basia
21.03.05, 22:59
skonsumowana. Pychota. Obrazona bylam na Carrolla od czasu "Całując ul", tresc ktorej i bodajże dwoch nastepnych, wydawala mi sie jak pozamiatane resztki ulozone przypadkowo w zdania, bez idei, płaskie jakies...Za to Szklana zupa zachwycajaca :) Stary dobry Carroll, taki swojego rodzaju powrot do krainy chcichów jezeli chodzi o fantazje i lekkosc pióra.