07.11.04, 22:10
Chodze po ksiegarniach i mam problemy ze znalezieniem dobrej literatury sf.
Takiej porzadnej, twardej, naukowej literatury sf, a nie fantastyki na ktorej
okladce baba w rzemieniach i trzeba przeczytac poprzednie 12 czesci, zeby w
ogole wiedziec o co chodzi. Cos w stylu Lema - beletrystyki.
Ostatnia ksiazka ktora udalo mi sie trafic to byla "Wyprawa" Baxtera.

Mozecie cos polecic?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: twarda sf IP: *.lublin.ws 07.11.04, 23:31
      Neal Stephenson, Greg Egan, Jacek Dukaj - smacznego!
      • Gość: BlueBerry Re: twarda sf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 08:43
        nie wiem czy Neala Stephensona mozna podpiac pod twarda sf ale napewno mozna
        pod "dobry kawalek czytania". czesc jak Zamiec czy Diamentowy wiek to niezy
        cyber (jak dla mnie najlepszy po Gibsonie). ale perla sama w sobie jest
        Cryptonomicon ktorego nie umiem zmiescic w zadnym gatunku. oprocz gatunku "po
        prostu swietna ksiazka".
        ciekawe ktore wydawnictwo pokusi sie o wydanie Baroque Cycle.
        • Gość: byszbysz Re: twarda sf IP: *.lublin.ws 08.11.04, 08:56
          Stephenson jednak traktuje nauke raczej serio - u niego science jest
          zdecydowanie hard - moze nie jak u fetyszysty nauk scislych Egana, ale jednak:)
          a rzeczywiscie w Cryptonomiconie jest wszystko - nawet koszmarne literowki w
          poslowiu prawie uniemozliwiajace zrozumienie sposobow szyfrowania o ktorych
          jest w powiesci:)
          zeby tylko Baroque Cycle wydali staranniej, ktokolwiek to nie bedzie.
    • Gość: A-cis Re: twarda sf IP: *.potulicka.v.pl 08.11.04, 01:06
      Myślę, że idealnie podpasuje ci dylogia Bena Bowy "Wschód Księżyca" i "Wojna o
      Księżyc"
      Obie pozycje sa początkiem cyklu "Droga przez Układ Słoneczny" ale nie musisz
      kupować całego cyklu. Przeczytaj tylko pierwszą z wymienionych. Jeśsli ci się
      spodoba to kupisz drugą (która jest kontynuacją).
      Następne 2 pozycje cyklu są samodzielną (można ją czytać niezależnie od
      pierwszych dwóch) dylogią marsjańską, ale to już się zorientujesz sam jeśli
      kupisz choć jedną z wymienionych pozycji.
      Poleciłby ci również "Dysfunkcję rzeczywistości" P. Hamiltona ale to już nie
      jest dokładnie taka "twarda sf w stylu Lema" (niemniej jednak czuję, że by ci
      się spodobała :)
    • Gość: BRvUngern-Sternber Przyznam ze nie rozumiem... IP: *.bg.am.lodz.pl 08.11.04, 14:30
      Jesli chcesz miec duzo fizyki i techniki to wez po prostu ksiazki
      naukowe.Natomiast prawdziwa literatura nie musi byc zgodna z nauka zreszta
      chyba trudno aby fantastyka byla zgodna z nauka jest tylko jeden warunek musi
      byc piekna.Na przyklad Terry Pratchet z niego sie nie nauczysz fizyki a mimo to
      jest to literatura na wysokim poziomie.Zreszta piszesz Lema a on nie jest
      akurat przykladem ksiazek przeladowanych nauka i techika a raczej sa
      intelektualne.I zapewne o takie ci chodzi.A jest mimo pozorow sporo takich
      ksiazek.Np. Gordon R Dickson wspaniale dajace do myslenia ksiazki.Robert
      Sheckley(nie wszystkie mi sie podobaja).O Polskiej fantastyce nie bede tu mowil
      bo jest masa wybitnych autorow...
      • obiezyswiat Re: Przyznam ze nie rozumiem... 14.11.04, 17:43
        Pratchet akurat nie jest najlepszym przykladem - po kilku jego ksiazkach
        kolejnej juz po prostu nie da sie przetrawic (przynajmniej mnie bylo trudno) -
        Pratchet stosuje ciagle te same sztuczki i kaze mi sie setny raz smiac z tego
        samego nie wnoszac nic nowego. Syndrom - przeczytales jedna ksiazke,
        przeczytales wszystkie.

        Nie chce sie uczyc fizyki z beletrystyki, ale chce przeczytac cos co bylo
        wyzwaniem dla pisarza i bedzie chociaz niewielkim wyzwaniem dla mojej
        inteligencji - latwo jest napisac "lecieli z predkoscią 9 warpow", trudniej to
        uwiarygodnic.

        Co do przeladowania nauka ksiazek Lema - w jego tworczosci sa dwa nurty -
        jeden, powiedzmy, filozoficzny, drugi - przygodowy. Jezeli czytales tylko
        ksiazki z pierwszego nurtu, to faktycznie mogles nie dostrzec aspektu nauki i
        techniki (chociaz byloby raczej trudno, bo to jest glowny temat ktory Lem
        porusza). Ksiazki "przygodowe" sa naprawde solidnie doprawione nauką i
        techniką, a najlepsze jest to, ze to o czym on pisal ladny kawal czasu temu, w
        tym momencie zaczyna byc rzeczywistoscia.

        A-cis - dzieki za sugestie. Te ksiazki o ktorych piszesz wpadly mi juz w oko
        jakis czas temu, ale odstraszala mnie ilosc ksiazek w serii... Moze jednak
        sprobuje :)

        pozdrawiam
        • Gość: A-cis Re: do Obiezyświata IP: *.potulicka.v.pl 14.11.04, 19:56
          Nie przejmuj się ilością tomów w cyklu. Jest ich 10 ale to są niezależne 2
          dylogie i 2 trylogie. Łączy je tylko nazwa (przyznam, że trafna) - "Droga przez
          Układ Słoneczny".
          Można kupić tylko 1 dylogię lub nawet tylko 1 pierwszy tom.
          Jedynie w przypadku Hamiltona jest się skazanym na kontynuacje, ponieważ autor
          nie kończy wątków.
        • Gość: BRvUngern-Sternber No faktycznie widze ze sie nie zrozumiemy... IP: *.bg.am.lodz.pl 17.11.04, 13:49
          Widocznie innego Lema czytalismy...Nie zauwazylem jakos solidnego doprawienia
          nauka i technika.Oczywiscie wystepuja postacie naukowcow i rozne wytwory
          techniki tylko to jeszcze za malo aby mowic ze te ksiazki sa o tym.Np. Solaris
          co niby jest tam takiego naukowego i technicznego?Stacja kosmiczna?Ta ksiazka
          jest o kontaktach z obca cywilizacja i niezrozumieniu...I tak mozna po kolei...
    • fibin Re: twarda sf 15.11.04, 20:58
      Doskonale Cię rozumiem, niestety ostatnio jest moda na "baby w rzemieniach":(

      Szukaj zatem raczej w antykwariatach niż w księgarniach. Autorzy godni
      polecenia to m.in.: Aldiss, Asimov, Ballard, Bradbury, Dick, Heinlein, Hoyle,
      Kuttner, Vonnegut, Zajdel.

      Miłej lektury i odlotu w czasie i przestrzeni:)
    • Gość: Blysku Re: twarda sf IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.04, 21:54
      Ondrej Neff - "Miesiac mojego zycia"
      Porzadne sf czeskiego pisarza, specjalisty od podgatunku hard
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka