Dodaj do ulubionych

Postać kobieca

IP: *.katowice.vectranet.pl 03.11.15, 22:12
Ostatnio doszłam do wniosku, że w zasadzie nie pamiętam (bądź nie ma takich) postaci kobiecych, których losy by mnie zainteresowały i poruszyły, które bym polubiła. Niestety, ale w większości bohaterki książek budzą moja antypatię, irytują mnie ( np. Dominique - "Źródło"; matka "Półbrata", partnerka bohatera "Wyznaję", hrabina "Głosy Pamano"). Głównie sympatyzuję z Panami ("Jaśnie Pan", bohaterowie Murakamiego, główna postać z "Lotu nad kukułczym gniazdem", Yossarian "Paragraf 22", bohaterowie Zafona, bohaterowie z "Zielonej mili"). No wyjątek to skaut z "Zabić drozda" (ale nie wiem czy to się liczy, bo to dziecko).
Polećcie mi proszę książkę, w której główna postacią (lub jedną z ważniejszych) jest kobieta, która nie drażni, nie irytuje a jej życie, przygoda, los są ciekawe, intrygujące.
Dla ułatwienia dodam, że nie cierpię "literatury kobiecej", najlepiej jakby w książce nie było wątku miłosnego (a jeśli już musi być, to poboczny), nic o wielkiej miłości i poświeceniu dla dzieci, żadnej korporacji, młodych gniewnych ani myszek z prowincji.
Bardzo bym chciała uwolnić się od stereotypu (mojego własnego), że jak pisze się o kobiecie to głównie w kontekście romansu (oh, oh on muskularny brunet, ona blondynka z wydatnymi ustami, najczęściej chimeryczna).
Pomożecie?
Dzięki!
Obserwuj wątek
    • staua Re: Postać kobieca 04.11.15, 01:50
      Moje propozycje (bardzo różne, może choć jedna dopasuje się do twoich wymagań, to książki o kobietach, które czytałam w ciągu osttaniego roku i podobały mi się):

      "Olive Kitteridge" Elizabeth Strout (najlepsza książka, jaką czytałam w 2014, podobno film też jest dobry)

      "Adult Onset" (i generalnie książki Ann-Marie MacDonald, wszystkie są o kobietach).

      "Stulecie" Herbjorg Wassmo (jak nie znasz, to polecam także "Księgę Diny")

      "Lila" Marilynne Robinson (to ostatnia część cyklu o Gilead i chyba najlepiej jest czytać od początku - pierwsza część, nagradzana "Gilead" jest według mnie najgorsza - ale ponieważ "Lila" jest o kobiecie najbardziej, więc tę tutaj polecam).

      "The Days of Abandonment" Elena Ferrante (hm, ta może Ci się nie spodobać, bo jest wątek porzucenia).

      "Zamknięte drzwi" Magda Szabo (rewelacja)

      Rabih Alameddine "The Unnecessary Woman"

      Przyznaję też, że bardzo podobają mi się postaci kobiece z sagi o Wikingach Cherezińskiej.

      To tak na początek.
      • Gość: lolafasola Re: Postać kobieca IP: *.katowice.vectranet.pl 04.11.15, 19:28
        Bardzo dziękuje Ci za odpowiedź, zaraz poczytam recenzje i coś sobie na początek wybiorę.
    • zbyfauch Nieno, a Lisbeth Salander 05.11.15, 07:28
      albo Alina Gregoriev?
      No i Najjaśniejsza Panienka!. ;)
      • Gość: lolafasola Re: Nieno, a Lisbeth Salander IP: *.katowice.vectranet.pl 05.11.15, 19:52
        Lisbeth Salander to z książek Stiega Larssona, już oglądałam film a nie lubię najpierw oglądać a potem czytać. Tak, że na razie odpuszczę.
        Alina Gregoriev to nie wiem kto to jest? Podpowiesz?
        • zbyfauch Alina Gregoriev 05.11.15, 20:43
          Niewidoma masażystka, bohaterka "Kolekcjonera Oczu" i "Pasjonata Oczu".
          lubimyczytac.pl/autor/15935/sebastian-fitzek
    • zona_mi Niewiele rzeczy tak mnie irytuje 05.11.15, 19:31
      jak stereotyp:
      literatura kobieca = romans.
      Jakby nie było dobrych obyczajowych, historycznych, psychologicznych pisanych przez kobiety, dla kobiet, o kobietach, ale nie pierdoły w rodzaju, o którym piszesz.
      Przyjrzyj się liście nominowanych i nagrodzonych z ostatniego FLK, nie znajdziesz tam złych książek:
      flk.siedlce.pl/
      Poczytaj Zyskowską-Ignaciak, Fryczkowską, Wardę, Jeromin-Gałuszkę, Grabowską, Noszczyńską.

      Uwolnij się od stereotypów.
      • Gość: lolafasola Re: Niewiele rzeczy tak mnie irytuje IP: *.katowice.vectranet.pl 05.11.15, 20:16
        Dziękuję za propozycję, na pewno skorzystam.
        Ja zdaję sobie sprawę z tego, że to stereotyp, dlatego postanowiłam przekonać się, że tak nie jest. Jednak nawet tu, na forach gazety czytając np. mamrotek wydawniczy, bardzo często autorki piszą o sobie mniej więcej tak "piszę literaturę kobiecą, takie babskie czytadła, coś dla kobiet i o kobietach" , następnie pojawia się fragment do oceny typu : wpadli na siebie przypadkowo na schodach i nagle piorun ich poraził.
        Czytałam też wątek o "Domu nad rozlewiskiem", gdzie zacięcie broniono tej książki, jako książki o kobiecie, dla kobiet, takiej, która rzekomo odpowiada naszym gustom, takiej o życiu. Kobiety podobno utożsamiają się z bohaterką.
        Gdziekolwiek nie natrafię na hasło "literatura kobieca", "babskie czytadło" to pozycje przypisywane do tej kategorii to szmirowate romansidła. W tych książkach nie ma żadnego pomysłu, autor, aby to napisać nie musi mieć żadnej konkretnej wiedzy w żadnym temacie, nic nie można się z tych książek nauczyć, nie niosą żadnego przesłania.
        (Ale wnioskuje to tylko po fragmentach, bo szczerze mówiąc nie przeczytałam nigdy całego romansidła i może się mylę :-).
        • zona_mi Re: Niewiele rzeczy tak mnie irytuje 05.11.15, 20:42
          Rozumiem.
          Właśnie by łamać ten stereotyp, powstał festiwal w Siedlcach - literatura popularna może być dobrze napisana, skonstruowana, zredagowana i takie książki są tam promowane, nagradzane.

          Szmiry zdarzają się w każdym gatunku, a ponieważ wydaje coraz więcej osób, czasem mam wrażenie, że więcej pisze, niż czyta, można wydawać samodzielnie, nikt nie panuje nad jakością tekstów, łatwo trafić na złą prozę, mimo obecności dobrej. W zalewie tytułów wydawanych rocznie można przeoczyć wiele dobrych książek, trafiając na (promowane!) kiepskie.

          > często autorki piszą o sobie mniej więcej tak "piszę literaturę kobiecą, takie babskie czytadła, coś dla kobiet i o kobietach" , następnie pojawia się fragment do oceny typu : wpadli na siebie przypadkowo na schodach i nagle piorun ich poraził.

          Prawda, jest tego syfu pełno, nie tylko u selfów, ale i w markowych (niegdyś) wydawnictwach.
          Nie dajmy się, szukajmy dobrych! :)

          W weekend macie na Śląsku targi, może trafi się spotkanie z ciekawym autorem, warto czasem posłuchać, poprzyglądać się, dopiero potem na spokojnie wybrać (lub nie) coś do czytania.
        • Gość: Saskia Re: Niewiele rzeczy tak mnie irytuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.15, 17:13
          Można się nauczyć sporo, jeżeli się dobiera dobrze. Romanse historyczne pozwalają np. opanować całkiem nieźle układ sił, sytuacje polityczną i stosunki społeczne w danych wiekach (podkreślam, dobrze dobrane, a nie pisane przez osoby które wymyślają realia epoki). Poza tym, można zdobyć też niezłą znajomość różnych mitologii.
        • vanhibheru Re: Niewiele rzeczy tak mnie irytuje 03.12.15, 09:02
          spróbujcie fantastyki: Milena Wójtowicz zawsze pisze o kobietach. wszystkie jej bohaterki budzą sympatię, żadna nie jest wydmuszką i romans nigdy nie jest głównym tematem.
    • zona_mi Lolafasola - dziś o 22.30 na żywo 06.11.15, 11:36
      w Polskim Radiu Białystok możesz posłuchać, jak widzą i oceniają literaturę kobiet pomysłodawczynie i organizatorki FLK:
      www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/128293
    • donatta Re: Postać kobieca 06.11.15, 13:30
      Dla mnie świetną bohaterką jest Nombeko z Analfabetki, która potrafiła liczyć Jonasa Jonassona oraz Pratchettowska Tiffany. I pozostałe wiedźmy również.
    • Gość: MagdaMara Re: Postać kobieca IP: *.dynamic.chello.pl 07.11.15, 17:14
      "Czarne skrzydła" wiele ciekawych, kobiecych postaci ale delikatne wątki romansowe też się przejawiają, jak to w życiu. "Księga Diny" moja ukochana chociaż tam wątek romansowy jest dosyć determinujący zdarzenia. I druga ukochana "Cudowne dzieci"Jacobsena - portret kobiety, matki. Książki Majgull Axelsson w zasadzie same kobiety pokiereszowane przez los.
    • 5000lib Re: Postać kobieca 02.12.15, 19:51
      To może warto zainteresować się historią? Tą mniej znaną np Hildegardą albo Świętosławą? Historia jest ciekawa, ale ponieważ spisują ją przez wieki mężczyźni, to portretują przede wszystkim siebie, warto trochę poszperać.
      • zadrze Re: Postać kobieca 02.12.15, 20:37
        Trafny wybór - Rowling, Czyja jest moja żona - Worcell
    • zebra_no Re: Postać kobieca 02.12.15, 20:33
      Powieść (dwutomowa) o interesującej kobiecie: "Krystyna córka Lavransa" Sigrid Undset (noblistka). Kostium historyczny (średniowiecze, Norwegia), ale istotne jest w powieści uniwersalne pytanie o tożsamość kobiety.
    • Gość: zupełnie absolutny Re: Postać kobieca IP: *.kwidzyn.vectranet.pl 02.12.15, 21:32
      Ja proponuję Dzienny Patrol Siergieja Łukjanienko, chociaż globalnie lepiej zacząć od Nocnego Patrolu, ale to właśnie w dziennym jest tak fajnie nakreślona postać Alicji. To trochę dla niektórych "dziwna" literatura, ale poza tą "dziwnością" jest w niej dużo fajnych, ludzkich relacji.
    • galene_ra Re: Postać kobieca 02.12.15, 21:52
      Kryminalne:
      Dolores Claiborne King
      Pelagia i biały buldog Akunin
      Prowadź swój pług przez kości umarłych Tokarczuk

      Obyczajowe:
      Ukryte godziny Delphine De Vigan
      Zbójecka narzeczona Atwood; w ogóle cała Atwood.

      Fantastyka:
      Cykl o wiedźmach Pratchetta
      • yuraathor Re: Postać kobieca 02.12.15, 22:34
        Ayla z trzech pierwszych powieści z cyklu ''Dzieci ziemi'' JM Auel
        następne trzy to kicha napisana na siłę, bez pomysłu
    • malczik81 Re: Postać kobieca 02.12.15, 23:17
      "Królowa południa" A. Perez - Reverte;
      "Wszystkie wojny Lary" W. Jagielski
      "Chustka"

      Tyle na szybko pamiętam. Kolejność - od 'najlżejszej'.
    • tfurczyni Re: Postać kobieca 02.12.15, 23:22
      Oczywiście, że Lisbeth Salander. I prosze bardzo miło o nie wytykanie mi jej wad. Kocha się pomimo wad. A ja jestem ciężko zakochana w LS, mimo nie tej orientacji. Chyba tylko dla niej mogłabym rozważyć zmianę. Orientacji rzecz jasna. Poza tym - czekam z wypiętą klatą i gotowa do darcia szlafroka - Scarlett O'Hara ("nie była piękna, lecz mężczyźni [...] zadurzeni w niej rzadko zdawali sobie z tego sprawę"). Nie znoszę babusa. Organicznie. Lałabym kijem i kopała w zad. Ale chciałabym mieć taką siostrę, jako żywo! I bardzo mnie ciekawiłyby jej dalsze losy. Sequelu Ripleyowej nie wliczam, bo to groteska jakaś.
      Miss Sugar ze "Szkarłatnego płatka" też jest niezła. Głupawa i naiwna miejscami, ale to też wiarygodne, w tamtych czasach trudno wyobrazić sobie świadomą dzisiejszej psychologii emancypantkę. I dużo innych pań jeszcze też. Nie cierpię na braki w tej dziedzinie. Raczej na panów mam niedobór. Buziaczki dla czytających in toto.
    • marcin93 Re: Postać kobieca 03.12.15, 09:39
      Lisa "Dzieci z Bullerbyn"
    • hadron9 Re: Postać kobieca 03.12.15, 11:06
      W literaturze fantasy jest sporo fajnych kobiet. Przychylam się do ?Patrolu?, proponuje serię o Dorze Wilk Anety Jadowskiej. Dobrze się czyta, wartka akcja, miłości tylko trochę :)
      • Gość: tubi Re: Postać kobieca IP: 80.50.230.* 03.12.15, 13:26
        Też polecam! (oczywiście, jak ktoś lubi fantastykę)
        A od siebie dorzucę: Kira Izmajłowa "Mag niezależny Flossia Naren."
    • Gość: ma_ra Re: Postać kobieca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.12.15, 17:50
      "Czerwony parasol" Jurij Jakow. Jeśli chcesz nietypowe podejście do kobiecej postaci. Od razu uprzedzam, że to książka sensacyjna (akurat takie też lubię:-). Autor zupełnie mi nie znany. Trafiłam przez przypadek jak grzebałam w sieci za nowościami. Z początku nic nie wskazuje, że główna postacią będzie kobieta, a właściwie młoda dziewczyna. Mogę polecić z czystym sumieniem bo historia naprawdę wciąga, a autor wydaje mi się dobrze zna kobiety. Pokazał w bardzo spójny i wiarygodny sposób ( może autor jest jakimś psychologiem?) przeskok w dorosłość. Trochę "romansu" tam jest, ale fajnie podany, bez lukru i odętych usteczek. Bohaterka to takie dziewczę, które z jednej strony jest niewiniątkiem, a z drugiej, po buzi przyłożyć potrafi. I ma rozum, a facetami "obraca" jak chce. czyli nic tam ze stereotypowych blondasków do bólu uległych, wsłuchujących się w głos włochatych supersamców:-) Ogólnie podejrzewam, ze autor jest wielbicielem "Piątego elementu" Bessona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka