Dodaj do ulubionych

wygląd książek

01.10.04, 14:17
Pytacie o ilość książek i o jakość. A ja pytam o szatę zewnętrzną, którą
najbardziej lubicie.
Ja np. lubie duże litery. Wolę żeby książka byłą dwa razy grubsza, niż żeby
miałą małe litery.
Nie lubię książek wydawanych przez ZNAK, denerwuje mnie ich format, papier i
udziwienia w szacie graficznej.
Najbardziej lubię książki drukowane na białym cienkim papierze i w miękkiej
okładce.
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: wygląd książek 01.10.04, 14:18
      no i musi być szyta, a nie klejona
      • madziuszek Re: wygląd książek 01.10.04, 14:27
        A ja uwielbiam biały papier, nie tam jakiś zżółkły - ubóstwiam zapach
        nowości... Mmm... Co do okładki, preferuję, oczywiście, twardą - jest sztywna,
        więc można odwalać podczas czytania przeróżne kombinacje w najróżniejszych
        pozycjach. Co do wielkości czcionki, tudzież marginesów - optymalna, czyli nie
        za duża, nie za mała.
        • madziuszek Re: wygląd książek 01.10.04, 14:34
          Aha, zapomniałabym, obowiązkowo - książka winna być szyta...
          • klymenystra Re: wygląd książek 01.10.04, 14:47
            ja kocham zapach starych ksiazek, szczegolnie z serii czytelnika z nike... i
            tomiszcza z antykwariatow... mrr
            • staua Re: wygląd książek 01.10.04, 15:29
              A mnie bardzo sie podoba wyglad serii Pasaze z wydawnictwa Slowo/Obraz
              Terytoria. Szyte, twarde, granatowe okladki, kremowe kartki i zdjecia wklejane
              na osobnych stronach, cos pieknego.
              • Gość: Myszor Re: wygląd książek IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 01.10.04, 15:37
                Ksiażka musi być szyta (nienawidzę, jak mi się wszystko rozłazi), najlepiej w
                twardej oprawie, druk w sam raz (nie maczek taki, ze z mikroskopem trzeba
                czytać), bapier biały. Jeśli jednak dostaję w łapy starą ksiązkę to moje
                upodobania zmieniają się o 180 stopni. W starych książkach lubię wyświechtane
                kartki i pożółkłe kartki :)
                • mamalgosia Re: wygląd książek 01.10.04, 19:23
                  podpisuję się pod wypowiedzią Myszora
                • Gość: jamto Re: wygląd książek IP: *.itpp.pl 06.10.04, 13:06
                  taak lubie takie grube żółte kartki w książkach z biblioteki, a najfajniej jak
                  znajduje się jakieś zakładki, karteczki poprzednich czytelników.
              • Gość: lulu uhum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 20:27
                Pasaże - mój ideał książki. Zmysłowa przyjemność. Szkoda, że tak rzadka.
            • mamalgosia nike 01.10.04, 19:22
              w/g mnie ta seria w ogóle nie pachnie
              • klymenystra Re: nike 01.10.04, 23:15
                mowimy o tych samych starych ksiazeczkach, z ktorych co jedna to piekniejsza?

                MI pachna
                • mamalgosia Re: nike 03.10.04, 10:45
                  chyba o tych samych. Chociaż wszystkie nike mojej mamy strasznie poplamione:)
    • Gość: Daniel Re: wygląd książek IP: *.piotrkow.net.pl 01.10.04, 18:04
      Ja teŻ lubię duże bukwy :) co się męczyć, w końcu i tak w okularach czytam :)

      Zasadniczo "udziwnienia" w szacie graficznej mi nie przeszkadzają, choć pewne
      mogą utrudniać/uniemożliwiać czytanie osobom o słabszym wzroku - jeśli jesteśmy
      przy ZNAKU, to np. "Piotr" J. Olczak-Ronikier - o Skrzyneckim - mój tata nie
      dał rady czytać przez to, że czarny druk jest na ciemnym (beżowym czy
      fioletowym) tle. Ogólnie szata graficzna była ciekawa, ale książka musi być nie
      tylko ładna wizualnie, ale i możliwa do czytania dla każdego bez względu na
      wady wzroku. Za to "W ogrodzie pamięci" wydane fajnie.
      Tak więc ZNAKU się nie czepiam (mają spore zasługi dla naszej kultury), zresztą
      nie czepiam się też MUZY, która wydała trochę fajnych rzeczy, a stosunek do
      Czarzastego i G3W to już inna opereta ;)

      Jeśli chodzi o papier - nie lubię książek "obślimaczałych" (czytanych przedtem
      przez niechlujów - dziury wypalone papierosem, plamy od zupy:( - po prostu
      książek tak zapaskudzonych nie pożyczam i nie czytam (mogłoby to stwarzać pewne
      ryzyko dla zdrowia).

      Lubię, jak książka jest w dobrym stanie, może być w miękkiej okładce (jeśli się
      nie rozlatuje), może w twardej.

      Nie lubię dekadenckiej poligrafii schyłkowego PRL-u, czyli powieści z lat 80.
      drukowanych na bylejakim papierze, dziś (raptem po 20 latach) pociemniałym,
      raczej poszarzałym niż pożółkłym, gdzie druk z kolei nie był czarny, lecz w
      gruncie rzeczy szary ("są różne odcienie szarości - od czerni do białości",
      Kazik jak sądzę;)). Zdecydowanie teraz takiego niechlujstwa nie widuję.


      POzdrawiam :)
      • Gość: Myszor Re: wygląd książek IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 01.10.04, 19:05
        Tak, Kazik :)
        O właśnie, o tym nie wpomniałam! Nienawidzę wytłuszczonych stron, popisanych
        przez dzieci czy rodzeństwo wcześniejszych czytelników itp.
    • mamalgosia a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? 01.10.04, 19:25
      bo mi niezbyt
      • Gość: Daniel Re: a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? IP: *.piotrkow.net.pl 01.10.04, 21:41
        nie miałem okazji jeszcze mieć w ręku niczego z tej serii, a to z prostej
        przyczyny, że nigdy nie kupuję powieści (tylko wypożyczam z bibliotek).
        • Gość: Myszor Re: a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? IP: *.lesko.sdi.tpnet.pl 01.10.04, 23:06
          Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mogłyby być lepsze, ale do
          najgorszy ich nie zaliczam.
          • mamalgosia Re: a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? 02.10.04, 14:23
            :))
          • Gość: mika Re: a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? IP: *.cust.tele2.ch 05.10.04, 09:11
            Jak się nie ma co się lubi - no właśnie. Mieszkam chwilowo w Szwajcarii i z
            powodu braku jakichkolwiek polskich książek przeczytałabym nawet taką napisaną
            na papierze toaletowym.
            • staua Re: a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? 07.10.04, 20:32
              Jak mieszkalam w Szwajcarii, to duzo zamawialam w Merlinie. Przychodza dosc
              szybko.
      • madziuszek Re: a te z kolekcji GW odpowiadają Wam? 03.10.04, 16:19
        Wybrzydzać nie będę na książki-nówki w twardej oprawie za 15 zł. :)
    • Gość: remedios Re: wygląd książek IP: *.crowley.pl 03.10.04, 20:00
      Lubię stare książki z biblitoteki, te seryjnie oprawiane w twarde okładki.
      Strony takich książek przeważnie są pożółkłe i pachną kurzem:)
      Szkoda, że teraz bilbliotek już nie stać na oprawianie książek.
      • ramm.stein Re: wygląd książek 04.10.04, 15:55
        Ja tez uwielbiam lekko zbutwiały zapach starych książek!
        Uperacie się przy białych kartkach. Niekoniecznie! Miałam ostatnio w ręku
        pięknie wydaną książkę historyczną prosto z USA (o polskim lotnictwie
        notabene) - papier, z jakim się w Polsce jeszcze nie spotkałam, cieńszy i o
        lekko żółtawej barwie, do tego duży, wyraźny druk - naprawdę była piękna.
        Nie chcę, żeby to zabrzmiało jakbym zachwycała się tym, że to
        takie "amerykańskie" - broń mnie Panie Boże. Żółte kartki są ok! :)))
        Oprócz tego zwracam dużą uwagę na strony tytułowe, żywe paginy i te
        wszystkie "drobiazgi", dzięki którym można poznać, czy książka została wydana
        przez fachowca.
        I mój bzik - ZAWSZE czytam posłowia, wstępy, "od tłumacza" itd. No normalnie
        nie rozumiem, jak można się bez tego obyć! :)))))))
    • anahella Re: wygląd książek 04.10.04, 17:17
      Podobnie jak inni tez uwazam ze ksiazka powinna byc szyta. Niektorzy wydawcy
      nie zwracaja uwagi na wewnetrzny margines na stronie. Czasem taki margines ma
      nie wiecej niz 10 mm i przy grubej klejonej ksiazce powoduje ze trzeba ja
      rozlamywac.

      Lubie twarde okladki. Ale jak wiadomo to kosztuje. Wedlum mnie opytmalna
      wielkosc fontu to 11 pt. No i lepiej sie czyta fonty szeryfowe.
      • caterina5 Re: wygląd książek 04.10.04, 18:04
        Pewnie, że szeryfowe, inaczej nie można przeczytać więcej niż kilka zdań, żeby
        się nie wkurzyć... Co do wewnętrznego marginesu też masz rację! To przez zbyt
        wąske marginesy wewnętrzne książki się rozwalają, bo czytający zbyt silnie je
        otwiera;), nie? Ja jednak nie lubię twardych okładek i nowiuteńkich książek...
        zawsze mam wrażenie, że coś zepsuję, pobrudzę, że coś się stanie:)
        • anahella Re: wygląd książek 05.10.04, 21:39
          caterina5 napisała:

          > Ja jednak nie lubię twardych okładek i nowiuteńkich książek...
          > zawsze mam wrażenie, że coś zepsuję, pobrudzę, że coś się stanie:)

          cos w tym jest:)
    • Gość: empe Re: wygląd książek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 18:38
      mam chyba dość dziwne podejście. dla mnie wygląd książki jest czasem ważniejszy
      od treści. no, może nie do końca. chodzi mi jednak o to, że nie jestem w stanie
      zmusić się do czytania książki, której oprawa bardzo bardzo mi nie odpowiada,
      niezależnie od tego, czasem nawet wtedy, gdy jest ciekawy autor lub tytuł. o
      wiele chętniej też sięgam po książki nowe - moja ręka chowa się przed czymś, co
      wydawnictwo opuściło kilkanaście lat temu (no, chyba, że byłoby to coś wydane
      lat kilkadziesiąt wstecz). oczywiście największe znaczenie okładka ma w
      księgarni, gdy nie do końca wiem, czego szukam i chciałbym, żeby to książka
      mnie znalazła a nie ja ją...
      • mamalgosia Re: wygląd książek 06.10.04, 13:54
        o, właśnie ja mam to samo. czasem zdarza mi się odrzucić książkę, którą w
        innych warunkach chętnie bym przeczytała, jeśli np. ma maleńkie literki
    • Gość: Jacek Re: wygląd książek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:42
      Układ typograficzny wielu współczesnych książek jest przypadkowy a prawie u
      wszystkich widać wpływ cięć oszczędnościowych. Wystarczy zmienić krój pisma na
      skondensowany i oczywiście zmniejszyć marginesy aby przy dużym nakładzie
      zaoszczędzić na papierze. Widać to w przypadku książek GW.
      Papier nie powinien być zbyt biały - za duży kontrast między papierem a literą
      męczy oczy. Książka koniecznie szyta ale to też drożej.
      Na ten temat napisano góry książek, niestety mało kto je dziś czyta.
      • lemuriza Re: wygląd książek 05.10.04, 12:48
        a ja bardzo lubię książki Znaku z serii Proza Współczesna - te w twardej
        oprawie. Są pięknie wydane.Kolorowe.
        Co do zapachu starych książek to muszę Wam powiedzieć,że kiedyś weszłam do
        biblioteki i powiedziałam do Pani bibliotekarki:
        ale lubię ten zapach...

        a ona na to: to jest zapach grzyba...

        no cóż, że tak powiem szczęka mi opadła:)
        • mamalgosia zapach grzyba 06.10.04, 13:56
          to ja chyba też go lubię:)
    • Gość: Bozena Re: wygląd książek IP: 195.153.161.* 05.10.04, 13:13
      Zawsze lubilam "szate graficzna" serii z Jamnikiem albo kluczykiem - pamietacie
      kryminaly za czasow PRLu? Wiekszosc tych ksiazek mi sie podobala, wiec dlatego
      kojarzy mi sie dobrze. Smiesznie to teraz brzmi, ale jak widze gdzies na polce
      ksiazke z tej serii to az mi sie chce poczytac
    • lutobor Re: wygląd książek 05.10.04, 17:12
      Nienawidzę klejonych książek w miękkiej okładce, które po dwóch - trzech latach
      nie nadają się kompletnie do użytku. Książka musi mieć twardą okładkę i być
      szyta, choćbym miał dopłacić za nią tych parę złotych - przynajmniej będzie mi
      służyć wiele lat. W starych książkach, poza dobrym papierem i mocną okładką,
      podoba mi się bardzo jedna rzecz o której już niestety wydawcy zapomnieli - jest
      to "wmontowana" w okładkę zakładka w postaci jakiejś tasiemki czy sznurka, taka,
      która się nigdy nie zgubi (a ja zawsze mam z tym problem). Wolę czytać na trochę
      pożółkłym papierze niż śnieżnobiałym, który razi mnie w oczy, a druk powinien
      być wyraźny i składany ładną czcionką (szeryfową koniecznie).
      • Gość: wawa Re: wygląd książek IP: *.spm.pl / *.spm.pl 05.10.04, 20:59
        a ja myślałam, że mój wzrok jest coraz gorszy (starość), a to jednak litery
        coraz mniejsze
    • volha Re: wygląd książek 07.10.04, 22:02
      Szata graficzna książek, które czytam, nie ma dla mnie większego znaczenia,
      choć - oczywiście - lepiej jest, kiedy kartki z nich nie wypadają, no i lubię
      ten specyficzny zapach starzyzny.
    • blackelf Re: wygląd książek 08.10.04, 12:33
      co tam nowa! stare wspaniałe pożółkłe książki są najlepsze. ten zapach! no i,
      jak dużo osób zauważyło, musi być szyta. żadnego wypadania kartek. to jest nie
      do przyjęcia. uwielbiam amerykańskie stare paperbacki. to jest magia książki.
      takiego Ludluma albo MacLeana poczytać to sama przyjemność. jak nowa to
      koniecznie w twardej okładce. stare też oczywiście. oprócz paperbacków :) jak
      nowe to jeszcze żeby szata graficzna była nowoczesna i na poziomie wykonana.
      seria "Gazety" jest niczego sobie. właśnie się delektuję "Działami Nawarony".
      dziękuję "Gazecie" za tą serię. ciekawa. aczkolwiek obwoluty to chyba wyrzucę.
    • Gość: jaija Re: wygląd książek IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.10.04, 01:39
      Ktoś już wspominał książki z jednej z wielu serii wydawnictwa
      Słowo/Obraz/Terytoria. To wydawnictwo w ogóle ma rewelacyjne pomysły
      edytorskie!!! Wróciło do wydawania książek z czarno - białymi ilustracjami,
      gdzie kolorowe są wklejane za rożek, jak to czasem w starych, elegancko
      wydanych książkach się zdarzało. Super. Papier dają biały, ale też o lekko
      żółtawej, właściwie kremowej barwie. Piękne, nic, tylko delektować się formą i
      treścią.
      Ale stare, żółte, zaczytane książki też mają swój urok, nawet te w miękkich
      oprawach.
      Kolekcja Gazety wydana przyzwoicie, tylko korekta niezbyt dobra (literówek full)
      Wolę nawet troszkę grubszy papier.
      Ale najciekawszą rzeczą, jaką znam, są książki wydane bodajże w "Pani domu" -
      Niebezpieczne związki i Rozważna i romantyczna, które zostały wydrukowane chyba
      na....papierze toaletowym:D takie szare:D Ogólnie nie są złe, choć miękkie i
      klejone, to jednak "wygodne" i raczej nie powinny pęknąć, nie trzeba ich też
      łamać. I tylko ten kolorek kartek....:D całkiem do d....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka