Dodaj do ulubionych

"program o książkach" - TELE-NOWELE

07.02.05, 22:48
Dawno nie widziałem takie szajsu i dna.
Bez pomysłu... To ma być program o książkach?
BEZNADZIEJA...
3 kolesi, którzy sprawiają wrażenie, że nigdy niczego nie przeczytali i
żałosna promocja kilku gwiazdeczek (Machulski, Brodzik) udających oczytanych
inteligentów... Wielki rzyg!!!
Obserwuj wątek
    • whoozit Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 08.02.05, 00:11
      na szczescie pewnie znasz wiele lepszych programow o ksiazkach.moze to cudenko w
      tvp 3?.najlepiej od razu sie czepiac.program moze sie podobac lub nie, ale to
      nie byla krytyka tylko delikatnie ujmujac czepianko.
      • whoozit Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 08.02.05, 00:13
        kazdy moze czytac nawet pani brodzik.
    • blablaginger Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 08.02.05, 01:39
      hej walpurg a jak jest Twoja książka roku? eh... nawet uzasadnij...
    • Gość: Zdanka Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.4web.pl 08.02.05, 10:13
      No tylko tak z barku czasu , piąte przez dzisiąte oglądałam i mam taką
      refleksję:
      - Bardzo ładne wnętrze, co to za księgarnia?
      - Sciągają zywcem z " Dobrych książek" pomysł:)))
      - Jeden facet dokonał ze mną niemożliwego - zanim otworzył usta, już go nie
      lubiłam:)))Zgadnijcie który?:)))))
      • pieranka Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 08.02.05, 10:25
        o, a co on takiego zrobił? Nagrymasił się nieładnie?
        • wyciszka wielkie <zygi> i<wazuuuup>Tele-nowela 08.02.05, 10:37
          a ja zgadzam się z walpurgiem ;p;p
      • Gość: hairypizza Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:27
        > - Bardzo ładne wnętrze, co to za księgarnia?

        to dyzurna scenografia programow (o ksiazkach tez) i chluba czytajacej stolicy -
        czuly barbarzynca przy BUWie.

        > - Jeden facet dokonał ze mną niemożliwego - zanim otworzył usta, już go nie
        > lubiłam:)))Zgadnijcie który?:)))))

        ten rozmemlany, z zarostem, rozwianym wlosem nad czolem? :) brozowski bodajze.
    • Gość: zakładka Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:37
      Tak właśnie. Dołączę sie do krzyżowania... - rzecz koszmarna. Dla mnie dlatego,
      że nie było dyskusji, jakiejkolwiek myśli o książkach - tylko opluwanie się
      wzajemnie przez trzech Panów, personalne, bezcelowe. Plucie, chamówa, mniej
      mówienia o czytaniu. Barbarzyństwo owszem, tyle że bez czułości. Nic nie
      zostało oprócz złego wrażenia.
      Z dobrych programów o książkach "Telewizyjne Wiadomości Literackie" i "Wydanie
      drugie poprawione". Swego czasu (zanim przeniesiono w pasmo popołudniowo
      nieosiągalne (praca)) cykl "Ksiązki na... lato/jesień/zimę". Na tym tle
      również "Dobre książki".
      • Gość: czytacz Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.muza.com.pl / 212.244.71.* 08.02.05, 12:04
        Zaraz, zaraz. To nie sa chloptasie, a raczej znane skadinad postaci. Dziwie sie
        tylko Toamszowi Brzozowskiemu, ktory prezentuje sie jako ksiegarz skoro jest
        równiez wydawca (Swiat Literacki)i jako taki nie powinien chyba wystepowac jako
        krytyk ksiazek wydawnych przez innych wydawców - tym bardziej, ze ma
        temperamnet przesmiewcy (patrz, a rzeczj sBuchaj w radio Pin jego wystapien. To
        nie jest moralne obojetne, kiedy jeden wydawca wysmiewa sie z ksiazek
        wydawanych przez innego edytora.



        AUTOR: Tomasz Brzozowski, Roman Kurkiewicz, Rafał Sławoń
        PROWADZĄCY: Tomasz Brzozowski, Roman Kurkiewicz, Rafał Sławoń
        PRODUCENT: Alina Gaworska
        KIEROWNIK PRODUKCJI: Tomasz Kronenberg


        Trzech prowadzących : Tomasz Brzozowski - księgarz, Roman Kurkiewicz –
        publicysta i Rafał Sławoń – dziennikarz omawiają dwie książki.
        Do dyskusji zapraszają gości, którymi będą osobowości ze świata kultury, sztuki
        i nie tylko.
        W programie gościnnie wystąpią między innymi : Joanna Brodzik, Czesław
        Apiecionek, reżyser Juliusz Machulski, pisarka Dorota Masłowska i reżyser
        filmu „Warszawa” Jarosław Gajewski.

        • Gość: garnier Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 13:54
          Ponieważ Brzozowski jest w konflikcie ze Stasiukiem więc zjechał jego książkę.
          Nie podając żadnego merytorycznego argumentu. Ponieważ Brzozowski raczej
          sprzedaje kawę niz książki więc wiądącym tematem rozmowy była kawa. Plus
          przebitki na ekspress do kawy. Wśród "nominowanych" książek była książka Świata
          Literackiego - dlatego też Brzozowski wystąpił jako księgarz a nie wydawca. To
          dostaliśmy zamiast Łubieńskiego/Dunin/Beresia - bo i po co komu krytycy
          literaccy skoro jest wydawca i jego koledzy.
    • Gość: cwirruss Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.05, 14:57
      kontrowersje przyciagaja ludzi.czyz nie taki jest zamysl tego programu?
      pomyslcie.ten program ma za zadanie szerzyc czytelnictwo.jedynie w taki sposob
      mozna wedrzec sie z takim programem do domow tych ktorzy z ksiazka sa na bakier
      • Gość: marcin.x Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 16:37
        Czy zachęcisz do jedzenia lodów pokazując program o gronkowcu?
        • Gość: cwirruss Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.05, 16:56
          hehe dobre,ale dobrze wiesz co chcialem przez to powiedziec
      • kotmaurycy Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 08.02.05, 17:06
        Gość portalu: cwirruss napisał(a):
        > pomyslcie.ten program ma za zadanie szerzyc czytelnictwo.jedynie w taki
        sposob
        > mozna wedrzec sie z takim programem do domow tych ktorzy z ksiazka sa na
        bakier

        A czemu to nie może być program dla tych, którzy z książką nie są na bakier i
        nie trzeba na siłę się wdzierać do ich domów? Ważniejsi są ci co nic nie
        czytają?
        • Gość: cwirruss Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.05, 17:46
          rozumiem,ze telewizja powinna zadbac rowniez o takie osoby,ale wyjscie z
          ksiazka do potencjalnego przyszlego czytelnika tez jest bardzo wazne,a wg mnie
          nawet o wiele wazniejsze (czlowiek oczytany potrafi sam dokonac wyboru
          lektury,wie co jest dla niego odpowiednie.inaczej jest z cztytelnikiem
          niedoswiadczonym).byc moze wyjsciem byloby stworzenie dwoch programow-
          jeden "profesjonalny",drugi pelniacy funkcje popularyzatorska,ale to jest
          niemozliwe.
          • Gość: cwirruss Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.05, 17:49
            aha,nie odpowiedzialem na twoje ostatnie pytanie(choc posredniop juz to
            zrobilem). tak ,wg mnie ci ktorzy nie czytaja sa wazniejsci. wsrod takich ososb
            koniecznie trzeba szerzyc kulture,a podstawowym jesj nosnikiem jest
            ksiazka.mysle,ze nie trzeba,ale dodam,ze im wiecej ludzi kulturalnych,tym
            lepiej:))
            • Gość: Zdanka Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.4web.pl 08.02.05, 18:26
              Dobrze, to ja dodam jeszcze coś sarkastycznie,ale myślę, że prawdziwie...

              >tak ,wg mnie ci ktorzy nie czytaja sa wazniejsci. wsrod takich ososb
              >
              > koniecznie trzeba szerzyc kulture,a podstawowym jesj nosnikiem jest
              > ksiazka.

              A ja myślę, że tym , którzy nie czytają, łatwiej jest wcisnąć własnie wydaną,
              kiepską książkę dość znanego pisarza, bo odpowiednio "ustwieni tym programem",
              kupią ją...Czytelnik, który już nieco poobcował z lieraturą, po przejrzeniu w
              księgarni, nie kupi...No cóż, "pijarzenie " jest jak miłosierdziem wobec
              mas...zatem "Niech żyją pijarzy"!
              • Gość: cwirruss Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.05, 10:31
                Zdanko,jestem pewien,ze kiedy ty zaczynalas swoja przygode z ksiazka,takze
                zostala ci ona w jakis sposob "wcisnieta".Wlasnie o to mi chodzi.Byc moze
                jestem naiwny,ale dalej twierdze,ze taki ktos z wcisnieta ksiazka,z czasem sam
                zdobedzie moc dokonywania wyborow.Na to trzeba czasu.Wiec mowie-najpierw trzeba
                ksiazke wcisnac,by pozniej przekonany juz czytelnik,sam zaczal poruszac sie w
                swiecie ksiazek.
                • kotmaurycy Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 09.02.05, 16:56
                  Gość portalu: cwirruss napisał(a):
                  > Zdanko,jestem pewien,ze kiedy ty zaczynalas swoja przygode z ksiazka,takze
                  > zostala ci ona w jakis sposob "wcisnieta".

                  Bardzo wątpię czy da się "wcisnąć" komuś książkę Stasiuka w taki sposób.
                  Formuła programu przewiduje trochę widowiskowej arogancji i jak najmniej o
                  książce. Zmierza do przyciągnięcia tych widzów, którzy i tak niczego nie będą
                  czytali.
                  • Gość: cwirruss Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.05, 10:05
                    kotmaurycy napisał:

                    Zmierza do przyciągnięcia tych widzów, którzy i tak niczego nie będą
                    > czytali.



                    widzisz,po prostu nie wierzysz w ludzi;) po obejrzeniu programu jest calkiem
                    mozliwe,ze "ci" widzowie siegna po np. stasiuka,a co dalej zrobia -czy
                    odrzuca,czy sie u nich ten stasiuk zadomowi-to juz inna para
                    kaloszy.najwazniejsze,ze dokonano wcisniecia:)
                • Gość: Zdanka Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.4web.pl 10.02.05, 10:17
                  Oj, obawiam się , że ten mechanizm, który ja przerabiałam na początku mojej
                  kariery "siedzącego w książkach' zasadniczo rożni się od tego, co proponuje ten
                  program:)
                  Mianowicie miałam może z 5-6 lat, kiedy matka pokazała mi półkę w domu i
                  rzekła, ze to jest biblioteka, a to czego mnie wcześniej uczyła :Ala kocha
                  mamę, to czytanie. A potem ta półka stała się wyspą skarbów; skarby miały
                  jednolicie szare PRL-owskie okładki i często pochodziły z drugiego obiegu...
                  I problem polega na tym, ze nikt nie pisał na megakolorowej okładce :
                  "Brygada szlifierza Karchana' --------> tę ksiązkę można porównać wspaniałością
                  jedynie z Dostojewskim i jest to bestseller na rynku amerykańskim:P :P :P :P
                  "Oprowadzanie po książkach" to coś więcej niż nachalna socjotechnika rodem z
                  MTV:P Ale dzięki tej socjotechnice dziś nie ma już tzw. "książek kultowych",
                  ich miejsce zajęly dobrze wypromowane gnioty.
                  No więc zachwycają sie Coelho, bo nie wiedzą, kto był wczesniej...
                  • kotmaurycy Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 10.02.05, 18:01
                    Święte słowa.
        • cecyl Re: TELE-NOWELE czyli Brzozowski wszędzie 08.02.05, 17:54
          Podziwiałem Brzozowskiego jako wydawcę i jako księgarza czy raczej animatora,
          ale wysłuchawszy paru programów w Radio PIN przestałem mu ufać, bo sądziłem, że
          Brzozowski kocha książki, a w PIN, owszem, kocha, ale tylko swoje i tylko
          siebie. Nie rozumiem skąd tyle u niego jadu i po co antagonizować i tak
          nieliczne (wydawcy i czytelnicy) środowisko. Niebawem okaże się, że jedynie
          książki "Świata literackiego" są słuszne i jedynie "Czuły barbarzyńca" jest
          jedyną słuszną księgarnią i kawiarnią. Tylko co to ma wspólnego z czułością i z
          Hrabalem, który potrafił i nad ludźmi, i nad książkami czule sie pochylać.
          Panie Brzozowski opamiętaj się pan.
          • Gość: marcin.x Re: TELE-NOWELE czyli Brzozowski wszędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 19:34
            Wywołany odpowiadam. Program Brzozowskiego jest emanacją jego postaci i jego
            księgarni. Potencjalni czytelnicy zobaczą tylko czochrającego się po klacie i
            czaszce Brzozowskiego a o książkach dowiedzą się NIC (np. o Stasiuku ze jest o
            1/4 za długi). Przy tym programie Dobre książki to naprawdę był Pivot. Dla mnie
            to jest mega draka - to po to likwidowano DK i Pegaz żeby Brzozowski znowu mógł
            zarobić pięć dodatkowych groszy? Rozumiem ze Brzozowski posuwa jakąś panią z
            telewizji ale dlaczego na litość boską mamy za to płacić!!! (skierowane do
            płacących abonament)
          • Gość: kk Re: TELE-NOWELE czyli Brzozowski wszędzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.05, 19:35
            niesamowicie irytujaco, obrzydliwie pretensjonalnie i ohydnie popkulturowo,
            blee. Ledwo dotrwalem do konca. Gdyby nie ksiazki na pulkach w tle,
            pomyslalbym, ze to progam automaniak: trzech fajnych, luznych, zabawnych
            chlopakow, starajacych sie uchodzic za znawcow tematu...
    • braineater Argggggggggghhhhhhh 08.02.05, 22:49
      Obejrzałem i zapadłem w łóżko, zastanawiając się czemu przez całe studia nie
      przyszło mi na mysl, że zamiast cos tam czytać, wystarczy za przeproszeniem,
      pie..ć, notatkami z okładki, by przylepic sobie etykietkę znawcy...Przecięż
      ten program jest na poziomie 15 latków uwalonych siarą i blantem, debatujacych
      o piłce noznej i ulubionych ziomalskich ekipach...koszmar w jednym słowem...
      SZCZUKA WRÓC!
      Pozdrowienia:)
      • Gość: wyciszka no właśnie-Wróć Kaziu! IP: *.kop.osi.pl 09.02.05, 09:50
        A BRZOZOWSKI I RESZTA NIECH SIĘ ZAMKNĄ W TYM SWOIM AZYLU I LEPIEJ NIE POKAZUJĄ
        SIĘ PUBLICZNIE :)
        • Gość: mysz Panowie z Czułego Barbarzyńcy IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 09.02.05, 10:02
          trochę samokrytyki!
          myślę, że chodzi o pokazanie kultowej knajpki i promocję Pana Brzozowskiego a
          nie książek
          co do knajpki zgoda (fajne wnętrze - przyznaję, szkoda tylko,że już
          snobistyczne)
          co do reszty - przemilczę
    • mathias_sammer Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 09.02.05, 14:43
      A moze odrobine empatii? :) Przeciez to tylko dyskusja o ksiazkach, jak sam
      podkreslasz czesto nieudanych i nikomu nieznanych :o)

      Ale od czego jest marketing? Zwlaszcza direct marketing:o)))

      Tak czy inaczej cos w tym musi byc, o czym piszesz?

      :o))))))
      M.S.

      Gdybym wiedzial, ze tyle czeka mnie radosci na swiecie urodzilbym sie znacznie
      wczesniej:o)
    • mathias_sammer Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 09.02.05, 15:00
      No co z Toba, walpurg?
      Skoro twierdzisz, ze nie czytasz, ze do reki nie bierzesz ksiazek napisanych
      przez nieznych grafomanow, ba! Twoj palec nie postanie na ich stronie- to skad
      ten watek?

      No to jak w koncu jest z Toba?


      Ja przynajmniej sie nie twierdze, ze nie ogladam. A ogladam od czasu do czasu z
      coraz wieksza przyjemnoscia.
      M.S.
      • kika9 Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE 09.02.05, 15:20
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050209/kultura/kultura_a_3.html

        Tele-Bełkot o literaturze

        Zdejmijcie to!


        Myślałem, że najgorszą telenowelą, jaką widziałem w życiu jest, ciągnąca się w
        nieskończoność w Jedynce, "Moda na sukces". Okazało się jednak, że jeszcze
        gorsza jest "Tele-Nowela - program o książkach" (TVP1).


        Nie słychać w nim - literalnie! - nic! Łysy opowiada o gejach i nie wiadomo,
        czy jest przeciw nim, czy za nimi (Kazimiera Szczuka też miała - w czasie
        przeszłym - wadę wymowy, ale przynajmniej wyraziste poglądy, choć od nich nóż
        się w kieszeni otwierał), sprawiający niezgorsze nawet wrażenie dziennikarz
        miesza kawę łyżeczką, uśmiechając się przy tym dwuznacznie, a księgarz robi za
        guru, bo wie, że to on przecież za tę kawę zapłacił. Czuli barbarzyńcy.

        Do obrony spadłych z anteny "Dobrych książek" środowiska z książką związane
        zaangażowały nawet Wisławę Szymborską, a i tak nie przyniosło to skutku.
        Prezesi TVP mieli widocznie dość gadających głów i dlatego unowocześnili
        promocję literatury, dając zielone światło dla "Tele-Noweli".

        W tym wszystkim szkoda trochę Tomasza Brzozowicza, bo - po pierwsze - z jego
        bełkotu dawało się cokolwiek zrozumieć, a po drugie - przystojny z niego
        mężczyzna. Może, zważywszy na spodziewany przełom w polsko-amerykańskich
        stosunkach, znalazłoby się dla niego miejsce w "Modzie na sukces", gdzie
        średnia wieku niebezpiecznie zbliża się do siedemdziesiątki?

        A w naszej literackiej "Tele-Noweli" czterdziestolatki (na oko) mają się
        świetnie, saksik im przygrywa, Linda z offu opowiada dusery, a książek czytać
        nie trzeba, wystarczy się nad nimi powytrząsać. Dzięki temu kultura w telewizji
        publicznej ma się lepiej niż dobrze, a my wraz z nią.

        Krzysztof Masłoń
        --------------------------------------------------------------------------------


    • makusia_p Rozczarowanie to łagodne określenie... 09.02.05, 21:51
      Czekałam z ciekawością na 1 odcinek, po którego edycji nie mogłam uwierzyć, że
      można mówić nie mówiąc o literaturze, mądrze marszcząc czoło, sącząc kawę, i
      pleść ale co ... i jak...? Duby smalone... Ani ciekawie, ani z sensem, uwagę od
      tej "pustki" odwracały tylko migawki zza szyb "Czułego" - czytaj - flesh z
      miasta nocą lub krótkie przedstawienia dialogów ze znanymi osobowościami świata
      szeroko rozumianej kultury... Drugi odcinek, należy dać szansę i nie oceniać po
      pozorach, okazał się równie nieciekawy jak wcześniejszy. Żenujące moi Mili,
      szkoda. Kolejny raz potwierdza się powiedzenie, że "reklama jest dźwignią
      handlu", ale tu chyba zaprzedano duszę...
    • Gość: isis Re: "program o książkach" - TELE-NOWELE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:44
      Pomine uwagi, ktore juz napisano (mam podobne zdanie, wiec nie bede sie
      powtarzać.

      Mni rozśmieszył Linda mowiąc o książce "sławomira szutego" on jest shuty, bo
      jest z huty. Taki sobie wziął pseudonim.

      Linda moze nie wiedziec, ale jak ktos robi program o ksiazkach to warto cos
      wiedziec rowniez o autorach.

      isis

      ehhhh....
      promuja sie chlopaki, ciekawa jestem tylko na ile odcinkow maja kontrakt, moe
      ich potem zdejma...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka