Gość: Kam IP: *.komorniki.sdi.tpnet.pl 26.03.05, 12:14 "Świat według Garpa" czytalam w kontekscie wplywu rodziny na życie czlowieka, gdyz pisze prace na ten temat i...szczerze mowiac to nie potrafie go tam odnalezc;/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: szcz Re: "Świat według Garpa"-problem... IP: *.czestochowa.agora.pl 26.03.05, 12:38 A postać matki, która ustawiła całe życie głównego bohatera? Przecież wszystko co on robi jest reakcją na postawę matki. Ciekawe sa też jego relacje z żoną. Odpowiedz Link Zgłoś
en.door.fina Re: "Świat według Garpa"-problem... 26.03.05, 12:55 No i weź pod uwagę jeszcze te historyjki/nauczki dla synów, jak np. ta o psie na łańcuchu i wrednym kocie.. Toż to bardziej horrory niż cokolwiek innego, dzieciak miał najpewniej po tym koszmary. Ciekawe jest również to, że Irving swojego synów (chyba) podobnie wychowywał - starszemu dał "Garpa" do przeczytania, kiedy mały miał ledwie 12 lat.. Odpowiedz Link Zgłoś
en.door.fina Re: "Świat według Garpa"-problem... 26.03.05, 13:25 en.door.fina napisała: > Ciekawe jest również to, że Irving swojego synów Oczywiście: 'swoich synów'; chciałam jeszcze dodać, że można pokazać jak fakt opuszczenia Helen przez matkę rzutował na jej życie (po rozważeniu czy w ogóle), bo niby było z nią wszystko OK, ale.. No i jeszcze wypada uwzględnić historię tej adoptowanej przez Garpów dziewczynki bez języka (zapomniałam jak miała na imię). Odpowiedz Link Zgłoś
facecja Re: "Świat według Garpa"-problem... 26.03.05, 13:06 a może jeszcze postać Jenny Garp, która mimo, że nie znała ani babki ani ojca, odziedziczyła po nich nie tylko imię i nazwisko? albo wpływ śmierci Walta na Garpa i Helen? choć może te moje wskazówki zbyt naciągane będą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kam Re: "Świat według Garpa"-problem... IP: *.komorniki.sdi.tpnet.pl 26.03.05, 13:15 dziekuje;) Odpowiedz Link Zgłoś
amish Re: "Świat według Garpa"-problem... 27.03.05, 13:16 I znowu pominięta jest jakże barwna postać ojca Garpa :-) A tak na serio, ja zwróciłbym uwagę na te rodziny mieszkające w kampusie (szczególnie rodzina dyrektora, już nie pamiętam jak się nazywał). Odpowiedz Link Zgłoś