Gość: Kate IP: *.chello.pl 08.04.02, 17:12 Kto choć raz przeczytał książki K.Siesickiej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: roseanne Re: KRYSTYNA SIESICKA IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 20:26 czy dobrze kojarze "zapalka na zakrecie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: KRYSTYNA SIESICKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 23:07 Dobrze. Ja, poza 'Zapalką" (raz, dawno i bez zachwytów) czytałam jeszcze Fotoplastikon, który- mimo obecnie rażących mnie wtrętów ideologicznych- bardzo lubię do dziś. A w ogóle to ciekawy temat- jaka była literatura dziewczęca Waszej młodości- bo ja np. ultraklasycznie chowałam się na "Aniach", "Emilkach", "Polyannach", "Małych księżniczkach" itp. ramotach (choć częściowo bardzo wdzięcznych- vide Ania), natomiast niemal całkowicie ominela mnie tzw. literatura młodzieżowa, a więc Siesicka właśnie, Ożogowska, Jurgielewiczowa, Rolleczek, nie mówiąc już o Musierowicz, której do dziś, a zbliżam się do cwierćwiecza, nie przeczytałam ani zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
spacja Re: KRYSTYNA SIESICKA 09.04.02, 09:48 Gość portalu: ula napisał(a): > Dobrze. Ja, poza 'Zapalką" (raz, dawno i bez zachwytów) czytałam jeszcze > Fotoplastikon, który- mimo obecnie rażących mnie wtrętów ideologicznych- bardzo > > lubię do dziś. A w ogóle to ciekawy temat- jaka była literatura dziewczęca > Waszej młodości- bo ja np. ultraklasycznie chowałam się na "Aniach", > "Emilkach", "Polyannach", "Małych księżniczkach" itp. ramotach (choć częściowo > bardzo wdzięcznych- vide Ania), natomiast niemal całkowicie ominela mnie tzw. > literatura młodzieżowa, a więc Siesicka właśnie, Ożogowska, Jurgielewiczowa, > Rolleczek, nie mówiąc już o Musierowicz, której do dziś, a zbliżam się do > cwierćwiecza, nie przeczytałam ani zdania. Ja na okraglo czytalam "Pana Samochodzika", "Dzika Mrowka", "Tajemniece zielonej pieczeci" i tym podobne. No i Mikolajki! Siesicka tez czytalam, ale jakos mnie nie zafascynowala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: KRYSTYNA SIESICKA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 10:38 pamiętam, że sie rozczulałam nad "jeziorem osobliwosci" czytajac je x razy. Mialam jeszcze taki zbior opowiadan dwoch autorek (jedna pamietam-niejaka Laura Bakalarska) - infantylne te dziełka były niemożebnie, nie pamietam, czy to wtedy dostrzegalam : ) Za to nigdy nie lubilam Lucy Maud Montgomery. Musierowicz niewiele czytalam, najlepiej wspominam "Brulion Bebe B.". Wczesniejsze lata szczeniece zeszly mi naczytaniu o Indianach, rozbójnikach i innych krwawych postaciach. Ewentualnie przeplatalam to Niziurskim i Ożogowską. Ale "pana Samochodzika" czytalam tylko jednego (o templariuszach). Uwielbialam "3 Muszkieterow", "jezdzca bez glowy" (ale nie w tej wersji na podstawie ktorej zrobiono film) i inna "chlopieca" literature. A potem mnie wzielo na te babskie czytadla w stylu Siesickiej ; )) Ktora zreszta stoi u mnie na polce do dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: KRYSTYNA SIESICKA 09.04.02, 18:53 Kate napisał(a): > Kto choć raz przeczytał książki K. Siesickiej? a czytalam swego czasu, czytalam ;o) i wcale sie tego nie wstydze ;oP przeczytalam wszystko tej autorki, co wtedy mozna bylo znalezc w bibliotekach wtedy (mam notatki, hehe) wydaly mi sie: --> swietne: "czas abrahama", "zapalka na zakrecie", "zapach rumianku", "przez dziurke od klucza" --> sliczne: "beethoven i dzinsy" --> fajne: "jezioro osobliwosci", "miedzy pierwsza a kwietniem" oraz wszystkie ksiazki z serii "portrety" --> takie sobie: pozostale ;oP czytalam takze: musierowiczowa, rodziewczowne, zajacowne, ziolkowska, snopkiewicz, burnett'a, bahdaja, borskiego, chmielewska, domagalika, kowalewskiego, minkowskiego, paukszte, dankowska, nowacka, tomaszewska, fleszerowa-muskat, sokolowicz- olbrychska, jane austen, jurgielewiczowa, jackiewiczowa, platowne, oraz obu dumas'ow, ozogowska, makuszynskiego, niziurskiego, lopatkowa, korczaka i wielu innych autorow kiedys "polykalam" ksiazki ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
veronique11 Re: KRYSTYNA SIESICKA 10.04.02, 16:59 Jeśli chodzi o Małgorzatę Musierowicz..nie wiem czy wiecie , ale większość z postaci jej książek sa podobno wzięte z " życia " czyli istnieją naprawdę. Kiedyś w jakimś wywiadzie czytałam że , jedna postać ( chyba Robrojek o ile dobrze pamiętam) pojawił się po tym ,jak jakiś wielbiciel jej utworów bardzo ją prosił, żeby umieściła jego postać w książce . Był chyba bardzo chory i napisał że jest to jego wielkie marzenie... No i się spełniło .. Mnie jej ksiązki dały wiele radości ...gorąco polecam Veronique Odpowiedz Link Zgłoś
pletwa3 Re: KRYSTYNA SIESICKA 12.04.02, 15:09 czarodziejka napisał(a): > czytalam takze: > musierowiczowa, rodziewczowne, zajacowne, ziolkowska, snopkiewicz, burnett'a, > bahdaja, borskiego, chmielewska, domagalika, kowalewskiego, minkowskiego, > paukszte, dankowska, nowacka, tomaszewska, fleszerowa-muskat, sokolowicz- > olbrychska, jane austen, jurgielewiczowa, jackiewiczowa, platowne, > oraz obu dumas'ow, ozogowska, makuszynskiego, niziurskiego, lopatkowa, korczaka > i wielu innych autorow > > kiedys "polykalam" ksiazki ;o) Oj, Czarodziejko - przypomniałaś mi szczenięce lata tą listą!! Czytałam wszystkich tych autorów i nieraz mam ochotę wrócić doniektórych książek, np. Jackiewiczowej ("Tancerze") albo Platówny ("Skok przez skórę") albo Ziółkowskiej ("Busola serca")... Nawet kiedyś szukałam tych, które miałam na własność,u moich rodziców, ale okazało się, że przez lata gdzieś "wyszły"... Niektóre mają wznowienia i je można nabyć - kupuję mojej córce, też jej się podobają. Chyba (oprócz Musierowicz) nie ma obecnie tylu fajnych autorów, piszących dla młodzieży, jaka szkoda.... Pozdrowienia, Płetwa Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: do pletwy3 12.04.02, 21:05 pletwa3 napisał(a): > Oj, Czarodziejko - przypomniałaś mi szczenięce lata tą listą!! Czytałam > wszystkich tych autorów > Chyba (oprócz Musierowicz) nie ma obecnie tylu fajnych autorów, piszących dla > młodzieży, jaka szkoda.... niektrzy nadal pisza (nowe rzeczy), ale ja juz jakby nieco wyroslam, wiec sie nie orientuje w tych tytulach zauwaz jak duzo facetow wsrod tych autorow, ktorych wymienilam - kiedys nie zwrocilam na to uwagi, a teraz uwazam to za pewnego rodzaju ciekawostke pzdrwm ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa Re: KRYSTYNA SIESICKA 10.04.02, 03:47 Owszem... i naprawde sie w nich zaczytywalam. Moje ulubione (wtedy) ksiazki Siesickiej to "Zapalka na zakrecie " i "Jezioro osobliwosci". A i male portrety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: KRYSTYNA SIESICKA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 13:42 U Siesickiej (czytałam sporo) strasznie mnie irytowało, że jej postacie bezustannie rozmawiają wykrzyknikami :-) Przyjrzyjcie się - co drugie zdanie w dialogach zakończone jest wykrzyknikiem, nawet jeśli świetnie obyłoby sie bez niego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A27 Re: KRYSTYNA SIESICKA IP: *.proxy.aol.com 21.04.02, 04:51 Moja ulubiona to "zapach rumianku". Czytalam tez "Fotoplastykon" i "Katarzyne", ktore mi sie dosyc podobaly. Inne male portrety tez byly niezly. "Bethoven i jeansy" - tak sobie. "Moja droga Aleksandro" - mnie zdolowala ale podobala sie. "Falbanki" - mnie wkurzyly z ta Tamara modelka. Po jakiego grzyba wprowadzac modelke jezdzaca cinquecento. Jeszcze byla inna ksiazka o podobnym do "Falbanek" tytule. Lepsza niz "Falbanki" i tam tez sie przewijala Tamara- modelka, ale na szczescie rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: KRYSTYNA SIESICKA 22.04.02, 00:47 A27 napisał(a): > "Falbanki" - mnie wkurzyly łoo, nie znam tego ;o( czy to cos nowego? Odpowiedz Link Zgłoś