chihiro2
13.07.05, 19:43
Poza lekturami szkolnymi nigdy wlasciwie nie ciagnelo mnie do dramatow.
Owszem, te, ktore przeczytalam, podobaly mi sie, niektore nawet bardzo
("Slepcy" Maeterlincka, "Dzika kaczka" Ibsena, "Wizyta starszej pani"
Duerrenmatta, "Medea"), ale jakos przez lata nie siegalam po ten gatunek.
Teraz jednakze nabralam chetni na blizsza z nim znajomosc, moze nawet na
przyjazn z niektorymi tworcami. Chetnie poznalabym niezle amerykanskie badz
skandynawskie dramaty (inne oczywiscie tez).
Do osob, co czytuja dramaty - co moglibyscie mi polecic?
A rozszerzajac watek: do osob, ktore nie czytuja dramatow - dlaczego ich nie
czytacie?