Gość: oli IP: *.dip.t-dialin.net 31.12.04, 23:20 Czesc, ktos wie, gdzie mozna znalezc biographie Dichtera w Internecie? On pisal "Kon Pana Boga" i "Szkola bezboznikow". Dziekuje z gory Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karodzaj Re: Wilhelm Dichter 31.12.04, 23:25 Urodził się w Borysławiu, gdzie przeżył wojnę. Pod koniec 1944 r. przyjechał do Polski. Ukończył Poltechnikę Warszawską, na której następnie doktoryzował się i pracował przez trzynaście lat. W 1968 r. wyemigrował z rodziną do USA. Jako specjalista od obróbki komputerowej obrazów zatrudniony jest w wielkiej firmie Linotype-Hell. Mieszka w pobliżu Bostonu. Odpowiedz Link Zgłoś
karodzaj Re: Wilhelm Dichter 31.12.04, 23:25 Wilhelm Dichter ur. 1935 w Borysławiu (dziś Ukraina), od 1968 r. mieszka w Tewkesbury w okolicach Bostonu. Dichter jako kilkuletnie dziecko żydowskich rodziców przeżył koszmar okupacji hitlerowskiej, ukrywając się z rodziną to u znajomych, to w skrytce na poddaszu, to w studni. Po śmierci ojca i zakończeniu wojny przyjechał z matką do południowej Polski, a na koniec zamieszkał w Warszawie. W związku z antysemicką nagonką opuścił w roku 1968 Polskę i pracował w USA jako informatyk. Dopiero jako człowiek sześćdziesięcioletni zaczął opisywać swe życie, a wydana w 1996 w Krakowie książka Koń Pana Boga stała się literacką rewelacją i w roku 1997 była nominowana do najpoważniejszej polskiej nagrody literackiej Nike. Dichter nie jest jednym z wielu wspominkarzy: relację swą buduje jak powieść, rekonstruując świadomość narratora-chłopca z minionych lat, malując sugestywne obrazy, cyzelując język tak, by oszczędnymi środkami literackimi oddać celnie atmosferę lat czterdziestych. Z niewielu książek możemy dowiedzieć się tyle o świadomości Polaków żydowskiego pochodzenia - zarówno w latach największego ucisku, jak wówczas, gdy zajmowali wysokie stanowiska państwowe i należeli do kasty uprzywilejowanej. Dichter kontynuuje swą opowieść i powstają już kolejne tomy, składające się na pasjonującą historię lat powojennych w Polsce. Ulica Stalina stała się ulicą Hitlera. (Wszyscy jednak dalej nazywali ją Pańską). Do wyszorowanego budynku NKWD wprowadziła się policja konna. Rozsuwając firanki w pustej sypialni rodziców, widziałem żołnierzy w zielonych spodniach i białych podkoszulkach. Czyścili zęby, jak przedtem motocykliści. Z żelaznej pompy nad kamienną studnią tryskała zimna woda. Zanurzali w niej głowy i odskakiwali parskając śmiechem. Matka kazała mi odejść od okna. Założyła rolety z czarnego papieru i ściągnęła je w dół. Zrobiło się ciemno i duszno. ("Koń Pana Boga") Bibliografia: Koń Pana Boga, Kraków: Znak, 1996. Szkoła bezbożników, Kraków: Znak, 1999. tłumaczenia: niemiecki: Das Pferd Gottes, Berlin: Rowohlt, 1998. francuski: La cheval du Bon Dieu, Paris: Editions Gallimard, 1998. holenderski: Paard van God, Querido Uitgeverij 1998. czeski: Kun Pana Boha, Votobia 1997. Odpowiedz Link Zgłoś