Dodaj do ulubionych

Lars Saabye Christensen,Hrabal i Huelle.

25.10.04, 23:12
W zacisznej knajpce spotykają się w.w Panowie.
Każdy ma swój kufelek z piwem,ale mają jedną wspólną maszynę do pisania,którą
przekazują sobie po napisaniu jednego rozdziału.
Piszą przez całą noc. Rano można już przeczytać-to byłaby piekna opowieść.

Hrabal-wiadomo,
Huelle-wiadomo,
Christensen-polecam "Półbrata" i właśnie co przeczytany "Jubel", przede mną
jeszcze "Herman".

Obserwuj wątek
    • jogardii Re: Lars Saabye Christensen,Hrabal i Huelle. 26.10.04, 11:33
      Półbrata przeczytałam po powrocie z Lofotów w lipcu. Książka niesamowita,
      troche pokręcona ale pokazuje mentalność Norwegów. Szkoda, że tak mało u nas
      literatury skandynawskiej. Np. o islandzkiej prawie nic nie wiadomo.
    • reptar Re: Lars Saabye Christensen,Hrabal i Huelle. 26.10.04, 11:36
      Nie mam przekonania do książek pisanych na spółkę. Zazwyczaj ciągną się one
      na siłę, bo nawet jeśli książka się rozmydla, to pisarz A czuje się w obowiązku
      ciągnąć ten wózek ze względu na pisarza B, a pisarz B ze względu na pisarza A
      (vide: "Talizman" Kinga i Strauba - typowy eksperyment towarzyski). Niechby se
      oni przy tym kufelku powiedzieli wprost, to nie ma sensu.

      A co do Christensena, to zdążył mnie zachwycić "Jublem" i "Hermanem" ("Półbrat"
      czeka na spokojniejszy czas).
      • jogardii Re: Lars Saabye Christensen,Hrabal i Huelle. 26.10.04, 11:41
        a poza tym mieszanka Czecha z Norwegiem i Polakiem mogłaby byc dosyć
        wybuchowa. ! Jakoś nie pasuje mi rubaszność czeska przy piwie do
        egzystencjonalnych rozmyślań Norwega z miniturowym whisky z hotel baru...
        • hrabalek Re: Lars Saabye Christensen,Hrabal i Huelle. 26.10.04, 14:17
          A to może i o tą wybuchowość chodzi, wyślę ,że co chwilę wybuchaliby śmiechem!
          Co do spraw alkoholowych ,ciekawa jestem co też zacząłby mówić Hrabal wypiwszy
          egzystencjonalną whisky Larsa , a jakie myśli zrodziłyby się w głowie Larsa po
          kuflu czeskiego piwa.
          Huelle spróbowałby pewnie jednego i drugiego. Ale dość o gorzalce.
          Szkoda ,że namiętna miłość Hrabala do gołębi , spowodowała Jego "lot",który
          skończył się tragicznie. Zgadza się- tej książki pewnie razem by nie
          napisali ,ależ jaką ucztą było by przysłuchiwanie się Ich rozmowie. Tylko tę
          Trójkę umiem wyobrazić sobie przy jednym stole, tak bardzo odbieram Ich sposób
          pisania ,myślenia za bliski mnie.Jest miejsce,gdzie się spotkali- moja półka z
          ich popełnionymi książkami.
          Kiedy dostawiam następną , zawsze mam wrażenie ,że pozostałe mówią- witaj !
          nigdy nie rozpychają się łokciami -tylko pytają-no pokaż co tam masz w
          środku,pomiędzy okładkami.Pasują do siebie w tej kompani jak ulał!Ale to tylko
          moje subiektywne odczucie.Tak jak każdy z Nich jest sam sobą,jedyny i
          niepowtarzalny w swoim pisaniu!
          • hela1 Re: Lars Saabye Christensen,Hrabal i Huelle. 26.10.04, 22:32
            Christensena wymienilabym na Ambjörsena, tego od Ellinga, bardziej odlotowy i
            europejski.
            A propos literatury skandynawskiej, bardzo duzo pozycji bylo wydanych przez
            Wydawnictwo Poznanskie w czasach komunizmu, byla bardzo porzadna seria,
            wydawali nawet ksiazki pisarzy farerskich, m.in Heinesena. Moze jeszcze gdzies
            po bibliotekach maja, kompletny odjazd. Pamietam jeden cytat z islandzkiej
            ksiazki Thorsteinsona( po polsku), zapadl mi w pamieci na cale zycie: "Kuzyn
            lensmanna byl komunista. Od tych madrosci stal sie ponury".
    • hrabalek Plus dziewczyna... 26.10.04, 23:07
      W tym towarzystwie brakuje oczywiście dziewczyny.
      Taką "wieczną i wietrzną Dziewczyną" będzie chyba zawsze-przynajmiej dla mnie-
      Astrid Lindgren.
      Siada razem z Tamtymi,palcami przeczesuje blond włosy Christensena, głaszcze
      ręką po policzku Hrabala i daje kuksańca Huellemu.Uśmiech nie znika z Jej
      twarzy.
      Nie umiem jakoś dopasować do tego Towarzystwa żadnego Anglika, Francuza....
      Luka w pamięci czy jeszcze nie trafiłam na Tych właściwych.


      "Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru"-Alfred Hitchcock zwany
      Hitch'em
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka