Dodaj do ulubionych

"Drach" Twardocha

15.12.14, 18:32
Czytał ktoś ? Jeśli tak to proszę o recenzje.
Ja czytałam tylko wywiad z Twardochem w Polityce tydzień temu. Bardzo mi się podoba to co ten facet mówi. Ale trochę się boje jak dla mnie skomplikowanej formy powieści.
Mianowicie w " Drachu" wydarzenia z rożnych czasów rozgrywają się jednocześnie i często w kilku językach . Czasem po slasku, rosyjsku i niemiecku. Twardoch wyjaśnił ze brak przypisów ma służyć poczuciu obcości i tak musi być.
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: "Drach" Twardocha 15.12.14, 18:41
      solaris_1971 napisała:

      > Czytał ktoś ? Jeśli tak to proszę o recenzje.
      > Ja czytałam tylko wywiad z Twardochem w Polityce tydzień temu. Bardzo mi się po
      > doba to co ten facet mówi. Ale trochę się boje jak dla mnie skomplikowanej form
      > y powieści.
      > Mianowicie w " Drachu" wydarzenia z rożnych czasów rozgrywają się jednocześnie i często w kilku językach . Czasem po slasku, rosyjsku i niemiecku. Twardoch wyjaśnił ze brak przypisów ma służyć poczuciu obcości i tak musi być.

      Czekamy zatem na pierwsze opinie. Także o książce pani Tokarczuk.
    • qw994 Re: "Drach" Twardocha 15.12.14, 18:45
      Wiele jestem w stanie zrozumieć, ale pragnienie autora, żeby czytelnik nie rozumiał tekstu? Przepraszam, nie pojmuję. Może za mało wyrobiona jestem :)
      • zooba Re: "Drach" Twardocha 15.12.14, 19:54
        Słuchałam fragmentu czytanego w radiowej "Trójce". Rzeczywiście akcja przeskakuje o kilkadziesiąt lat ze zdania na zdanie. Nawet czytanie przez dwoje aktorów nie zmniejszyło wrażenia chaosu.
        Miałam też w rękach egzemplarz drukowany i nie wyglądało to przyjaźnie dla czytelnika. Odpuszczę sobie, tyle jest książek do przeczytania.
        • stella25b Re: "Drach" Twardocha 15.12.14, 20:40
          www.publio.pl/szukaj.html?q=twardoch
          Na publio mozna pobrac fragment "Dracha" i przekonac sie samemu, czy warto siegac po te ksiazke, czy tez nie. Ja czytalam fragment, w ktorym akurat nie bylo "przeskakiwanek" w czasie, ale zato prawie caly tekst byl po slasku, z niemieckimi wstawkami. Dla mnie nie stanowilo to problemu, bo pochodze ze Slaska i gware znam, ale moge sobie wyobrazic, ze ktos, kto slaskiego nie zna, moze miec z tym tekstem problem.
          Mnie sie ten fragment bardzo podobal. Przeczatalam tez wywiad z Twardochem, obejrzalam z nim wywiad na Kulturze i ksiazke zamowilam. No i czekam.
          • yoyka Re: "Drach" Twardocha 20.12.14, 15:06
            No ja z Warszawy jestem i połowy nie załapałam :) I zgadzam sie, szkoda mi czasu skoro autor nie jest przyjazny ogólnopolskiemu czytelnikowi.
    • Gość: Magda Re: "Drach" Twardocha IP: *.164.255.93.awist.pl 22.12.14, 13:43
      Nie czytałam Dracha, ale zachęcona wywiadem z autorem i pełnymi zachwytu recenzjami w gazecie kupiłam kiedyś Morfinę. Nie da się tego czytać, nie rozumiem współczesnych tendencji - wszystko co się ukaże jest arcydziełem, a jeśli ma w sobie element bełkotliwej plugawości, jest arcydziełem na skalę światową. Autor sprawia wrażenie miłego chłopca, przyznaje się, że przy pisaniu potwornie się męczy - i tu jak ze śpiewaniem - odbiorca też się potwornie męczy.
      • jeepwdyzlu Re: "Drach" Twardocha 22.12.14, 16:06
        Nie da się tego czytać, nie rozumiem współczesnych tendencji - wszystko co się ukaże jest arcydziełem, a jeśli ma w sobie element bełkotliwej plugawości, jest arcydziełem na skalę światową.
        -----------
        Morfina jest plugawa?
        Bełkotliwa?

        Naprawdę?
        jeep
        • ninek04 Re: "Drach" Twardocha 23.12.14, 19:01
          Niestety, Morfina zmęczyła mnie trochę właśnie poprzez język, dający wrażenie narkotycznego transu,sposóp prowadzenia narracji,czasem zbyt odlotowy, odjechany.Z tego, co czytam Drach pisany jest podobnie, ale i tak przeczytam, za bardzo jestem ciekawa, żeby odpuścić.
          • agramax Re: "Drach" Twardocha 03.07.15, 16:10
            Długo zmagałam się z myślą czy zabrać się za Dracha, bo ani tematyka historii Śląska nie leży w kręgu moich większych zainteresowań, ani pisanie gwarą czy w języku niemieckim, którego w ogóle nie znam mnie nie pociągało, no i nie lubię też książek z ciągłym przeskakiwaniem akcji w czasie. Ale mimo wszystko zachęcona wcześniejszą Morfina i ciągle dość pochlebnymi recenzjami Dracha, sięgnęłam po książkę i nie żałuję. Przeskakiwanie w czasie jest fenomenalnie napisane i w ogóle nie stwarza wrażenia chaosu, mimo, że czasem co akapit to kontynuacja innej historii. Może trochę przeszkadza brak tłumaczenia z niemieckiego (gwarę daje się zrozumieć), ale nie wpływa znacząco na zrozumienie klimatu i przebiegu akcji. Pozycja jak najbardziej godna polecenia.
            • ninek04 Re: "Drach" Twardocha 03.07.15, 20:11
              Dla mnie Drach okazał się o wiele bardziej ważniejszą i ciekawszą lekturą niż Morfina.Czytając tamtą książkę, miałam wrażenie, że coś mi w niej nie gra, również pod względem językowym,w tej powieści, mimo przeplatania różnych języków, wszystko składało się w jedną całość. Bardzo mi się podobała.
    • firlefanz Re: "Drach" Twardocha 06.07.15, 22:56
      polecam!

      Drach nie jest aż tak świetny jak Morfina (która jest po prostu fenomenalna i zdecydowanie wśród najlepszych polskich książek jakie czytałam kiedykolwiek ), ale tez dobry.

      Lubię nielinearne narracji, ale uwazam, że nawet jeśli ktoś nie przepada to moim zdaniem nie utrudnia to w żaden sposób zrozumienia książki.

      Fragmentów w innych językach nie jest tak dużo i zwykle ze zdań przed i po jesteś w stanie domyślić się treści obcojęzycznego zdania.
      • jeepwdyzlu Re: "Drach" Twardocha 07.08.15, 15:35
        Podzielam opinię, że Morfina jest znacznie lepsza. Drach mnie rozczarował.. Pomijam skomplikowaną konstrukcję - główny mój zarzut to mało interesująca historia. Kolosalne dzieło dla nikogo. Szkoda. Obawiam się, że Autor uznał, że jest Wielkim Pisarzem - stąd porwał się na Wielkie Dzieło. I poległ. Panie Szymonie! Jest kilku równie zdolnych, ale rzetelniejszych. Rzemieślniczo znakomitych. Tylko Żulczyka i Witkowskiego wymienię.. A jest jeszcze kilka innnych osób...
        No cóż - wpadki się zdarzają. Ważne, żeby wyciągać wnioski. Nawet zza kierownicy mercedesa. Dalej Pan pie... Polskę?
        jeep
    • wlad1444 Re: "Drach" Twardocha 11.08.15, 15:11
      Przeczytałem Wieczny Grunwald, Morfinę i Dracha i te starsze tj. Zabawy z bronią i tę książkę o modzie, nie pamiętam tytułu.
      Jeśli autor nie tłumaczy w odnośnikach obcojęzycznych tekstów, to i tak obok jest ich opis.
      Zatem to nie przeszkadzało mi.

      Najlepiej czytało mi się Morfinę. Zrobiłem to prawie jednym cięgiem, bo kilka dni.
      A lubię czytać kilka książek na raz. Równolegle była Tokarczuk z "Pługiem" i S. Hawking.
      "Morfina" wygrała można powiedzieć.
      Traktuję tę książkę jako powieść łotrzykowską, przygody zagubionego młodego człowieka w ciekawych czasach. Za dużo tam bełkotu miejscami ale w końcu bohater jest czasem na haju a jak nie, to umysł ma nieco zrypany na trzeźwo też.
      W dyskuscji z kolegami jeden rzucił takie zdanie, co ten Twardoch bierze, że ma takie odloty.
      Pewnie nie musi brać, to pisarz z fantazją.

      Co do konkurencji, to "Prowadź swój pług" Tokarczuk potraktowałem jak kryminał, całkiem fajnie napisany, niespodziewane zakończenie jak u Hitchcocka. Język Tokarczuk jest piękny, poetycki. Twardochowi tu brakuje sporo. Z to Twardoch zna się na broni samochodach, winach, butach i innych bzdurkach.
      Co kto lubi.

      • Gość: Slazaczka Re: "Drach" Twardocha IP: *.cust.bredband2.com 11.08.15, 23:08
        Sposrod tych trzech wymienionych pozycji (Morfina, Wieczny Grunwald i Drach) to dla mnie wlasnie Drach zajmuje najwyzsze miejsce na podium. Moze dlatego, ze nie jest tak psychodeliczna, jak pozostale powiesci, ale chyba przede wszystkim dlatego, ze przywoluje miejsca i klimaty z autentycznego zycia na Gornym Slasku. Te dialogi, jezyk brzmia mi w uszach, miod na moje serce.
        Dla nie-Slazakow to moze byc powiesc w znacznej mierze niezrozumiala, zwlaszcza pod wzgledem jezykowym. Dla mnie literatura Twardocha jest taka "miesista", dosadna, ale pod ta pozorna skorupa szorstkosci kryje sie wrazliwy obserwator wrazliwy czlowiek, ktoremu nie jest wszystko jedno i ktoremu zalezy.
        I za to uwielbiam Twardocha.
        I tacy sa wlasnie Slazacy.

        Poniewaz "Drach" jest tak mocno usadowiony w istniejacych realnych miejscach, jest dla Gornoslazakow tym samym, czym np. literatura Pawla Huelle dla gdanszczan czy Krajewski dla wroclawian .
        • spinoff Re: "Drach" Twardocha 11.08.15, 23:20
          Czym jest Drach dla Ślązaków?
        • wlad1444 Re: "Drach" Twardocha 12.08.15, 11:23
          Nie zgodzę się ze @Slązaczką. Twardoch ma w d...e zarówno Polaków, Niemców jak i Ślązaków.
          Stronica 234 "Drach": "Może gdyby wychował się pod wpływem śląskiego ojca, jak inni, to przesiąkłby tą miałką śląską rzetelnością, która ceni tylko konkret, wymierność, pracę fizyczną, posłuszeństwo, pokorę, asekuranctwo w tym, co spontaniczne, połączone z tępą odwagą skupioną na obowiązku. Wyrastają z tego mężczyźni zacięci, pracowici, o nielichej inteligencji technicznej, przyziemni, spolegliwi i konkretni. Gardzący siedzącymi w szynku ôżyrokami, chadzający do kościoła tytułem społecznego zobowiązania, acz nie przepadający za far?rzym, kobiety traktujący bez afektu i bez pogardy. Ludzie porządku. Pozbawieni aspiracji i niezwykłych przygód. Idealne jednostki sterujące maszynami, precyzyjni tokarze i frezerzy, kowale młotów parowych, operatorzy podziemnych kombajnów marki Alpine..."
          • Gość: Slazaczka Re: "Drach" Twardocha IP: 193.181.154.* 12.08.15, 12:20
            Czytamy ten sam tekst i widzimy zupelnie cos innego.
            Bo ja w tym tekscie nie czuje nienawisci czy "wdupiemania" Slazakow. Wprost przeciwnie.
            Widze wlasnie potwierdzenie mojej tezy, ze Twardochowi Slask i slaskosc nie sa obojetne. Ze moze pewne rzeczy go draznia, irytuja, ale sa wpisane w slaska tradycje, mentalnosc i bagaz "genetyczny". Rowniez Twardocha. Rowniez moj.
            • wlad1444 Re: "Drach" Twardocha 12.08.15, 12:56
              Najczęściej powtarzanym zdaniem w "Drachu" jest ?nie ma żadnego znaczenia?.
              Nic nie ma znaczenia, ani smok Drach, ani Ziemia, ani ludzie, ani sarny w Pilchowicach.
              Szczepan Twardoch nie jest miłośnikiem Śląska. To raczej kosmopolita, teraz to twarz niemieckiego przecież Mercedesa. Ale on pisze po polsku. Pisze w Berlinie i w Pilchowicach i jeszcze gdzieś tam.
              Nie pisze po niemiecku, ani nie gwarą śląską (poza wstawkami gdzie to potrzebne). W "Grunwaldzie" pisze często jakimś staropolskim językiem, chyba zmyślonym nieco.
              Dla mnie to pisarz wybitny, ale czy dobry? A filozofia nihilistyczna, przeszedł nawet Nitschego.
              Twardocha widziano kiedyś jako prawicowego Ślązaka, katolika, ale to nie on.

              • Gość: Slazaczka Re: "Drach" Twardocha IP: *.cust.bredband2.com 12.08.15, 20:16
                Czy Twardoch jest milosnikiem Slaska? Dla mnie to tez nie ma zadnego znaczenia ;-)


                • wlad1444 Re: "Drach" Twardocha 12.08.15, 20:44
                  Gość portalu: Slazaczka napisał(a):

                  > Czy Twardoch jest milosnikiem Slaska? Dla mnie to tez nie ma zadnego znaczenia
                  > ;-)

                  Dobra riposta. Jeden zero dla Ciebie. ;)
                  "Nic nie ma żadnego znaczenia, wasze losy, ich losy, czyjekolwiek losy".
                  Nie ma znaczenia czy ktoś coś pisze i czy ktoś to czyta i czy o tym dyskutuje. ;P
                  Niestety dla pisarza nie ma znaczenia nawet miłość, bo jest tylko biologiczna. A z tym się jakoś nie mogę zgodzić.
              • spinoff Re: "Drach" Twardocha 13.08.15, 23:29
                Nihilizm jest sexy! Dopiero w pewnym wieku zaczyna uchodzić za zgorzknienie.
                Ponury i chmurny, acz w miarę jeszcze młody nihilista, co rusz trafia na panny, które chętnie wskażą mu sens.
    • ssssen Re: "Drach" Twardocha 14.11.18, 14:50
      Odkupuje temat po 3 latach. Właśnie skończyłem czytać "Dracha".
      Treść - wciąga jak dobry thriller, ale forma - toż to czystej wody grafomania! Twardoch to przemądrzały kabotyn (na czym to on się nie zna, chyba tylko na chirurgii mózgu...). Dobre czytadło i tyle, nie doszukujcie się w "Drachu" głębi - to taki Coelho dla "wykształciuchów".
      • apersona Re: "Drach" Twardocha 16.11.18, 20:21
        Drach to dobra lektura teraz gdy mija stulecie lat po zakończeniu I wojny tam ten kilkuletni zamęt pokazany jest z punktu widzenia zwykłych ludzi. Plus późniejsze reperkusje aż po II wojnę. Plus trochę chwytliwych wątków jak skandale seksualne burżuazji. Plus gęsto od prawdziwych miejsc, budynków, lokalnych wydarzeń, nazwisk wplecionych w akcję. Dobrze że na okładce jest mapa rejonu, szkoda że nie ma przypisów historycznych.
    • ivonna_g Re: "Drach" Twardocha 18.11.18, 15:25
      Powiedziałabym tak - da się czytać, ale stanowczo przereklamowany
    • ev.ewelina2 Re: "Drach" Twardocha 12.12.18, 12:51
      Jak dla mnie to trochę medialnego szumu wokół tej książki. Liczyłam na coś lepszego ;p
      • ev.ewelina2 Re: "Drach" Twardocha 12.12.18, 12:52
        * trochę za dużo medialnego szumu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka