córeczka" owego Erica Malpassa.
        I jeszcze może "Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" Marcela Pagnol.

        Paradoksalnie :) cała twórczość Lucy Maud Montgomery.
        • gosiownik Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 26.01.14, 16:56
          ploniekocica napisała:

          > Paradoksalnie :) cała twórczość Lucy Maud Montgomery.

          O to to, wlasnie chcialam napisac "Blekitny zamek". I jak poprzednicy, rowniez polecam Fannie Flagg.
          • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 28.01.14, 09:25
            Na Lucy Maud M. chyba już dla mnie za późno... czasy, gdy byłem dziewczynką dawno minęły :-))
            • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 13:41
              Czytałam tę książkę jak byłam dziewczynką, więc nie wiem, jaki byłby mój odbiór dzisiaj, ale "Błękitny Zamek" odbiega nieco od reszty twórczości Montgomery, ponieważ nie jest o dziewczynce, tylko o kobiecie, i - mimo że jest to oczywiście romans - to jednak uwaga skupia się przede wszystkim na aspekcie kobiecego wyzwolenia, a nie na historii miłosnej. Jak wszystkie książki Montgomery, jest dość prosta, bezpretensjonalna, słodka ale nie przesłodzona, i jak zwykle napisana pięknym językiem :-)
              • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 13:56
                Muszę przyznać, że zwykle wierzę z jakiegoś powodu w Twoje rekomendacje. Być może zostałem więc właśnie przekonany do zapoznania się z książką Montgomery :-)
                • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 14:32
                  Ja niczego nie gwarantuję ;-) Po prostu chciałam powiedzieć, że wydaje mi się, że książka ma szansę przypaść do gustu dorosłej osobie.
              • ploniekocica Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 14:33
                eeela napisała:

                > Czytałam tę książkę jak byłam dziewczynką, więc nie wiem, jaki byłby mój odbiór
                > dzisiaj, ale "Błękitny Zamek" odbiega nieco od reszty twórczości Montgomery, p
                > onieważ nie jest o dziewczynce, tylko o kobiecie, i - mimo że jest to oczywiści
                > e romans - to jednak uwaga skupia się przede wszystkim na aspekcie kobiecego wy
                > zwolenia, a nie na historii miłosnej. Jak wszystkie książki Montgomery, jest do
                > ść prosta, bezpretensjonalna, słodka ale nie przesłodzona, i jak zwykle napisan
                > a pięknym językiem :-)
                >

                Dużo prawdy jest w tym, co piszesz. Jednakowoż z pewnymi zastrzeżeniami. Po pierwsze przez większość tomów "Ani" jest ona dorosłą kobietą, a nie dziewczynką. Inne bohaterki też dość szybko dorastają.
                Poza tym akurat "Błękitny Zamek" jest chyba najmniej alaskański (połowa akcji dzieje się na dwuosobowej wyspie) i de facto najbardziej romansowy (oprócz Dziewczyny z sadu) spośród dzieł Montgomery. Alaskańskie są natomiast wielotomowe sagi, gdzie mnóstwo historyjek opowiada o sąsiadach, ich życiu, romansach itd. Wiele tomów "Ani" to tylko pozornie o niej, bo więcej tam o innych ludziach. Zresztą fakt, że chyba wszystkie jej powieści i opowiadania dzieją się na ograniczonym bardzo terenie Wyspy Księcia Edwarda dodaje tym opowieściom smaczku.

                Ha! Jeśli chodzi o temat wątku to polecam jeszcze koniecznie wizytę w okolicach ulicy Czereśniowej oraz na dworcu Paddington :)
                • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 14:47
                  Zgadzam się z większością zastrzeżeń, choć z pewnymi zastrzeżeniami ;-) Większość książek Montgomery, w tym Anie, skupiają się jednak na historiach dzieci i ludzi bardzo młodych (nawet jak Ania jest już dorosłą kobietą). Oczywiście, książki są bogate w wiele wątków, ale jest wyraźna przewaga młodych bohaterów. "Błękitny Zamek" odstaje moim zdaniem od reszty przede wszystkim ze względu na szczególnie zaakcentowany aspekt kobiecej emancypacji (stłamszony oczywiście happy endem z udziałem dominującego faceta, no ale trudno, takie czasy, taka konwencja ;-) ).
                  • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 17:31
                    Pragnę tylko zauważyć, że w ferworze dyskusji zdradziłaś mi zakończenie książki. Ładnie to tak? ;-)))
                    • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 17:44
                      Przepraszam! Zbyt łatwo przyszło mi założenie, że wszyscy wiedzą, iż romanse Montgomery z reguły kończą się happy endami ;-)
                      • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 17:55
                        Żartowałem - też nie spodziewałem się nic innego ;-)
                • galene_ra Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 03.02.14, 22:36
                  ploniekocica napisała:
                  > Poza tym akurat "Błękitny Zamek" jest chyba najmniej alaskański (połowa
                  > akcji dzieje się na dwuosobowej wyspie) i de facto najbardziej romansowy (opróc
                  > z Dziewczyny z sadu) spośród dzieł Montgomery. Alaskańskie są natomiast
                  > wielotomowe sagi, gdzie mnóstwo historyjek opowiada o sąsiadach, ich życiu, rom
                  > ansach itd. Wiele tomów "Ani" to tylko pozornie o niej, bo więcej tam o innych
                  > ludziach. Zresztą fakt, że chyba wszystkie jej powieści i opowiadania dzieją si
                  > ę na ograniczonym bardzo terenie Wyspy Księcia Edwarda dodaje tym opowieściom s
                  > maczku.
                  Zgadzam się, ale gdy bym miała wskazać najbardziej alaskańską wśród książek LMM to byłby to "Dzban ciotki Becky".
      • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 26.01.14, 12:58
        Interesujące tytuły! Co do Muminków, to zastanawiam się właśnie, na ile nasze lektury z czasów dzieciństwa, czy też wczesnej młodości, naznaczają nas i sprawiają, że mamy inklinacje w kierunku określonych narracji? Strasznie górnolotnie to zabrzmiało, może prościej powiedzieć tak: czy czytanie Muminków sprawiło, że lubimy takie seriale, jak "Przystanek Alaska"? Nie ma tu zapewne prostego przełożenia, ale sama myśl ma w sobie coś kuszącego...
        • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 26.01.14, 19:10
          Wszystko, co czytamy, ma jakiś (choćby ułamkowy) wpływ na dobór lektur w przyszłości. Książki z dzieciństwa też. Pewnie, że nie ma prostego przełożenia, bo wpływy są różne i złożone, i jak (przykładowo) człowiek skaził się miłością do Sienkiewicza za młodu, to nie znaczy automatycznie, że będzie na starość kochał Dickensa ;-)
          • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 27.01.14, 07:19
            Ha, a jeśli ten wpływ wcale nie jest ułamkowy? W końcu właśnie w młodości książki wywierają największy wpływ, jak glinę urabiają chłonny umysł dziecka, kształtują jego osobowość? Może ten wpływ jest wręcz gigantyczny? A może są książki, które przeczytane za młodu, sprawią, że jako dorośli będziemy głosować na określone partie polityczne? Deterministycznie, że tak powiem :-)
            • ploniekocica Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 27.01.14, 08:24
              Masz o tyle trochę racji, że w większości przypadków książki w dzieciństwie podsuwają nam rodzice, zatem wybór lektur jest elementem całości wychowania. Ja wychowana od trzeciego roku życia na Tolkienie nigdy nie mogłam przeczytać do końca trylogii Sienkiewicza. :)
              Ale z drugiej strony już jako dzieci wybieramy na ulubione te lektury, które pasują do osobowości naszej (bo przecież już wtedy mamy osobowość!) a także wrażliwości i poczucia humoru. I tu możemy zaryzykować, że ktoś, kto kochał w dzieciństwie Muminki i klasycznego Puchatka będzie w dorosłości gustował w tytułowym "przystanku Alaska".
              • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 27.01.14, 14:06
                Temat na cały wątek: kto co czyta po Puchatku, po Muminkach, po dzieciach z Bullerbyn ;-)
                • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 27.01.14, 19:02
                  I co przeczytać w dzieciństwie, by w wieku dojrzałym lekko wchłonąć Finnegan's Wake?? ;-)))
                  • eeela Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 27.01.14, 22:31
                    Nie wiem, jeszcze nie próbowałam wchłaniać, ale mam na liście do czytania. Myślisz, że bracia Grimm okażą się pomocni? ;-)
                    • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 28.01.14, 07:02
                      Być może właściwym przygotowaniem na "Finneganów Tren" byłoby przeczytanie w dzieciństwie "Ulisessa" ;-)
    • ada08 Kir Bułyczow 27.01.14, 18:52
      No, u niego to dopiero jest pod dostatkiem dziwnych ludzi (i nie-ludzi) w małym mieście.
      Oj, nawydziwiał...
      Lubię jego "Opowiadania guslarskie" w przekładzie polskim (innych wersji nie znam).
      Ale może Bułyczow nie bardzo się komponuje z "Przystankiem Alaska".
      Chociaż - kto wie?
      a.
      • zwany_kiedys_drussem Re: Kir Bułyczow 27.01.14, 19:06
        Moim zdaniem całkiem dobrze się komponuje :-) To ten typ wrażliwości.

        Ukłony,
        D.
    • zwany_kiedys_drussem all :-) 29.01.14, 06:54
      Więc czytam "Smażone zielone pomidory" - zrobiło mi się na duszy lekko, optymistycznie i tak "alaskowo" właśnie :-)

      Ukłony,
      D.
      • jozelanda Re: all :-) 29.01.14, 08:27
        zwany_kiedys_drussem napisał:

        > Więc czytam "Smażone zielone pomidory" - zrobiło mi się na duszy lekko, optymis
        > tycznie i tak "alaskowo" właśnie :-)
        >
        > Ukłony,
        > D.
        >

        Film tez jest godny polecenia.
        • zwany_kiedys_drussem Re: all :-) 29.01.14, 13:59
          Dobrze się złożyło, że nie oglądałem go przed lekturą :-) Ale chętnie to nadrobię.
      • agnieszka_azj Re: all :-) 29.01.14, 13:38
        Ja bym jeszcze zaproponowała cykl o Mitford autorstwa Jan Karon. Pierwszy tom nosi tytuł "W moim Mitford".
        • zwany_kiedys_drussem Re: all :-) 29.01.14, 14:01
          Dziękuję za tę rekomendację - mam tę książkę od kilku lat na półce do przeczytania ;-)
      • chiara76 Re: all :-) 29.01.14, 18:32
        super:)
    • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 07:47
      Fannie Flagg przeczytana - przydała mi się ta lektura w tym właśnie momencie życia :-) Teraz zacząłem recenzyjną książkę Gene'a Wolfe'a "Pokój", ale później z pewnością wrócę do "alaskańskich" powiązań ;-)
      • ploniekocica Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 11:32
        zwany_kiedys_drussem napisał:

        > Fannie Flagg przeczytana - przydała mi się ta lektura w tym właśnie momencie ży
        > cia :-) Teraz zacząłem recenzyjną książkę Gene'a Wolfe'a "Pokój", ale później z
        > pewnością wrócę do "alaskańskich" powiązań ;-)
        >
        >
        Cała Fannie Flagg? Jeśli nie to na następny taki nastrój zapodaj sobie trylogię z Elmond Springs czyli "Witaj na świecie maleńka", "Dogonić tęczę" i "Nie mogę się doczekać kiedy pójdę do nieba".
        Nawiasem mówiąc Fannie Flagg jest lesbijką, co samo w sobie nie jest oczywiście niczym nadzwyczajnym, ale stanowi swoiste uzupełnienie sielskiego "quiltowego" feminizmu w jej powieściach.
        • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 11:57
          Nie no, całej Flagg nie przeczytałem, to był skrót myślowy, szarża słowna ;-) Ale wychodzi na to, że wyrywkowo poznałem drugą część trylogii...
          To znaczące uzupełnienie jednak - jakoś tak się dzieje, że preferencje seksualne wpływają w pewien sposób na świat przedstawiany powieści. Przychodzi mi na myśl Jeanette Winterson - pisarka inna niż Flagg, a jednak przemycająca na karty swoich książek podobne wartości - tak to nazywam teraz z braku lepszego określenia. Kiedyś się zastanawiałem, czy lubię Winterson właśnie ze względu na jej homoseksualizm, czy może jest to podziw niezależny od preferencji autorki....

          Ukłony,
          D.
          • ploniekocica Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 12:21
            Wydaje mi się (na gorąco), że tu chodzi o feminocentryczne przedstawienie świata, ale bez walki płci. Kobieta jest ważna, ale się wykazywać na siłę nie musi. Za to wszystko może.
            Fajny świat taki :)
            • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 13:11
              W walce płci też się czasami wykuwają fajne rzeczy ;-)
              • ploniekocica Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 13:46
                zwany_kiedys_drussem napisał:

                > W walce płci też się czasami wykuwają fajne rzeczy ;-)
                >
                Owszem. Ale przede wszystkim jeśli jest to walka indywidualna. To znaczy parami :)
                • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 31.01.14, 13:49
                  To właśnie miałem na myśli...:-)
                  • ja-tekla "Ruchy" 01.02.14, 17:04
                    autor: Sławomir Shuty
                    • zwany_kiedys_drussem Re: "Ruchy" 01.02.14, 17:54
                      Hmm, ale czemu właśnie tutaj ten wpis? "Ruchy" to raczej opowieść o seksie odartym z tajemnicy, magii, błyskającym światełkami ze sztucznych świecidełek. Jakoś nijak mi się nie kojarzy ta książka z klimatem Cicely, ale może czegoś nie dostrzegam?
    • white_lake Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 01.02.14, 17:26
      Miasteczko Winesburg Sherwooda Andersona to moje spontaniczne skojarzenie,
      taki trochę zapomniany klasyk, dawno temu czytałam, ale pamiętam ten klimat leniwej prowincji, mała społeczność, parada indywiduów, poza tym to zbiór opowiadań, więc prawie jak serial :)
      • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 01.02.14, 17:55
        Zbiory opowiadań bardzo lubię, a tego tytułu nie znałem, albo zapomniałem, że go pamiętam :-)
        • white_lake Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 01.02.14, 23:36
          rzeczywiście mogłeś zapomnieć, bo ukazało się chyba tylko raz lata temu, chyba ponad 30, malutka książeczka z serii Nike, jasnozielona obwoluta
          tytuł oryginału sugeruje, że to może być to, czego szukasz: Winesburg, Ohio: a group of tales of Ohio small town life
          naprawdę warto
    • sil.wen Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 01.02.14, 20:42
      Ja bym dorzuciła kryminały z szetlandzkiej serii Ann Cleves i książki o Prowansji Petera Mayle'a.
      • aniita Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 02.02.14, 23:18
        A mnie się "Jubel" Larsa Saabye Christensena nasuwa; treść już średnio pamiętam (czytałam kilka lat temu), ale galeria niestereotypowych postaci to tam była...
        • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 03.02.14, 07:14
          Ooo, dzięki za przypomnienie doskonałego tytułu :-) Też czytałem to lata temu, zresztą polecał to wtedy ktoś z FK... :-)
      • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 03.02.14, 07:06
        Petera Mayle'a znam ;-) Ann Cleeves mam zamiar poznać :-) Dzięki!
        • stella25b Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 03.02.14, 09:57
          Wlasnie zaczelam czatac "Komedia infantil" H. Mankella. Ksiazka nietypowa dla Mankella, bo nie jest kriminalem. Nie jest tez komedia. Jest niesamowita opowiescia o ludziach zyjacych w Mozambiku. Rzadko kiedy udaje sie pisarzowi stworzyc tak basniowy klimat w powiesci, jaki przedstawiony jest w "Komedii...". Podciagnelabym te ksiazke pod "Przystanek Alaska".
          • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 03.02.14, 11:12
            Doskonały typ - dziękuję :-) A swoją drogą, nie spodziewałem się tu aż tak licznego odzewu - bo wydawało mi się, że takich książek zbyt wiele nie ma, a i sam serial to już prehistoria...

            Ukłony,
            D.
            • martaformat Tortilla Flat Johna Steinbecka? 19.04.14, 15:24
              zwany_kiedys_drussem napisał:

              > Doskonały typ - dziękuję :-) A swoją drogą, nie spodziewałem się tu aż tak licz
              > nego odzewu - bo wydawało mi się, że takich książek zbyt wiele nie ma, a i sam
              > serial to już prehistoria...
              >
              > Ukłony,
              > D.

              Świetny wątek, dziękuję:)

    • noname2002 Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 16.05.14, 11:37
      Mała, zamknięta społeczność pełna dziwnych, niedopasowanych do rzeczywistości indywiduów, ciekawe portrety psychologiczne, do tego odrobina magii?

      "Królowa Sola" I. S Lilius, książka teoretycznie dla dzieci, ale jako dorosła nadal ją lubię i bardziej rozumiem bohaterów. Jest i ciekawy klimat książki, ciekawe portrety psychologiczne, magia i legendy fińskie, trochę fińskiej historii. Bardzo żałuję, że innych tomów z tej serii nie przetłumaczono na polski.
      • zwany_kiedys_drussem Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 16.05.14, 11:45
        Ojej, bardzo ciekawy tytuł, a ja uwielbiam wracać do książek dzieciństwa, bo odnajduję w nich zupełnie nowe treści. czytam teraz na przykład swoim dzieciom książkę o doktorze Dolittle i ze sporym zdumieniem skonstatowałem, że jej akcja (podobnie jak wszystkich tomów serii) toczy się w epoce wiktoriańskiej... Jako siedmiolatek (tak z grubsza) nie miałem o tym pojęcia :-)
    • atojaxxl Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 19.05.14, 14:29
      Mała, zamknięta społeczność pełna dziwnych, niedopasowanych do rzeczywistości indywiduów, ciekawe portrety psychologiczne, do tego odrobina magii?
      Hm.... miasteczko Mittford u stóp Apallachów, w którym toczy się wolniutko akcja kilku książek Jan Karon :) min. "W moim Mittford", "Te wysokie zielone wzgórza", "Światelko w oknie" "Do Kannanu", "Nowa pieśń", "Na tej górze" i in. Do spokojnego czytania, smakowania (dużo gotują), współodczuwania :)
      • koronka82 Re: Książki jak "Przystanek Alaska"... 27.06.14, 17:26
        Taki ludzki mikrokosmos znajdziesz w ksiazkach Grazyny Jeromin-Galuszka "Magnolia" i "Dlugie lato w Magnolii".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka