gobi03 27.06.05, 18:34 To już nie potrzebuję tego czytać, bo wiem, co mam myśleć o tej książce... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gosc Chyba tylko pisarze wierza telewizji... IP: *.molgen.mpg.de 27.06.05, 18:40 ...ze cyrk telewizyjny ma cos wspolnego ze swiatem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rydzyk ja też sobie daruję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 21:58 przeczytam lepiej po raz n-ty Lamparta,to też o polityce... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabalek ..a ja w przeciwną stronę.. 27.06.05, 22:16 ..najpierw przeczytam , a potem coś powiem, póki co recenzent nie wyrocznia, malkontent - nie wskazówka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grgr Re: ..a ja w przeciwną stronę.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 09:38 Jestem miłosnikiem prozy Stefana Chwina już od kilku lat, a jego Hanemann jest jedną z wazniejszych książek jakiem miałem okazje przeczytać (do tego stopnia że nawet napisałem o niej pracę magisterską) i przyznam się, że temat najnowszego utworu gdańskiego pisarza trochę mnie zaskoczył. Po przeczytaniu recenzji trochę się nawet boję po nią sięgnąć, żebym się nie rozczarował... Bo przeczytanie utworu z gatunku political fiction bezpośrednio po przejmującym, romantyczno-pesymistycznym Hanemannie, poetyckiej Ester i mistycznym Złotym pelikanie to może być lekki szok. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: ..a ja w przeciwną stronę.. 21.08.05, 15:38 Czy możesz coś więcej o Henemanie skrobnąć? Prosze, proszę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin Mąż Chwina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 15:30 "Krystyna zblizyla sie do sciany.Cos na niej majaczylo.Bylo mroczno wiec odchylila woalke swego swietnie znanego z telewizji kapelusza. Tak, widziala to juz nie raz! Ostatni raz w Palacu.A moze bylo to w siedzibie jej fundacji "Gulasz z serc"? Tak,juz wiedziala co to jest i do czego sluzy! Niewielki kwadrat z mlecznobialego tworzywa sztucznego to byl kontakt. Siegnela reka by wlaczyc swiatlo. Wlaczyc czy wlonczyc?-zawahala sie Krystyna. Jej wiedza pochodzaca z Akademii Ekunumicznej w Kielcach nie dala odpowiedzi na ten wlasnie uswiadomiony problem. -Moj boze/ku.., gdyby Mistrz tu byl!On wie wszystko.A przynajmniej przeczuwa- tylko pomysla,bo przeciez pastelowej First Lady ani tak,ani smak mowic nie wypada. A polem chlusnela struga mysli: ile biednych arabskich dzieci musialo zginac by tu wlasnie moglo rozblysnac swiatlo? Do jakich podlosci musial sie posunac koncern O`rleburton,majacy w swoich rekach ponad 19 i poł % calej ropy naftowej swiata,by ja, prosta polskia prezydentowa,moglo oswiecic? Niepewna ponownie rzucila okiem na sciane.A potem jeszcze raz.Tak, na kontakcie czernial niewielki napis! -Gdyby byl tu Mieciu, toby od razu przeczytal-przemknelo jej przez glowe. Ale juz wiedziala ze nikt i nic jej nie pomoze-musi przeczytac sama. -Doktorze Burns, czy wie pan jak czuje sie kobieta ktora podejmuje sie tak gigantycznego zadania? -P O W E R m a d e f r o m w i n d"-wysylabizowala z nienagannym australijskim akcentem Krystyna. Ach tak- odbieraja go ubogim windsurferzystom i tym jak im tam?Brojlerom! Zeby ona mogla sobie do woli.... -Aha-powiedziala do siebie-wrocilam do punktu wyjscia.Boze daj rozum! -Takiego wala!-odpowiedzial jej,gdzies z glebin czasu bog postepowych katolikow. Krystyna juz tego nie uslyszala.Moze to i dobrze?" To moja pierwsza ksiazka Chwina.I pewnie ostatnia.Dlugo trzebaby mnie przekonywac ze czlowiek o umyslowosci autora "zony prezydenta" jest w stanie cokolwiek wartosciwego napisac. m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin cos mnie tu za duzo.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 16:23 Nie wiedzialem ze to wszystko tak ze soba pospinane.Pisze tu pokazuje sie tam,pisze tam-pokazuje sie tu.A moze pan Stefek z tymi spiskami ma racje? Doktorze Burns czy moglby pan mu powiedziec ze sie z nim zgadzam? A moze jeszcze to ze nie mialbym nic przeciw gdybym mogl mu zwrocic jego dzielo? W empiku kupilem,tanio, wiec bardzo go nie skalecze... m. Odpowiedz Link Zgłoś
kronopie Re: Świat zwariował! 21.08.05, 16:50 gobi03 napisał: > To już nie potrzebuję tego czytać, bo wiem, co mam myśleć o tej książce... Jeśli nie jest to ironia, to gratuluje niechęci w wyrabianiu sobie własnego zdania... Odpowiedz Link Zgłoś