Dodaj do ulubionych

Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes)

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.04, 11:30
Zauwazylam, ze na forum regularnie pojawiaja sie nazwiska dwoch osob:
Frances Mayes i Petera Mayle'a(chyba tak to sie pisze?). Chcialabym sie od
was dowiedziec, co takieo fascynujacego jest w tych ksiazkach o Prowansji w
wykonaniu Mayle'a i Toskanii w opisach Mayes. Czy nie sa to przypadkiem
powiescidla z gatunku latwych i przyjemnych,zero wysilku intelektualnego?Czy
jest moze zupelnie inaczej niz slyszalam?Czekam na wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • biuralistka Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) 05.12.04, 11:47
      Ja mogę wypowiedzieć sie jedynie na temat książek F. Mayes, a właściwie jednej
      z nich. Rzeczywiście to literatura w sam raz na letnie popołudnie, może być też
      grudniowe :) Na początku obejrzałam film i dopiero stamtąd dowiedziałam się, że
      powstał na podstawie książki. Po obejrzeniu go miałam ochotę przeczytać i
      książkę, ale później doszłam do wniosku, że byłaby to jedynie powtórka i
      siegnęłam po inną ksiażkę tej autorki: Słodką leniwą Georgię. Jest w tym samym
      stylu co film i za zadanie ma głównie odprężyć. Z pewnością nie należy do tych,
      do których się wraca. Ale oczywiście to moje wrażenia. Wszystko zależy od tego,
      czego w danej chwili oczekuje się od literatury :)
    • Gość: Nobullshit Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 06.12.04, 00:56
      Najlepsze książki Mayle'a - "Rok w Prowansji", "Raz jeszcze Prowansja",
      "Zawsze Prowansja" - nie są powieściami. To zbiory - felietonów? historyjek?
      - o pobycie autora tamże, z mnóstwem informacji o miejscowych zwyczajach
      i kuchni, co najważniejsze niesamowicie śmieszne. Należą do książek,
      których lepiej nie czytać w autobusie, bo współpasażerowie zaczną wzywać
      pogotowie psychiatryczne.

      Jego powieści są rzeczywiście z tych "lżejszych", ale mają swój urok.
      Kartkowałam je, czytając dokładniej opisy posiłków, które są majstersztykami.

      Co do Frances Mayes i "Toskanii" - dla mnie jej książki - też nie powieści,
      tylko takie autobiograficzne historie - są nudne, drętwe i pozbawione wdzięku,
      choć materiał miała równie bogaty jak Mayle. Może dlatego, że ona jest
      Amerykanką, a Mayle Anglikiem. :))))
      Ale to moje zdanie.
      • Gość: luli_l Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) IP: *.microsoft.com 06.12.04, 10:05
        Peter Mayle pisze lekko, wdzięcznie i ciekawie. Jak to miło kiedy w pracy źle i
        pogoda do kitu i psów nie da się nijak wyciągnąć na spacer - zrobić sobie
        herbatkę i wybrać się z Maylem na chwilę do Prowansji, tym badziej że jemu też
        obrzydła praca i pogoda nie ta.. (mam sentyment do jego pierwszych książek,
        które były chyba najlepsze - Pogoń za Cezannem i Hotel Pastis), poza tym w tych
        książkach coś się dzieje, a panu Maylowi widać pisanie idzie gładko i nie
        sprawia takich trudności jak pani Mayes, która męczy i siebie i czytelnika. Nie
        do przejścia po urokach pisarstwa Mayle'a. Pozdrawiam i zachęcam do lektury
        • yanga Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) 06.12.04, 10:42
          Całkowicie zgadzam się z przedmówczynią. Mnie jeszcze podobał się bardzo wydany
          niedawno "Dobry rok". W sam raz na listopadową/grudniową pluchę.
          • Gość: blue.berry Prowansja(Mayle) IP: *.aster.pl 06.12.04, 10:46
            uwielbiam sobie raz na jkias czas poczytac Mayle'a. szczegolnie ze jego
            ksiazeczki da sie czytac nie po koliei i na wyrywki. maja tylko jedna wade - ja
            przy nich nieustannie podjadam bo tak na mnie wplywaja opisy poznawania
            rozkoszy stolu prowanskiego. jako ze mialam przyjemnosc byc w prowansji to
            dodatkowo budza przemile wspomnienia.
            jak juz zostalo powiedziane - na szare beznadzieje popoludnie - Mayle i
            kieliszek wina - wyborny wybor:)))))
    • marghot Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) 06.12.04, 11:07
      Łatwe i przyjemne, przynajmniej w wykonaniu Petera Mayle'a. Dobre dla
      sybarytów, ludzi spragnionych słońca (ważne zimą) :) oraz amatorów i fanatyków
      kuchni prowansalskiej.
      Raz na jakiś czas lubię sięgnąć po to czytadło.
      • Gość: luli_l Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) IP: *.microsoft.com 06.12.04, 11:38
        Oj tak, tak, bez podjadania nie sposób czytać Mayle'a, aromat kawy się czuje w
        powietrzu, a przy opisie pasztecików pieczonych z dodatkiem masła pojawia się
        nagły ślinotok... Pozdrawiam
        • Gość: Kika Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) IP: *.acn.waw.pl 06.12.04, 11:58
          Musze powiedziec, ze narobiliscie mi smaczku na tyle, ze chcialabym przeczytac,
          ale chyba nie Mayes, tylko Petera Mayla. A w takim razie, co polecacie na
          poczatek?czy to moze nieistotne od czego zaczne?
          Bede wiece zobowiazana za podpowiedzi.
          Pozdrowionka:)
          • Gość: luli_l Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) IP: *.microsoft.com 06.12.04, 12:07
            Koniecznie Pogoń za Cezannem, potem Hotel Pastis i Rok w Prowansji, bo
            najlepsze, a potem te nowsze (Zawsze Prowansja, Kosztowne nawyki, Lekcje
            francuskiego). Pomiędzy nimi można zajrzeć do milutkiej książeczki Psi żywot -
            słodka.. :-)
            Pozdrowienia
            Luli
            • Gość: ANNA Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) IP: *.aine.pl 06.12.04, 20:13
              Pogoń za Cezanem i Hotle Pastis odradzam. To właśnie takie "czytadła".
              Jak chcesz poczyytać o Prowansji to zacznij od "Rok w Prowansji" - tam się
              wszystko zaczyna: przeprowadzka z Anglii, pierwsze dni nowego zycia w obcym
              kraju itp. Pozem poczytaj "Znowu Prowansja" "Jeszcze raz Prowansja" "Lekcje
              francuskiego"
          • nobullshit Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) 06.12.04, 14:19
            Jeśli chodzi o "niepowieści" - chronologicznie pierwszy - i IMHO najlepszy -
            jest "Rok w Prowansji".
            • yanga Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) 06.12.04, 18:34
              Beh oui.
          • marghot Re: Prowansja(Mayle), Toskania(Mayes) 06.12.04, 14:27
            ja polecam na pierwszy ogien Rok w Prowansji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka