Gość: evieu
IP: *.icpnet.pl
11.02.05, 00:43
w okolicach półmetku, kiedy rezygnacja z lektury wydaje sie bezzasadna..co
innego odłozyc ksiazkę po kilkunastu stronach, co innego po kilkuset..
zdarzylo Wam się cos takiego? A jesli tak to z jakimi pozycjami? (mozecie
uzasadnic)
ja tak mialem z "Czarodziejską Górą", z "Ogniem i mieczem" a takze z "Nad
Niemnem" (choc bylem juz daleko za pólmetkiem, rzeklbym-na ostatniej
prostej), równiez Braci Karamazow odlozylem po okolo 200 stronach (czego
akurat żałuję)
A Wy?