jadzia5
24.07.02, 00:16
"Wieczorem biore ksiazke z polki
za oknem cicho wiatr szelesci
stronice ksiazki przyjaciolki
przerozne prawia opowiesci
Ksiazki o ludziach mowia dawnych,
o morzach,wyspach,miastach ,lasach
o bohaterach, wodzach slawnych
o naszych i o dawnych czasach."
Nie pamietam,kto to napisal,pamietam,ze mowilam go juz w szkole.Wczesniej
kiedy bylam przedszkolakiem tata uczyl mnie Mickiewicza.
Durer'a przyslal mi holenderski wystawca z Miedzynarodowych Targow Ksiazki.
Pozostale albumy zamawialam kupowalam w szarej rzeczywistosci PRL.
Teraz nie mam przyjaciol,nie mam z kim wieczorami gawedzic.
I pomyslec,ze niedawno dostalam od niego 451o Fahrenheita.
I wydawalo mi sie ,ze ktos jeszcze kocha ksiazki.
A ja stracilam cos co kochalam co zawsze dawalo mi sens zycia
I tylko nie wiem dlaczego zniszczona moje ksiazki.