Dodaj do ulubionych

Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji

28.05.02, 16:18
Przeczytałam dopiero jego dwie ksiązki, byłam na wycieczce szlakami Petera M i
jestem zachwycona samą Prowansją i sposobem, w jaki on ją opisuje. Czy ktos
dotarł do tych książek?- przykładowo "Rok w Prowansji", "Zawsze
Prowansja", "Jeszcze raz Prowansja". Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: K2 Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.stacje.agora.pl 28.05.02, 17:53
      Czytałam te książki i musze przyznać, że są przede wszystkim zabawne. Twórczosć bardziej beletrystyczna
      pana Mayle'a już nie jest tak pasjonująca. ALE mam dla ciebie jeszcze jednego autora, a własciwie autorkę, która
      pisze nie o Prowansji ale Toskanii. To Frances Mayes, a dwie książki to Pod słońcem Toskanii i Bella Toskania.
      Cudo, pasjonujace. Na dodatek gdzies rok temu w Wysokich Obcasach w dziale o urządzaniu domów był
      przedstawiony ten własnie dom z Toskanii. Przeczytaj, a potem dotrzyj do tych Obcasów i obejrzyj. Naprawdę
      warto.
    • Gość: orka Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 18:40
      Przeczytaj jeszcze HOTEL PASTIS, oraz W POGONI ZA CEZANNEM jak również
      rozważania prowansalskie z perspektywy psa Zuch PAMIETNIK PSA. Wspomniana
      wyzej ksiązka Mayes o Toskani, jak i jej kontynuacja jest również super.
      W Niemczech ukazała się właśnie nowa ksiażka Mayla TRUFFELTRAUME czyli marzenia
      o truflach. Nam przyjdzie na nią chyba jeszcze poczekać. Pozdro
      • Gość: kasiulek Francis Mayes i Toskania IP: 195.145.215.* 28.05.02, 21:20
        Czytalam jej 2 ksiazki o Toskanii (Pod sloncem Toskanii i Bella Toskania) i na
        poczatku tez sie zachwycilam i nawet napisalam tu o tych ksiazkach jakies
        pienia, ale im dalej tym bardziej bylam zirytowana. Pani Mayes pisze w tak
        naiwny sposob, zachwycajac sie wszystkim w taki typowy 'amerykanski' sposob
        (np. ze Toskanczycy zbieraja mlecz i pokrzywe na wiosne i robia z tego salatki -
        ach, ach!), ze nie skonczylam nawet 'Bella Toskania', bo nie dalam rady.
        • Gość: K2 Re: Francis Mayes i Toskania IP: *.stacje.agora.pl 02.06.02, 19:19
          Zgadzam się, że Mayes może być naiwna. Ale może takiego obrazu naiwnego szukałam. Nie za bardzo podobała
          mi się natomiast książka Mayle'a W pogoni za Cezanne'm. Ta to dopiero była naiwna. Taki kryminalik, ale bardzo
          przewidywalny
        • hania_76 Re: Francis Mayes i Toskania 02.12.02, 12:24
          Gość portalu: kasiulek napisał(a):

          > Czytalam jej 2 ksiazki o Toskanii (Pod sloncem Toskanii i Bella Toskania) i
          na
          > poczatku tez sie zachwycilam i nawet napisalam tu o tych ksiazkach jakies
          > pienia, ale im dalej tym bardziej bylam zirytowana. Pani Mayes pisze w tak
          > naiwny sposob, zachwycajac sie wszystkim w taki typowy 'amerykanski' sposob
          > (np. ze Toskanczycy zbieraja mlecz i pokrzywe na wiosne i robia z tego
          salatki
          > -
          > ach, ach!), ze nie skonczylam nawet 'Bella Toskania', bo nie dalam rady.


          Ja właśnie czytam Bella Toskania (Pod słońcem Toskanii nie czytałam) i pomimo
          pewnego wzruszenia nad opisami miejsc, z którymi wiąże się wiele moich pięknych
          wspomnień, pani Mayes irytuje mnie niezwykle. Opisuje Toskanię (ale nie tylko
          bo także Wenecję i Sycylię) jako skansen zamieszkały przez nieżyciowe dziwadła.
          Z zachwytem, ale jednocześnie z nieznośnym pobłażaniem i pewną wyższością.
          Brrr... Nie wiem, czy dobrnę do końca książki.
          • Gość: monik Re: Francis Mayes i Toskania IP: *.krakow.pl 14.12.02, 23:02
            Uwielbiam Włochy. Uczę się Włoskiego, mam tam bardzo bliską przyjaciółkę
            (oryginalną Włoszkę), byłam parę razy w tym kraju i dlatego jak tylko
            zobaczyłam powieści Francis Mayes w katalogu KKKK od razu je kupiłam. Dałam
            radę przeczytać około połowy "Pod słońcem Toskani". Dawno nie czytałam czegoś
            tak irytującego. F.M. pisze w typowy dla Amerykanów sposób, tak jakby Europa
            zatrzymała się w rozwoju sto lat przed naszą erą, a tylko genialni Amerykanie
            poszli do przodu ze swoim plastikowym jedzeniem, stylem zycia itp. Szczególnie
            wkurzył mnie fragment gdzie F.M. pisze jak poszła odebrać czeki w banku i dali
            jej tylko 10 sztuk. W Stanach ma ich całe pudła, a tu dostała tylko 10.
            Biedaczka!!! Ale cóż musimy jej wybaczyć. To nie jej wina, że urodziła się
            amerykanką.
            Co do książek P.M. to bardzo podobał mi się "Rok w Prokansji" Ale następne już
            były nie tak dobre. Jak ktoś jest nimi zainteresowany (zaróno o Toskani jak i
            Prowanscji) to wydało je wszystkie Wydawnictwo Prószyński i Spółka Sp.z o.o
            Strona: www.kkkk.pl
            Pozdrawiam wszystkich członków Klubu Książki Księgarni Krajowej
    • staua Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji 30.05.02, 17:42
      Tez bardzo lubie Petera Mayle. Uwazam, ze w ujmujaco angielski sposob pisze o
      Prowansji, i chociaz podsmiewa sie z Francuzow, to robi to tak uroczo, ze
      Francuzi tez lubia te ksiazki. Nie sa one naiwne, jak Frances Mayes (moze
      dlatego, ze Mayle jest Anglikiem, nie Amerykaninem), a ironiczne i pelne
      humoru. Super!
      • Gość: gaga Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: 80.116.215.* 02.06.02, 10:40
        Bardzo lubie Mayle'a. Wyszla teraz jego ksiazka "French Lessons". Tytul
        niestety orginalny, bo mieszkam zagranica i czytam w orginale. Ksiazka jest
        super, glownie o zarciu i winach. Co do pani Mayes, to ksiazki owszem ujda w
        tloku, ale mieszkam w Toskanii i duzo tego, co napisala jest naciagane.
        • Gość: Lucilla Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.ken.stores.easyeverything.com 02.06.02, 18:10
          Watek Prowansja vs Toskania juz sie tu pojawil,ja preferuje Mayle'a, w Anglii
          wyszla takze Bon appetit!, o prowansalskiej kuchni i jedzeniu.
          Polecam tez jego "Kosztowne nawyki" (o dobrach luksusowych) oraz "Wiwat
          agencja" (o agencjach reklamowych) - dostepne w Polsce.
          • Gość: Kasia Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: 195.94.201.* 17.06.03, 10:03
            Gość portalu: Lucilla napisał(a):

            "Wiwat agencja" (o agencjach reklamowych) - dostepne w Polsce.


            Haha, dobra ta ksiazka - mialam ostatnio okazje zapoznac sie z "zyciem
            wewnetrznym" agencji reklamowych w Polsce i rzeczywiscie Mayle ma duuuuuuuzo
            racji, a jego obserwacje sa niezwykle trafne!:-)
    • Gość: Barni Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.wnp.univ.szczecin.pl 28.11.02, 12:44
      Ksiazki czytalem, a nawet postanowilismy zobaczyc jak mieszka ( bez naruszania jego spokoju) w roku
      1999, ale okazalo sie ze dwa lub trzy lata wczesniej wyjechal z Menerbes ( pewnie mial dosyc ogladaczy i
      zagladaczy :) ). Wrazeniami z Prowansji tez sie chetnie podziele.
      Pozdrawiam
      Barni
    • petromin Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji 13.12.02, 10:34
      Własnie zaczynam lekture "lekcje francuskiego".
      Zobaczymy.
    • Gość: Anauszka Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 11:10
      zamowilam przez int. rok w prowansji, nie moge sie juz doczekac
      ksiazka ma byc albo dla mnie albo na gwiazdke dla przyjaciolki, jeszcze sie nie
      zdecydowalam , jak mi sie spodoba to ja sobie zostawie a jej kupie cos innego.
      bylam 2 lata temu u znajomych w grasses, ciekawe czy rok w prowansji odswiezy u
      mnie te fantastyczne wspomnienia?

      lucillo
      czy mozesz napisac cos wiecj o bon apetit?
      pozdr.
      A.
    • petromin Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji 20.12.02, 09:47
      Lekcja francuskiego jest podobna w formie do poprzednich o Prowansji, ale nie ogranicza sie wyłącznie
      do tego obszaru. Dużą role odgrywają tu sprawy kulinarne. Myslę że jest godna polecenia. Szczególnie
      dla osób, które miały możliwosć odwiedzić ten kraj ( Francja) a własciwie jej południową częsć
      petromin
      • Gość: fan Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: 212.14.15.* 05.04.03, 11:31
        Czy są jakieś nowe pozycje tego autora?
    • Gość: gaba pałace IP: *.chello.pl 05.04.03, 12:30
      idąc tym samym tropem nabyłam cudny album "Country houses of Tuscany", wydany
      przez Taschen. Nie wiem, czy jest taki dotyczący Prowansji (pewnie tak).
      Natomiast co do pisarstwa Mayle'a - we wspomnieniach i anegdocie o niebo lepszy
      niż w fabule - "Hotel Pastis" naiwny do bólu, a intryga kryminalna boleśnie
      przewidywalna. Wolę rzeczywiście "Rok w Prowansji" czy "Lekcje
      francuskiego". "Wiwat, agencja" miejscami śmieszne, ale pomysł chyba nie
      wyzyskany do końca. Pozdrawiam.
    • Gość: gava Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.dial.indiana.edu 07.04.03, 15:20
      Moja Mama bardzo lubi te ksiazki. Ja tez przeczytalam je z przyjemnoscia.
      Pzdr.
      • Gość: fan Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: 212.14.15.* 16.06.03, 14:49
        Jak myslicie uda mu sie jeszcze napisac cos orginalnego czy juz bedzie dalej
        penetrowal utarty szlak?
        • tintin Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji 16.06.03, 16:20
          Chyba juz nic nowego nie uda mu się napisać. Zdaje się, że sam ukuł miecz na
          siebie. Menerbes w którym mieszkał stało się słynne, zaczęły odwiedzać je
          wycieczki, sam zresztą pisał że w swoim salonie odkrywał czekających na niego
          gości którzy sami się zaprosili. Wyprowadził się stamtąd do USA, zaczał pisac
          słabsze juz książki niezwiązane z Prowansją.
          Zreszta juz Hotel Pastis powinien dac do myslenia. To powiesc ale przeciez
          bohater to alter ego Mayle'a który jedzie zaszyc sie w Prowansji zeby odpoczac
          od pracy w wielkiej firmie, odpowiedzialnosci, wielkiego miasta. Ale kiedy juz
          to wszystko ma, mala wioske, stary hotelik, to wielki swiat go dogania. Dostaje
          propozycje ekscytujacej pracy w wielkim swiecie i opuszcza Prowansje. I tak
          stało się z Mayle'm w koncu.
          A co do takich książek to warto pogrzebać w zagranicznych ksiegarniach. Frances
          Mayes byla rzeczywiscie beznadziejna i nieznosnie irytujaca. Ale sprobujcie
          chocby ksiazek Tima Parksa. Anglika opisujacego zycie w malym miasteczku w
          Veneto (rejoin Wloch). Są rewelacyjne (i oczywiscie niewydane po polsku :(((
          • Gość: fan Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: 212.14.15.* 17.06.03, 09:30
            tintin napisał:

            > Chyba juz nic nowego nie uda mu się napisać. Zdaje się, że sam ukuł miecz na
            > siebie. Menerbes w którym mieszkał stało się słynne, zaczęły odwiedzać je
            > wycieczki, sam zresztą pisał że w swoim salonie odkrywał czekających na
            niego
            > gości którzy sami się zaprosili. Wyprowadził się stamtąd do USA, zaczał
            pisac
            > słabsze juz książki niezwiązane z Prowansją.
            > Zreszta juz Hotel Pastis powinien dac do myslenia. To powiesc ale przeciez
            > bohater to alter ego Mayle'a który jedzie zaszyc sie w Prowansji zeby
            odpoczac
            > od pracy w wielkiej firmie, odpowiedzialnosci, wielkiego miasta. Ale kiedy
            juz
            > to wszystko ma, mala wioske, stary hotelik, to wielki swiat go dogania.
            Dostaje
            >
            > propozycje ekscytujacej pracy w wielkim swiecie i opuszcza Prowansje. I tak
            > stało się z Mayle'm w koncu.
            > A co do takich książek to warto pogrzebać w zagranicznych ksiegarniach.
            Frances
            >
            > Mayes byla rzeczywiscie beznadziejna i nieznosnie irytujaca. Ale sprobujcie
            > chocby ksiazek Tima Parksa. Anglika opisujacego zycie w malym miasteczku w
            > Veneto (rejoin Wloch). Są rewelacyjne (i oczywiscie niewydane po polsku :(((

            To, ze oposcil Menerbes to pewne bo sam go szukalem w 1999. Ale
            czytajac "Lekcje francuskiego" doszedlem do wniosku ze mieszka dalej w
            Prowansji ( w 2001) ale blizej Apt. Jezeli masz blizsze informacje na ten
            temat to prosze podziel sie informacjami
            • tintin Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji 17.06.03, 16:39
              > To, ze oposcil Menerbes to pewne bo sam go szukalem w 1999. Ale
              > czytajac "Lekcje francuskiego" doszedlem do wniosku ze mieszka dalej w
              > Prowansji ( w 2001) ale blizej Apt. Jezeli masz blizsze informacje na ten
              > temat to prosze podziel sie informacjami.

              Wiem, to zdaje sie byc trochę mylace. Informacje mam od jego Agenta w Polsce,
              twierdzi, że Mayle wyprowadził sie ostatecznie z Prowansji, przez pewien czas
              jeździł po USA, potem na jakiś czas tam zamieszkał (chyba wtedy jak pisał tą
              ksiązkę o tym jak być bogatym). W każdym razie z pewnością przez ostatnich
              kilka lat nie mieszkał w Prowansji. Ale Agent nie wykluczał, że dla potrzeb
              zbierania materiałów może na trochę przyjechać do Francji. Ale nie na zawsze,
              tylko na kilka tygodni powiedzmy.
              Zresztą jak byłeś na południu to wiesz, że mają do mayle'a stosunek miesznay. Z
              jednej strony to fajnie że rozsławia region i przyciąga turystów z pieniędzmi,
              z drugiej strony masa ludzi jest na niego wkurzona że sprowadził do ich
              zacisznych miasteczek dzikie tłumy ludzi którzy śmiecą, wrzeszczą etc.
    • Gość: tai-pan13 Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.03, 21:51
      Witam wszystkich!
      Tez zapisuje się do klubu fanów Petera Mayle'a ale przeczytałem dopiero "Rok w
      Prowansji". Podobał mi się. Za która jego książkę teraz mam sie brać?
      Może ktos by sie wypowiedział na ten temat, tzn - ranking ksiazek PM - od
      najlepszej do najsłabszej - wg Was.
      pozdrawiam - slawek
    • dr.krisk A ja się wypisałem z fanklubu... 17.06.03, 22:49
      Przeczytałem z przyjemnością wszystkie "prowansalskie" książki Mayle'a - dobra
      lektura na długie zimowe wieczory, gdy za oknami wiatr, deszcz i śnieg.
      Dowcipne, bez intelektualnego zadęcia (ach, ta Frances Mayes, gdyby tak się nie
      mądrzyła, to może jej książki nadawałyby się do czytania..).
      Ale mi przeszło, bo jak to u mnie zawsze, naszły mnie wątpliwości:
      a) facet nic nie pisze o swojej pracy. Z książek wynika, że w Prowansji w ogóle
      nie trzeba pracować, tylko jeździ się na targi, remontuje dom (za co?) itp.
      Jako typowy przedstawiciel tej częsci ludzkości, która tyra od rana do nocy,
      węszę w tym jakiś szwindel.
      b) wszystko to takie trochę papierowe. Trochę bywałem w tamtych regionach,
      nawet pomieszkiwałem w rozmaitych Pięknych Miejscach i powiem wam jedno: to co
      pisze Mayle niewiele ma wspólnego z prawdziwym życiem. Może właśnie tego
      szukamy? Może to kolejny Stumilowy Las?

      Podsumowując - sympatyczne książki, ale mi przeszło.
      O, tak napisać "Rok w Bolejewie", to by było coś...
      Wasz KrisK
      • Gość: fan Re: A ja się nie wypisałem z fanklubu... IP: 212.14.15.* 05.07.03, 13:49
        dr.krisk napisał:

        > Przeczytałem z przyjemnością wszystkie "prowansalskie" książki Mayle'a -
        dobra
        > lektura na długie zimowe wieczory, gdy za oknami wiatr, deszcz i śnieg.
        > Dowcipne, bez intelektualnego zadęcia (ach, ta Frances Mayes, gdyby tak się
        nie
        >
        > mądrzyła, to może jej książki nadawałyby się do czytania..).
        > Ale mi przeszło, bo jak to u mnie zawsze, naszły mnie wątpliwości:
        > a) facet nic nie pisze o swojej pracy. Z książek wynika, że w Prowansji w
        ogóle
        >
        > nie trzeba pracować, tylko jeździ się na targi, remontuje dom (za co?) itp.
        > Jako typowy przedstawiciel tej częsci ludzkości, która tyra od rana do nocy,
        > węszę w tym jakiś szwindel.
        > b) wszystko to takie trochę papierowe. Trochę bywałem w tamtych regionach,
        > nawet pomieszkiwałem w rozmaitych Pięknych Miejscach i powiem wam jedno: to
        co
        > pisze Mayle niewiele ma wspólnego z prawdziwym życiem. Może właśnie tego
        > szukamy? Może to kolejny Stumilowy Las?
        >
        > Podsumowując - sympatyczne książki, ale mi przeszło.
        > O, tak napisać "Rok w Bolejewie", to by było coś...
        > Wasz KrisK

        Prawie we wszystkim masz racje, ale...
        Mayle chyba tyle zarobił pierwszą ksiazką, że juz potem chyba mu starczało na
        wiele. Tez tam trochę pomieszkiwałem i to w takiej wiejskiej Prowansji, i
        trochę takie jest tam życie.
    • Gość: Bogdan Opole Re: Szukam fanów Petera Mayle'a i Prowansji IP: *.internetia.opole.pl 08.07.03, 18:15
      Czytam 10 powiesc P.M.-jestem zachwycony.Marzy mi sie podroz do Prowansji-moze
      kiedys.Na razie po skonczeniu"Wszystko tylko nie..."rozpoczne ten cykl
      powiesci od nowa

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka