Dodaj do ulubionych

jaskinia filozofów

IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 13.12.04, 13:27
raczej niewiele było na forum o tej pozycji, dlatego chciałbym podzielić się
swoją, jak również poznać Wasze opinie po przeczytaniu tejże książki.

wczoraj wieczorem skończyłem lekturę, więc na świeżo mogę napisać:
książka lekka, wciągająca... obecnie, wracając myślami do całej konstrukcji,
pomysłu jak i realizacji przez autora, odnoszę wrażenie, że wszystko jest aż
nazbyt idealnie skomponowane. trudno to może zaliczyć do wad tej książki, ale
mnie się wydaje, iż kompozycja jest aż nazbyt zwarta, wszystko jest zbyt
dokładnie przemyślane. zaraz po przeczytaniu ostatniego zdania, odłożeniu
książki mogło mi się to podobać. teraz jednak, wracając do wszystkiego, mam
takie właśnie wrażenie. to oczywiście wyłącznie moje zdanie, niekoniecznie
trafne.
ciekawym zjawiskiem jest tu tłumacz(?) :)
ogólnie czyta się szybko, z bardzo pozytywnym, w moim przypadku, skutkiem.
pozostaje napewno jakiś ślad po przeczytaniu, jest nad czym porozmyślaś.
ogólnie wrażenie pozytywne, choć nie mogę powiedzieć, że jest to arcydzieło.

idąc dalej tropem Somozy wziąłem się za "Dafne znikającą".
Obserwuj wątek
    • mamuka Re: jaskinia filozofów 16.12.04, 17:57
      Dla mnie kompozycja ksiazki, jej zakonczenie (ktorego oczywiscie nie zdradze
      majac na wzgledzie ludzi, ktorzy JESZCZE po Jaskinie nie siegneli) sa
      absolutnym plusem. Bardzo cenie, kiedy autor potrafi zwiesc czytelnika. Ksiazke
      polecam goraco, ja teraz siegnalem po "Trzynasta dame" - prawde mowiac, przy
      tym Somozie trzeba miec niezle nerwy.
      • bz.yk Re: jaskinia filozofów 17.12.04, 12:57
        Oczywiście ja również przepadam za książkami solidnej kompozycji a także
        zręcznie konstruowanej tajemnicy. Somozę uważam za jednego z konkretniejszych
        pisarzy, jeśli tak się można wyrazić. jego styl tchnie swoistym czarem, zachęca
        do "połykania" (takie stwierdzenie mocno skrytykował w "Dafne..." :) ) dalszej
        części książki. ale niestety w moim przypadku nie było tak wielkiego
        zaskoczenia w trakcie lektury. Kompozycja jest świetna, spójna i to mnie
        właśnie zdziwiło, że książka może być tak idealnie połączona każdym zdaniem. Za
        idealnie - to być może jest przyczyną minimalnego rozczarowania, choć mam
        wrażenie, że jest to zbyt wulgarne słowo w tym przypadku, jakim owiane zostały
        moje książkowe gusta. Każde zdarzenie jest powiązane i odwzorowane w psychice
        bohaterów.. nie ma rozmachu, fantazji. Może to właśnie było zamierzeniem
        autora – stworzyć dzieło inne od większości, traktujące o ciemnej stronie
        naszego umysłu, o odbiciu naszego świata w naszych umysłach niczym w weneckim
        lustrze ( a może odwrotnie?), w sposób idealny? Może tak emocjonalne odbieranie
        technicznej strony literatury (jeśli takowa w ogóle istnieje) jest mocno
        niewskazane? trudno powiedzieć. Moim skromny zdaniem "Dafne znikająca" jest
        krokiem do przodu w twórczości tegoż autora, przynajmniej do połowy, bo tutaj
        właśnie się obecnie znajduję i razem z Juanem Cabo kontempluję każde wydarzenie
        przeszłości jak i przyszłości. Zarówno dla niego jak też dla mnie są one
        nowością.
        Ogólnie zaliczam "Jaskinię..." do ciekawszych książek, jakie udało mi
        się "połknąć" :D Nie zaliczam jej natomiast do Ogromnych Dzieł Literackich,
        wyróżniając jednak przeniesieniem z księgarnianego regału na półkę w moim domu.
        • bumm Re: jaskinia filozofów 20.12.04, 10:32
          Hmm... to zastanawiający argument, bz.yku, że książka jest ZBYT doskonała. To
          prawda, że kiedy fabuła jest tak precyzyjnie skonstruowania, odbiera się ją
          raczej czysto intelektualnie, a nie emocjonalnuie - ale, rozumiem, że o to tu
          właśnie chodzi. Mnie ten perfekcyjny mechanizm fabuły "Jaskini" olśnił i wciąż
          jestem pod wrażeniem (a minęło ładych parę miesięcy!), za to "Dafne" mnie
          rozczarowała, bo trochę się sypie, jakoś tak mi się rozlazła w lekturze.
          Natomiast, przyznaję, że nie nazwałbym Somozy WIELKIM pisarzem: jest naprawdę
          niezły, ale brak mu tej iskierki geniuszu...
          • bz.yk Re: jaskinia filozofów 20.12.04, 14:14
            argument kompletnie irracjonalny, możnaby rzec. książka jest świetna, intryga
            wspaniale utkana. brakuje mi jednak w niej labiryntu w którym czytelnik mógłby
            się gubić, to znów odnajdywać, po dostrzeżeniu kłębka z nicią wskazującą drogę,
            zagubioną gdzieś w czeluściach mrocznych zakamarków... możliwe, że rola
            tłumacza-bohatera tak na mnie podziałała. wszystko jest podane na tacy.
            zachęcam do przeczytania tej pozycji, nie chcę absolutnie nikogo zniechęcać...
            ale też nie sądzę, by tak mogły zostać moje słowa odebrane. godna polecenia
            książka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka