Dodaj do ulubionych

PO CO / DLACZEGO czytasz?

24.04.05, 13:46
Do postawienia pow. pytania miedzy innymi sprowokowal mnie post "Utrata
spontanicznosci w czytaniu"; w dniu dzisiejszym coraz czesciej opada mnie
wrazenie, ze wielu uczestnikow dyskusji o ksiazkach (nie tylko na tym forum)
nie czyta juz dla przyjemnosci, a wylacznie ze snobizmu (?).
Czy to tylko moj wypaczony poglad czy wyscig szczurow dotknal i te sfere
zycia - hm?
Obserwuj wątek
    • braineater Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 15:35
      1)Bo czytanie (i poniekąd pisanie) sa jedynymi praktycznymi umiejętnościami,
      jakie w zyciu posiadłem. Nie przybije obrazka, nie zrobię defragmentacji dysku,
      nie umyje okien i nie posprzątam porządnie, ale za to coś sobie poczytam.
      2)Bo czytanie jest genialną odpowiedzią na wymówkę 'znowu nic nie robisz, tylko
      lezysz i lezysz'Jak to nie robie? Przeciez czytam.
      3)Bo czytanie doskonale zapełnia czas, który musiałbym inaczej poświęcic na
      znajdowanie sobie jakiś sensowniejszych, tudziez społecznie bardziej
      akceptowalnych pomysłów na zycie.
      4) Bo czytanie, przesuwając się już w strone banału szkolno-licealnego,
      pokazuje mi swiat i ludzi, bez potrzeby ruszania się z domu. A ruszac się z
      domu po prostu nie lubię.
      5)Bo duża biblioteczka pozwala mi dośc konsekwentnie udawać inteligentnego
      snoba i tym samym odstraszać osoby z którymi nie chcę rozmawiać.
      i dodatek) Bo od telewizora męczą mi się oczy.
      Pozdrowienia:)
      • pmkowski Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 15:57
        myślę więc czytam, czytam więc myślę
        • staua Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 17:05
          Juz czesciowo chyba wyjasnilam w odpowiedzi w tamtym watku.
          Czytam, bo musze, od zawsze. Wiele razy mi to zaszkodzilo :-)
          I chcialam, kiedy odkrylam, ze mozna sie na to snobowac, tez zostac taka snobka, ale to za trudne, za
          meczace, za...
          Dla mnie po prostu czytanie to najlepszy sposob na spedzanie czasu. Dla niektorych telewizja, sport,
          spotkania towarzyskie. Dla mnie czytanie.
      • ada08 Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 08:46
        braineater napisał:

        > 2)Bo czytanie jest genialną odpowiedzią na wymówkę 'znowu nic nie robisz,
        tylko
        >
        > lezysz i lezysz'Jak to nie robie? Przeciez czytam.

        Pomyliłeś wątki ! O leniach jest w innym ;-))
        a.
    • Gość: asica Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 17:21
      Nie rozumiem dlaczego czytanie, czynność tak głeboko intelektualną, nalezy
      UZASADNIAĆ?

      Dla mnie to pytanie jest wazniejsze. Bo jeśli ktos próbuje mi udowodnić, że w
      czytaniu tkwi płycizna to jest to po trzykroć chore.
      • makusia_p Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 17:23
        Łaknę lektury jak tlenu... "czy można żyć bez powietrza?"...
      • daria13 Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 17:30
        Mimo, że na mojej odpowiedzi zależy Ci z pewnością najmniej, to odpowiem, bo
        zrobiłaś mi frajdę twierdząc, że czytasz moje posty i że masz z tego tyle
        radochy. To tak przyjemnie móc kogoś rozbawić i wprawić go w dobry humor:).
        Ale moja odpowiedź będzie tym razem krótka i pewnikiem nieco mniej zabawna;
        czytam bo jestem od tej czynności beznadziejnie uzależniona. To nieuleczalny
        nałóg w moim przypadku. Taka jest bolesna prawda;-).
        Pozdrawiam:)
        • wqrzona Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 18:39
          daria13 napisała:

          > Mimo, że na mojej odpowiedzi zależy Ci z pewnością najmniej ---> i tu sie
          grubo mylisz; mowilam przeciez ze lubie Cie czytac <specjalnie nie stawiam tu
          srednika z prawym nawiasem, bo mowie jak najbardziej powaznie>.
          Wiesz, w wiekszosci zgadzam sie z tym, co napisalas w tamtym watku, jednak
          zdarza Ci sie odcinac od innych "prostaczkow" czy nader czesto;) podkreslac
          fakt, ze przeczytalas wiecej ksiazek niz inni. Wybacz, ze <m.in. z braku czasu>
          nie bede teraz skakac po innych watkach i grzebac wsrod innych Twoich
          wypowiedzi, ale... moze nie przejmujmy sie soba az tak bardzo?... a garb nam
          sam urosnie;) - jak to ktos ujal w moim ulubionym komiksie z dziecinstwa:)
          Pozdrawiam.
      • Gość: foxie77 Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: 170.134.133.* 24.04.05, 17:33

        duza przyjemnosc od dziecka, okno na swiat,
        niestety teraz jest coraz wiecej mozliwosci, aby tego
        nie robic, TV, computer i straszne tempo zycia, przynajmniej tutaj.
        zawsze staram sie odrobic zaleglosci, z wiekszym lub mniejszym
        powodzeniem.

        pozdrowienia




      • wqrzona Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 18:46
        Gość portalu: asica napisał(a):

        > Nie rozumiem dlaczego czytanie, czynność tak głeboko intelektualną, nalezy
        > UZASADNIAĆ?
        No wlasnie, tylko niekoniecznie dla kazdego wszelkie czynnosci intelektualne sa
        PRZYJEMNOSCIA, droga asico.

        > Dla mnie to pytanie jest wazniejsze.
        Wiec czytasz z radoscia, dla czystej przyjemnosci, czy ze snobizmu lub innych
        pobudek??

        Bo jeśli ktos próbuje mi udowodnić, że w
        > czytaniu tkwi płycizna to jest to po trzykroć chore.
        A tu sie wkurzylam; czyzby ktos tutaj sugerowal, ze "czytanie to plycizna"???
      • Gość: Jack Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.aster.pl 25.04.05, 11:35
        Myślę, że w czytaniu może również tkwić płycizna. Wszystko zależy co i po co czytamy.
        Z czytaniem jest jak z oglądaniem filmów, można oglądać kino wyrafinowane ale można równieć pornosy i rzeźie.
    • beatanu Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 17:56
      Bo lubię się dziwić. A kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie... jak
      śpiewała kiedyś pani Rodowicz :)))
      (Tekst A. Osieckiej? Nie chce mi się szukać. Niedzielne rozleniwienie no i
      jeszcze tylko kilkadziesiąt stron do końca pasjonującej książki.)
      • makusia_p Re: PO CO / DLACZEGO czytasz?-do Beatanu 24.04.05, 17:59
        beatanu napisała:
        "Niedzielne rozleniwienie no i
        > jeszcze tylko kilkadziesiąt stron do końca pasjonującej książki".

        Jaką książkę czytasz z taką pasją?
        pozdrawiam :)
        • beatanu Re: PO CO / DLACZEGO czytasz?-do Beatanu 24.04.05, 19:20
          Skończyłam właśnie intrygującą i niepokojącą powieść szwedzkiego pisarza
          Jerkera Virdborga "Försvinnarna". Nowość i na razie tylko w języku ojczystym
          autora:(
          Po polsku w ubiegłym roku ukazał się jego debiut: "Czarny Krab". Przeczytać
          warto!
    • chiara76 Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 18:14
      Czytam od dziecka. Jak byłam mała, czytała mi Mama, ale miała kłopoty z
      gardłem, więc ...nauczyłam się czytać, żeby móc to robić samej i od tej pory-
      czytam i nie mogę przestać.
      A dlaczego czytam? Hmmm, czy można powiedzieć, czemu robimy coś, co nadaje
      życiu sens? Bo moje czytanie nadaje mojemu życiu sens...w najgorszych
      koszmarach widzę się nie mogącą czytać i? Wiem, że byłabym nieszczęśliwa.
      Bo czytanie jest moim najmilszym hobby (przed podróżami, które uwielbiam).
      Bo książki pomagają mi na stres...lepiej, niż pewnie niejednemu używki albo
      prochy.
      Bo książki nigdy, ale to nigdy mnie nie zawiodły i nie zdradziły.
      Czytam, bo muszę, po prostu:)
    • Gość: itek Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.pomorzany.v.pl 24.04.05, 19:33
      Ksiazek, ktorych nie musze czytac, czytam bo to lubie i uwazam to za luksus
      (luksus polega zarowno na nie zajmowaniu sie swoimi obowiazkami, jak i na
      kontakcie z mysla uformowana). Z tego tez wzgledu nie odczuwam utraty
      spontanicznosci w czytaniu.
    • agni_me Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 20:01
      O wyrobienie literackie dba się w wieku lat nastu, albo inaczej - w pierwszej
      dekadzie intensywnego czytania. Potem ludzie mają spory dystans do własnego
      czytelnictwa, wiedzą, że nie są w stanie przeczytać wszystkiego, a jednocześnie
      zyskują świadomość WŁASNYCH upodobań. I moim zdaniem, to najlepsze czytelnicze
      wyrobienie - wtedy nie ma problemów "dlaczego zachwyca, skoro nie zachwyca".

      Jeśli ktoś czyta ze snobizmu, po to, żeby "zaliczyć" lektury - jego sprawa. W
      końcu także snobując się coś zyskuje. Trochę lepszego samopoczucia i znajomość
      świetnych lektur. A że bez przyjemności? Dla przyjemności może ogląda seriale w
      telewizji, albo chodzi na spacer z psem.

      Czy naprawdę tak bardzo istotne są pobudki? Czytam, bo lubię i dla
      przyjemności, ale nie zawsze to, co czytam, sprawia mi przyjemność. Czy to już
      snobizm? :)
      • wqrzona Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 20:40
        > Czy naprawdę tak bardzo istotne są pobudki?

        Moze nie tak wazne, ale ciekawe.

        Czytam, bo lubię i dla
        > przyjemności, ale nie zawsze to, co czytam, sprawia mi przyjemność. Czy to
        już
        > snobizm?

        Chyba nie; bo wtedy mielibysmy samych snobow wokol siebie :) A moze jednak?.. ;)
        • agni_me Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 00:53
          No właśnie, szanowna autorko wątku, nie są ważne, ale są ciekawe. Gdzieś na
          swojej czytelniczej drodze nabrałam swoistej odporności na
          książkowych "snobów". Wiem co lubię, umiem to uzasadnić. Umiem też, czytając
          pełną zachwytów recenzję (jedną z tysięcy tak samo zachwyconych) powiedzieć: -
          to nie dla mnie. Umiem też smakować radośnie wykpione bezlitośnie gnieciuchy,
          tylko dlatego, że miałam frajdę czytając. Mam tę śmiałość, bowiem w pierwszej
          dekadzie intensywnego czytelnictwa, która u mnie wypadła między ósmym a
          osiemnastym rokiem życia, przeczytałam caleńką najsnobistyczniejszą klasykę,i
          że zaciągając się Carmenem w Harendzie rozprawiałam o mrocznej głębi u
          Dostojewskiego. Potem już spokojnie można rozprawiać o Musierowicz ;-)
          Mało tego, największym snobizmem wśród znajomych erudytów jest przyznanie się
          do zachwytu nad mało ambitną prozą - ot taki kaprys literackiej arystokracji.
          • staua Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 02:23
            Bardzo mi sie podoba Twoj wpis, agni_me, wlasnie na takie osoby (zaciagajace sie Carmenem w
            Harendzie) popatrywalam z zazdroscia na poczatku liceum (pod koniec liceum juz sama prowadzilam z
            nimi takie analizy, niestety nie palilam, co nadal klasyfikowalo mnie jako niewyluzowana, dobra
            uczennice). I masz racje - to daje mozliwosc wyboru. Zatem lepiej jest umiec, zeby moc sie
            zdystansowac.
    • clevera Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 21:02
      Czytam, bo chcę być profesjonalistką w swoim zawodzie :)
    • broch Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 24.04.05, 21:17
      "Do postawienia pow. pytania miedzy innymi sprowokowal mnie post "Utrata
      spontanicznosci w czytaniu"; w dniu dzisiejszym coraz czesciej opada mnie
      wrazenie, ze wielu uczestnikow dyskusji o ksiazkach (nie tylko na tym forum)
      nie czyta juz dla przyjemnosci, a wylacznie ze snobizmu (?)."

      No cóż, albo jesteś jeszcze bardzo młoda i naiwną, albo nieco starszą i w
      dalszym ciągu naiwną.
      Zawsze tak było, ludziska z pretensjami czytają co "wypada" i na topie. A to
      dlatego iż często trudno jest "odkryć" korzenie, wymagana iest spora wiedza o
      autorze i motywach powstania książki, aby poznać wszystkie niuanse. Stąd czyta
      się (głównie) co krytyk poleci (włączając w to krytyka interpretacje aż do
      znudzenia, bez własnej myśli). Czytając inne "niedobre" rzeczy które są niegodne
      wyrobionego czytelnika ma się poczucie winy (podoba się choć nie powinno), lub
      wsydu/niepewności/zagubienia, powinno się podobać a jest mało
      interesujące/nudne). Najlepszym przykładem tego forum jest "fantastyczna"
      (generalnie) Jelinek o której prawie nikt wcześniej nie słyszał choć była wydana
      w Polsce, a teraz same zachwyty (bo Nobla dostała) i z pewnością jest z związku
      z tym genialna.
      Ludzie generalnie potrzebują protezy, nic w tym złego bo ciężko być omnibusem.

      Takie pytanie jak Twoje (spowodowane wątkiem o Faulknerze osoby zagubionej),
      zdarzają się regularnie, najczęściej wśród osób b. młodych co to właśnie odkryły
      bunt indywidualnośc itp. Osobom starszym zdarza się również gdy część czasu w
      rozwoju intelektualnym wypadła.
      • Gość: daria13 Re: Do Brocha, ale nie tylko:) IP: *.crowley.pl 25.04.05, 10:48
        Drogi Brochu! Miałam nadzieję, że zdążyłeś mnie już trochę poznać, ale chyba
        jednak nie:) Otóż, nie czuję się osobą zagubioną (dziękuję za troskę;), a wątek
        o utracie spontaniczności w czytaniu założyłam po to, żeby sprowokować ożywioną
        dyskusję, co jak widać nieźle mi się udało. Choć żebyście mnie nie podejrzewali
        o wyrachowaną prowokację przyznam, że Faulkner rzeczywiście budzi we mnie
        mieszane odczucia, ale tak naprawdę odbieram to bardzo pozytywnie, bo
        przynajmniej działa to stymulująco i ożywczo, zarówno na mnie jak i na forum,
        jak widać:))Myślę, że Faulkner po prostu nie ze wszystkim trafił w mój gust,
        choć z tą opinią muszę jeszcze poczekać do momentu, kiedy skończę całość.
        Zupełnie, na przykład, takiego problemu nie miałam z jedną z poprzednich moich
        lektur, a mianowicie z Dziećmi północy Rushdie'go. To akurat łyknęłam bez
        zmrużenia powiek, wpasowała mi się ta pozycja idealnie zarówno w kwesti treści
        jak i formy, więc teoria o tym, że zmysł krytyki czy wręcz krytykanctwa mam już
        włączony na stałe, na szczęście upada, uff.
        Przepraszam wszystkich, którzy może zbyt mocno przejęli się moimi postami i
        moją osobą;), ale tak jak zauważył Broch, nasze kochane forum weszło w pewnym
        momencie w niebezpieczną fazę stagnacji (jak ja nie cierpię wątków pt.Nazwiska
        w tytułach, brrr) i dlatego pozwalam sobie na zakładanie wątków, które
        wymuszają na nas wypowiedzi nieco dłuższe niż wymienienie tytułu i autora.
        Mam tylko nadzieję, że skoro teraz przyznałam się do maleńkich prowokacji, nie
        przestaniecie mnie traktować poważnie:))))))
        Raz jeszcze pozdrawiam wszystkich umiarkowanych krytykantów, a drogiej
        założycielce wątku życzę odrobinę więcej dystansu do innych i do siebie, jednym
        słowem, mówiąc kolokwialnie - więcej luzu:). Myślę, że jesteś osobą młodą i w
        tym wieku i stanie umysłu Twoje reakcje są jak najbardziej zrozumiałe i
        powiedziałabym nawet stymulujące. Jeśli jesteś zaś osobą starszą to też się nie
        gniewaj; mi na tym forum już nieraz zarzucono infantylne reakcje, ale to było w
        wątku, który zszedł na politykę, brrrr.Ja nie obraziłam się na Ciebie za tego
        okropnego, śmiesznego snoba (choć śmieszności, przyznam, bardzo się boję), więc
        i Ty proszę, nie gniewaj się na mnie:)))Zgoda?
        • wqrzona Do Darii:) 25.04.05, 11:48
          drogiej
          > założycielce wątku życzę odrobinę więcej dystansu do innych i do siebie,
          jednym
          >
          > słowem, mówiąc kolokwialnie - więcej luzu:).

          NAWZAJEM;)

          Myślę, że jesteś osobą młodą i w
          > tym wieku i stanie umysłu Twoje reakcje są jak najbardziej zrozumiałe i
          > powiedziałabym nawet stymulujące. Jeśli jesteś zaś osobą starszą to też się
          nie
          >
          > gniewaj; mi na tym forum już nieraz zarzucono infantylne reakcje, ale to było
          w
          >
          > wątku, który zszedł na politykę, brrrr.Ja nie obraziłam się na Ciebie za tego
          > okropnego, śmiesznego snoba (choć śmieszności, przyznam, bardzo się boję),
          więc
          >
          > i Ty proszę, nie gniewaj się na mnie:)))Zgoda?

          Ty tez sie nie gniewaj za "SMIESZNEGO" snoba; PRZEPRASZAM.
          Ale za samego "SNOBA" mozesz sie obrazac, bo slowa nie cofne ;P
          I pisz dalej, bo to o czym prawisz daje do myslenia ;P

          Pozdrawiam:)

          • daria13 Re: Do Wqrzonej:) 25.04.05, 13:58
            wqrzona napisała:
            > Nawzajem;)
            Dziękuję za życzenia, ale tak się składa, że ostatnio mało co tak mnie
            wyluzowuje jak przebywnie na tym forum, zwłaszcza, gdy piszący wkładają w
            wypowiedzi część swoich emocji, i tych pozytywnych i tych negatywnych,
            zwłaszcza, gdy te drugie są konstruktywne, tak jak właśnie w Twoim przypadku:).
            > I pisz dalej, bo to o czym prawisz daje do myslenia ;P
            Chyba nikt na tym forum swoją wypoweidzią nie sprawił mi takiej przyjemnośći,
            jaką zrobiło mi to właśnie zdanie, bo jeśli znam się choć odrobinę na ludziach,
            to mimo "języczka", mam nadzieję, że napisałaś to szczerze:)
            To wszystko, o czym tutaj rozmawiamy, to są właściwie opisy różnych faz w
            czytaniu. Bardzo spodobała mi sie ta z "Carmenami w Harendzie":)Najważniejsze
            jest to, że przechodzisz jedną z takich faz i wszystko wskazuje, że to nie
            będzie ostatnia faza i że też jesteś zakażona tym bakcylem, jak my tu wszyscy:)
            Bardzo pozdrawiam:)
            Ps.
            I jest jeszcze jeden powód, żebym to ja była Ci wdzięczna, ale to już taka
            trochę osobista sprawa;)
        • Gość: agni_me Re: Do Brocha, ale nie tylko:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 12:06
          "Myślę, że jesteś osobą młodą i w tym wieku i stanie umysłu Twoje reakcje są
          jak najbardziej zrozumiałe i powiedziałabym nawet stymulujące. Jeśli jesteś zaś
          osobą starszą to też się nie gniewaj; mi na tym forum już nieraz zarzucono
          infantylne reakcje..."

          Nie rozumiem w jakim celu odnosisz się do wieku i do stanu umysłu swojego
          interlokutora. Wydaje się to zupełnie niepotrzebne.
          Co do reszty twojego wpisu - cóż za smaczny egocentryzm. ;-)
          • staua Re: Do Brocha, ale nie tylko:) 25.04.05, 14:49
            To cytat z postu Darii... Reszta jest do niej, czy do Brocha?
            • agni_me Re: Do Brocha, ale nie tylko:) 25.04.05, 17:24
              Ot źle podlinkowałam wpis, przepraszam. Cytowałam darię, ale egocentryzm
              odnosił się do niej i "do Brocha, ale nie tylko".

              Lubię te wszystkie prowokacje, wyjaśnienia, tony lekko protekcjonalne. Widać
              ludzi wraz z ich emocjami i autokreacją, a już zwłaszcza lubię
              wpisy "specjalnie napisane, by coś dziać się zaczęło". Wiara w moc sprawczą
              własnych słów jest niezwykle ładna. :)
              • staua Re: Do Brocha, ale nie tylko:) 25.04.05, 17:29
                Ja naprawde nie zrozumialam :-)
                Co do wpisow argumentujacych za tym, ze przedmowca jest mlody i - w zamysle - niedoswiadczony -
                nie przeszkadza mi to. Moze dlatego, ze sama sie jeszcze uwazam za mloda. Zgadzam sie, ze
                argument starszenstwa i idacej za tym wiekszej wiedzy jest troche na wyrost.
                • broch Re: Do Brocha, ale nie tylko:) 25.04.05, 18:25
                  argument mlodosci i naiwnosci w moim poscie nie odnosi sie do
                  doswiadczenia/oczytania. Odnosi sie do wiary ze wszystkie ludziska powinne
                  czytac z milosci do lit, naprawde sluchac muzyki z milosci do muz. Kto czyta z
                  innych pobudek jest godny potepienia/krytyki lub zdziwienia ze mozna inaczej.
                  Bezkompromisowe so nastolatki najczesciej, potem czlowiek staje sie coraz
                  bardziej tolerancyjny/cyniczny itp. Trudno poznac pobudki dla ktorych ktos czyta
                  i moim zdaniem nie powinno byc sadzone.
                  Nie czytalem watku o Faulknerze (nie widzialem tytulu z panem F. a "leciec" po
                  watkach aby to znalezc wydawalo mi sie strata czasu), ludzie czytaja bo czytaja.
                  Jesli u podstaw czytania lezy chec bycia na topie to co z tego?

                  Nie o doswiadczenie (literackie?) chodzi ale o dosc w sumie zabawna
                  bezkompromisowa postawe, w sumie sympatyczne choc kompletnie niesluszna. Ktos
                  dwa razy mlodszy mogl przeczytac dwa razy tyle ksiazek co ja, w dalszym ciagu
                  wywola to identyczny usmiech rozbawienia spowodowany naiwnoscia zarzutu.
              • Gość: daria13 Re: Do Agni_me IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 18:35
                Ostatnie moje wpsisy skierowane do Wqurzonej były wyjątkowo szczere i
                serdeczne, to ciekawe, że Ciebie jakoś odstręczyły a samej zainteresowanej -
                nie. Bardzo śmieszy mnie Twój zarzut egocentryzmu z mojej strony, podczas, gdy
                moja rozmowa z Wqurzoną mogłaby mieć zupełnie inny przebieg, gdybym właśnie
                była egocentyczna. Nie wiem, czy pamiętasz jej pierwszy atak na mnie z wątku
                Utrata spontaniczności...Gdybym była egocentryczna i zadufana w sobie
                prawdopodobnie wycofałabym się z godnością, albo przypuściła kontratak. Spróbuj
                sobie może jeszcze raz odtworzyć moją wymianę postów z Wqurzoną i zrozum, że ja
                się nie autokreuję. Przyznałam się publicznie do lekkich prowokacji, choć nie
                musiałam się odsłaniać i pewnie trochę sobie popaliłam mosty na tym forum, bo
                niektórzy będą podchodzili do mnie ze zbyt dużą ostrożnością. Ale co mi tam, są
                ludzie, którzy mnie zrozumieją i ci, którym to się jak widać nie udaje. Trudno.
                A tak ładnie pisałaś o tej Harendzie:(
                Szkoda.
                • braineater A co to takiego 25.04.05, 19:10
                  ten egocentryzm
                  I czemu JA tego nie mam?:P
                • wqrzona Do Darii:) 25.04.05, 22:06
                  Przyznam Dario, że Twoje odniesienie do mojego wieku i psychiki mnie nie
                  odstręczyło, ale zaciekawiło:) I tak się złożyło, że Agni_me postawiła swoje
                  pytanie wcześniej, zanim zdążyłam zadać je Tobie:)
                  Pozdrawiam:)
                • Gość: agni_me do darii :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 01:35
                  dario,

                  Wybacz szczerość, ale przegapiłam cię w tej masie wpisów. Nie pamiętam żadnego
                  ataku na ciebie, bowiem forum czytam dość wybiórczo (zwykle zerkam, czy w wątku
                  piszą moje ulubione nicki). Pewność, że ktoś czyta każdy twój wpis i stąd masz
                  wpływ na kształt i aktywność forum wydała mi się zabawnym egocentryzmem. Tylko
                  tyle. Bez oceniania i wartościowania.

                  Co do autokreacji - moje doświadczenie podszeptuje mi, że każda pisząca osoba
                  nie jest wolna od autokreacji, czasem nieświadomej (w tej liczbie i ja
                  oczywiście) i dlatego lubię się jej przyglądać.

                  I tylko drobna uwaga na koniec - forum to taki twór, gdzie każdy wpis stanowi
                  oddzielną i zupełnie samodzielną wypowiedź, nie warto powoływać się
                  na "historię" wpisów z wielu wątków, bo jest się jednym z wielu piszących.
                  Rozumiem, że możesz czuć się niezrozumiana, ale bardzo chciałabym, żebyś
                  zwróciła uwagę, iż nie byłaś oceniana - przynajmniej przeze mnie. Odniosłam się
                  tylko do bardzo konkretnego fragmentu twojego wpisu, którego dalej nie rozumiem.

                  Miło mi, że podobała ci się moja wypowiedź z Harendą w tle, ale też liczę, że
                  zrozumiesz iż to, że te powyższe ci się nie podobają nie oznacza jakiejś
                  prawdziwej "szkody". Serdecznie pozdrawiam.
                  • Gość: daria13 Re: do agni IP: *.crowley.pl 26.04.05, 10:02
                    To nie leży w mojej naturze, ale nie mogę powstrzymać się od maleńkiej
                    złośliwości:
                    agni_me napisała:
                    <asico, wydaje mi się, że jednak niezupełnie trafnie odczytałaś intencję
                    założyciela wątku. Może prześledź jeszcze raz wszystkie wpisy? :)
                    Przepraszam, ale nie zgadzam się z opinią, "że forum to taki twór, gdzie każdy
                    wpis stanowi oddzielną i zupełnie samodzielną wypowiedź, nie warto powoływać
                    się na "historię" wpisów z wielu wątków", bo takie podejście rodzi cała masę
                    nieporozumień, czego w tym wypadku mamy dowód niezbity. Wiem, że wątek był
                    krzyżowy, ale na to powołała się już na wstępie Wqrzona i jeśli chcemy kogoś
                    skrytykować, lub mu coś zarzucić powinniśmy zadać sobie trud prześledzenia jego
                    postawy jako całości. Oczywiście można odnieść się do pojedynczego wpisu, ale
                    nie powinniśmy poddawać wtedy ocenie jego autora, a Ty niestety to zrobiłaś, o
                    co nie mam naprawdę żalu, ale na przyszłość radziłabym zwrócić na to uwagę:).
                    Wyrywanie cudzych wypowiedzi z kontekstu często jest narzędziem manipulacji,
                    czego szalenie nie znoszę,bo natychmiast mam przed oczami niejakiego pana
                    Łysiaka, ale to już całkiem inna historia, sorry.
                    Moje odniesienie do wieku Wqrzonej naprawdę nie miało na celu zdyskredytowania
                    jej wartości jako wyrobionego czytelnika i przyznam, ze określenie "stan
                    umysłu" może nie jest zręczne, ale przysięgam, że nia miałam złych intencji.
                    Może mój tok myślenia nieco wyjaśni mój ostatni post z wątku o Spontanicności w
                    czytaniu, gdzie przedstawiam tezy dotyczące faz czytactwa;). Obie koleżanki
                    agni_me i wqrzoną odsyłam do mojego podsumowania i może po jego przeczytaniu
                    wybaczycie mi moje niestosowne wycieczki do wieku:)

                    Pozdrawiam szczególnie serdecznie obie Panie:)

                    Ps. Tylko błagam, nie traktujcie mojego podsumowania, jako wymądrzanie się i
                    autokreację, to są tylko moje osobiste przemyślenia na rzeczony temat, w
                    dodatku niebardzo chyba odkrywcze:)
                    • agni_me do 26.04.05, 12:12
                      Wątek jest o przyczynach czytania i jako taki stanowi niezamkniętą, ale jednak
                      całość. Stąd prośba do asicy, by przeczytała pozostałe wpisy.

                      Myślę, że nasze różne zdania na temat forum wynikają stąd, że ja tu wchodzę
                      rozmawiać o książkach i koncentrując się tylko na tym, nie mam potrzeby śledzić
                      pozostałych wątków. Taka potrzeba rodzi się w przypadku, gdy przedmiotem
                      dyskusji stają się nie książki, a piszący tu ludzie. Z całym szacunkiem - wolę
                      rozmawiać o książkach, niż o tym, co napisałaś i dlaczego.

                      Nigdzie cię nie oceniłam. Odniosłam się do konkretnego fragmentu twojej
                      wypowiedzi - zacytowałam go w całości. Nie jest wyrwany z kontektu, on jest po
                      prostu "od czapy" i byłam ciekawa czemu miał służyć. Mimo wielu słów nie
                      wyjaśniłaś tego, napisałaś tylko czemu nie miał (nie miał dyskredytować).
                      Wracajmy do książek. Pozdrawiam.
                      • Gość: daria13 Re: do IP: *.crowley.pl 26.04.05, 13:02
                        Agni_me napisała:
                        > Myślę, że nasze różne zdania na temat forum wynikają stąd, że ja tu wchodzę
                        > rozmawiać o książkach i koncentrując się tylko na tym, nie mam potrzeby
                        śledzić pozostałych wątków. Z całym szacunkiem - wolę rozmawiać o książkach,
                        niż o tym, co napisałaś i dlaczego.
                        Wybacz, ale na już naprawdę Ciebie nie rozumiem. Przecież ten wątek już w
                        tytule mial zapowiedź, że nie będzie tu rozmowy o konkretnych książkach, ale o
                        ludziach czytających książki, więc skoro nie lubisz takich wątków, to co
                        skłoniło Cię do sięgnięcia po niego, a już tym bardziej do tak aktywnego
                        uczestnictwa w nieciekawej dla Ciebie dyskusji?
                        Nie umiem dokładniej wyjaśnić cytowanej przez Ciebie mojej wypowiedzi, bo jest
                        to właśnie wypowiedź wyrwana z kontekstu i bez niego nie da się jej wytłumaczyć
                        i nie chodzi tu o przestudiowanie tylko moich wypowiedzi, ale przede wszystkim
                        całych obu wątków, które wiążą się ze sobą ściśle, zwłaszcza, że jeden został
                        zainspirowany drugim i była o tym mowa już w rozpoczynającej wątek wypowiedzi.
                        Ja myślę, że Ty myślisz o czytactwie bardzo podobnie jak ja i świadczy o tym
                        własnie wypowiedź z Harendą w tle, tylko poczułaś się osobiście obrażona moim
                        przyznaniem się do maleńkiej prowokacji; jak to, ja tu się produkuję, a ktoś
                        zabawia się moim kosztem?
                        Tak naprawdę mój wątek o spontaniczności w czytniu nie był do końca prowokacją,
                        bo z Faulknerem miłam problemy i nie chodziło mi o autokreację, ale jedynie o
                        próbę ożywienia nieco forum:)Jeśli coś CIę w tym wszystkim uraziło, to
                        przepraszam i na przyszłość radzę być bardziej uważną w doborze wątków, jesli
                        rzeczywiście prawdą jest, że tak Cię nudzą wątki nie o książkach ale o
                        czytelnikach:)
                        A nawiązując do Twojego końcowego postulatu, może zechciałabyś podzielić się
                        swoimi przemyśleniami na temat prozy Faulknera. Polecam się i pozdrawiam:)
                        • Gość: agni_me Re: do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 00:11
                          dario, dopiero odkryłam twój wpis. Przypisywanie mi poruszenia jakąkolwiek
                          twoją wypowiedzią jest nieporozumieniem. Wątek dotyczy książek, dyskusja wydała
                          mi się ciekawa i jedynie zaciekawiło mnie jedno twoje zdanie, które dla mnie
                          było pozbawione sensu. Okazuje się, że nawet ty nie potrafisz przypomnieć sobie
                          przyczyny, dla której zostało tam umieszczone. Skoro nie rozumiesz, co sama
                          miałaś na myśli pisząc, trudno żebyś rozumiała co piszę ja. Jedno jest pewne -
                          nie rozumiemy się. :)
                          Co zaś do Foulknera - najbardziej lubię "światłość w sierpniu", choćby dla
                          fragmentu:
                          " W blasku świecy nie wyglądała na więcej niż trzydzieści lat
                          • daria13 Re: do 05.05.05, 10:20
                            Ty nie rozumiesz mnie, ja nie rozumiem Ciebie, tylko dlaczego mnie wciąż,
                            bardzo subtelnie przyznam, obrażasz? Tego nie rozumiem najbardziej. Dla Twojej
                            wiadomości Faulkner bardzo mi smakuje, staram się jedynie rozgryźć poszczególne
                            smaki, żeby móc się w pełni delektować. A nawet gdyby mi nie smakował, to też
                            jako dobrze wychowana osoba, nie powinnaś tego w ten sposób komentowć.
                            Nie napisałam, że nie pamiętam dlaczego umieściłam takie a nie inne zdanie,
                            tylko odesłałam Ciebie do mojej wypowiedzi, z której jasno wynikało, co miałam
                            na myśli, nie chciałam się po prostu powielać. Jeśli nie zadałaś sobie trudu,
                            żeby to sprawdzić, albo nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, to ja już tutaj nic
                            więcej poradzić nie mogę.Kolejny raz przeinaczasz moją wypowiedź,doprawdy nie
                            wiedzieć czemu. Masz do tego oczywiście prawo, ale postaraj się, proszę, swoimi
                            wypowiedziami nie obrażać rozmówcy.
    • Gość: asica Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 22:49
      czynności intelektualne z definicji są trudne dlatego nie wszystkim sprawiają
      przyjemność, ale Ty pytasz o nie ludzi, którym sparwiają.

      Dla mie generalizowanie, że ludzie czytają, bo są snobami jest sprowadzaniem
      cztania do płycizny. A to jest świetokradztwo. I takim spekulacjom mówię NIE.

      • agni_me Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 00:41
        asico, wydaje mi się, że jednak niezupełnie trafnie odczytałaś intencję
        założyciela wątku. Może prześledź jeszcze raz wszystkie wpisy? :)
      • wqrzona Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 11:40
        Coz, widze, ze ewidentnie sie nie rozumiemy, asico.
    • szczura Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 01:06
      raz czytam, żeby zapamiętać; innym razem, żeby zapomnieć.
    • ada08 Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 08:45
      Dlaczego ? Z przyzwyczajenia. I dlatego, że kupuję książki,
      a jak kupię no to juz i przeczytam, bo szkoda, żeby się zmarnowały :-)

      Po co ? A czy ja wiem ? ....
      a.
    • Gość: Opty Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 09:16
      Odpowiem banalnie: bo lubię czytać, sprawia mi to czytanie dużo radości ,
      przyjemności, pobudza moje szare komórki itp.(co za banały)
      Snobizm? Ciekawe. Nie obracam się w takim towarzystwie co to dla snobizmu
      czyta, więc trudno mi wyrokować.
      Pozdr.
    • Gość: Jan-ka Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 12:08
      Wiesz, też mam czasami takie wrażenie. Często czytam(nie tylko tutaj) takie
      komentarze: wstyd, że tego jeszcze nie przeczytałam(em). Ja nie przeczytałam
      wielu książek, które "powinno" się przeczytać. Nie przeczytałam "Gnoju". Nie
      przeczytałam "Blaszanego bębenka". Nie przeczytałam "Czarodziejskiej góry". I
      wiele jeszcze tak mogłabym wyliczać. Nie przeczytałam i nie przeczytam. Bo te
      książki mnie nie interesują. Bo cierpiałabym podczas ich czytania. Bo nie
      zależy mi, żeby przeczytać coś tylko po to, żeby potem szpanować: "ja to
      przeczytałam". Wolę poświęcić ten czas na czytanie czeoś, co sprawi mi
      przyjemność, wciągnie i sprawi, że czas upłynie mi szybciutko i będę mogła z
      żalem westchnąć: co, już koniec???Szkoda, bo świetna ta książka była. Mogę
      czytać nawet Norę Roberts albo Barbarę Cartland, jeśli stwierdzę, że mój mózg
      jest już do tego stopnia wycieńczony, że nie jest w stanie "przełknąć" czegoś
      innego. Byle tylko sprawiało mi to prezyjemność. Pozdr. :-)
    • Gość: Jack Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.aster.pl 25.04.05, 12:08
      Czytam bo z maniakalną wręcz żądzą szukam prawdy o ludziach, życiu i świecie.
      Ktoś mnie pyta a po co ty tak szukasz, nielepiej najeść się, pobzykać i przespać i tak świata nie zmnienisz?
      Myślę że nie zmienię ale będę bliżej świata, ludzi i Boga.
      • braineater Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 12:16
        Gość portalu: Jack napisał(a):
        > Ktoś mnie pyta a po co ty tak szukasz, nielepiej najeść się, pobzykać i
        przespa
        > ć i tak świata nie zmnienisz?

        Ja chciałbym tylko dowiedziec się w czym czytanie jest ciekawsze od pobzykania
        lub przespania się, o jedzeniu juz nie wspomniawszy?
        Bo zdaje mi się tak jakoś, że bez tych trzech czynności (plus jeszcze kilku,
        domyślam się, że z wrodzonej skromności pominiętych) to zycie byłoby
        przeokrutnym koszmarem no i w ostatecznym rozrachunku raczej nie byłoby szans w
        trakcie egzystencji tych 3ch elementów pozbawionej, poczytać.
        I naprawdę dojdę do wniosku że mi rozum odjęło, jeśli zrezygnuję z romantycznej
        schadzki z perspektywą bzykania dla jakiejkolwiekbądź książki...
        Ja rozumiem snobizm, erudycję, miłość do książek ale chyba istnieją jeszcze
        jakieś priorytety?:)
        Pozdrwienia:)
        • Gość: Jack Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.aster.pl 25.04.05, 12:57
          Bzykanie czy czytanie książek? po pierwsze to się nie wyklucza.
          Ja nie wartościuję ale twierdzę że samo bzykanie mi nie wystarcza do szczęścia i szukam czegoś więcej a nie tylko nowej koleżanki z perspektywą bzykania.
    • meteorah Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 25.04.05, 21:55
      Ja po prostu KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM CZYTAĆ!!!!!!!!!!!
      ( Osobiście nie znam snobujących się na czytanie, ale nie wykluczam, że tacy
      są...być może i na tym forum??? za krótko tu jestem, by to stwierdzić z
      całkowitą pewnością...)

      "Z warg moich(...) purpurowe róże"
    • kawa_malinowa Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 26.04.05, 14:38

      1. Po staroświecku uważam, że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką
      sobie wymyśliła ludzkość. (Wisława Szymborska)

      2. "Szukam w ksiazkach siebie" (S. Popescu)

      Bo nic innego robic nie potrafie.
      Bo nie wiem, jak mozna nie czytac.
      Bo to kocham...
    • karmilla Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? 26.04.05, 15:18
      dla przyjemności. czasem dla ucieczki - bo tańsze/lepsze/zdrowsze niż używki.
      żeby mieć co robić w pociągu. a najprawdopodobniej dlatego, że trudno mi sobie
      wyobrazić życie bez tego.
    • Gość: Tiger Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.autocom.pl 04.05.05, 21:57
      Bo lubię... :-). Wystarczy?
      • Gość: Jack Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.aster.pl 04.05.05, 22:12
        Wystarczy, aż za dużo !
    • Gość: Zdanka Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.4web.pl 05.05.05, 10:32
      :) Bo jestem pozerem i megalomanem(cyt.);)))))Na szczęscie znam co najmniej
      paru, którzy przerastają mnie o głowę:)))) I własnie udaję sie do autobusu z
      zamiarem czytania 'Between aestheticism and anticipation of modernism', które
      to dzieło (zdaje sie , że czyjś doktorat czy magisterium?) posiada na okładce
      gołą babę rodem z Beardsleya:))))Oczywiście bedę czytać tak, żeby każdy w
      autobusie wiedzial, ze nie czytam, bo mnie interesuje, ale dlatego, że ta goła
      baba jest na okładce i że po angielsku:))))))))))
    • arilo mozliwe, ze cos w tym jest 05.05.05, 18:43
      zauwazylem wsrod niektorych znajomych tego typu ped - do czytania ksiazek,
      ktore czytac wypada, oraqz autorow modnych i na topie.

      Osobiscie mam okresy - kiedy nie mam ochoty na czytanie lub nie moge trafic na
      dobra ksiazke - wtedy robie sobie przerwe i czytam np. tylko i wylacznie rozne
      miesiecznik, tygodniki oraz gazety. Wole to, niz czytanie na sile ksiazek
      kiepskich lub takich - ktore czytac zdaniem niektorych wypada.

      Pozdro
    • Gość: Fk Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 10:56
      Myślę, ze to jednak tylko Twój "wypaczony pogląd", jak to określasz. Dla mnie czytanie książek, ale i dobrych artykułów w dobrych gazetach, jest nadal świętoscią, a tzw. system "szybkiego czytania" uważam za świętokradztwo. Od czytania książek, które kocham, jest tylko w stanie odwieźć mnie czytanie książek, które muszę czytać badź kłopoty ze wzrokiem.
      pozdrawiam.
      • Gość: ilona Re: PO CO / DLACZEGO czytasz? IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 06.05.05, 15:02
        czytanie jest dla niektórych tak naturalne jak oddychanie i czasem niektórym
        brakuje poprostu tekstu drukowanego tak jak tlenu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka