Dodaj do ulubionych

"Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki

IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.02.05, 12:16
W ksiazce rozpoznaje sie nie tylko bohaterow i akcje czy opisy
przyrody, ale tez jej strukture.
A struktura kazdego "Tomka" byla dokladna kopia poprzedniego,
tylko wypelnienie bylo nieco inne. To tak jak na tym samym
szkielecie domu dalo by sie rozne sciany: z balkonami i bez,
z roznymi tynkami, ale dom bedzie wlasciwie taki sam, bowiem
liczy sie glownie podstawowa struktura. A ta jest
w "Tomkach" jak w produkcyjniaku: mlody pozytywny bohater
(Tomek) wykonuje plan (tym razem odlowu dzikich zwierzat),
w wykonaniu ktorego pomagaja mu mentorzy (starsi lowczy) i
przyjaciele (sympatyczny choc nieco glupawy bosman z warszawskiego
Powisla), a przeszkadzaja mu rozne czarne typy, ktorych przez
wzglad na nieletnie panienki, ktore moga czytac te slowa,
nie wymienie z nazwisk i czynow. A w nagrode za szczesliwie
wykonany (wbrew zakusom wrogich elementow) plan, Tomek dostaje
reke Sally, a po drodze autor dodaje tez mnostwo dydaktycznego
smrodku (jakby to powiedzial nieodzalowny Wankowicz) w
postaci opisow przyrody i geografii zwiedzanych egzotycznych ladow...
Pozdr. i zachecam do lektury "ksiazek o ksiazkach"...
PS: Ania z "green gables" to typowy Bildungsroman czyli powiesc
edukacyjna, zblizona w swej strukturze do produkcyjniaka.
"Pan Samochodzik" to zas skrzyzowanie Bildusngsroman z
powiescia "gotycka" i szpiegowsko-sensacyjna. "Winnetou" Maya
to tez rodzaj Bildusngsroman, ale znacznie lepszy niz
"Tomki" bo w nim jest malo owego "smrodku dydaktycznego",
ktory czyni "Tomki" nie do przelkniecia dla nieco bardziej
wyrobionego czytelnika...
Obserwuj wątek
    • lipa55 Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 12:28
      i co z tego, skoro czyta się z wypiekami na twarzy i po latach wraca?
      patrząc w ten sposób, równiez np. Trylogia to produkcyjniak, który powiela te
      same schematy
      • Gość: magma Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:42
        Szkoda, że więcej tych "produkcyjniaków" Szklarski nie zdążył napisać...
        A tak na marginesie tych powielanych "schematów" to zaledwie w trzech z
        dziewięciu Tomków bohaterowie oddają się "palnowym"łowom dzikich zwierząt...
        Treść pozostałych sześciu Tomków dotyczy zgoła innych działań bohaterów.
        • griszah Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 16:32
          Bo też i kolega Kagan miał z góry założoną tezę, którą chciał jakoś
          uwiarygodnić. Zgodnie z przedstawionym schematem Tomek w każdej książce jako
          nagrodę dostaje rękę Sally - więc chyba musieliby się rozwodzić i na nowo
          pobierać - no takie paradoksy wychodzą jak się zanalizuje taki
          naciągany "schemat". W ten sposób każdą serię można sprowadzić
          do "produkcyjniaka" np. Sherlock Holmes, Herkules Poirot itp. - za każdym razem
          napotykają się na zbrodnie, wykrywają sprawców, pokonują ich/demaskują. No i
          jeszcze ta nazwa - produkcyjniak - mało subtelna insynuacja,że wzorem dla
          Szklarskiego były socrealistyczne produkcje.
          • lipa55 Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 16:47
            jak tak spojrzeć dokładnie to i kolega kagan jest produkcyjniakiem
            takie same komórki, taka sama budowa jak i pozostałe miliardy ludzi
            • luuzak1 Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 16:51
              lipa55 napisał:

              > jak tak spojrzeć dokładnie to i kolega kagan jest produkcyjniakiem
              > takie same komórki, taka sama budowa jak i pozostałe miliardy ludzi


              zapomnialas dodac, ze socrealistycznym
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:08
              Stac cie, "intelktualisto", tylko na atak ad personam?
              • luuzak1 Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 14:15
                niestety tylko "tak".

                Czytajac Twoje posty odnosze wrazenie, ze Ty probujesz wyrownac
                swoje "porachunki ze Szklarskim".
                Niestety wyjatkowo nieudolnie sie do tego zabrales.

                nie pozdrawiam
                • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:02
                  Zadne porachunki. Po prostu zorientowalem sie, Ze Szklarski zawsze byl
                  rasista i propagandzista!
                  • Gość: woj Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 13:15
                    po tym ostatnim "dodatku" widzę, że ta cała wypowiedż kolego to po prostu
                    prowokacja, aby jakoś zaistnieć w tłumie :-(. można jeszcze oryginalniej -
                    jeden taki np. puszkował swoje odchody, też nie złe, co? :-)
                    • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:37
                      Zapominasz, ze to Szklarski, a nie ja, byl kolaborantem
                      i pracowal dla Goebbelsa!
          • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:07
            "Tomki" analuzuje jako calosc, czyli cykl powiesci, ktorych naturalnym
            ukoronowaniem musi byc, zgodnie z logika tego "genre", slub glownych
            bohaterow: Toma & Sally! Ciekawe, czy katolicki czy tez raczej anglikanski?
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:05
          Jak nie lowia, to wykonuja plan badan naukowych... ;)
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:05
        "Obywatele" to tez byla calkiem ciekawa powiesc, choc produkcyjniak...
        Podobnie Lema trylogia "Czas Nieutracony" - nawet pierwsza, wznawiana
        czesc to produkcyjniak dziejacy sie w SZPITALU PRZEMIENIENA i podstacji
        elektrycznej.
        Trylogia Sienkiewicza to zas powiesc pseudohistoryczn0o-propagandowa...
        Tam sie nie buduje, tam sie niszczy i morduje... :(
      • Gość: VIC Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:03
        Jestes slabo wyrobionym czytelnikiem!
    • braineater Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 17:26
      „Literatura realizmu socjalistycznego pragnie przeto stworzyć typ bohatera,
      który nie tylko potrafi przezwyciężać tragizm życia i zwycięsko pokonywać
      wszystkie trudności, ale ponadto realizować z pełnym powodzeniem śmiałe i
      wielkie cele. Jest to przede wszystkim (...) nie indywidualista zamknięty w
      ciasnym kręgu spraw osobistych, lecz człowiek społeczny w pełnym znaczeniu tego
      słowa, najściślej związany ze swym narodem, z ojczyzną i proletariatem całego
      świata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes osobisty, a szczęście
      własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego ładu, w walce o lepszą
      przyszłość szerokich mas ludowych. Jest to zarazem bohater, który zamierzone i
      upragnione cele zdolny jest osiągnąć, ponieważ realizm socjalistyczny nie zna
      sprzeczności między celami, jakie stawiają sobie bohaterowie, a możliwościami
      spełnienia.” (Hutnikiewicz - od czystej formy do literatury faktu)

      Czyli jednak Kagan ma cokolwiek racji, ale tomki mimo tezy i krzewienia
      patriotycznej moralności dają się czytać do dziś bez większych problemów -
      czego o takich "Traktorach wiozących wiosnę" nie da się powiedzieć:)
      Pozdrowienia:)
      PS - pierwszym socrealistycznym bohaterem był Robin Hood i co z tego?:)
      • staua Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 17:35
        Czy ta definicja nie jest bardzo podobna do def. bohatera pozytywistycznego?
        Socrealizm chyba byl bardzo naciaganym "stylem".
        Ksiazki o Tomku czytalam w dziecinstwie z przyjemnoscia, tak samo zreszta jak inne wymienione przez
        Kagana. Obecnie dla rozrywki zaczytuje sie Simenonem, Maigret to tez produkcyjniak?
        Natomiast niesmak wzbudzaja we mnie kryminaly niejakiej Barbary Wilson, feministyczne, glowna
        bohaterka, Cassandra Reilly, lesbijka, spotyka mnostwo atrakcyjnych kobiet (dziwnym trafem glownie
        lesbijki albo bi), podrozuje i ma nieustabilizowany styl zycia (to ma byc pozytywne i ciekawe, ale jej
        przygody sa schematyczne do bolu i tlo na jakich sie rozgrywaja autorka czerpie z amerykanskich
        wiadomosci o krajach, gdzie Cassandra ma sie akurat udac - smialam sie prawie placzac przy ksiazce
        dziejacej sie w Transylwanii). To jest dopiero wspolczesny produkcyjniak...
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:19
          "Kryminal" to bardzo specyficzny typ produkcyjniaka, podobnie jak powiesci SF.
          Poza tymi typu STAR WARS czyli "zabili go i uciekl", to nawet STAR TREK to
          typowy produkcyjniak "in space", wyraznie nawiazujacy do zagospodarowywania
          tzw. dzikiego zachodu w XIXwiecznym USA.
          Pozdr.
          • staua Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 17:25
            jezeli chodzi o filmy, to zgadzam sie, ze wiele mozna podciagnac pod manipulacje nieswiadomym
            niczego widzem (ostatnio taka mysl przyszla mi do glowy podczas filmu "Aleksander". Dariusz wyglada
            jak Osama :-)
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:56
              Ciekawe, czemu nie bylo filmow na podstawie "Tomkow"? Za duzo dydaktyki czy za
              malo kasy?
      • stella25b Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 21:31
        A ja mam duzy problem, biorac pod uwage definicje Hutnikiewicza, ze
        znalezieniem w "Tomkach" np. "czlowieka spolecznego w pelnym znaczeniu tego
        slowa, najscislej zwiazanego ze swym narodem, ojczyzna i proletariatem calego
        swiata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes osobisty, a szczęście
        > własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego ładu, w walce o lepszą
        > przyszłość szerokich mas ludowych".

        • braineater Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 17.02.05, 22:44
          stella - wcale się nie dziwię bo po paru przestawkach i zmianie kontextu ta
          sama definicja pasowała by do eNDeckiego patrioty, bohaterszyzny z pod znaku
          orła białego i takich tam - a pod tą definicję Tomeczek wpada, co i rusz -
          chociazby łzy ronione nad smutnym losem Polaków w ayberyjskich ostępach, jako i
          też bohaterska postawa w obliczu mapy Europy na której z uporem maniaka
          wskazywać był zwykł nieistniejącą Ojczyznę. Także tych schematów nie da się
          wykorzystać bezrefleksyjnie, jak próbował zrobic Kagan i trzeba dużą uwagę
          zwracać na kontekst textu.
          Pozdrowienia:)
          • stella25b Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 09:04
            braineater napisał:

            > stella - wcale się nie dziwię bo po paru przestawkach i zmianie kontextu ta
            > sama definicja pasowała by do eNDeckiego patrioty, bohaterszyzny z pod znaku
            > orła białego i takich tam - a pod tą definicję Tomeczek wpada, co i rusz -
            > chociazby łzy ronione nad smutnym losem Polaków w ayberyjskich ostępach, jako
            i
            >
            > też bohaterska postawa w obliczu mapy Europy na której z uporem maniaka
            > wskazywać był zwykł nieistniejącą Ojczyznę. Także tych schematów nie da się
            > wykorzystać bezrefleksyjnie, jak próbował zrobic Kagan i trzeba dużą uwagę
            > zwracać na kontekst textu.
            > Pozdrowienia:)


            Oczywiscie mozna sobie deliberowac "co autor mial na mysli" i naginac wlasna
            teze do tekstu. Tylko, za ja chce uslyszec cytat, w ktorym to bedzie "czarne na
            bialym" jak to Tomek walczy i pracuje dla proletariackich mas calego swiata.
            • Gość: VIC Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:06
              "Tomki" byly produkcyjniakami z okresu Gomulki, a nie Bieruta. Nie bylo w nich
              doslownie o "masach proletariackich", niemniej fabula w dalszym ciagu krecila sie
              dookola wykonania planu!
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:59
              Nie kazdy produkcyjniak dzieje sie w Nowej Hucie! Plan mozna wykonywac i za
              granica! ;)
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:21
          To wlasnie Tomek, ktory dojrzewa do tego, aby byc "czlowiekiem spolecznym w
          pelnym znaczeniu tego slowa, najscislej zwiazanym ze swym narodem, ojczyzna i
          proletariatem calego swiata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes
          osobisty, a szczęście własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego
          ładu, w walce o lepszą przyszłość szerokich mas ludowych".
          "Tomki" to przeciez tez i Bildungsromany! ;) Nie od razu Krakow zbudowano! ;)
          Pozdr. z Melbourne
          • stella25b Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 09:05
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > To wlasnie Tomek, ktory dojrzewa do tego, aby byc "czlowiekiem spolecznym w
            > pelnym znaczeniu tego slowa, najscislej zwiazanym ze swym narodem, ojczyzna i
            > proletariatem calego swiata. Interes społeczny stawia on zawsze ponad interes
            > osobisty, a szczęście własne znajduje w pracy twórczej, w budowaniu nowego
            > ładu, w walce o lepszą przyszłość szerokich mas ludowych".
            > "Tomki" to przeciez tez i Bildungsromany! ;) Nie od razu Krakow zbudowano! ;)
            > Pozdr. z Melbourne


            Prosze o konkretny cytat z tekstu, ktory potwierdzi Twoja teze!!
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:08
              Cytaty znajdz sobie sam(a). Mnie zreszta chodzilo o wymowe calego cyklu, a nie o
              poszczegolne zdania, ktore latwo wyrwac z kontekstu!
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:58
          Staraj sie myslec bardziej holistycznie!
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:16
        "Szpital Przemienia" Lema, to tez produkcyjniak (dzieje sie w szpitalu i
        stacji transformatorow), ale da sie czytac nawet i dzis. Ja zreszta lubie
        nawet nastepne, juz w 100% soc-realistyczne czesci tej trylogii...
        Patrz:
        www.republika.pl/wkajt/solaris.htm
        www.arts.monash.edu.au/lcl/ research/pcpapers/pc_paper_keller.pdf
        www.wsp.krakow.pl/konspekt/18/lemiana.html
        mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
      • joasia_m Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 10:12
        Co to za roznica produkcyjniak czy nie? Ja przeczytalam ze 3 tomki dopiero w
        liceum bo czulam sie niedoedukowana i na pewno nie przeczytam juz zadnego:(
        Jaki dreswzcz emocji? Jaka przygoda?Papierowi bohaterowie schematyczne
        wydarzenia wplecione w nieustanny wyklad - nudnha lekcja geografii. TOMKI NIE
        DAJA SIE CZYTAC!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Kagana
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:39
          A ja pozdrawiam Ciebie, Joasiu. I pomyslec, ze wciaz pokutuje,
          nawet na uniwerkach, opinia, ze kobiety nie potrafia myslec
          racjonalnie... ;)
          PS: Nie dosc, ze geografia w "Tomkach" nudna, to historia
          sfalszowana... :(
    • chaladia Ważne, jak są napisane i czego uczą... 17.02.05, 17:32
      Na "Tomkach" uczyłem się geografii, zoologii, biologii, także historii. I była
      to nauka efektywniejsza i przyjemniejsza niż "na podręcznikach". Nigdy nie
      doczytałem się w powieściach Szklarskiego apoteozy "stachanowszczyzny".
      Ostatecznie przecież Wilmowscy, Smuga i Nowicki w końcu dorabiają się niezłej
      fortuny - może nie jako kapitaliści i wyzyskiwacze klasy robotniczej, ale
      przecież fortuny.
      • Gość: Kagan Szklarski a dwa Holocausty (zydow i Aborygenow) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:30
        Marnej historii sie z niego nauczyles. Tomek, gdyby byl prawdziwym
        zwolennikiem niepodleglosci dla podbitych narodow, takich jak jego wlasny,
        czyli polski, w Australii zajal by sie walka o prawa tamtejszych Aborygenow, a
        nie polowaniem na kangury i inne strusie. Pamietaj, ze kiedy Tomek byl w
        Australii, to wlasnie zakonczono tam Holocaust Aborygenow z Tasmanii, a na
        "glownym ladzie" urzadzano polowania z nagonka na tamtejszych Aborygenow,
        ktorzy byli traktowani jak zwierzyna lowna...:( Ale o tym w "Tomku w krainie
        kangurow" nie bylo, za to wiele dobrego bylo o bialych najezdzcach z Wielkiej
        Brytanii. Dziekuje za takie lekcje... :( No coz, pobierales je od czlowieka
        Goebblesa: Szklarski podczas okupacji pracowal dla aparatu propagandy III
        Rzeszy, publikujac sensacyjne, odwracjace uwage od rzeczywistosci, opowiadania
        w hitlerowskich gadziniowkach... :( Nic dziwnego, ze Szklarski, czlowiek
        co milczaco popieral Holocaust zydow, milczal o Holokauscie Aborygenow. :(
        • chaladia Re: Szklarski a dwa Holocausty (zydow i Aborygeno 18.02.05, 12:18
          Szklarski opisywał atmosferę przełomu XIX/XX wieku. Poprawny politycznie według
          dzisiejszych standardów Tomek nie byłby ani wiarygodny, ani autentyczny. On i
          tak za bardzo się brata z tubylcami jak na anglosaskie standardy. Pamiętajmy,
          że to były czasy gdy pamięć o powstaniu Mahdiego w Sudnaie, wojnach z Zulusami
          w Afryce Połudbniowej czy buncie sipajów w Indiach były wciąż żywe.

          Na koniec nie należy zapominać, że "Tomki" są lekturą dla młodzieży i miały
          (wciąż mają) pokazywać młodym ludziom dobro, a nie zło...
          • Gość: Aborygen Re: Szklarski a dwa Holocausty (zydow i Aborygeno IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:04
            Tak, Chaladio. "Tomki" mialy pokazywac dobro, ale i przy okazji pietnowac
            zlo! A wybicie do nogi CALEGO NARODU (mych tasmanskich kuzynow) na pewno do
            dobra sie zaliczac nie moze. Czemu Tomek nie mogl by wyprzedzac epoki?
            Ostatecznie George Washington, badz co badz pierwszy prezydent USA byl
            wlascicielem niewolnikow, a inny bohater amerykanskiej wojny o niepodleglosc,
            Tadusz Kosciuszko (Polak, jak Tomek) byl za zniesienem panszczyzny w Polsce i
            za zniesieniem niewolnictwa w USA. Czemu Tomek wzorowal sie na Washingtonie a
            nie na Kosciuszcze?
            Pozdr. i przeprawszam za ewntualne bledy w mym polskim.
            • a_weasley W razie gdybyś nie zauważał najprostszych rzeczy.. 19.02.05, 16:20
              ...to Tomek w krytycznym momencie miał czternaście lat.
              A Szklarski o zagładzie Tasmańczyków pisze otwartym tekstem.
              • Gość: Kagan Re: W razie gdybyś nie zauważał najprostszych rze IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:56
                14 lat to sporo. Widzi sie wtedy i rozroznia dobro od zla.
                I jak mogl Szklarski wyslac Tomka, badz co badz patriote,
                na kontynent, gdzie wciaz polowano na Aborygenow? Jak Tomek
                mogl utrzymywac w Australii stosunki z bialymi najezdzcami,
                czyli pochwalac brytyjski kolonializm i jego zbrodnie i
                jednoczesnie potepiac znacznie lagodniejszy kolonializm rosyjski?
                • Gość: recznik Kaganie, wyjedz z Australii ! IP: 195.117.157.* 21.02.05, 13:41
                  Zajmujesz, chlopie, ziemie Aborygenow w tej Australii, a na codzien poslugujesz
                  sie zapewne jezykiem bialych najezdzcow ! Trzeba byc konsekwentnym w ich
                  obronie... Albo nie czepiaj sie ksiazek dla mlodziezy, napisanych wiele lat
                  temu, zanim Peter Weir nakrecil "Ostatnia fale" i nadeszla poprawnosc
                  polityczna w temacie Aborygenow. Nawet "Ania z Zielonego Wzgorza" cie uwiera.
                  Idac tokiem twojego rozumowania, nalezalo by spalic na stosie "Robinsona
                  Crusoe", "W pustyni i w puszczy" i pare innych powiesci podrozniczych. Hercules
                  Poirot tez musialby polec w starciu z twoja teza. Mozna by rowniez
                  dorzucic "Opowiesci z 1001 nocy", chyba ze Murzynow juz tak zapalczywie nie
                  bronisz... Od powietrza, glodu, ognia i fanatykow...
                  • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii ! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:40
                    A to czemu? Mam australijskie obywatelstwo i wiele do zrobienia
                    w Australii w dziedzinie pomocy Aborygenom w odzyskaniu ich
                    wlasnosci. Jak Aborygeni obejma rzady w Australii, to na pewno
                    wyjade, jesli takie bedzie ich zyczenie!
                    • chaladia Re: Kaganie, wyjedz z Australii ! 23.02.05, 17:15
                      Jak Aborygeni obejmą władzę w Australii, to będziesz stamtąd uciekał tak, jak
                      Biali South-arficanerzy uciekają teraz z Afryki Południowej. A kwitnący
                      kontynent zamieni się w takie samo g... jak dziś robi się z Rodezji, a za
                      chwilę będzie z RPA.
                      Sudan też miał szansę być jednym z najbogatszych krajów świata, a jest to State
                      of Under Developed African Niggers.
                      • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii ! IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:23
                        Stad mam wciaz polski paszport i powoli wysprzedaje swoj australijski majatek!
                        Podobnie juz wyjezdzalem z RPA: bez paniki, ale na czas. Wielu mych znajomych
                        albo wciaz tam siedzi za drutami kolczastymi i w permanentym strachu, albo
                        ucieklo zostawiajac domy i samochody na pastwe murzynow...:(
                        Be prepared! :)
                        • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii ! 26.02.05, 10:55
                          jakzes taki dobry, to powinienes pisac Murzynów z wielkiej litery...
                          • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii ! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:59
                            Nie jestem politycznie poprawny! Nie lubie gejow, nie przepadam tez za
                            muzrynami, co nie znaczy, ze popiram raszim i kolonializm, szczgolnie ten ktory
                            znam najlepiej, a wiec brytyjski... :(
                            • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii ! 28.02.05, 09:15
                              czlowieku, albo rybki albo akwarium- albo jestes dobry i walczysz ze wszelkimi
                              przejawami dyskryminacji, zla itd albo nie prowokuj takich dyskusji! tu nie ma
                              posredniosci....
                              • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii ? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:20
                                Skad u was ta sklonnosc do doradzania, a nawet nakazywania
                                innym, gdzie maja mieszkac i co maja robic?
                                I skad to czarno-biale widzenie swiata?
                                Czyzby z PRLu? ;)
                                • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii ? 03.03.05, 20:07
                                  tak.
                                  • Gość: Kagan Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 05.03.05, 09:22
                                    Wy towarzyszko "Klemenystro" to pewnie w Polsce Ludowej
                                    zajmowaliscie sie zachecaniem tzw. dysydentow do wyjazdu...
                                    Widzisz, cwoku z b. PGRu, ja, w odroznieniu od ciebie,
                                    mam obok polskiego, takze obywatelstwo Australii, i takie
                                    goovno jak ty nie bedzie mi mowic, gdzie ja mam mieszkac.
                                    A glodne dzieci niech karmia, ci, co je przedtem
                                    zmajstrowali. Dzieci nie biora sie z niczego, ale z ru..ia...
                                    Niech wiec "rusajacy sie" je karmia!
                                    • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? 05.03.05, 10:35
                                      nie zycze sobie, zeby mnie obrazano. troche kultury, panie obywatelu swiata.
                                      gwoli wyjasnienia- za prl bylam zapewne plemnikiem i komorka jajowa. zaznaczam,
                                      ze gdybym chciala, to juz od 3 lat moglabym mieszkac we francji i starac sie o
                                      obywatelstwo lub naturalizacje. Twoja opinia na temat biednych dzieci mnie
                                      gelboko zniesmaczyla, wierzylam, ze jakies tam resztki ludzkich uczuc masz, ale
                                      srogo sie zawiodlam.
                                      bez odbioru
                                      • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:22
                                        Kto tu kogo obraza, kto tu kogo poucza?
                                        PRL zostawil na tobie spore obciazenie - ostatecznie
                                        "zrobili" cie, wychowali uczyli cie ludzie wyksztalceni
                                        i wychowani w PRLu... "Francja" pisze sie z DUZEJ litery,
                                        a jak nawet gdybym mogl, to bym nigdy nie chcial mieszkac wsrod
                                        niemilych i ksenofobicznych zabojadow. Stad twe przechwalki
                                        sa nie na miejscu... :( A glodne bahory niech karmia ci, ktorzy
                                        dla rozrywki je zmajstrowali!
                                        • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? 07.03.05, 09:31
                                          bachory pisze sie przez "ch" a duzej przez "ż".
                                          jestes hipokryta, bo jesli zadaje Ci sie niewygodne pytania, to mowisz, ze to
                                          watek o Tomkach, ale nie wahasz sie zwierzac tu nam ze swojego zycia, homo i
                                          ksenofobicznych pogladow. nikomu tym nie imponujesz, nikogo nie przekonales-
                                          reperujesz tym watkiem swoje ego? obrzucajac innych kalumniami, oskarzajac o
                                          najwieksze absurdy, bardzo w stylu naszych najraykalniejszych partii?
                                          czlowieku, nikt Cie tu nie bierze na powaznie, wiec moze na tego posta juz nie
                                          odpisuj, bo i tak Ci to nic nie da.
                                          Ciebie zapewne wychowali swiatowcy, ale prawdziwi patrioci, wychowani za
                                          Kazimierza Wielkiego. niczym sie nie chwale, chcialam Ci tylko udowodnic, ze
                                          nie tylko Ty masz monopol na widzenie Polski z zewnatrz. ale cos czuje (i
                                          czytam), ze Ty myslisz stereotypami (co mozesz wiedziec o Francji????), nie
                                          masz wrazliwosci i jestes po protu maltukim czlowieczkiem...
                                          • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:04
                                            Widze, ze z braku argumentow za "Tomkami", ktore sa przeciez
                                            100% szmira, wzielas sie, jak reszta piszaca na ten watek,
                                            za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
                                            Gdybys uczyla sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
                                            ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedziala, ze takowy atak
                                            jest niegodny i nieuczciwy. A we Francji bylem. Nie chce tam znow
                                            jechac: drogo, brudno i niemili tubylcy... :(
                                            • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? 07.03.05, 21:36
                                              hipokryzja. sam sobie przeczysz, bo to nie ja wklejalam po 5 razy ten sam post
                                              z braku arguemntow i nie ja zaczelam wyzywac ludzi :/ poczytaj jeszcze raz
                                              swoje posty, ale naprawde- tym razem daruj sobie odpisywanie, bo rece opadaja,
                                              a "dyskusja" z Toba nie ma sensu.
                                              ps mam ciekawsze lektury.
                                              • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:10
                                                Glodne dzieci niech karmia ich rodziny!
                                    • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 05.03.05, 19:46
                                      Niby doktoratem z lit. sie chwali ale powiazac krotka wypowiedz z autorem to
                                      przerasta mozliwosci? :)) Skoro pomylil sie raz to znaczy, ze nie jest
                                      nieomylnym :))
                                      • Gość: maciek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:01
                                        Daj spokój z tym doktoratem, przecież widać że to jakiś sfrustrowany i
                                        zakompleksiony psychol ziejący nienawiścią do wszystkich.
                                        Przestańcie z nim dyskutować, bo nigdy się stąd nie wyniesie:(((
                                        • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 05.03.05, 21:09
                                          A nie lepiej go "zamknac" w jednym watku? Inaczej moze znalezc czas na tworzenie
                                          calej masy nowych watkow.
                                          • Gość: maciek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:22
                                            Już działa w trzech o Szklarskim. Dwa z nich sam założył. We wszystkich pisze na
                                            okrągło te same bzdury. Nie wiem dlaczego admin mimo klikania w kosz nie reaguje?
                                            Środowisko naturalne Kagana to FPolonia, ale tam też zdaje się mają powzyżej
                                            uszu jego "mądrości", więc szuka nowych odbiorców swoich chorych "przemyśleń".
                                            • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:30
                                              Odkad to nie wolno na forum GW krytykowac kolaborantow,
                                              wspolpracownikow Ministra Rzeszy Goebbelsa, czyli ludzi
                                              takich jak Szklarski, autor tych strasznych "Tomkow"?
                                            • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 06.03.05, 14:12
                                              No ale to wlasnie chyba dobrze - jest tak zajety, ze innych watkow nie ma czasu
                                              psuc. Zas admini (ktorych moze byc raptem kilka osob) maja pewnie tysiace postow
                                              do czytania - no wiec skoro nie widza wyzwisk expicite to i nie kasuja.
                                              • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:44
                                                Pofatyguj sie osobiscie do redakcji!
                                                • Gość: psycholog Re: Kagan a "kompleks kurdupla" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 08:25
                                                  A ja myślę, że Kagan cierpi po prostu na tzw. "kompleks kurdupla".
                                                  Nienawidzi Szklarskiego bo zazdrości mu jego popularności. Sam pisze, ale nikt
                                                  nie chce ani czytać, ani tym bardziej drukować jego wypocin.
                                                  Jako chłopak przeczytał "Tomka" i też go znienawidził, bo w żaden sposób nie
                                                  mógł się z nim utożsamić. Tomek był mądry, odważny, silny,szlachetny i
                                                  przystojny. Kagan nie posiadał żadnej z tych cech, a wręcz odwrotnie. Był jakby
                                                  zaprzeczeniem wszystkiego czym był Tomek Szklarskiego.
                                                  Kagan wyrósł już z chłopięcego wieku ale tamta zadra z wczesnej młodości tkwi w
                                                  nim nadal głęboko i boli, oj jak boli. Tak bardzo, że Kagan charczy tu nam i
                                                  rzęzi od miesiąca, że aż żal na to patrzeć!
                                                  • Gość: Kagan "Psycholog" a "kompleks wsiowego glupka" IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:02
                                                    Oj, "psychologu"... Widze, ze z braku argumentow za "Tomkami",
                                                    ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak reszta piszaca
                                                    na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
                                                    Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
                                                    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
                                                    jest niegodny i nieuczciwy. No, ale ty psychologie studiowales
                                                    pwenie w Moskwie, na uniwersytecie im. Lumumby... :(
                                                  • Gość: maciek Re: "Psycholog" a "kurdupel" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:06
                                                    Oj zabolał ten "kurdupel" co??
                                                    Chyba psycholog sie nie pomylił...hahaha
                                                  • Gość: Kagan Re: "Psycholog" a "kurdupel" IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:19
                                                    Nie zabolal, ale wymagal riposty!
                                                    Widze bowiem, ze z braku argumentow za "Tomkami",
                                                    ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak i prawie cala reszta piszaca
                                                    na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
                                                    Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
                                                    ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
                                                    jest niegodny i nieuczciwy. :(
                                                  • Gość: maciek Re: "Psycholog" a "kurdupel" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:28
                                                    Katarynka, czy ki licho??
                                                    Jeden tekst na okrągło...
                                                  • Gość: Kagan Wrocmy lepiej do dyskusji o "Tomkach"... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:39
                                                    ... Szklarskiego. A jak chcecie mnie atakowac, to zakladam wam watek
                                                    "A Kagan to jezd gupi", na tym forum (o ile admin go nie wyrzuci)...
                                                    A liczy sie to, ze ten watek ("Tomki" jako produkcyjniaki)
                                                    ma juz okolo 230 postow i wciaz rosnie. Czyli, ze trafilem w
                                                    przyslowiowa dziesiatke, i ze mam racje, bo inaczej atakowalibyscie
                                                    me poglady, a nie ma osobe...
                                                    Kagan
                                                  • Gość: Link... ... do watku gdzie piszemy zazalenia na Kagana: IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:46
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=21381035
                                                  • Gość: maciek Re: ... do watku gdzie piszemy zazalenia na Kagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:21
                                                    Bardzo proszę powtórz link bo się nie otwiera!
                                                  • Gość: Kagan Re: ... do watku gdzie piszemy zazalenia na Kagan IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:09
                                                    Cenzura go wywalila od razu na Osla Lawke! Nie maja za grosz poczucia humoru!
                                          • Gość: Znajomy O forumowym trollu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 21:23
                                            Jest znany na wszystkich forach. Niezniszczalny. Ale podobno rozszyfrowany. Np.

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=20190673
                                            • Gość: ciekawy Re: O forumowym trollu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 09:22
                                              Pracownik Uniwerytetu w Melbourne...
                                              Nieważne co tam wykłada - lteraturę czy kafelki, czy np. czyści toalety.
                                              Tak czy inaczej władze uczelni pewnie byłyby zdziwione i zaintersowane bogatą
                                              "twórczością" Kagana ze służbowego sprzętu i w godzinach zajęć służbowych,jakie
                                              by one nie były...
                                              • Gość: Kagan Re: O forumowym trollu IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:34
                                                Donosic sie wam zachciewa? No coz, stare ubeckie zwyczaje
                                                wam sie znow odbily... :(
                                                • Gość: ciekawy Re: O forumowym trollu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 15:47
                                                  Raczej postawa obywatelska, zgodnie z anglosaskimi standardami...;)))
                                                  • Gość: Kagan Re: O forumowym trollu IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:44
                                                    Czyzbys byl niejakim "wiarusem"? Tym co donosi na Polakow w Australii?
                                                    robertjaworski.blox.pl/html/1310721.html
                                                • Gość: Znajomy Re: O forumowym trollu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 15:58
                                                  Kagan napisal:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=21313737&a=21320901
                                                  Jak Kuba Bogu ...
                                                  • Gość: Kagan Re: O forumowym trollu IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:45
                                                    Ty tez jestes alter ego wiarusa?
                                                    robertjaworski.blox.pl/html/1310721.html
                                            • Gość: Kagan Re: O forumowym trollu IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:32
                                              Co ci sie nie podoba w tym poscie o religiach?
                                              I jaki zwiazek istnieje miedzy "Kagan'em" a "editor'em_in_chief"?
                                          • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:28
                                            Kolejny tow. cenzor sie znalazl? Skad te ciagotki?
                                            • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 06.03.05, 14:10
                                              I drua pomylka w kilku raptem postach - no prosze :)
                                              • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:43
                                                Gdzie i jaka? Pisalem ci, ze "Tomki" to zadna literatura, a zjawisko
                                                socjologiczne, stad szczegoly watku nie maja tu zadnego znaczenia... :(
                                                • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 11:51
                                                  Za duzo Pan piszesz a za malo myslisz i analizujesz to co piszesz to potem sie
                                                  Panu miesza juz wszystko - jak na razie juz trzeci blad.
                                                  • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:16
                                                    Jaki blad i gdzie, konkretnie!?
                                                  • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 19:59
                                                    Jak juz pisalem - mniej Pan pisz a wiecej (i dokladniej!!!) czytaj :)
                                        • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:26
                                          Potrafisz tylko atakowac ad personam? Kazdy kto ma inna
                                          opinie niz ty, to jak za komuny od razu chory psychicznie?
                                      • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.05, 13:25
                                        To jest watek o "Tomkach" Szklarskiego a nie o zalozycielu
                                        tego watku! I o jakiej wypowiedzi piszesz? Szklarski to zaden
                                        artysta, a marnawy wyrobnik piora, stad nie ma potrzeby podchodzic
                                        z nabozenstwem do jego "tfurczosci"... Jest ona ciekawa tylko
                                        socjologicznie, jako popularny kitch... :(
                                        • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 06.03.05, 14:09
                                          > To jest watek o "Tomkach" Szklarskiego a nie o zalozycielu
                                          > tego watku!

                                          Oczywiscie - ale jak autor wypowiedzi niewiarygodny to i jego wypowiedzi tez.

                                          > I o jakiej wypowiedzi piszesz?

                                          Pisac umie Pan to czytac chyba tez - prosze sobie sprawdzic odpowiedzia na co
                                          byla moja wypowiedz. Na razie pisze Pan zupelnie nie na temat.

                                          • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 07.03.05, 05:42
                                            Atakujac mnie ad personam udowadniacie tylko, ze brak wam argumentow ad rem...
                                            • klymenystra Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? 07.03.05, 09:32
                                              hehe. i vice versa, cher Kagan.
                                              • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:05
                                                Czemu mam karmic twoje dziecko? Nie jestem jego ojcem!
                                            • Gość: wojtek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 11:56
                                              A to kto napisal - Swiety Mikolaj czy prostacki cham, ktory jak tylko mu brak
                                              argumentow to wrzeszczy na caly glos nie atakujcie mnie ad personam - atakujcie
                                              moje argumenty.

                                              > Widzisz, cwoku z b. PGRu, ja, w odroznieniu od ciebie,
                                              > mam obok polskiego, takze obywatelstwo Australii, i takie
                                              > goovno jak ty nie bedzie mi mowic, gdzie ja mam mieszkac.

                                              Prawda jest taka ze nie bardzo jest co atakowac, ani "ad personam", ani "ad rem" ...
                                              • Gość: maciek Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:06
                                                Tak to przypadek zdecydowanie "chorobowy" i to z gatunku najcięższych...
                                                Trafną diagnozę postawił "psycholog" - spójrz : "Kagan a kompleks kurdupla"
                                                kilka postów wyżej;)))
                                                • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:20
                                                  No cioz... Znow widze, ze z braku argumentow za "Tomkami",
                                                  ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak prwie 100% piszacych
                                                  na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
                                                  Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
                                                  ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
                                                  jest niegodny i nieuczciwy, i jest oznaka zwyklego chamstwa... :(
                                              • Gość: Kagan Re: Kaganie, wyjedz z Australii! A to niby czemu? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:17
                                                To byla konkretna odpowiedz na bardzo chamski post.
                                                Nie wyrywaj mej wypowiedzi z kontekstu!
                                                Widze, ze z braku argumentow za "Tomkami",
                                                ktore sa przeciez 100% szmira, wziales sie, jak reszta piszaca
                                                na ten watek, za autora tego watku. A to sie nazywa atak ad personam.
                                                Gdybys uczyl sie logiki, jak ja, z ksiazki prof. Kotarbinskiego
                                                ZARYS LOGIKI DLA PRAWNIKOW, to bys wiedzial, ze takowy atak
                                                jest niegodny i nieuczciwy.
                                                • Gość: wojtek Klamiesz! I kazdy moze sobie to sprawdzic :) IP: *.mat.univie.ac.at 07.03.05, 19:58
                                                  Prosze poszukac powyzej - wypowiedz ktora "zasluzyla" sobie na taki atak byla
                                                  krotka i brzmiala "tak".
                                                  Zas co do logiki :)) No jakby tu panu odpowiedziecie zeby nie urazic zanadto
                                                  odczuc tego co mysli ze logike zrozumial, bo ksiazke "logika dla prawnikow"
                                                  przeczytal ... :)) Moze nie odpowiem bo nie widze mozliwosci zeby nie urazic :)

                                                  Ale chetnie uslysze gdzie to Prof. Kotarbinski napisal, ze nalezy wierzyc w to
                                                  co mowi klamca?
                                                  • Gość: Kagan Re: Klamiesz! I kazdy moze sobie to sprawdzic :) IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:10
                                                    Prof. Kotarbinski byl, jak ja, ateista i w nic nie wierzyl!
              • Gość: Kagan Re: W razie gdybyś nie zauważał najprostszych rze IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:58
                I jeszcze jedno. Szklarski nie pisze nic o tym, jak sie owa
                zaglada (holocaust) Tasmanczykow odbyla, ale daje za to
                mnostwo szczegolow na inne tematy z historii i geografii
                Australii... :(
                • the_dzidka Tak się składa 21.02.05, 10:20
                  Że w kwestii Tasmańczyków Tomek ma wyrobione zdanie. Akurat pamiętam dokładnie,
                  jak ktoś z dorosłych opowiada mu o barbarzyńskim wybiciu Tasmańczyków ("w roku
                  którymś tam zmarła ostatnia Tasmanka"), a młodzieniec jest wstrząśnięty i
                  oburzony. Tak że dub smalonych proszę tu nie opowiadać. Cytat w pierwszym
                  tomie.
                  • Gość: Kagan Re: Tak się składa IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:46
                    I co z tego? Dalej sie brata z brytyjskimi kolonialistami?
                    Rodziny carskiej, ktora przy zabojcach Aborygenow byla wrecz aniolkami,
                    nie chcial Tomek znac, ale z Sally, ktorej rodzina mieszkala
                    na ziemii ukradzionej Aborygenom, to Tomek utrzymywal kontakt.
                    Ja, jak sie dowiedzialem calej prawdy o przeszlosci Australii,
                    to utrzymuje spora rezerwe w kontaktach z tutejszymi bialymi
                    osadnikami pochodzenia brytyjskiego, i wszedzie gdzie sie da
                    mowie i pisze o tym zapomnianym Holokauscie. A Tomek raz sie
                    oburzyl, i dalej bylo wszystko jakby tego Holocaustu nie bylo.
                    A to bylo w czasach, gdy Aborygenow w dalszym ciagu nie uwazali
                    brytyjscy koloniatorzy za ludzi! I czemu Szklarski nie napisal
                    dokladnie, jakimi to metodami wymordowano Tasmanczykow, i
                    w ogole czym byla Tasmania (Van Diemen Land) w XIX wieku?
                    Zbyt subtelny byl?
                    • the_dzidka Re: Tak się składa 21.02.05, 13:42
                      Wiesz co, jezeli Ty tak wszystkie książki czytasz, jak "Tomka", to mogę Ci
                      tylko szczerze współczuć. Książki są rozrywką, nie przyszło ci to czasem do
                      głowy? Dam ci radę: czytaj wyłącznie książki naukowe, literaturę piekną sobie
                      odpuść.
                      • klymenystra dzidko :) 21.02.05, 18:40
                        wiesz, przeciez pani FH Burnett popierala imperializm i koloniazlim brytyjski-
                        vide chocby Mała Księzniczka i postac sluzacego wujka Toma czy tez Tajemniczy
                        Ogrod i historia z Ayah....
                        • Gość: Kagan Re: dzidko :( IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:44
                          No coz: pod wzgledem artystycznym (estetycznym) "Tomki"
                          to zupelne zero...:(
                          To zadna "literatura piekna", a komercyjny chlam,
                          obliczony na najmniej wyrobionego czytelnika
                          i schlebiajacy niskim gustom!
                          • klymenystra Re: dzidko :( 23.02.05, 11:02
                            jasne, ze do Carpentiera im daleko. ktos tu sie zchwycal ich pieknem ?
                      • Gość: Kagan Re: Tak się składa IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:43
                        Czy ty na prawde nie widszisz, ze pod wzgledem
                        artystycznym (estetycznym) "Tomki" to zupelne zero?
                        To zadna "literatura piekna", a komercyjny chlam,
                        obliczony na najmniej wyrobionego czytelnika
                        i schlebiajacy niskim gustom!
    • Gość: Kagan Produkcyjniaki Lema IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.02.05, 05:39
      mywebpage.netscape.com/ljkel2/timenotlost.html
      CZAS NIEUTRACONY (TIME NOT LOST):
      "Piesn buchnela z nowa sila. Szly ostatnie szeregi, nie tak rowne jak u czola.
      Spiewali bardzo glosno, tak ze nie wiadomo bylo czy graja jeszcze organy
      ksiedza Mazuly. Karol ruszyl dalej, prosto w czerwony zachod, kt6ry dlugo nie
      gasnal, choc zapadla noc. Bielunska szkola podchorazych szla do Rumunii i
      plonace wsi ukrainskie oswietlaly slady jej przemarszu."
      Wiecej:
      UNOFFICIAL PAGE OF STANISLAW LEM
      CZAS NIEUTRACONY (TIME NOT LOST)
      Stanislaw Lem Czas nieutracony - tom II Wsrod umarlych
      Krakow: Wydawnictwo Literackie, 1957 str. 215-216
      Rozdzial “Karol Wlodzimierz Wilk”
      Wrzesien trzydziestego dziewiatego roku byl niezwykle piekny. W mglach litych
      jak pary krzepnacego metalu otwieraly sie swity na niebo bez chmur i ptakow,
      naciagane basowymi strunami bombowcow. W dlugich czerwonych wieczorach
      odpelzaly wstecz dzwona pocietych arrnii, a nocami trzepotaly u horyzontow
      luny. Odwrot zlobil sobie liczne koryta w terenie podgorskim. Dniem i noca
      szosa bierzyniecka wyrzucala pospiesznie maszerujace kolumny, przemieszane z
      kuchniami, wozami wojskowymi i chlopskimi, armaty, podwody zawalone dobytkierm,
      oblepione cywilami auta i dorozki.. Rowy wokol rniasteczka wypelnily lsniace
      samochody, porzucone z braku benzyny. Jakis czas ceny nerwowym oscylowaniem
      odzwierciedlaly tempo wedrowki, ale gdy zjawily sie niepociete banknoty
      piecsetzlotowe zgubione przez jakies uciekajace mininisterstwo, prowiant znikl,
      jakby go ziemia pochlonela. Ulice kipialy od uciekinierow, w ciagu minut
      opracowujacych recepty zbawienia: marszruty na Rumunie, na Wegry, powrot na
      zachod lub dalsza wedrowke na wschod. Poszukiwano przewodnikow na szlaki
      karpackie. Od siodmego wrzesnia Wilk nie pracowal. Pan Glyga poszedl do wojska.
      Po dwu tygodniach wybral sie Karo1 do Bierzynca, zeby rozejrzec sie i
      zorientowac w sytuacji. Wracal do Nieczaw poznym wieczorem, szosa wiodaca obok
      kosciola. Na wschodzzie sciana stal las, z ktorego, wychodzila na swiat
      ciemnosc. Na zachodzie palila sie niska purpura, poprzedzielana
      bliskimi.wierzbami,.czarnymi jak nie dopalone glownie na ognistym tle.


      Z kosciola plynela muzyka. Ktos gral na organach nieumiejetnie i nierowno.
      Melodia rwala sie, miechy rzezily tracac dech. Karol mimo woli zwolnil kroku.
      Naprzeciw maszerowal zwarty oddzial wojska z glosnym spiewem. W ostatnich
      czasach byla to rzecz niezwykla. Glos organow topil sie w goracym chorze
      glosow, tylko jakas wysoka piszczalka przebijala sie'poprzez
      krzykliwe: “Maryska, moja Maryska, chodze ze mna spac do lozka!” Gdy Wilk
      zrownal sie z czolem kolumny, ktos zawolal z szeregu:
      - Hej, co, to za wies?
      Nie odpowiedzial od razu.
      - To hajdamaka! Bij cepa! - rozleglo sie w szeregach. Z boku nadchodzil oficer,
      w rzemieniach, w chropowatym helmie, wielki i ciemny na tle luny zachodu.
      - Spokoj! – krzyknal wydluzajac krok. – Polak? – spytal Karola.
      - Polak.


      Piesn buchnela z nowa sila. Szly ostatnie szeregi, nie tak rowne jak u czola.
      Spiewali bardzo glosno, tak ze nie wiadomo bylo czy graja jeszcze organy
      ksiedza Mazuly. Karol ruszyl dalej, prosto w czerwony zachod, ktory dlugo nie
      gasnal, choc zapadla noc. Bielunska szkola podchorazych szla do Rumunii i
      plonace wsi ukrainskie oswietlaly slady jej przemarszu.
      (Koniec fragmentu)


    • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 11:35
      i jak, Kagan? cieszysz sie, ze obrzydziles komus ukochane ksiazki jego
      dziecinstwa? wychowalam sie na Tomkach, ale nie wyroslam ani na Panne
      Wszechpolska, ani na jednostke niewrazliwa, za to w wieku dzieciecym
      posiadajaca duze wiadomosci z geografii, zoologi czy nawet historii- ktore
      nigdy nie byly moja pasja. zacznijmy moze teraz analize propagandowa Muminkow
      (przeciez Jasson byla lesbijka!moza calkiem zgrabna teoryjke wysnuc jak ktos
      jest homofobem), Alicji w Krainie Czarow, Mary Poppins i ksiazek Lindgren.
      z gory uprzedzam atak, ze zapewne wedlug mnie ksiazek nie mozna analizowac i
      podchodzic do nich krytycznie- owszem, mozna- ale nie, na litosc boska, do
      ksiazek dla dzieci- co to daje w ogole? ksiazki byly pisane pod inna
      publicznosc, nie pod stare konie, jakimi jestesmy-i to ta publicznosc powinna
      oceniac, nam nic do tego.
      i jeszcze jedno- pisanie o pogladach politycznych Szklarskiego jest obrzydliwe-
      osobiscie mam to gdzies, podobnie jak mam gdzies fakt, ze Marquez popiera
      Fidela- to jest sprawa pisarzy, a nie nasza. przypomina to wrecz zachowanie 13-
      latki, ktora zbiera wycinki z gazet o swoim ulubionym muzyku, zeby tylko sie
      dowiedziec, co on jada na sniadanie...
      • Gość: Kagan Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 18.02.05, 12:00
        1) Spotykam ciagle w Australii Polakow wychowanych na "Tomkach",
        ktorzy m. in. "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami.
        Nie chca oni nic wiedziec o Holokauscie Aborygenow australijskich,
        a szczegolnie o wybiciu do nogi Aborgenow na Tasmanii - calkiem
        sporej wyspie. Co innego bajki, ktorych sie nie bierze na serio po
        skonczeniu 10 lat, a co innego "Tomki", ktore roscily sobie
        przekazywanie faktow o geografii i historii miejsc zwiedzanych
        przez Tomka. Po lekturze "Tomka w krainie kangurow", kazdy kto
        zaczyna mowic o Holokauscie Aborygenow australijskich jest
        yraktowany jak jakis komunista czy inny wywrotowiec... Niestety,
        ksiazki Szklarskiego o Tomku narobily znacznie wiecej szkod niz
        przyniosly dobrego.
        2) Tu nie chodzi o poglady polityczne Szklarskiego, ale o fakt,
        ze byl on faszysta, kolaborantem hitlerowskim, pracownikiem
        aparatu propagandy ministra Rzeszy Goebbelsa. O tym nie mozna
        zapominac czytajac jego ksiazki. Popieranie Holocaustu to nie
        jest trywialna sprawa...
        Poczytaj:
        www.wsp.krakow.pl/Pl-asc/kbin/pracownicy/wozniakowski.html
        Krzysztof Wozniakowski "W kregu jawnego pismiennictwa literackiego Generalnego Gubernatorstwa (1939 - 1945)" Krakow 1997


        • lalka_01 Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 12:31
          skad ty wiesz, dzieki czemu ktos zostal "rasista"? Dla normalnego czlowieka
          Tomki byly jedna z wielu lektur, zadna biblia. Zeby zostac rasista "za mlodu"
          potrzeba zmasowanego ataku niosacych takie przeslanie bodzcow; i to absolutnie
          jednoznacznych.
          Kompletnie Tomkow nie pamietam, choc kilku ich przeczytalam. W tym na
          pewno "Tomka w krainie kangurow". MOzesz przy mnie spokojnie mowic
          o "holokauscie aborygenow autsralijskich" i nie nazwe cie wcale komunista,
          wiec...twoja teza ze "kazdy itp." jest chybiona.
          Wspolczuje bywalcom tego forum ze tu trafiles....
          • Gość: VIC Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:11
            Jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule. Niestety, "Tomki" byly pisane
            przez rasiste, wspopracownika Goebbelsa, i tego sie nie da ukryc... :(
        • klymenystra Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 14:02
          a co? powiedzieli Ci, ze sa rasistami przez Tomki? mam wrazenie, ze to jednak
          nie o to chodzi... nie jestem geografem, ale nie zauwazylam przeklaman w opisie
          miejsc, kultury, zwyczajow... wszystko bylo bardzo encyklopedyczne i rzetelne.
          uczepiles sie tych Aborygenow- rozumiem, ze to straszna sprawa, ale gdzie tu
          rasizm?????? nie zauwazylam, zeby w Tomkach opluwano Indian, Murzynow czy
          Hindusow :/ wrecz przeciwnie...
          jego poglady chyba tak bardzo nie rzutowaly na ksiazki, zeby je wyciagac na
          swiatlo dzienne...
          • luuzak1 Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 14:12
            Czy twoje opluwanie Szklarskiego i proba zdegradowania Tomkow w oczach
            czytelnikow ma na celu bojkot w kupowaniu jego ksiazek?

            Wyglada na to, ze nikt na tym forum "nie kupil" twojej tezy ukazujacej cykl o
            Tomku jako przedstawiciela literatury Socrealizmu. Proba sie nie udala wiec
            sprytnie probujesz kontynuowac dyskusje na temat "Produkcyjniakow". Tu takze
            jakos nie znajduja sie chetni do kontynuowania dyskusji wiec ostatnia deska
            ratunku jest kolejny post (kopiowany) na temat dzialalnosci literackiej
            Szklarskiego w czasie okupacji.

            Pytam co masz na celu??
            • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:17
              Nie moja wina, ze nie potaficie rozpoznac struktury cyklu powiesci o Tomku,
              a analizujecie je tylko na poziomie fabuly. No coz, to jest wina raczej nie
              wasza, ale szkoly... A podczas okupacji Szklarski pracowal dla aparatu
              propagansy III Rzeszy, i o tym czytelnicy jego ksiazek powinni wiedziec. Nie
              moja wina, ze
              tyle osob na tym forum prezentuje myslenie zyczeniowe (wishful thinking) i boi
              sie poznac prawde...
              • klymenystra Re: Szklarski jako faszysta i rasista 19.02.05, 12:29
                szkoly? o ile pamietam to Tomkow sie w szkole nie przerabia... znaczy jesli
                kiedys bede miec syna, to mam mu nie pozwolic czytac Tomkow, bo zostanie
                rasista i komunista i zamiast tego mam mu podsunac kapitana Majtasa?
                wiesz, dla mnie w tych ksiazkach liczylo sie bohaterstwo, ladne, pobudzajace
                wyobraznie opisy, "czystosc" bohaterow, zaufanie, przyjazn... i takie cos
                chcialabym wpoic moim dzieciom.
                • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:59
                  Czyli ze chesz wychowac dzieci na rasistow i faszystow :(
                  • klymenystra Re: Szklarski jako faszysta i rasista 20.02.05, 08:36
                    tak. tylko o tym marze. bo wiesz- jak sie studiuje filologie i sie jezdzi za
                    granice to tylko po to, zeby sobie udowodnic, ze jednak Polska jest najlepsza.
                    oj czlowieku czlowieku- cale pokolenia sie na Tomkach wychowaly, a zapewniam,
                    ze rasisci i faszysci raczej nie czytaja nic spoza ich "kanonu" - ktorego nie
                    znam.
                    • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:25
                      Marnych masz wykladowcow na tej filologii... :(
                      Myslalas o studiach za granica?
                      • klymenystra Re: Szklarski jako faszysta i rasista 20.02.05, 14:26
                        co to ma do rzeczy? jasne ze tak- przede mna Rumunia, Portugalia, Francja<
                        Teneryfa i Szwajcaria. w tej kolejnosci.
                        moze zainteresuje Cie tez fakt, ze bedac w liceum uczylam sie rok we Francji.
                        nie Tobie oceniac moich wykladowcow, czlowieczku.
                        • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:57
                          Nie kraj, a szkola sie liczy...
                          • klymenystra Re: Szklarski jako faszysta i rasista 21.02.05, 08:41
                            czlowieeeeeeku....
                            RATUNKU!
                            • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:05
                              Pisz na temat!
                  • kubatka Re: Szklarski jako faszysta i rasista 20.02.05, 14:20
                    Mój brat wychował sie na Tomkach (ja zresztą też) i wielu moich znajomych i
                    jakoś nie widzę żebyśmy byli rasistami i faszystami. Teraz przygodami Tomka
                    zaczytuje się mój 10letni bratanek a i ja jak bede kiedyś matką to swojemu
                    dziecku tez podsunę Tomka.

                    Nie można mowić, że ktoś jest rasistą tylko dlatego, że w dzieciństwie czytał
                    Tomka. To czy ktoś jest rasistą zależy w dużej mierze od tego jak wychowali go
                    rodzice a nie od tego że przeczytał sobie książki o przygodach Tomka
                    Wilmowskiego. Nie są to książki edukacyjne, ale fajnie się je czyta :) Sama
                    jestem własnie na etapie Tomka w Gran Chaco (i to chyba po raz 4) a jak komuś
                    nie pasuje to niech po prostu nie czyta i da spokój a nie zniechęca innych do
                    czytania.


                    dziękuje ze wypowiedź
          • Gość: VIC Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:13
            Geografie trudno jest sfaszlowac, bo wystarczy zajrzec do dobrego atlasu, i
            widac gdzie sa gory, a gdzie doliny. Co innego z historia, a tu Szklarski po prostu
            sfalszowal historie Australii... :(
            • chilum Re: Szklarski jako faszysta i rasista 20.02.05, 15:00
              Poparcia szukasz powielając się w nicka`ch??

              Moze poleć jakś bezpieczną książkę,pisaną przez autora o nieposzlakowanej opinii(Twoim zdaniem,oczywiście),która mogłaby podziałać na młodych ludzi tak jak seria Tomków.


              PS:Zgorzkniałość bije z większości twoich postów.
        • orales73 Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 15:23
          1) Spotykam ciagle w Australii Polakow wychowanych na "Tomkach",
          > ktorzy m. in. "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami.

          Kagan, ty jakieś straszne pierdoły opowiadasz. Ochłoń, człowieku. Gdzie ty tam
          widzisz jakieś rasistowskie teksty, nie mówiąc o komunistycznych.
          bzdury na resorach

          • staua Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 17:33
            Kagan juz sie wszystkim znudzil na innych forach, to probuje tutaj dyskutowac :-)
            • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:18
              Zostaje wam tylko atak ad personam. Wstyd!
              • staua Re: Szklarski jako faszysta i rasista 20.02.05, 01:55
                Jaki atak ad personam? Przeciez napisalam tylko to, co widze na forum, nie znam
                Cie poza tym, wiec nic o Twojej osobie nie napisalam.
            • logo.vlad Re: Szklarski jako faszysta i rasista 21.02.05, 20:07
              Eeeee tam... na FN wciąż popularny ;)
        • staua Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 17:32
          A ja, kiedy czytalam ksiazki Szklarskiego (8-12 lat) nie mialam pojecia, kim on byl, liczyly sie przygody
          Tomka. Czy tam gdzies jest napisane, ze Tomek bral udzial w zabijaniu Aborygenow? Nie przypominam
          sobie. Kagan, Ty piszesz sobie cos, ale nie dajesz cytatow z "Tomkow" popierajacych Twoje tezy, nie
          uwazasz, ze przydalyby sie?
          • Gość: Kagan Re: Szklarski jako faszysta i rasista IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:21
            A gdzie ja napisalem, ze Tomek wlasnorecznie zabijal Aborygenow? Ale rodzina
            Sally na pewno brala udzial w tym procederze! Milczenie o Holokauscie Aborygenow
            w "Tomku w krainie kangurow" to tak jakby ktos napisal powiesc o Polsce lat
            1939-1945 w ktorej nie byloby nic o Holokauscie zydow, Gestapo, SS, Oswiecimiu itd.
        • stella25b Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 18:57
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > 1) Spotykam ciagle w Australii Polakow wychowanych na "Tomkach",
          > ktorzy m. in. "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami.

          tzn. ze jak za mlodu bedzie sie czytac "Czterech pancernych i psa" to sie
          zostanie Szarikiem???
          Tak wlasnie maja sie "Tomki" do rasizmu.

          > Nie chca oni nic wiedziec o Holokauscie Aborygenow australijskich,
          > a szczegolnie o wybiciu do nogi Aborgenow na Tasmanii - calkiem
          > sporej wyspie. Co innego bajki, ktorych sie nie bierze na serio po
          > skonczeniu 10 lat, a co innego "Tomki", ktore roscily sobie
          > przekazywanie faktow o geografii i historii miejsc zwiedzanych
          > przez Tomka. Po lekturze "Tomka w krainie kangurow", kazdy kto
          > zaczyna mowic o Holokauscie Aborygenow australijskich jest
          > yraktowany jak jakis komunista czy inny wywrotowiec...

          Rozumiem, ze nazwano Cie komunista i wywrtowcem!


          Niestety,
          > ksiazki Szklarskiego o Tomku narobily znacznie wiecej szkod niz
          > przyniosly dobrego.

          Komu narobilo wiecej zlego a komu wiecej dobrego???
          >

          >

          >
          >
          • stella25b Re: Szklarski jako faszysta i rasista 18.02.05, 19:03
            2) Tu nie chodzi o poglady polityczne Szklarskiego, ale o fakt,
            ze byl on faszysta, kolaborantem hitlerowskim, pracownikiem
            aparatu propagandy ministra Rzeszy Goebbelsa. O tym nie mozna
            zapominac czytajac jego ksiazki. Popieranie Holocaustu to nie
            jest trywialna sprawa...


            No tzn. ze Szklarski byl szpiegiem. Byl w Powstaniu i w AK, pracowal dla
            Göbbelsa i popieral Holocaust. I na dodatek swoje faszystowskie poglady zawarl
            w Tomkach.
      • staua Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 17:29
        Masz racje, Klymenystra - pojawiajace sie na tym forum z pewna regularnoscia watki majace na celu
        wyszydzanie znanych i cenionych pisarzy i poetow, wyciagajac ich pogladny polityczne - do dno.
        Miejmy nadzieje, ze tych wspomnien z dziecinstwa nikt nam nie odbierze, Na mnie na pewno "Tomki"
        nie mialy efektu propagandowego...
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:23
          Wzystko co pisal Szklarski bylo tylko lekko zawolaowana propaganda rezymow
          totalitarnych: najpierw hitlerowskiego, pozniej komunistycznego. Jesli tego nie
          widzisz, to znaczy ze czytasz litery, ale nie rozumiesz znaczenia slow... :(
          • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 12:30
            ale jednego mu nie zarzucisz- ze popieral carat! :]
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 04:01
              Szklarski byl rusofobem, stad wybral Hitlera a nie Stalina... :(
          • rubeus Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 26.02.05, 17:29
            a czytałeś 'Zagadkę profesora Rawy' ? Spróbuj coś z jej istotnej treści ( a nie
            ulokowania w czasie) wyciągnąć 'politycznego'.
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 08:01
              Akurat to bylo niezle. Tyle, ze polityki tam bylo raczej malo, bardziej
              propaganda PRLu (Katowice przypminaly tam zachodnie miasto, ktorym zreszta byly
              i znow sa)...;)
              Pozdr.
      • the_dzidka Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 10:23
        Klymenystra - nie wysilaj się. On zawsze wszystko wie najlepiej. Nie próbuj go
        nawracać.
        A jeśli chodzi o mnie, osiągnął tyle, że w piatek pójde do biblioteki i pozyczę
        sobie "pierwsze trzy Tomki" - bo te lubiłam najbardziej :)) I z przyjemnością
        je sobie poczytam :)
        • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 18:41
          i zostaniesz rasistka i faszystka nieczula na cudza niedole- co gorsza-
          wychowasz tak Twoje dzieci !
    • Gość: Immanuel Kant Krytyka czystego rozumu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 14:32
      Stary, Ty jesteś pie..ięty...
      • Gość: Aborygen Re: Krytyka czystego rozumu IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:05
        Widze, ze rasizm w Polsce wciaz jest zywy. szkoda.
    • anonim_ka "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasistami. 18.02.05, 21:47
      Buuuuhahhahaha, a na starosc im przeszlo? .... na reszte rodziny !!
      Moze przeczytali "Lalke"i ... zostali prostytutkami ,,obojga plci.
      Wspolczuje .
      A lekture Tomkow kojarze sympatycznie , moi najblizsi takze.
      Pozdrawiam zwolennikow:))))
      • Gość: Aborygen Re: "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasist IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:06
        Czemu rasisci sa tak czesto anoimowi? czyzby sie wstydzili jednak swych
        pogldow?
        • Gość: f Re: "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasist IP: 212.87.16.* 21.02.05, 08:48
          Ty Kagan rasista nie jestes, wiec wstydzic sie nie masz czego. Smialo, podpisz
          sie imieniem i nazwiskiem!
          • Gość: Kagan Re: "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasist IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:36
            Dalem dosc "hintow" (doktorat z Lema w Australii), a zreszta starzy
            forumowicze dobrze wiedza kim jestem... A ty? czemu sie nie
            ujawnisz pierwszy(a)?
            • Gość: f Re: "dzieki" tej lekturze zostali za mlodu rasist IP: 212.87.16.* 21.02.05, 12:56
              Bo jestem rasista. ;)
    • januszyc Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 18.02.05, 21:49
      Ta literatura w latach 70- siątych była oknem na świat komuszego kraju i tak
      należy odczytywać te produkcje. Nauka antyrosyjskosci i anty -niemieckości a
      teraz, jakich mamy „ przyjaciół „ ze wschodu i zachodu? „ Nie mówię o USA
      Kto miał czerwone policzki przy czytaniu? (Bez PZPR ?)
      • Gość: doraa Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.02.05, 01:08
        Nigdy nie czytałam takiej wykładni "Tomka", jest po prostu
        porażająca.......taka kaganiczno-komiczna!!!!!!!
        • Gość: Aborygen Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:14
          Pewnie nie masz pojecia o odleglych krajach, i o tym ile zlego wyrzadzil tam
          tzw. bialy czlowiek. Slyszalas o wybiciu do nogi przez Anglikow calego narodu
          na Tasmanii, o tym co konkwistadorzy z Hiszpanii i Porugalii zrobili w "imie
          krzyza" w Ameryce Poludniowej (zniszczyli tam kilka bogatych, antycznych kultu,
          mordujac przy okazji miliony Indian), o tym jak powtal USA (poprzez
          systematyczne uuwanie Indian z ich ziemi)? Jestem przerazony, ze rasizm jest az
          tak gleboko zakorzeniony w Polsce.
          • Gość: nesca Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.block.alestra.net.mx 19.02.05, 03:20
            ja tez jestem przerazona pie..mi, ktore tu wypisujesz Aborygenie-Kaganie.
          • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 12:33
            czlowieku, co ma z tym wszystkim wspolnego rasizm???? rozumiesz znaczenie tego
            slowa?? nikt nie neguje faktu wybijania plemion idianskich zy afrykanskich
            przez bialego czlowieka- nie mysl sobie, ze tylko Ty masz te wiedze :/ i co? w
            zwiazku z tym Tomek nie mogl jezdzic po zwierzeta do Afryki?
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 04:04
              Zauwaz, ze jak komentuje glownie "Tomka w krainie kangurow"
              i jego bratanie sie z ludzmi, ktorzy wybli do nogi
              Aborygenow z Tasmanii i traktowali innych Aborygenow jak
              bydlo... :(
              • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 20.02.05, 08:37
                hm... zaczales od "produkcyjnosci" calego cyklu- zalozylam wiec, ze go znasz.
                chce wiecej przykladow na rasizm, faszyzm i wszystkie inny izmy Szklarskiego w
                caly cyklu. jedna jaskolka wiosny nie czyni.
                • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:34
                  Jak pisalem: kiedys przeczytalem wszystkie (no, przyznaje sie,
                  ze czesto omijalem ow "dydaktyczny smrodek", bo fakty wolalem brac
                  beposrednio z podrecznikow, a nie z "trzeciej reki").
                  Ale dla mnie, jako rezydenta (a nawet formalnie obywatela)
                  Australii, to "Tomek w krainie kangurow" jest najlepszym
                  przykladem falszowania historii... :( Wyobraz sobie powiesc
                  o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy 1943 przyjezdza do
                  Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj, poluje na zubry
                  w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe w "Cafe
                  Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
                  sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
                  aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
                  jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
                  do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
                  wlasna policje itp. Bo taka prawde o Australii przelomu XIX
                  i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
                  • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 20.02.05, 14:27
                    piszesz w kolko o tym samym. nie nudzi Ci sie? przedstawiasz poraz enty te same
                    fakty, argumenty, opinie- nikogo nie przekonales. nie dasz sie namowic na
                    opuszczenie tego forum?
                    • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 07:59
                      Nikt cie tu na sile nie trzyma! ;)
                      • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 08:42
                        totez chyba dam spokoj z tym watkiem _-_ przypomina to rozmoway na forum muzyka
                        o p2p i mp3...
                        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:06
                          Po co piszesz, jak nie masz nic do powiedzenia?
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:10
        "Tomki" to pochwala anglosaskiego raszimu i kolonializmu, przy pietnowaniu
        kolonializmu rosyjskiego i niemieckiego. No coz, Szklarski, jako byly czlowiek
        Goebbelsa musial byc w "Tomkach" antyniemiecki, aby cenzura go dopuscila do
        druku. Antyrosyjslosc jakos mu uszla, bo byla raczej antycarska niz
        antyrosyjska. A brak potepienia Holokaustu tasmanskich Aborygenow mowi sam za
        siebie.
        • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 12:34
          wyglada na to, ze czytales tylko "Tomka w Krainie Kangurow", bo jakos nie
          umiesz odniesc sie do innych czesci :/
          • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:24
            Czytalem wszystkie, ale poniewaz obecnie mieszkam w Australii,
            to ten pierwszy jest dla mnie najbardziej istotny... I czemu
            znizasz sie do ataku ad personam?
            • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 20.02.05, 08:38
              gdzie niby ?????? ze domniemuje ze zes nie czytal?????
              • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:36
                Wyobraz sobie powiesc o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy
                1943 przyjezdza do Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj,
                poluje na zubry w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe
                w "Cafe Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
                sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
                aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
                jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
                do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
                wlasna policje itp. Bo taka prawde o Australii przelomu XIX
                i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
    • larss Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 12:47
      a ja sie zgadzam z kaganem. tomki to dosyc obrzydliwy przyklad literatury dla
      mlodziezy ktora oficjalnie ma "bawic i uczyc" ale w rzeczywistosci "bawi i
      indoktrynuje". poza tym, a moze przede wszystkim, jest to literatura wyjatkowo
      podlej jakosci. kicz straszliwy jednym slowem. szklarski znalazl zloty srodek
      na pisanie harlekinow dla dorastajacych chlopcow - wymyslil kiczowatych,
      cukierkowo-mdlych bohaterow, zawsze szlachetnych i bohaterskich, wyslal ich w
      egzotyczne miejsca, a potem wystarczylo wypelnic powiesc cytatami z
      encyklopedii, zeby gowniarze sie czegos nauczyli, historycznymi wstawkami
      propagandowymi, no i pozostawalo jeszcze wymyslenie akcji - przewaznie ktos
      ginal w tajemniczych okolicznosciach, a reszta spieszyla mu z pomoca. moim
      zdaniem jedyna powiesc z serii ktora pod wzgledem konstrukcji i oryginalnosci
      fabuly wybija sie ponad reszte to tajemnicza wyprawa tomka. zawsze mi sie
      zdawalo ze na wspanialosc tomkow moga sie nabrac dzieci, ale dorosli ludzie
      dostrzega cala beznadziejnosc tej serii. ja sam tez w wieku 12 lat czytalem
      tomki z wypiekami na twarzy ale kilka lat pozniej ich nachalnosc,
      schematycznosc i kicz staly sie dla mnie nie do zniesienia. wtedy zaczalem
      czytac fiedlera. dziwi mnie ze dorosli ludzie bronia gniotow o tomku.
      • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 13:54
        bronia, bo pamietaja tamte emocje. to chyba jasne, ze teraz patrze na Tomki
        inaczej niz patrzylam majac 10 lat... ale na tej podstawie mozna deprecjonowac
        cala literature dziecieca :/ chyba nie bedziesz wymagal od 12 latka
        zaczytywania sie Kafka, bo niebanalny :///
        • stella25b Dla kogo zostaly napisane Tomki? 19.02.05, 15:41
          To podstawowe pytanie. W koncu seria o Tomku to literatura dla dzieci i w
          takiej kategorii nalezy ja rozpatrywac. Tomki sa skierowane do dzieci dla nich
          zostaly napisane i nie rozumiem ludzi typu Larss, ktorzy po latach, jako
          dorosli ludzie pragna powrocic do ksiazek z dziecinstwa i z ogromnym
          rozczarowaniem i niesmakiem rozpoczynaja krytyke. Dla mnie to samo, jak
          przeczytanie najpierw artykulu w GW a potem w "Plomyczku" lub "Misiu" i
          irytowanie sie nad lektura, ze taka banalna i do bani.
          • Gość: Kagan Re: Dla kogo zostaly napisane Tomki? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:36
            Znow: nie rozrozniacie dobrej i zlej literatury dla dzieci.
            Wierszyki Tuwima czy bajki Brzechwy czytam wciaz z przyjemnoscia.
            Fiedlera i Maya tez. Ale nie tandetne powiescidla Szklarskiego.
            • logo.vlad Re: Dla kogo zostaly napisane Tomki? 21.02.05, 20:11
              Maya i Fiedlera? Które tytuły? I czy aby w niektórych przynajmniej
              Mayach "smrodku" nie ma w dawkach "Tomki" przewyższających?
              • Gość: hajota Re: Dla kogo zostaly napisane Tomki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:21
                > Maya i Fiedlera? Które tytuły? I czy aby w niektórych przynajmniej
                > Mayach "smrodku" nie ma w dawkach "Tomki" przewyższających?

                Poza tym Hitler lubił powieści Maya ;-)
                • Gość: Kagan Re: Dla kogo zostaly napisane Tomki? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:47
                  Hitler lubil tez opery i dramaty muzyczne R. Wagnera!
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:34
          Nie masz racji. Przygody Alicji, bajki Andersena, czy np ksiazki
          Maya moze czytac i to z przyjemnoscia, tez dorosly. "Tomki" zas to
          literatura bardzo podla, nie do strawienia dla czytelnika na poziomie
          srednio rozwinietego 15 latka i powyzej...
          • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 20.02.05, 08:39
            aa w takim razie np "Na jagody" to jaka literatura? bo dla mnie w tej chwili
            nie do strawienia...
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:37
              Nie schodzmy z tematu!
              Wyobraz sobie lepiej powiesc o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy
              1943 przyjezdza do Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj,
              poluje na zubry w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe
              w "Cafe Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
              sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
              aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
              jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
              do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
              wlasna policje itp. Bo taka prawde o Australii przelomu XIX
              i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
              • klymenystra 3 identyczny post. nt. 20.02.05, 14:28

                • Gość: Kagan Re: 3 identyczny post. nt. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:00
                  Jests pilna czytelniczka! ;)
                  • klymenystra Re: 3 identyczny post. nt. 21.02.05, 08:43
                    nie- myslalam, ze napiszesz cos nowego.
                    • Gość: Kagan Re: 3 identyczny post. nt. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:07
                      Kolejny idiotyczny post "klemenystry"...;(
        • joasia_m Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 10:38
          Czyli uwazasz ze dzieci powinny czytac wszystkie ksiazki dla nich napisane bez
          wzgledu na ich tresc? Przeciez tomki nie maja zadnej tresci oprocz
          zmodyfikowanych na wlasne potrzeby podrecznikow, a ich bohaterowie to
          personifikacje okreslonych cech! A nic tak nie zostaje w pamieci jak to, czego
          dowiedzielismy sie w dziecinstwie.czesto nie potrafimy tego od nowa
          zweryfikowac, co zreszta doskonale tu widac;)dlatego mysle ze kagan moze miec
          sporo racji, chociaz nie zetknelam sie z tym problemem osobiscie, a moja
          pierwsza ksiazka o autralii opisala problem kolonizacji z obu stron
          • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 18:47
            ??? a czymze innym maja byc bohaterowie ksiazek dla dzieci niz "personifikacja
            okreslonych cech"??? dzielami psychologicznymi czy moze strumieniem swiadomosci
            a la Ulisses, ktory daje pelny obraz czlowieka ?? Tomki, chcialam zauwazyc,
            tesc jednak maja i to dosyc wciagajaca- dla mnie porownywalna z powiesciami np
            Maya. naprawde jestem osoba otwarta, nie czuje raczej do nikogo nienawisci, jak
            rowniez nie wywyzszam sie, bo ktos jest inny :/ a Kagan snuje tu teroie jakoby
            tak mialo byc po przeczytaniu serii Szklarskiego, czym mnie obraza :/ a z
            ksiazek o Tomku - tych podrecznikowych modyfikacji- pamietam duzo na temat
            historii, geografii, do konca zycia bede pamietac nazwisko Strzeleckiego i czym
            jest skrub. pozwol, ze to dzieci beda oceniac, jakie ksiazki sa dla nich dobre.
            Tomki nie utrzymalyby sie tyle czasu na liscie klasykow polskiej litertury
            dzieciecej, gdyby te 9,10- latki za nimi nie przepadaly...
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:31
        Dzieki za (niestety) rzadki glos rozsadku na tym watku...
        Niestety, "czym skorupka za mlodu nasiaknie"...:(
        Poza tym:
        - primo: moi adwersarze przejawiaja tzw. myslenie zyczniowe
        (wishful thinking), i bardzo by chcieli, aby "Tomki" byly
        dobra literatura, ktora, niestety, nie sa i nigdy nie byly;
        - secundo: wydaje mi sie, ze oni nigdy nie dorosli, i sa
        wciaz nastolatkami, i to nieletnimi;
        - tertio: na ogol uciekaja sie oni do ataku ad personam, ktory
        jest unfair - p. T. Kotarbinski "Zarys logiki dla prawnikow",
        rozdzial o erystyce.
        Pozdr. z Melbourne
      • griszah Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 10:40
        larss napisał:

        >Ja sam tez w wieku 12 lat czytalem
        > tomki z wypiekami na twarzy ale kilka lat pozniej ich nachalnosc,
        > schematycznosc i kicz staly sie dla mnie nie do zniesienia. wtedy zaczalem
        > czytac fiedlera. dziwi mnie ze dorosli ludzie bronia gniotow o tomku.

        Tych kilka cytatów poniżej pochodzi z książki "Dzikie banany" A. Fiedlera
        (zapis podróży do komunistycznego Wietnamu)- pisałem już kiedyś o tym w starym
        wątku "Zaskakujący Fiedler". A pisał to Fiedler nie dla młodzieży jak Szklarski
        ale dla dorosłych. Jak chcesz za wszelką cenę wyrokować o wyższości Fiedlera
        nad Szklarskim (co wg mnie jest zajęciem kompletnie jałowym)to przeczytaj coś
        więcej niż "Dywizjon 303". A teraz cytaty:
        (...) Tu w Lai Chau, na krańcach republiki ludowej, za górami, za lasami,
        pełni zapału śmiałkowie dzierżący władzę, urzeczywistniali słowa Gorkiego z
        takim rozmachem i w taki sposób, że nawet zagorzali wrogowie ustroju musieli
        odnieść się do ich czynu z uznaniem(...),
        (...) Wyzwolenie kraju przez Wietminh od razu zmieniło ich warunki. Władze
        ludowe energicznie i rozumnie pośpieszyły im z ratunkiem(...).
        (...) - Co one śpiewają? – kazałem zapytać Kujena.
        Śpiewały pieśń wyuczoną w szkole:
        My kochamy pokój,
        kochamy naszą ojczyznę,
        zawsze połączymy się i staniemy
        ramię przy ramieniu
        w obronie ojczyzny
        do ostatniej kropli krwi.
        My kochamy pokój!...
        Kujen i Tung bacznie się we mnie wpatrywali, oczekując jakiegoś stosownego
        słowa. Byłem wciąż jeszcze wzruszony, więc serdecznie dzieci pochwaliłem(...).
        (...) Na to drugi Taj odpowiedział śpiewnie o prezydencie Ho Szi Minh, o
        Partii Pracujących i rządzie Republiki Demokratycznej, o ufności we wspólne
        siły, o wierze we wszystkie narody Wietnamu(...).
        (...) Gdzie indziej w Wietnamie Północnym widziałem podobne rzeczy i nie
        ulegało wątpliwości, że Wietnamczycy w budzeniu do życia swych najbardziej
        zacofanych szczepów górskich wyciągnęli należytą naukę z przykładu Związku
        Radzieckiego, niosącego tak skutecznie oświatę między pierwotne plemiona
        syberyjskie(...)
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:57
          Ty nic nie rozumiesz... Po pierwsze, to Fiedler znal dobrze
          kapitalizm: czytales jego opis bezrobotnych w KANADZIE PACHNACEJ
          ZYWICA? Po drugie, to komunisci zdobyli wladze w Wietnamie bez
          obcej pomocy, walczac z najezdzcami z Francji i USA. Ho Szi Minh
          to ich wlasny przywodca, przez nikogo z zewnatrz nie narzucony,
          jak Fidel Castro na Kubie, stad ustroj socjalistyczny przetrwal w
          Wietnamie i na Kubie nawet upadek ZSRR. Widziales film THE QUIET
          AMERICAN wedlug powiesci Grahama Greena, a wiec na pewno nie "komucha"?
          www.imdb.com/title/tt0258068/fullcredits#writers
          The Quiet American (2002)
          Directed by Phillip Noyce
          Writing credits (WGA) Graham Greene (novel)
          Christopher Hampton (screenplay) and Robert Schenkkan (screenplay)
          Cast (in credits order)
          Michael Caine .... Thomas Fowler
          Brendan Fraser .... Alden Pyle
          Polecam. Po tym filmie patrzysz inaczej na Wietnam,
          Wietnamczykow i wojne w Wietnamie...
          Wiec uwazaj, zanim potepisz Fiedlera, bo akurat w Wietnamie
          to bylo zupelnie inaczej niz w Polsce ze zdobyciem wladzy przez
          komunistow...
          • griszah Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 16:38
            Nie potępiam Fiedlera tylko mnie zastanawia ta książka ("Dzikie banany")z
            takimi "kwiatkami" jak ten poniżej (już cytowany przeze mnie):
            (...) Gdzie indziej w Wietnamie Północnym widziałem podobne rzeczy i nie
            ulegało wątpliwości, że Wietnamczycy w budzeniu do życia swych najbardziej
            zacofanych szczepów górskich wyciągnęli należytą naukę z przykładu Związku
            Radzieckiego, niosącego tak skutecznie oświatę między pierwotne plemiona
            syberyjskie(...)
            ... do którego nie byłeś łaskaw się odnieść, a który jest chyba przyznasz dosyć
            szokujący jeśli się wie jakimi metodami w ZSRR niesiono "oświatę". A co do
            Wietnamu , o którym rzeczywiście nie wiem zbyt wiele to istota realnego
            komunizmu nie zależy od tego czy został narzucony z zewnątrz. Pytanie brzmi:
            czy utrzymałby się w Wietnamie i na Kubie warunkach demokracji tzn. z systemem
            wielopartyjnym, wolnością słowa, wolnym przepływem informacji, podróżowania
            itp. Ja myślę że nie. To tyle o Fiedlerze, którego książki cenię - chociaż
            myślę tu raczej o tych sprzed II wojny.
            A wracając do Szklarskiego - myślę, że rzeczywiście jak to ktoś na tym wątku
            trafnie zauważył, chcesz załatwić swoje porachunki ze Szklarskim - tylko po co
            ta przykrywka w postaci pseudoanalizy cyklu o "Tomku"? Ja także zaczytywałem
            się w "Tomkach" w odpowiednim wieku tzn. mając lat 11-13. Próba czytania serii
            po latach skończyła się sporym rozczarowaniem ale swojemu dziecku z czystym
            sumieniem polecę ją (jeśli tylko będzie chciało czytać). Nie jestem rasistą,
            informacje o sytuacji Aborygenów i ich eksterminacji zdobyłem później ( i byłem
            tym wstrząśnięty)- w wieku kiedy ta wiedza rzeczywiście jest potrzebna i można
            z niej wyciągnąć szersze wnioski. Czy wiedzę o tym co działo się w Oświęcimiu
            też chciałbyś przekazać kilkunastoletniemu dziecku? Myślę, że Szklarskiemu
            chodziło o napisanie po prostu powieści podróżniczej dla młodzieży a nie
            wykładu o tragicznej historii Australii i jej rdzennych mieszkańcach -
            zakładając oczywiście ponadto, że miał o tym rzetelne informacje. Jeśli lubisz
            jednak takie analizy to podsunę ci jeszcze "W pustyni i w puszczy" - tam też
            powstanie Mahdiego przeciwko Anglikom było ukazane w zupełnie innym świetle -
            tak więc analizuj, analizuj, analizuj....
            • staua Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 18:42
              Nawet muzeum w Alei Szucha jest dostepne od 14 lat, a tam przeciez duzo mniej drastycznie niz w
              Oswiecimiu... Tomki czytalam wczesniej.
            • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 18:52
              bardzo rozsadny post. ciekawe, czy doczekasz sie odpowiedzi.
              • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:57
                Bardzo glupi post. Dzieci nie musza ogladac narzedzi zbrodni,
                wystarczy ze sie dowiedza ze Niemcy Polakow torturowali w
                Gestapo! A w "Tomku w krainie kangurow" o zagladzie Tasmanczykow
                bylo napisane tak "na okraglo", ze nie bylo wiadomo nawet jak doszlo
                do tej zaglady - czy ich wystrzelano, czy potopiono czy tez
                zamorzono glodem. A kazde dziecko w Polsce chyba wie, jak
                pojdzie do szkoly, jak zginal w Oswiecimiu O. Kolbe...
                • griszah Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 22.02.05, 16:06
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Bardzo glupi post. Dzieci nie musza ogladac narzedzi zbrodni,
                  > wystarczy ze sie dowiedza ze Niemcy Polakow torturowali w
                  > Gestapo!
                  To ty swoim małoletnim dzieciom będziesz tłumaczył co to znaczy torturować - ja
                  moim tego chcę oszczędzić jeśli pozwolisz.
                  • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:16
                    Dowiaduja sie o tym dosc szczegolowo, a Szklarski pisal bardzo ogolnikowo o
                    zniknieciu tasmanskich Aborygenow, i to tak, ze sie szybko o tym zapominalo, a
                    pamietalo tylko przygody Tomka i Sally... ;(
                    • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 28.02.05, 09:16
                      no jasne. bo przeciez ksiazki dla dzieci maja tymi dziecmi wstrzac i sprawic,
                      ze beda sie baly :/
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:53
              Po dwuletnim pobycie w Afryce tez inaczej spojrzalem na "W pustyni
              i w puszczy". Zreszta nigdy za Sienkiwiczem nie przepadalem.
              Jestem chlopak z Woli, wiec dla mnie raczej "Lalka" Prusa
              i "Ziemia obiecana" Reymonta...
              A czy USA uda sie narzucic model burzuzazyjnej ("liberalnej")
              demokracji Irakowi? Raczej nie. Poczytaj sam, jakimi metodami
              sie wprowadza owa demokracje w Iraku:
              theage.com.au/news/Iraq/Howard-sends-more-troops-to-Iraq/2005/02/22/1108834773245.html?oneclick=true
              Zostawmy kazdy kraj samemu sobie!
              • griszah Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 22.02.05, 16:24
                Gość portalu: Kagan napisał(a):


                > A czy USA uda sie narzucic model burzuzazyjnej ("liberalnej")
                > demokracji Irakowi? Raczej nie. Poczytaj sam, jakimi metodami
                > sie wprowadza owa demokracje w Iraku:
                > theage.com.au/news/Iraq/Howard-sends-more-troops-to-Iraq/2005/02/22/1108834773245.html?oneclick=true

                Mocno zjechałeś z tematu Szklarskiego i te manifesty antyamerykańskie właściwe
                byłyby na forum polityka.

                > Zostawmy kazdy kraj samemu sobie!
                Czy z równym zaangażowaniem jak Aborygenów broniłbyś irackich Kurdów gazowanych
                przez ludzi Saddama? A czy głodujący, jedzący trawę Koreańczycy z Północy nie
                są jednak warci cienia twojego zainteresowania? Jeśli tzw. "imperializm
                amerykański" rozprawi się z tym czerwonym zbrodniczym reżimem to ja temu gorąco
                przyklasnę.
                • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:09
                  Oburzasz sie jak Saddam zle traktowal Kurdow, ale nic nie mowiles, jak
                  sojusznik USA, czlonek NATO, mordowal Kurdow w tej czesci Kurdystanu,
                  ktora nielegalnie okupuje Turcja... :(
    • braineater Idąc Kaganowym tropem 19.02.05, 13:32
      proponuję zestaw lektur, które zrobiły z nas kryptofaszystów, homofobów i
      antysemitów:
      Murzynek Bambo, Awantury i wybryki Małej Małpki F.M. - negatywne stereotypy
      rasowe, degradacja zwierząt do roli przekaźników wątpliwych treści moralnych
      Pan Samochodzik - po tym jak machnięciem lizakiem zatrzymał niemieckie bmw i
      postawił się Niemcowi, co polskich znaków respektować nie chciał, duża częśc
      mich roczników zapragnęła służyć w ORMO
      Trylogia i Krzyżacy - same bezeceństwa, nastawienie antyniemieckie,
      antyukraińskie, antyrosyjskie i antywszystko co nie polskie
      Żeromski - propaganda komunizmu, rewolucyjnych figli i ogólnego debilizmu
      politycznego
      Tytus Romek i A'Tomek - syndrom Pawki Morozowa - wszytsko by służyć ojczyźnie i
      wychwalać jej zalety - negatywne stereotypy obcokrajowców zestawione z
      bohaterstwem polskich harcerzy
      I tak można przelecieć wszystko co w języku polskim napisano, tylko że na usta
      ciśnie się pytanie - kogo to obchodzi? i czy kogokolwiek musi to obchodzić?
      Pozdrowienia:)
      • staua Re: Idąc Kaganowym tropem 20.02.05, 01:56
        No wlasnie, kogo to -i to na tym forum - obchodzi? Poprosilam o skasowanie tego
        watku, ale dziwnym trafem zamiast tego zostal umieszczony na pierwszej stronie
        forum. Chyba po prostu trzeba przestac cokolwiek dopisywac.
        • Gość: Kagan Re: Idąc Kaganowym tropem IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:47
          Jak widac po liczbie postow - obchodzi! I skad u ciebie te
          cenzorskie zapedy? Z pracy w urzedzie na ul. Mysiej? ;)
          • staua Re: Idąc Kaganowym tropem 21.02.05, 18:44
            Ja jestem za mloda nawet na to, zeby pamietac, co bylo na Mysiej. Przykro mi, jesli spotkaly Cie wielkie
            przykrosci i traume po nich wylewasz teraz na forum o ksiazkach. Dziwne, ze Twoje zainteresowanie
            tym forum ogranicza sie do zalozonego przez Ciebie watku, ktory tylko powierzchownie dotyczy
            ksiazek.
            • Gość: Kagan Re: Idąc Kaganowym tropem IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 11:58
              Bo tez interesuje mnie niedola Aborygenow australijskich a nie
              marnej jakosci, choc popularne, wypociny Szklarskiego!
      • Gość: Kagan Re: Idąc Kaganowym tropem IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:45
        Braineater napisał: proponuję zestaw lektur, które zrobiły z nas kryptofaszystów, homofobów i antysemitów:
        Murzynek Bambo
        - Bzdura! To byl b. sympatyczny murzynek, obym tylko takich spotykal
        w Johannesbutgu albo NY...

        Awantury i wybryki Małej Małpki F.M.
        - jak wyzej! Bardzo sympatyczna malpka, dowod (kolejny) na ewolucje!

        negatywne stereotypy rasowe, degradacja zwierząt do roli przekaźników wątpliwych treści moralnych
        - Zle przyklady wybrales!

        Pan Samochodzik - po tym jak machnięciem lizakiem zatrzymał niemieckie bmw i
        postawił się Niemcowi, co polskich znaków respektować nie chciał, duża częśc
        mich roczników zapragnęła służyć w ORMO
        - I slusznie! Niemcy powinni w Polsce zachowywac sie przykladnie!

        Trylogia i Krzyżacy - same bezeceństwa, nastawienie antyniemieckie,
        antyukraińskie, antyrosyjskie i antywszystko co nie polskie
        - Tu sie zgadzam! Sienkiewicz byl rasista, i falszowal historie
        na potege, szczegolnie w Quo Vadis...

        Żeromski - propaganda komunizmu, rewolucyjnych figli i ogólnego debilizmu
        politycznego
        - Wara chamie od Żeromskiego!

        Tytus Romek i A'Tomek - syndrom Pawki Morozowa - wszytsko by służyć ojczyźnie i
        wychwalać jej zalety - negatywne stereotypy obcokrajowców zestawione z
        bohaterstwem polskich harcerzy
        - To bylo zartem, zas "Tomki" byly przerazliwie wrecz na serio...
        Gdzie u cibie poczucie humoru?

        I tak można przelecieć wszystko co w języku polskim napisano, tylko że na usta
        ciśnie się pytanie - kogo to obchodzi? i czy kogokolwiek musi to obchodzić?
        - "Tomek w krainie kangurow", jak pisalem, strasznie falszuje
        historie: to jakby napisac powiesc o Polsce lat 1939-1945 bez
        SS, Gestapo, kacetow i zydowskiego holocaustu... :(
      • Gość: ocelot Re: Idąc Kaganowym tropem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 15:11
        Trylogia i Krzyżacy (+ Quo Vadis) to jeszcze przerażliwy schematyzm (to już mój
        komentarz serio): dzielnemu chłopakowi porwali pannę, on jej szuka, przechodząc
        sobie po drodze przemianę moralno-patriotyczną
        • Gość: Kagan Re: Idąc Kaganowym tropem IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:00
          Na dodatek "verbose", czyli pisane przewleklym stylem, ktory
          mnie usypia juz po kilku stronach... ;)
    • andapka Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 21:34
      No dobra z ,,Tomnkami" moge sie zgodzic ale w sumie Anie z zielonego zostaw w
      spokoju byla spoko i nawet dalsze czesci nie sa nudne;)
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:48
        Przeciez ja tylko napisalem, ze "Ania" to Bildungroman.
        Wiec o co chodzi?
    • blueflower Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 19.02.05, 22:56
      jak Ci się nie podobają Kagan - to nie czytaj. Wychowałam się
      na "Tomkach", "Złocie gór czarnych". Może to i produkcyjniaki, ale za to jak
      pobudzały wyobraźnię w mało barwnych czasach ( połowa lat 80-tych). I czasami
      sobie do nich wracam, jak też do kryminałów Chmielewskiej, trylogii Grzesiuka,
      książek M. Musierowicz, Kamiennych tablic Żukrowskiego, Podróży bez biletu
      Kisielewskiego, Mistrza i Małgorzaty, książek Kirsta i ..... jeszcze wielu
      innych, chociaż lubię też przeczytać coś nowego. pozdrawiam wszystkich
      sympatyków Tomka - ja osobiscie jestem fanką Jana Smugi ;).
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 03:51
        Ja zas uwazam, ze w odroznieniu od ksiazek Grzesiuka czy Zukrowskiego,
        "Tomki" nie wytrzymaly proby czasu i ze raza mnie w nich rasistowskie
        wrecz przemilczenia zbrodni bialego czlowieka w krajach III swiata
        i w b. dominiach W. Brytanii! A szczegolnie w Australii, skad pisze...
      • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 20.02.05, 08:41
        uwazaj, bo Ci napisze, ze zes wyrosla na rasistke i faszystke...
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:23
          To nie jest watek o kaganie ale o "Tomkach" Szklarskiego!
          • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 20.02.05, 14:29
            no popatrz... to czemu piszesz tak namietnie o sobie, swoim pobycie w
            Australii, swoich obserwacjach ?
            i jeszcze- o Tomkach? a nie o Szklarskim-faszyscie?
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:10
              Zazdroscisz?
    • Gość: Kagan Falszowanie historii Australii przez Szklarskiego IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 12:39
      Wyobrazmy sobie powiesc o mlodym Wlochu, ktory w roku powiedzmy
      1943 przyjezdza do Polski, poznaje piekna Polke, zwiedza kraj,
      poluje na zubry w Puszczy Bialowieskiej, chodzi do kina, pija kawe
      w "Cafe Club", czyta sensacyjne opowiadania Szklarskiego, uczac
      sie w ten sposob polskiego, przeglada "Fale" z ciekawymi
      aktami kobiecymi, a autor tylko mimochodem wspomina, ze
      jacys tam zydzi zostali dla wlasnego bezpieczenstwa przeniesieni
      do swoich wlasnych dzielnic, gdzie maja swoj wlasny samorzad,
      wlasna policje itp. Bo taka "prawde" o Australii przelomu XIX
      i XX wieku przedstawil wlasnie Szklarski... :(
      • klymenystra 4 identyczny post. nt 20.02.05, 14:29

        • Gość: Kagan Re: 4 identyczny post. nt IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:01
          Chyba z zawodu jestes glowna ksiegowa! ;)
          • klymenystra Re: 4 identyczny post. nt 21.02.05, 08:43
            ehe.
            • Gość: Kagan Re: 4 identyczny post. nt IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:09
              Kolejny idiotyczny post wiadomo czyj...;(
    • Gość: ABW Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:00
      Moim skromnym zdaniem kolega Kagan swoją ocenę "Tomków" zbyt mocno wiąże z
      oceną postawy autora w czasie okupacji ("człowiek Goebbelsa" itd). Myślę, że
      warto przytoczyć kilka faktów z biografii Alfreda Szklarskiego, które wpływają
      na taką, a nie inną ocenę. Otóż rzeczywiście w grudniu 1939 roku Szklarski
      podjął trwającą do końca 1944 roku współpracę z jawną prasą polskojęzyczną
      wydawaną przez niemców. W okresie od grudnia 39' do listopada 44' ogłosił 125
      nowel, humoresek, opowiadań (pod pseudonimami: Alfred Murawski, A. Murawski, A.
      Mur., A.M.). Był pracownikiem "Fali" i tygodnika "7 dni". Za tę działalność
      został przez władze podziemne w 1942 roku napiętnowany karą infamii. W czasie
      Powstania Warszawskiego zgłosił się jako strzelec ochotnik do
      batalionu "Piorun", Po upadku Powstania przebywał krótko w obozie w Pruszkowie
      i Starachowicach. W 1945 zamieszkał w Katowicach, kontynuował działalność
      pisarską pod pseudonimami Alfred Bronowski, Fred Garland. W 1949 został s k a
      z a n y za współpracę z prasą jawną podczas okupacji i do 1953 roku odbywał
      karę więzienia. Od 1957 publikował powieści dla młodzieży. Otrymał dwukrotnie
      nagrodę "Orle Pióro", a także m.in. medal "Człowiekowi Szlachetnemu - Dzieci"
      (1974). Zmarł 9 kwietnia 1992 w Katowicach.
      Tak więc już ta krótka biografia świadczy o trudnych wyborach życiowych, o
      próbie odkupienia win i o pokucie za nie. Ale czytając jako dziecko "Tomki" nie
      myślałem o tym. Bylem pełen podziwu dla bohaterów cyklu i ceniłem autora jako
      pisarza. I niech tak zostanie...
      • Gość: Kagan Gdyby Hitler wygral... :( IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:05
        Gdyby Hitler wygral, to "Tomki", tyle ze minus polski patriotyzm, byly by
        lektura obowiazkowa w Generalnej Guberni. Szklarski byl taka sama swinia jak
        np. Wegrzy, ktorzy wypowiedzieli wojne Niemcom dopiero kiedy kleska III Rzeszy
        byla pewna na 100%+ (kleska pod Stalingradem i Kurskiem, drugi front w
        Zachodniej Europie, obalenie Mussoliniego przez Wlochow). To tyle o postawie
        etycznej kolaboranta Szklarskiego...:(
        • klymenystra Re: Gdyby Hitler wygral... :( 21.02.05, 08:43
          drugi Nostradamus nam sie objawil ?
          • Gość: Kagan Re: Gdyby Hitler wygral... :( IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:02
            Nie trywializuj hitleryzmu!
            • klymenystra Re: Gdyby Hitler wygral... :( 23.02.05, 06:45
              .................... ratunku.
              • Gość: Kagan Re: Gdyby Hitler wygral... :( IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:17
                Jest caly subgenre w SF na ten temat, lacznie z doskonala powiescia PK Dicka...
              • Gość: Kagan Re: Gdyby Hitler wygral... :( IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:18
                A glodne dziecko nich nakarmia ci, co je "wyprodukowali"!
    • Gość: kolles Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.lublin.mm.pl 20.02.05, 18:21
      Tos się rozpisał. Ja jednak stanę w obronie książek, na których się wychowałem. Nie będę tutaj próbował katalogowac ich do literatury dla koneserów. Były to książki popularne i czytało się je jednym tchem. Nie wymagaj od nastolatków, do których były adresowane, aby byli wyrobionymi czytelnikami. Seria "Tomków" czy trylogia "Złoto Gór Czarnych" były to pozycje, które lansowały uniwersalne wartości jak honor i przyjażń czego niestety często brakuje w obecnych, jak to nazwałeś "produkcyjniakach".
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:07
        W produkcyjniakach tez byla np pochwala etosu pracy czy kolezenstwa!
        A "Tomek w krainie kangurow" wypacza historie Australii... :(
        • Gość: beldin Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 08:27
          Człowieku Ty to wiesz co to sa kompleksy.
          • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:32
            Znow ad personam?
        • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 08:46
          dobrze. WYPACZA WYPACZA WYPACZA. WYPACZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          ale Kaganie swiata nie zmienisz i tak czy tak ludzie beda podsuwac dzieciom
          Tomki, z tych dzieci faszysci i rasisci nie wyrosna, a ksiazki beda milo
          wspominac- dziewczyny beda kochac sie w Tomku i marzyc, zeby byc takie jak
          Sally czy Natasza, chlopcom sie beda snily polowania i bohaterstwo Tomka- i na
          szczescie- Ty sposobu patrzenia na te powiesci nie zmienisz. amen.
          • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 21.02.05, 12:35
            A czy ja chce zmieniac odbior "Tomkow" przez mlodz? Ja tylko
            analizuje ich strukture i ideologiczna wymowe! Reszta to wasze
            domysly i wymysly! ;)
            • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 21.02.05, 18:49
              hm.. taaaak... analiza struktury... fsacynujaca- a w ilu postach byla? w jednym
              czy dwoch? wymowa Tomkow???? a gdzie? ja widze "wymowe" tylko pierwszej czesci
              i to robiona tendencyjnie. widze takze (i to nie oczyma duszy) oskarzenia tych,
              ktorzy Tomki czytaja, ich sposobu wychowania, dzieci i cholera jeszcze wi co...
              • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:03
                Tak sie ten watek bowiem rozwinal, m. in. dzieki tobie! ;)
                • klymenystra Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 23.02.05, 06:46
                  vive moi.
                  • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.03.05, 06:10
                    Nie marnuj mego czasu!
    • mika_forum Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 22.02.05, 11:28
      "Bracia Karamazow", i "Zbrodnia i kara" - kryminaly gesto podlane
      psychologicznym sosem.
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 22.02.05, 12:05
        Ale dobrze napisane, i z ciekawymi, "pelnowymiarowymi",
        nieschematycznymi bohaterami. Pisal o tym dobrze Lem...
    • Gość: grzenio Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 16:53
      Skoro tyle wiesz o wszystkich tomach "Tomka" to musiałeś je wszystkie przeczytać. Chciało Ci się skoro każdy jeden jest taki sam?.....
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 08:20
        Jak to dobrze powiedzial kiedys HG Wells gdy go zapytano o swe wczesne ksiazki:
        "pisal je pol wieku temu czlowiek o tym samym imieniu i nazwisku co ja, ale jak
        rozny od obecnego HG Wellsa"...
        pozdr.
    • Gość: marcinlet Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 09:32
      Nie wspominam o tym, że bosmana Nowickiego można dziś spokojnie oskarżyć o
      molestowanie seksualne (ciągle nazywa Sally "sikorką"). Książki promują
      alkoholizm (bosman stale popija rum), oni beztrosko polują na różne zwierzęta,
      nawet na zagrożone gatunki, można też znaleźć elementy rasistowskie (znów
      bosman i jego wypowiedzi).
      • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 07:58
        Staroc i tyle... :(
        • Gość: sympatyk "Tomków"" Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 09:31
          Proponuję zamknąć wątek. Zawiść jak głupota - jest niereformowalna!
          • Gość: magma Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 19:21
            Amen!
            A Kagan niech odpłynie do swojego bajorka pt. "Forum Polonia" i tam pozostanie!!!
            • Gość: enter Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 10:12
              Nizależnie od wiader pomyj wylanych przez Kagana na Szklarskiego i jego książki,
              przygody Tomka były czytane, są czytane i sądzę że jeszcze długo będą czytane...
              Parafrazując powiedzenie o karawanie i szczekających psach można rzec, że Kagan
              pluje jadem i nienawiścią do autora i jego bohatera, a "Muza" wznawia kolejne
              wydania Tomków. I tak trzymać!
              • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:24
                Za Stalina wznawiano, i to w jakich poteznych nakladach
                przygody Pawlika Morozowa. Niestety, obecnie literatura
                bezwartosciowa ma najwyzsze naklady, jak to w kapitalizmie
                bywa... :(
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:22
              Kolejny cenzor czy raczej moze inkwizytor?
          • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 14:21
            A tu znow sie cenzor od zamykania watkow odezwal.
            Kolejna pozostalosc z PRLu... :(
            • akondze Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 07.03.05, 10:46
              Cóż... muszę przyznać, że dość rozbawił mnie ten wątek...

              Tomki bardzo lubiłem, chociaż tak naprawdę wolałem powieści Karola Maya.

              P.S.
              Nie wstyd ci Kaganie mieszkać w tej Australii, gdzie wyrzynano Aborygenów?
              Przecież na codzień spotykasz się (moze też przyjaźnisz) na pewno z potomkami
              tych, którzy zabijali autochtonów...

              Cytat z przypadkowej stronki:
              "OUTHUMANACT: ludobójstwo i dyskryminacja Aborygenów
              Pod koniec 18-go stulecia rozpoczęła się europejska kolonizacja Australii.
              Przybysze z Europy nazwali kontynent - Terra Nullis
              ( Ziemia Niczyja), a Aborygenów rasą prymitywnych dzikusów
              przeznaczoną do wymarcia. Owe „dzikie bestie“
              (tak m.in. nazywano Aborygenów),stały się wkrótce zwierzyną łowną dla „białych
              myśliwych“.
              Z początku wypierano Aborygenów na złe, nieurodzajne tereny,
              tak więc ich sytuacja życiowa (ekonomiczna) ustawicznie się pogarszała.
              Rok 1806 zapoczątkował planowy mord w wielkim wymiarze :
              kobiety gwałcono, torturowano i truto, mężczyzn brano do niewoli
              lub rozstrzeliwano, dzieci w najlepszym przypadku
              odbierano rodzicom i przeznaczano do adopcji, umieszczając je
              w misjonarskich sierocińcach i poddając procesowi „u c y w i l i z o w a n i a“.
              W 1824 r. europejscy osadnicy otrzymują pozwolenie na strzelanie do Aborygenów.
              Wyznaczano nawet premie za zabicie Aborygena, a panowie z “lepszych kręgów“,
              traktowali owe polowania, jako rodzaj sportu i zabawy towarzyskiej.)
              W 1828 r. Gouverneur powołuje prawo wojenne (STAN WOJENNY).
              Zmilitaryzowane jednostki osadników oraz wojsko
              rozpoczęły regularną rzeź miejscowej ludności.
              W okresie pomiędzy 1803 a 1825 r. ludność zamieszkująca Tasmanię
              została prawie całkowicie wymordowana. Jest to jeden
              z najbardziej brutalnych okresów w historii kolonizacji w ogóle.
              Między 1824 – 1908 r. na terenie kolonii Queensland
              zamordowano ok.10.000 miejscowej ludności tubylczej.
              Dopiero masakra w okolicy Forrest River (1926) wzbudziła
              u opinii publicznej głosy protestu i stonowala w pewnym stopniu
              eskalację mordu i gwałtu dokonywanego na Aborygenach.
              Brytyjska kolonizacja doprowadziła w trakcie 120 lat
              do prawie całkowitej likwidacji miejscowej ludności.
              Ideologicznie tłumaczono ów proces wyniszczenia
              i podporządkowania Aborygenów rasistowskimi
              i pseudosocjalno-darwinistycznymi teoryjkami.
              Wraz z fizyczną zagładą nastąpiło wyniszczenie
              kulturowej tożsamości Aborygenów.
              Bez dostępu do miejsc sakralnych, ścisle powiązanych z mitologią i wiarą,
              wymierały rytuały, na których opierał się ich światopogląd i religia:
              wartości, które dla Aborygenów były nie do zastąpienia.
              Brak orientacji w nowym porządku, zatracenie sensu
              oraz brak perspektyw życia manifestuje się do dzisiaj totalną rezygnacją,
              której rezultatem m.in. jest wysoki stopień bezrobocia i przestępczości,
              rozpowszechniona konsumpcja alkoholu i nadużywanie narkotyków.
              Powierzchownie wydaje się, że rząd i organizacje z nim związane,
              angażują się w normalizację sytuacji Aborygenów, jednakże
              proces ten – niejasny i niezdefiniowany do końca, przeprowadzany
              w mało konsekwentny i pozbawiony stanowczości sposób,
              oddala i wyklucza prawo Aborygenów do sprawiedliwości,
              równości i fundamentalnych podstaw normalizacji ich życia.
              1961 – Aborygeni otrzymują prawo wyborcze.
              1967 – założenie Referatu do spraw Aborygenów
              (efektywność działania tej instytucji jest ciągłym podłożem
              do kontrowersyjnych dyskusji na temat australijskiej polityki wewnętrznej).
              1980 – zniesiono segregację rasową w szkołach i niektórych okręgach miejskich
              1993 – ustawa Mabo – Aborygeni mogą starać się o zwrot swojej ziemi.
              Obecni użytkownicy nie mogą zostać przesiedleni, jednak Aborygeni mają prawo
              do kultywowania religijnych obrzędów, polowań
              i swobodnego przemierzania owych terenów.
              Warunkiem było udowodnienie setek lat trwającej więzi z danym rejonem.
              Ludność tubylcza zgłosiła roszczenia do prawie 40% ogólnej powierzchni
              Australii.
              1996 – liberalno-konserwatywny rząd Australii postanowił
              drastycznie ograniczyć środki finansowe przeznaczone do dyspozycji
              najważniejszej organizacji Aborygenow – ATSIC.
              Obrońcy praw obywatelskich oceniają, że w związku z tym,
              2000 instytucji dla Aborygenów musi zawiesić swoją działalność:
              mówi się o tzw., « zinstytucjonalizowanym mordzie ».
              1998 – Ustawa W.I.K. ogranicza zdanie Aborygenów:
              nie mogą oni rościć sobie praw do ziem wydzierżawionych przez państwo
              rolnictwu i przemysłowi wydobywczemu.
              Rekompensatę stanowią finansowe odszkodowania pochodzące z podatków.
              1999 – wstęp do konstytucji zawierający klauzulę:
              ...uznaje się Aborygenów za pierwszych,
              prawowitych mieszkanców kontynentu australijskiego, został odrzucony."
              www.artalfa.com/outhumanact-pol.htm
              --------
              Należy wziąć pod uwagę, że pierwski kolonizatorzy Australii byli przestępcami,
              skazanymi na wygnanie z Europy.
              Jeżeli teoria o dziedziczności genetycznej cech kryminogennych jest chociaż po
              części prawdziwa, to kontynent ten jest w dużej części zamieszkany przez ludzi,
              bardziej niż inni skłonnych do..... (no właśnie, czego?)..

              JA tam bym się zastanowił, czy dobrze jest mieszkać w takim towarzystwie...

              ;)
              • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:14
                No coz, jadac do Australii bylem wychowany m. in. na "Tomkach", stad
                mialem dosc wyidealizowane wyobrazenie o tym kontynencie i jego
                mieszkancach. Myslalem tez, ze ci skazancy, pierwsi biali w Australii,
                to byli biedni ludzie, ofiary wiktorianskiego i wczesniejszego
                brytyjskiego kapitalizmu. Dopiero po wyladowaniu w Australii
                otworzyly mi sie oczy, i to nie od razu. Zaczalem studiowac
                historie Australii, i wtedy zdalem sobie sprawe, jak mnie
                Szklarski oszukal w mlodosci... A teraz nie jest mi tak
                latwo wyjechac: dzieci, dom itd. Ale powoli sie wysprzedaje
                i szykuje do powrotu do Europy. Dzieki za informacje po
                polsku o niechlubnej przeszlosci Australii, bo znam tylko
                zrodla angielskojezyczne na ten temat.
                Pozdr.
                kagan
    • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:55
      Niestety, ale cenzura zdjela watek do krytykowania Kagana.
      Widac, ze zyczy sobie aby pomyje wylewano na moj leb na tym
      watku :(
    • Gość: Kagan Co cenzura zdjela z tego forum? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.03.05, 13:57
      A KAGAN NO TO JEZD GUPI!
      Autor: Gość: ANTYKAGANISTA IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au
      Data: 07.03.2005 13:43
      a na tem wontku no to sie niby mogum fpisywac te ludzie,
      co to nie lubiejom tego tam "kaganca" co to szkaluje pana
      Szklarskiego co to takom piknom ksiunzkie "tomek w krajinie
      kanguruf" napisol:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=20700718
      • akondze Re: Co cenzura zdjela z tego forum? 07.03.05, 15:03
        Nie podzielam twojej teorii co do Szklarskiego, że z rozmysłem fałszował
        historię Australii.... tak naprawdę australijski epizod Tomka to tylko jeden z
        wielu - w 'Tomku na wojennej ścieżce' przyjaźni się, a przynajmniej zadaje z
        Indianami, którzy przecież - podobnie jak australijscy Aborygeni, byli spychani
        na bok i zmuszani do udostępnienia przestrzeni życiowej kolonizatorom...

        Ale faktem jest, że Aborygeni przeżyli swój holocaust.
        Nie znam dobrze ich historii i nie umiem ocenić wiarygodności informacji
        przedstawionych na stronce, którą zacytowałem w poprzednim poście.

        Historia jest strasznie zagmatwaną rzeczą i trzeba na nią patrzeć z wielu stron.
        Czy to, że przodkowie obecnych mieszkańców Australii wyrzynali jej mieszkańców
        pierwotnych, dyskwalifikuje ich automatycznie?
        Raczej nie - podobnie jak ma się sprawa z tzw. dziećmi potępionych, czyli
        dziećmi nazistów podczas II wojny.

        Jak spojrzymy na Szwecję - niby super państwo dobrobytu, z nieco krytykowanym,
        rozbudowanym systemem socjalnym...
        Ale także Szwedzi, nawet nie tak dawno - robili doświadczenia medyczne na
        osobach upośledzonych umysłowo - parę lat temu wyszły te historie....

        Norwegia - kolejne państwo dobrobytu, chyba najwyżej usytuowane w tej kategorii
        na świecie.
        I co?
        Ofiarą tego państwa stali się po wojnie potomkowie żołnierzy niemieckich i
        Norweżek (Hitler uznał naród norweski za dobry rasowo i 'nakazał' swoim
        żołnierzom robić dzieci z norweskimi kobietami).
        Takie potępione dzieci były dość poważnie prześladowane, z zamykaniem zdrowych
        osób w szpitalach psychiatrycznych włącznie.

        Podobno to anglicy założyli pierwsze obozy koncentracyjne podczas wojen
        burskich w obecnej RPA..... a sami Burowie?
        Nie zgadzali się na zniesienie niewolnictwa, uważali, że Murzyni są rasowo
        niżej itd.

        Ale mniejsza z tym
        • Gość: Kagan Re: Co cenzura zdjela z tego forum? IP: 203.221.209.* 10.03.05, 10:08
          Czesciowo masz racje, ale Tasmanscy Aborygeni to chyaab jedyny narod
          w historii wybity dokladnie do nogi. Ani zydow, ani Ormian, ani nawet
          Prusow (zostali ci ostatni w 100% zasymilowani, ale nie wybici) nie udalo sie
          najezdzcom czy innym rasistom zniszczyc w 100%, a nieszczesnych Tasmanczykow
          tak... Stad ten australijski holocaust jest tak wazny, i stad nie mozna nad
          nim przejsc do porzadku dziennego...
          Pozdr.
        • Gość: Kagan Re: Co cenzura zdjela z tego forum? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.03.05, 13:19
          No coz, Szklarski byl bylym czlowiekiem Goebbelsa, stad
          wiadomo, ze jego sympatie byly po stronie aryjczykow a nie
          czarnuchow... :(
          • Gość: Kagan [...] IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 11.04.05, 11:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: enter Re: Co cenzura zdjela z tego forum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:15
              Niestety nie znikają, a wielka szkoda.
              Mimo częstego klikania w kosz na śmieci, bo tam miejsce Twoich "przemyśleń"
              Kaganie:((((((
              • Gość: Kagan Re: Co cenzura zdjela z tego forum? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 19.04.05, 12:18
                Twe miejsce jako milosnika cenzury jest w sredniowieczu albo
                w Korei Pln... :(
                • Gość: enter Re: Co cenzura zdjela z tego forum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:33
                  Dla mnie kasowanie Twoich postów to nie cenzura tylko proste usuwanie śmieci;)))
                  • Gość: Kagan Re: Co cenzura zdjela z tego forum? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 12:03
                    Dokladnie tak samo tzw. komuna tlumaczyla ob. PRLu
                    koniecznosc cenurowania prasy i innych mediow...
                    Wlasnie konecznoscia usuwania tzw. smieci.
                    Tyle, ze co dla jednego jest smieciem dla
                    innego jest skarbem,
                    np na tzw. trash & treasure markets...
    • Gość: ja czyli nie ty Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.05, 22:36
      Tylko że ja tomka czytałam w wieku, w którym nie zwracało się uwagi na styl,
      bardzo mi się ta seria podobała, była ciekawa!!!
      • Gość: T. K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.05, 21:14
        Ja czytalem jako dziecko "Tomkow" nie zwracalem, wtedy uwagi na styl ( ale
        fakt, styl to dno).
        Ale napewno nie byla to propagandowa "literatura"

        Natomiast"Samochodziki" Nienackiego, to juz komunistyczne dno.
        ( Nie wolno bylo mi ich czytac w domu.Robilem to w szkolnej biblio.)
        Ultra propagandowe.Mysle, ze Nienacki pracowal dla UB, i robil to znacznie
        dluzej niz Szklarski, ktory przynajmniej sie do Powstania Warszawskiego
        przylaczyl i do NSDAP nie nalezal.
        Nienacki nalezal do PZZPR i nie byl w Solidarnosci.

        Czyli Szklarski gora.

        Natomiast najbardziej niepolityczny byl Niziurski moim zdaniem.
        Pisal w stylu 'amerykanskim', ze tak sie nie stylistycznie wyraze.
        Nie dydaktycznie-poznawczo, tylko rozrywkowo dla mlodziezy.
        Napewno w Stanach jego powiesci bylyby takze filmowane dla mlodziezy.
        Najbardziej brukowe byly ultra komunistyczne "Tygryski'wydawane przez Armie PRL.
        Dlatego mysle, ze Kagan,zbyt krytycznie ocenia Szklarskiego.
        Chciaz logicznie to uzasadnia, a argument z Wlochem w Biesczadach w 1943 jako
        przyklad jest wiecej anizeli dobry.
        Po prostu dopiero to porownanie przekonalo mnie, ze ma Kagan racje.
        Ale przeciez nieznamy kulisow.Moze cenzura zabronila jemu to opisac.Moze nie
        chcial Angoli przedstawiac negatywnie, wiedzac ze w Polsce jest wielu
        fanow 'Dumnych Synow Albionu', chociazby z racji pilki noznej, muzyki, albo
        Alfreda Hitchocka?
        Nie ma sensu interpretowac zycia ideologicznie i za historycznie.Na szczescie
        czasy narodowego socjalizmu, komunizmu i kolonializmu (...chyba na nieszczescie
        dla Afrykanczykow, obserwujac co sie wyprawia na tym kontynencie)minely.
        Kazdy chce zyc na luzie.
        A polityka to nieciekawa i niedobra sprawa; prowadzi nawet amatorow=np
        forumowiczow do braku kultury w polemice.

        • Gość: T. K. Re: "Tomki" Szklarskiego /Nienacki i Niziurski IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.05, 21:18
          Napiszcie moze, czy jestescie takze zdania, ze Nienacki to smiec? A co sadzicie
          o Niziurskim?
          Jakie ktos ma zdanie co do tych dwoch autorow w porownaniu ze Szklarskim?
          • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego /Nienacki i Niziurski IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 12:16
            Nienacki pisal o wiele ciekawiej niz Szklarski, i np.
            dzieki Nienackiemu zainteresowalem sie Templariuszami,
            i dalej poszukiwaniem Arki Przymierza, ktora podobno
            do dzis znajduje sie w ukryciu w Etiopii.
            Nienacki pisal zreszta pozniej dosc odwazne powiesci dla
            doroslych, tyle ze dla mnie raczej nudnawe, no ale
            w Australii nawet panstwowa TV (SBS) nadaje filmy niemalze
            X-rated...
            A Niziurski byl b. dobrym pisarzem: mimo iz znam tylko
            jego ksiazki dla mlodziezy (nie wiem, czy pisal inne),
            to twierdze, iz "Xiega Urwisow" to najlepsza polska powiesc
            przygodowa XX wieku, i najlepsza polska powiesc dla mlodziezy
            z tego samego okresu.
            Pozdr.
        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 12:10
          Niziurski pisal tez w stlu soc-real, ale przyznaje, ze jego "Xiege
          Urwisow", gdzie wlasciwie opisal walke z wrogiem klasowym, czytalem
          kilka razy, ostanio po 50ce, tak dobrze jest napisana. Nienacki pisal
          wyraznie pod zamowienie wladzy, ale to, ze nie byl w "S" raczej dobrze o nim
          swiadczy, bo primo nie zmienial pogldow jak choragiewki a secundo
          nie ma na sumieniu np. msowego bezrobocia, jak solidaruchy, do
          ktorych ja tez sie w latach 1980/81 zaliczalem...
          Co do polityki, to od niej nie uciekniemy, a pisal juz o niej
          tysiace lat temu sam Arystoteles...
          Zas tragedie Holocaustu Tasmanczykow zrozumialem dopiero po
          wielu latach pobytu w Australii. Stad to me oburzenie na
          Szklarskiego, ktory opisal Australie tak, jakby owego
          Holocustu wlasciwie tam nigdy nie bylo...
          Pozdr.
          • Gość: T. K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.05, 13:01
            Jestem przekonany, ze bezrobocie, albo ogolnie kryzys spoleczno-gospodarczy nie
            tylko w Polsce ( w bloku wschodnim tak extremalnie gdyz komunistyczna
            gospodarka byla groteskowa, tzn. nie dazyla do zysku i byla planowana, tj
            ignorowla podstawy logiki, nie kierujac sie oferta i zapotrzebowaniem.Dlatego
            miala w nosie koszta.Czy jeden pracownik, czy 10ciu niewazne), ale w calym
            swiecie (wiadomo, panstwa najbogatsze odczuwaja to mniej bolesnie, ale tylko w
            tym momencie)jest nieunikniony.
            Powiem krotko: globalizacja ( ktorej jestem zwolennikiem, jak i leseferysta) i
            rozwoj technologii.I chociaz jestem mega optymista, to prawde mowiac, to wole
            nie myslec co przyniesie przyszlosc.

            Ok, wracam do naszego"pupila" Szklarskiego.
            Jesli nie chce sie trywializowac nazizmu, to takze nie wolno komunizmu(notabene
            systemu wielokroc zbrodniczego).
            Co mam na mysli, to ze Nienacki nie "byl choragiewka" to w tamtym momencie zle
            o nim swiadczylo.
            To tak jakbysmy gloryfikowali obywateli zrzeszonych w NSDAP, ktorzy w 1945, nie
            zrozumieli swojej blednej drogi.Czyli de facto ludzi z NPD,albo
            oddzialy 'Wolf', ktore jeszcze po kapitulacji mordowali " kolaborantow"(tych
            ktorzy pracowali z aliantami,ktorzy tworzyli struktury demokratycznych Niemiec).

            Przeciez sa prawdy bezwzgledne, ktore mowia nam co jest dobre, a co zle.I
            Nienacki jako czlowiek inteligentny powinien to wiedziec.Czujesz?
            Jak humanista moze miec dylemat, czy byc za zniesieniem cenzury, czy nie?
            Jak humanista moze stawiac interes klasowy ponad interes jednostki?
            Jak humanista moze w ogole spekulowac, czy Porozumienia Gdanskie, to COS
            dobrego, czy nie?
            Jaki humanista "kolaboruje" po 13.Grudnia,a w Polsce bylo wtedy jak w Koreii
            Polnocnej?

            Szklarski sie "nawrocil" przystapil do Powstania Warszawskiego.
            A Nienacki nie wyslal nawet jednego protestu.Mysle, ze to nie fair.


            • Gość: T. K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki CDN IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.05, 13:32
              Poniewaz lewica uwielbia relatywizowac, to wpada w polapki."Hanba Domowa" Jacka
              Trznadla to m.in 'spowiedz' takze stalinowcowych intelektualistow.
              Ale oni podobnie jak Szklarski, zrozumieli swoj blad i po 56 odwrocili sie od
              systemu komunistycznego.

              Dlatego morale Szklarskiego cenie bardziej.Napewno fauxpas, to przemilczenie
              tematu holocaustu.
              Za to Nienacki nie przemycil nawet zdania, na temat wykradania i wywozenia na
              Zachod dziel sztuki przez "ubezpieczalnie"(glosna afera zelazo?).Celebrowal w
              powiesciach dziwakow i freakow, gardzac ludzmi przedsiebiorczymi.
              Hmm, ale za jedno duze Dzieki dla Nienackiego
              Jakby nie on nie byloby 'Panow Samochodzikow'; sfilmowana byla tylko jedna
              "P.Sam. i Templariusze" ogladalem przypadkowo jedna czesc przed 3, 4 laty chyba.
              Przyznaje, ze Panna Peterssen, bardzo ponetna, super sexy.

              PS
              wszystkie bylyby dobrymi action, w stanach bylyby takze hitami filomwymi dla
              mlodziezy
              chyba "Ksiega Strachow" najbardziej
              1byla "Wyspa Zloczyncow" a ostatnia ?( cos o rekopisach znanej osoby,
              Samochodzik pojechal do Niemiec i poznal Hilde?, shit, nie pamietam)

              Pozdrawiam
            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.04.05, 13:41
              1. Bezrobocie dowodzi, ze kapitalizm jest takze systemem
              NIEracjonalnym, co gorsza marnotrawi on najwazniejszy
              czynnik produkcji, czyli LUDZI! Jest wiec takze systemem
              NIEludzkim, antyhumanitrarnym...
              2. NIE ma prawd bezwzglednych, szczegolnie w spoleczenstwie
              i naukach spolecznych (humanistycznych).
              3. Cenzure mamy i dzis. Zobacz ile postow mi ostanio skasowano,
              a ile zniknelo wrecz bez sladu.
              4. "Solidarnosc" zdradzila swe idealy z sierpnia, wiec nie ma co
              na ten temat wiecej mowic.
              5. Szklarski zdradzil Hitlera gry bylo oczywiste, ze ten ostatni
              przegral...
              Pozdr.
              • meduza7 Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 23.04.05, 14:19
                Jeeeezu, a ja myślałam, że to dyskusja literacka....
                • delfinee Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 25.04.05, 12:01
                  Pewnie ze "literacka", bo przy uzyciu LITER! ;)
              • Gość: T. K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.05, 15:32
                ad1. fakt, ale nie ma systemu lepszego.Napewno Smith dawal w konsekwencji
                wiecej radosci czlowiekowi, jak Marx i Engels.Bardziej humanitarny, a napewno
                logiczny w przeciwienstwie do komunizmu, ktory juz ideowo wykluczal pluralizm i
                podwazal interes jednostki.

                ad2. Bzdure napisalem, sorry.WIADOMO.Sam fakt istnienia kierunku relatywizmu a
                takze caly postep, rozwoj wiedzy, nauki, swiadomosci kaze i zmusza do
                rewidowania i podwazania np doktryn i zasad.Czyli to co zwiazane z logika i
                etyka w zaleznosci od kultury, religii, systemu politycznego,przedzialu czasu,
                etc.
                Sorry, wyrazilem sie nie precyzyjnie.Tzn sie myslalem piszac o Nienackim i
                Szklarskim w konetekscie interpretacji etyki przez Europejczyka wychowanego w
                kulurze opartej na zasadach chrzescijanskich, bazujacej na prawie rzymskim,
                majacego swiadomosc, wynikajacej z rozwoju cywilizacyjengo tej wlasnie kultury.
                Czyli plus minus odnosi sie, wiadomo, nie tylko do Europy, ale takze do
                kontynentow generalnie amerykanskich(ze wskazaniem na polnocnoamerykanski) a
                takze Australia i Ocenia.
                Tzn sie, ze instynktownie, nierelatywizujac, potrafimy odroznic dobro od zla.
                Naturalnie, dowiadujac sie w pierwszym momencie, ze jakis X zamordowal cala
                swoja rodzine i sosiadow.Powiemy " bestia i zwyrodnialec, psychopata"I mysle,
                ze to prawidlowa reakcja.
                Natomiast poznajac niuanse, kulisy mozemy byc w kosekwencji zmuszeni
                stwierdzic, ze X postapil slusznie, albo przynajmniej dzialal w obronie
                wlasnej, albo byl mega psychicznie chory= niepoczytalny.
                Dlatego obiektywnie oceniajac, wg w.o. norm etycznych i Nienacki i Szklarski
                postapili nie fair.
                ALE, chodzi mi o fakty,a nie pobudki jakimi sie Szklarski kierowal, on byl
                powstancem i dostal kare za kolaboracje.
                Nienacki malo,ze nie oponowal, nie byl kontestatorem, to z uporem maniaka,
                podwazal sens POROZUMIEN GDANSKICH, ktore byly ZACNE ( wg etyki,swiadosci
                spolecznej nawet Europejczyka z IQ ok 110)

                ad3.cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich, ale wplywa negatywnie na
                jednostke i zagraza jej ksztaltowaniu jest definitywnie sluszna ( wg etyki
                wyzej opisanej)
                • Gość: T.K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.05, 15:58
                  zle wyrazilem sie.tzn Cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich i
                  potrzeb jednostki, np. prawa do edukacji, wiedzy, informacji(wiem, wiem, to
                  takze realywne, jest niezbedna.
                  To co kloci sie z normami etycznymi, prawem dobrze, ze jest
                  eliminowane.Przeciez forum "okupuja" dzieci i mlodziez.To chyba wystarczajacy
                  argument.Oczywiscie, ze sa adminy, ktorzy naduzywaja cenzury, ale ja nie
                  demonizuje tych przypadkow.Obiektywnie, albo statystycznie bowiem, ilosc
                  usuwanych postow jest naprawde znikoma, a z kontekstu mam wrazenie, ze chodzi
                  najczesciej o wulgaryzmy

                  ad4. Idee Solidarnosci pozostaly, byly i maja znaczenie nie tylko symboliczne,
                  ale daly niesamowitej wiary ludziom w wolnosc i uswiadomily ich co to
                  wolnosc.Staly sie nieodlacznym atrybutem codziennego funkcjonowania, nawet
                  jesli w minimalnym stopniu, ze czlowiek w prl,sobie mowil" moment,jestem
                  przeciez czlowiekiem.Moja wolnosc to nie laska ze strony komuny, tylko moje
                  prawo do niej"
                  A obiektywnie i hisorycy i politolodzy, oceniaja je jako szczegolne dla ruchow
                  wolnosciowych i tak bedzie takze za 100 lat.
                  ad5
                  tak jak wspomnialem, faktycznie Szklarski byl powstancem.A pobudki?No wlasnie,
                  tutaj mozna polemizowac.Tak jak Kuklinski,pracowal dla CIA i obiektywnie
                  przekazal duzo cennych informacji dla destrukcji Ukladu W.Dlaczego?

                  Pozdrawiam

                  PS.
                  mysle, ze nie problem jest bronic np kobiety, ktora zabila( niezamordowala)w
                  afekcie swojego gwalciciela.
                  Ale mistrzostwem jest obrona zabojcy i gwalciciela np 20 kobiet.
                  Dobrze jest widziec w ludziach ich pozytywna strone, nawet jesli ona minimalna.
                  Dobrze jest chociaz probowac ich rozumiec ( dlatego probowalem bronic i
                  Nienackiego i Szklarskiego)
                  • delfinee Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 25.04.05, 12:22
                    Gość portalu: T.K. napisał(a):
                    zle wyrazilem sie.tzn Cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich i
                    potrzeb jednostki, np. prawa do edukacji, wiedzy, informacji(wiem, wiem, to
                    takze realywne, jest niezbedna.
                    K: Kazda cenzura ogranicza wolnosc jednostki oraz jej wiedze.
                    Jest wiec zla z def. Chyba, iz uwazamy iz "cel uswieca srodki",
                    i w imie poprawy zdrowotnosci spoleczenstwa i poprawy
                    budzetu panstwa mordujemy chorowite noworodki...

                    To co kloci sie z normami etycznymi, prawem dobrze, ze jest
                    eliminowane.Przeciez forum "okupuja" dzieci i mlodziez.To chyba wystarczajacy
                    argument.Oczywiscie, ze sa adminy, ktorzy naduzywaja cenzury, ale ja nie
                    demonizuje tych przypadkow.Obiektywnie, albo statystycznie bowiem, ilosc
                    usuwanych postow jest naprawde znikoma, a z kontekstu mam wrazenie, ze chodzi
                    najczesciej o wulgaryzmy
                    K: A co powiesz, jak wszystkie me posty, po kilkanascie na watek,
                    znikaja, bo osmielilem sie napisac cos o kulisach smierci Jana
                    Pawla PIERWSZEGO? Bez wulgaryzmow, i cytujac powaznych autorow?

                    ad4. Idee Solidarnosci pozostaly, byly i maja znaczenie nie tylko symboliczne,
                    ale daly niesamowitej wiary ludziom w wolnosc i uswiadomily ich co to
                    wolnosc.Staly sie nieodlacznym atrybutem codziennego funkcjonowania, nawet
                    jesli w minimalnym stopniu, ze czlowiek w prl,sobie mowil" moment,jestem
                    przeciez czlowiekiem.Moja wolnosc to nie laska ze strony komuny, tylko moje
                    prawo do niej"
                    K: I co z tego mamy? Jaka wolnosc maja w obecnej Polsce te ponad 3 miliony BEZrobotnych? To tez "zasluga" Solidarnosci, i nie zapominajmy o tym!

                    A obiektywnie i hisorycy i politolodzy, oceniaja je jako szczegolne dla ruchow
                    wolnosciowych i tak bedzie takze za 100 lat.
                    K: Skad ta pewnosc? Mysle, ze historia negatywnie oceni zmiany
                    w Polsce po roku 1989, szczegolnie ostro oceni masowe bezrobocie, problem, z ktorym zaden rzad od roku 1990 nie dal sobie rady...

                    ad5 tak jak wspomnialem, faktycznie Szklarski byl powstancem.A pobudki?No wlasnie, tutaj mozna polemizowac.Tak jak Kuklinski,pracowal dla CIA i obiektywnie przekazal duzo cennych informacji dla destrukcji Ukladu W.Dlaczego?
                    K: Kuklinski robil to dla pieniedzy, wiedzac, ze i tak dni komuny
                    sa policzone. I byl zdrajca, jak Szklarski...
                    >
                    > PS.
                    > mysle, ze nie problem jest bronic np kobiety, ktora zabila( niezamordowala)w
                    > afekcie swojego gwalciciela.
                    > Ale mistrzostwem jest obrona zabojcy i gwalciciela np 20 kobiet.
                    > Dobrze jest widziec w ludziach ich pozytywna strone, nawet jesli ona minimalna.
                    > Dobrze jest chociaz probowac ich rozumiec ( dlatego probowalem bronic i
                    > Nienackiego i Szklarskiego)
                • delfinee Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki 25.04.05, 12:13
                  Gość portalu: T. K. napisał(a):
                  ad1. fakt, ale nie ma systemu lepszego.Napewno Smith dawal w konsekwencji
                  wiecej radosci czlowiekowi, jak Marx i Engels.Bardziej humanitarny, a napewno
                  logiczny w przeciwienstwie do komunizmu, ktory juz ideowo wykluczal pluralizm i
                  podwazal interes jednostki.
                  K: W starozytnym Rzymie filozofie tez twierdzili, ze nie masz
                  lepszego ystemu niz niewolnictwo, a wlasciciele niewolnikow im
                  przytakiwali. Niewolnikow nikt sie zas o opinie nie pytal, bo ich
                  za ludzi nie uwazano... A interes jednostki nie moze byc sprzeczny
                  z interesem spoleczenstwa, bo wtedy zaczyna sie anarchia, czyli
                  logiczna konsekwencja liberalizmu...

                  ad2. Bzdure napisalem, sorry.WIADOMO.Sam fakt istnienia kierunku relatywizmu a
                  takze caly postep, rozwoj wiedzy, nauki, swiadomosci kaze i zmusza do
                  rewidowania i podwazania np doktryn i zasad.Czyli to co zwiazane z logika i
                  etyka w zaleznosci od kultury, religii, systemu politycznego,przedzialu czasu,
                  etc. Sorry, wyrazilem sie nie precyzyjnie.Tzn sie myslalem piszac o Nienackim i
                  Szklarskim w konetekscie interpretacji etyki przez Europejczyka wychowanego w
                  kulurze opartej na zasadach chrzescijanskich, bazujacej na prawie rzymskim,
                  majacego swiadomosc, wynikajacej z rozwoju cywilizacyjengo tej wlasnie kultury.
                  Czyli plus minus odnosi sie, wiadomo, nie tylko do Europy, ale takze do
                  kontynentow generalnie amerykanskich(ze wskazaniem na polnocnoamerykanski) a
                  takze Australia i Ocenia. Tzn sie, ze instynktownie, nierelatywizujac, potrafimy odroznic dobro od zla.
                  K: Tak, tyle ze co dla jednego jest instyktownie dobre (np. dla
                  wlasciciela kapitalu wolnosc gospodarowania) nie jest instyktownie
                  dobre dla tego, ktory nie majac kapitalu, nie ma z czego zyc, bo nawet
                  nie ma dla niego pracy w tym najlepszym z mozliwych systemow...
                  A co do reszty to oczywiscie zgoda!

                  Naturalnie, dowiadujac sie w pierwszym momencie, ze jakis X zamordowal cala
                  swoja rodzine i sosiadow.Powiemy " bestia i zwyrodnialec, psychopata"I mysle,
                  ze to prawidlowa reakcja.
                  K: Niekoniecznie. Moze ta rodzina i sasiedzi byli jeszcze gorszymi
                  bestiami. Zlo nie zna granic, dobroc niestety tak...

                  Natomiast poznajac niuanse, kulisy mozemy byc w kosekwencji zmuszeni
                  stwierdzic, ze X postapil slusznie, albo przynajmniej dzialal w obronie
                  wlasnej, albo byl mega psychicznie chory= niepoczytalny.
                  K: To mialem wlasnie na mysli...

                  Dlatego obiektywnie oceniajac, wg w.o. norm etycznych i Nienacki i Szklarski
                  postapili nie fair.
                  K: Ja tez tak uwazam. Nie pochwalam bowiem ani ekscesow prawicy
                  (Szklarski) ani lewicy (Nienacki). Tyle, ze Szklarski mial na
                  sumieniu kolaboracje z Hitlerem, Nienacki zas z Gierkiem i Jaruzelskim,
                  a chyba nie porownasz ich do Hitlera, ani do Stalina...

                  ALE, chodzi mi o fakty,a nie pobudki jakimi sie Szklarski kierowal, on byl
                  powstancem i dostal kare za kolaboracje.
                  K: Jak pisalem, gdyby Adolf wygral pod Stalingradem, to Szklarski
                  mogl rownie dobrze wstapic do planowanej przez Adolfa polskiej
                  dywizji Waffen SS, aby np. podbic Indie via Afganistan i
                  sowiecka Azja Srodkowa...

                  Nienacki malo,ze nie oponowal, nie byl kontestatorem, to z uporem maniaka,
                  podwazal sens POROZUMIEN GDANSKICH, ktore byly ZACNE ( wg etyki,swiadosci
                  spolecznej nawet Europejczyka z IQ ok 110)
                  K: Dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane. Dekalog tez jest nader
                  zacny, a w jego imie Sw. Inkwizycja palila ludzi na stosach,
                  nawet przyszlych swietych...

                  ad3.cenzura, ktora nie ogranicza swobod obywatelskich, ale wplywa negatywnie na
                  jednostke i zagraza jej ksztaltowaniu jest definitywnie sluszna ( wg etyki
                  wyzej opisanej)
                  K: ???? Sluszna jak negatywnie wplywa na jednostke? Skad u
                  ciebie ten totalitaryzm?

                  • Gość: naprawdę_nie_wiem Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 14:21
                    Naprawdę nie wiem dlaczego ten wątek jak magnes przyciąga psychpatycznych
                    popaprańców? A może to Kagan w n-tych wcieleniach??:((((
                    • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.05.05, 12:14
                      Jak na razie, to me posty znikaja w "cudowny" sposob z tego watku,
                      wiec nie widze sensu dalej na nim pisac... :(
                      • Gość: T.K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 02:51
                        Nastepny post, ten dluzszy jest do poprzednika.
                      • Gość: T.K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 03:38
                        Zle sie zalogowalem.Jeden z postow, o tolernacji jest do "naprawde nie wiem"

                        Apropos Stalina, Hitlera i Jaruzela z Gierkiem.Oczywscie, ze nie ma
                        porownania.Ma sie rozumiec zkorzyscia dla tych 2 ostatnich.Gierek byl w dodatku
                        w pewnym stopniu demokrata, tylko nie mial odwagi jak Nogy( Wegry 56 premier)
                        oglosic neutralnosci, ktora w latach 70tych nie zakonczylaby sie
                        interwencja.Moim zdaniem doktryna Brezniewa byla juz wtedy na papierze tylko.
                    • Gość: T.K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 02:50
                      Dlaczego taki brak tolerancji?Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i
                      tolerancji.To, ze ktos, czy jego temat wzglednie post jest kontrowersyjny, a
                      przy tym uargumentowany, i to logicznie, czyni forum ciekawszym.Uczy bowiem
                      alternatywnego myslenia, albo moze uczyc.
                      Przeciez nie potrzebujesz czytac wszystkich postow.Mozesz podejsc
                      restryktywnie; wprowadzajac "autocenzure".
                      • Gość: T.K. / do Kagana Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.05, 03:19
                        Jesli chodzi o cenzure, to skorygowalem, zle sformulowane zdanie.W tym drugim
                        poscie z przed tygodnia ( napisalem 2 w jednym momencie)tlumacze na poczatku.Co
                        chcialem wyrazic jesli chodzi o moja obrone slusznosci cenzury.

                        Jesli chodzi o instynktowne odroznianie dobra i zla.To wlasnie edukacja,
                        wiedza, powinny jednostce bez wzgledu na status spoleczny i materialny na tzw (
                        celowo pisze tzw)obiektywna ocene.
                        Tzn jakby X nie byl zdeterminowany; jest zebrakiem ( eliminuje "z wyboru"), to
                        i tak powinien miec swiadomosc, ze luxus, to fajna sprawa.To wlasnie komfortowy
                        tryb zycia goscia, ktory rzuca mu pare groszy do kapelusza, powinien jego
                        dopingowac, aby zmienic swoj status.
                        Bledem jest, gdy ma pretensje do tego zamoznego goscia i jemu podobnych, i do
                        politykow.Jego motto moim zdaniem powinno byc"licz na siebie"

                        Takze bogaty typ, jesli widzi zebraka,nie powinien nim gardzic.

                        Dlatego zdanie"byt ksztaltuje swiadomosc"jest populistyczne, bardzo
                        powierzchowne,etc
                        .Moim zdaniem to Nauka, Wiedza i Wolnosc Jednostki ( dla mnie takze Wiara )
                        ksztaluje swiadomsc, gdyz dzieki niej niezaleznie od statusu spolecznego i
                        ekonomicznego potrafi sie byc szczesliwym.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 04.05.05, 10:06
                          Starasz sie za wszelka cene udowodnic, ze kapitalizm
                          jest dobry i ze skrajne roznice majatkowe sa OK.
                          Ale niezaleznie co bys mowil, to byt jednak ksztaltuje
                          swiadomosc. Zobacz co mowia bogaci, a co biedni,
                          czym sie interesuja jedni a czym drudzy. Oczywiscie,
                          ze mozna byc bogatym i nieszczesliwym (w Australii
                          niedawno np. popelnil samobojstwo multimilioner niejaki
                          Ryfkin, ale po tym jak wpadl na oszustwach gieldowych)
                          oraz biednym a szczesliwym, jak np. niektorzy wyspiarze
                          na Pacyfiku. Ale na ogol to samobojstwa popelniaja
                          bezrobotni, a nie milionerzy...
                          Pozdr.
                          • Gość: T.K. Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.05, 02:15
                            Fakt.Mysle, ze wolnosc ekonomicza, to dobry system.Rzeczywistosc potwierdza,ze
                            obecnie, wszelkie experymenty z kapitalizmem jak niemiecka tzw. socjalna
                            gospododarka rynkowa, jak i system skandynawski nie zdaly egzaminu.Czyli tzw
                            kapitalizm socjalny powoli pada.A amerykanski wlasnie nie.Konjunktura tipp-
                            topp.Produkt Narodowy Brutto wysoki, to mowi za siebie.
                            Wystarczy porownac sile nabywcza dolara, i wiesz,ze tam zarobisz najwiecej i
                            najszybciej,ze tak sie prosto wyraze.
                            To nie przypadek,ze codziennie laduje w Stanach tysiace imigrantow, legal i
                            nielegal, w realizacji American Dream.Nie ma chyba panstwa, gdzie tylu ludzi z
                            nedzarzy staje sie ludzmi sukcesu(przyklady aktorek i aktorow, i ludzi pop-
                            muzy: wiekszosc to byli pracownicy(e) fizyczni a nawet z przeszloscia
                            kryminalna, w Europie nie mieliby szans).Czyli COS W TYM JEST? JAK MYSLISZ?
                            Po wprowadzeniu w Polsce Gospodarki Wolnorynkowej poziom zycia osiagnal juz
                            prawie 50% tego w starych panstwach Uni...i tylko przez 15 lat.Mysle, ze to
                            rowniez potezny sukces?
                            "Apetyt" konsumpcyjny i intelektualny przecietnego Polaka, Czecha, Wegra
                            wzrosl.
                            Mysle, ze kapitalizm w parze z parlamentaryzmem, sa obenie nieodlaczna potrzeba
                            przecietnego Europejczyka, czlowieka z Australii i Ameryki(w konekscie
                            swiadomosci i interpretacji swiadomosci, ktora chyba w drugim moim poscie
                            opisalem).Poczucie wolnosci ekonomicznej i politycznej lezy w naturze ludzkiej.
                            Czyli czlowiek, chce posiadac ( kapitalizm) i byc wolnym (parlament).

                            Pro i contra, ze wskazaniem na pro.Nie jestem bezkrytyczny i takze widze minusy.
                            Ale wiesz Kagan, to tak, jak poznaje sie jakas panne.

                            Jest np imteligentna, ladna, zgrabna.ALE ma maly biust ( ok, gustibus non
                            dispuntatum est, ale to tylko przyklad wg jakiegos maskulinum X).A X preferowal
                            wieksze.Czy to znaczy, ze X ma sie z nia nie pobrac?Kocha ja i ten szczegol dla
                            niego nie stanowi.
                            Pozdro.
                            • Gość: Kagan Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.05.05, 11:41
                              Zauwaz, ze USA ledwo ciagnie, ze zyje od lat na kredyt,
                              ze rzad i firmy anmerykanskie zadluzaja sie w kraju i za granica,
                              stad tez olbrzymi deficyt budzetu i wymiany z zagranica. W ten
                              sposob USA dlugo nie pociagna, bo coraz wiecej konsumuja,
                              a coraz mniej produkuja. Aby podtrzymac koniunkture, USA
                              sprowadzaja coraz wiecej ludzi i toleruja nielegalna imigracje,
                              bo kazdy imigrant zwieksza popyt, a w kapitalizmie wlasnie
                              niedostatek popytu jest glownym problemem. Aby zwiekszyc popyt
                              prowadzi tez USA wojny (popyt na uzbrojenie zwieksza tez
                              popyt na polfabrykaty i surowce). A Polska tez zyje na kredyt,
                              i ten wzrost poziomu zycia (ale nie do 50%, a gora 20-30%
                              poziomu zachodu) byl tez na kredyt, glownie z Unii, ktora
                              boi sie najazdu Polakow i innych Wschodnich Europejczykow do
                              Niemiec, Francji czy W. Brytanii. Problemem dla Polski
                              jest na jak dlugo starczy Unii funduszy na owa pomoc dla
                              Polski? Na szczescie, UE, jak dotychczas, w odroznieniu od
                              USA, wiecej produkuje niz konsumuje. Ale jak Chiny zniszcza swa
                              konkurencja najpierw przemysl w USA, a pozniej w Europie Zachodniej,
                              to skad Polska wezmie te pomoc? A wtedy moze byc zle... :(
                              Pozdr.
    • Gość: inaa Re: "Tomki" Szklarskiego jako produkcyjniaki IP: *.hist.uj.edu.pl 01.07.05, 09:25
      w książkach dla młodzieży trochę ,,dydaktycznego smrodku" nie zaszkodzi. Po
      latach też się to czyta z sentymentem... A Tomki powstawały w czasach, kiedy
      nie było powszechnie dostepnego kanału Dicovery czy National Geographic, więc
      opisy przyrody czytało się z zapartym tchem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka