akhu
17.04.05, 23:07
O co chodzi ze zdaniem kończącym konwersację Pi z Japończykami; "I tak samo
jest z Bogiem". Po tym, jak Pi opowiedział im drugą wersję swojej historii. O
to, że mając prawdę przed sobą nie CHCEMY w nią wierzyć i szukamy sobie
alternatywy, wygodniejszej, ale w końcu i tak dochodzimy do wniosku, że prawda
była najlepszą opcją? Że nie ma sensu szukać czegoś, co samo nas znalazło? Jak
to rozumiecie?