Gość: Marcel
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
29.05.02, 17:17
Wiem, ze już była dyskusja o tej książce. No ale przczytałem ją jeszcze raz i
stwierdzam, że Mały Książę to idiota.
Jak pamiętamy narrator powieści rozbił się na pustyni i naprawiał samolot, a
Mały K. cały czas mu przeszkadzał każąc rysować jakies barany itp.To jest
książka o idiocie nieprzystosowanym do życia.
Uważam również, że Mały Książę mógłby się trochę zainteresować pomocą w
naprawie samolotu. Cały czas tylko myślał o sobie. A Różę traktował jako swą
własność.