annaz02
28.12.02, 20:25
Ksiądz Jerzy Popiełuszko został brutalnie zamordowany przez funkcjonariuszy
Służby Bezpieczeństwa. Okazało się, iż jej były szef, generał Władysław
Ciastoń, jest w tej sprawie w zupełności niewinny.
Wyrok ten godzi w nasze elementarne poczucie sprawiedliwości, jednak
prawdziwie bulwersujące są słowa Czesława Kiszczaka. Poproszony o komentarz
pan były aparatczyk stwierdził, że "nie mogło być innego wyroku niż
uniewinniający". Czy to stwierdzenie oburza? Nie, raczej smuci, bo chyba
każdy z nas powoli sobie uświadamia, iż w świetle prawa na nich
wszystkich "nie będzie innego wyroku niż uniewinniający". Jednak dalsze słowa
Kiszczaka to już prawdziwy skandal. Według niego, "zabójstwo to było
prowokacją polityczną, która miała na celu osłabienie albo nawet odsunięcie
od władzy mnie i całej ówczesnej ekipy rządzącej".
I tylko nie wiadomo do końca, co tu jest bardziej skandaliczne. Chamstwo i
arogancja pana byłego ministra, czy też to, iż tego typu persony decydowały
kiedyś o życiu lub śmierci takich ludzi, jak ks. Jerzy Popiełuszko.