Dodaj do ulubionych

Narrenturm

IP: 212.244.68.* 22.08.02, 15:09
fajne, chyba sobie kupię
Obserwuj wątek
    • Gość: art.b Re: Narrenturm IP: *.chelm.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 16:23
      zastanawiające, dziwne, niezwykłe. Sapkowski coraz bardziej mi
      sie podoba...
    • Gość: michal Re: Narrenturm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.02, 20:08
      rodzima wersja imienia rozy w slaskim klimacie?
      • Gość: Ver Re: Narrenturm IP: 213.25.40.* 16.10.02, 20:29
        Cos czuje, ze mistrz polskiej fantasy powroci "W glorii i
        chwale". I mam nadzieje, ze nikt nie wezmie sie za filmowanie
        tej ksiazki, ktora jak na razie wyglada wspaniale...
    • Gość: Dildo Re: Narrenturm IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 20:35
      lubie Sapkowskiego. Szkoda,że sobie nie kupie nowej książki, ale
      mój tegoroczny budżet na kulture dawno wyczerpany. Może w inny
      sposób uda mi sie to przeczytać
      • Gość: SeeM Re: Narrenturm IP: *.future / 10.0.20.* 16.10.02, 22:50
        e tam, supernowy jeszcze nigdy fortuny nie kosztowały, stawiam, że będzie coś koło 30 i pół dziesiątek poradlne wynosiło
        • Gość: Unleashed 36,6 zł na merlin.com.pl IP: *.nyc.bestweb.net 17.10.02, 04:57
          i książeczka jest już w drodze do mnie!!!
          • Gość: zonekill Re: 36,6 zł na merlin.com.pl IP: *.euv-frankfurt-o.de 07.11.02, 19:07
            W ksiegarni z ksiazkami fantasy na warszawskim Dworcu
            Centralnym ksiazka jest w promocji za 33 zl.
    • Gość: drog Re: Narrenturm IP: shrek:* / 213.231.0.* 17.10.02, 09:07
      Kupię, dobrze się zapowiada
    • Gość: Marta Re: Narrenturm IP: proxy / *.INEL.GOV 17.10.02, 09:38
      RE-WE-LAC-JA! Splakalam sie ze smiechu i juz nie moge sie
      doczekac reszty... Chociaz od Wiedzmina sie ciut rozni.
    • Gość: k2marcin Re: Narrenturm IP: *.sha.univ-poitiers.fr 17.10.02, 12:02
      moze byc niezle
    • Gość: geagol Opinia na temat tej ksiazki IP: 212.182.32.* 17.10.02, 12:21
      Myslę, ze najnowsza ksiażka Sapkowskiego potwierdza jego niemoc
      w wyjsciu poza styl zywo przypominający czytadło dla każdego.
      Sztuka pisania powięści a już na pewno powieści historycznej
      polega na malarskości i umiejętności zasugerowania świata
      którego już nie ma, natomiast Pan Sapkowski jest chyba pierwszym
      bodaj człowiekiem, który w swojej drugiej ksiażce wpadł w
      grafomaństwo. Jedyne czego nie można odmówic pisarzowi jest
      gwałtowna chęć zarobienia coraz wiekszych pieniedzy, ale "na
      bogów" lepiej by było i dla polskiej prozy i dla Sląska w XV
      wieku, gdyby Pan Sapkowski wrócił do smoków, sypania "kurwami" i
      elfów - esesmanów.
      Pozdrowienia
      Wojtek, lat 24, historyk.
      • Gość: giertych Re: Opinia na temat tej ksiazki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.02, 13:11
        Kolego zajmij sie historia ! A nie krytyką książki która jest
        dla normalnych ludzi!! Sienkiewicz pisał podobnie ocierajać sie
        o historie i jakoś nikomu to nie przeszkadza!!
      • Gość: mim Re: Opinia na temat tej ksiazki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 13:13
        Pan Sapkowski napisał już cos koło 10 książek, sugerujesz więc jak sądzę, że w
        grafomaństwo wpadł już przy "Mieczu przeznaczenia".
        Jak się okazuje Sapkowski nie pisze w stylu "czytadła dla każdego", czego
        dowodem Twoja opinia. To czytadło najwyraźniej nie jest dla Ciebie, więc jest
        to styl "czytadło dla każdego minus Wojtek, lat 24, historyk".
        Mnie tam Sapkowski świat miniony dosyć wyraziście zasugerował, no ale ja nie
        jestem historykiem tylko laikiem, a więc, zgodnie z definicją "każdym".
        "Elfy essesmani" - he, he, he... Czy ty aby na pewno Sapkowskiego czytałeś?
        Pozdrawiam

        Igor, lat 30, inżynier ;-D
      • Gość: ratell Re: Opinia na temat tej ksiazki IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 17.10.02, 14:49
        Gość portalu: geagol napisał(a):

        > Myslę, ze najnowsza ksiażka Sapkowskiego potwierdza jego
        niemoc
        > w wyjsciu poza styl zywo przypominający czytadło dla każdego.
        > Sztuka pisania powięści a już na pewno powieści historycznej
        > polega na malarskości i umiejętności zasugerowania świata
        > którego już nie ma, natomiast Pan Sapkowski jest chyba
        pierwszym
        > bodaj człowiekiem, który w swojej drugiej ksiażce wpadł w
        > grafomaństwo. Jedyne czego nie można odmówic pisarzowi jest
        > gwałtowna chęć zarobienia coraz wiekszych pieniedzy, ale "na
        > bogów" lepiej by było i dla polskiej prozy i dla Sląska w XV
        > wieku, gdyby Pan Sapkowski wrócił do smoków, sypania "kurwami"
        i
        > elfów - esesmanów.
        > Pozdrowienia
        > Wojtek, lat 24, historyk.
        Doprawdy wygłaszając tak radykalne opinie całkowicie mijasz się
        z rzeczywistoscią. Po pierwsze Sapkowski nigdy nie był
        historykiem (z racji twojego wykształcenia wpadasz chyba w lekka
        paranoję), a pisane przez niego powieści to fantasy a
        nie "Jasienica". Po drugie plastyczności i malarskości to
        Sapkowskiemu odmówić na pewno nie mozna.
        Po trzecie Sapkowski pisze dla każdego - więc nie obrażaj jego
        ani kilka milionów ludzi.
        Po czwarte to ty zapewne tez bierzesz wynagrodzenie za swoja
        pracę (jeśli adekwatne do poziomu tej wypowiedzi to za dużo nie
        zarabiasz).
        Po piąte elfy nie miały negatywnego wydżwieku w prozie żeby
        porównywać je do esesmanów (skąd takie skojarzenia? - czytałes w
        ogóle SApkowskiego).
        NA koniec parafrazując twje stwierdzenie pozwole sobie
        spuentować: Lepiej by było dla polskiej historii współczesnej
        oraz dla ogółu społeczeństwa żeby młodzi historycy zamiast
        zabawiać się w krytyków, zajęli sie badaniem faktów historycznych
        Ps. Sapkowski jest znany na świecie, ceniony, został laureatem
        PAszortu Polityki, a Ty? (sam sobie odpowiedz na to pytanie.
        Pozdrawiam i życzę na przyszłość trochę więcej refleksji nad
        sobą szczególnie wtedy kiedy przyjdzie ci ochota napisać na
        temat na który masz bardzo blade pojęcie - RATELL
      • Gość: Fan Geagol lamusem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 21:15
        Czlowieku troszke szacunku! Skoro pan Andrzej Sapkowski jest
        cenionym pisarzem przez kilka milonow osob w Polsce i nie tylko
        skoro jego ksiazki rozchodza sie w takim nakladzie i w
        biblotekach trudno je spotkac opanuj sie i pomysl. Czytadlo to
        cos w stylu bridget jones, p.Sapkowski to cos wiecej, mozna sie
        z jego ksiazek wiele nauczyc. A tak poza tym 24 lata i myslisz
        ze mozesz sie nazwac historykiem? Smieszne...
        Piotr,17 lat,Warszawa
        • Gość: GrzeM Re: Trzymaj się Geagol! IP: *.chello.pl 18.10.02, 02:39
          Hej!
          Ja bardzo lubię Sapkowskiego, mam wszystkie jego książki, nawet
          sprzed czasów "Supernowej", czytałem je po 2-3 razy.
          Ale sądzę że każdy ma prawo do swojego zdania.

          Poza tym pisanie że "wiele się z Sapkowskiego nauczyłem" nie
          świadczy dobrze o autorze tych słów. Sapkowski to literatura w
          100% rozrywkowa, a nie edukacyjna.
          Zapytaj Sapkowskiego ;-)
          Pozdrawiam!
          G.
          • Gość: Druss Re: Trzymaj się Geagol! IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 21.10.02, 09:04
            Gość portalu: GrzeM napisał(a):
            Sapkowski to literatura w
            > 100% rozrywkowa, a nie edukacyjna.

            A przepraszam gdzie jest powiedziane, że jedno wyklucza drugie? Co to jest
            literatura edukacyjna? Podręcznik chemii? Encyklopedia??? Poradnik "Jak wpływac
            na ludzi?"?????

            Ukłony,
            Druss
      • Gość: Miriam Re: Opinia na temat tej ksiazki IP: *.pil.citynet.pl / *.pil.citynet.pl 03.12.02, 13:50
        Drogi Kolego,
        upłynęło już sporo czasu od Twojej wypowiedzi, więc wypowiem się z większym
        spokojem: dla Śląska XV w. (a raczej jego historii) ta książka była i jest jak
        najbardziej potrzebna. Dla większości współczesnych Polaków zaiste mroki
        okrywają tę część Europy czasów wojen husyckich. I wiele się z niej każdy może
        nauczyć, nawet historyk. Laik być może zainteresuje się bliżej historią,
        geografią, ornitologią etc., a historyk przypomni sobie, że historię można też
        opowiedzieć ludzkim językiem. A poza tym, ciekawa jestem co Ciebie zachęciło do
        studiowania historii? Nie była to przypadkiem któraś książka pana Sienkiewicza?
        Lub innego "profana"?
        Więcej radości z czytania życzy Ci
        Maria, lat 26, mgr historii :D
    • Gość: ratell Re: Narrenturm IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 17.10.02, 14:18
      Kupuje na pewno - średniowieczna powieść pisana stylem
      Sapkowskiego to będzie super sprawa- tylko żeby były także
      elementy magii
      • Gość: mim Re: Narrenturm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 16:04
        Są.
    • Gość: Johann Ciekawa przygoda + dobry seks - TO LUBIE!!!! IP: *.dvpool.fh-frankfurt.de 17.10.02, 15:58
      j.w.
      • Gość: Dorota Re: Ciekawa przygoda + dobry seks - TO LUBIE!!!! IP: 213.241.49.* 17.10.02, 16:07
        I jeszcze do tego elementy magii... PYCHA!
    • Gość: ja Re: Narrenturm IP: 62.233.163.* 17.10.02, 22:15
      Sapkowski pisze dalej, tak jak pisał (tzn. kiepsko). Jak nie ma
      o czym pisać to najlepiej wcisnąć gołą babę i przekleństwa.
      Sprawdzało się do tej pory - sprawdzi się i teraz. Dawniej takie
      motywy pojawiały się kilka razy w trakcie akcji, ale jak widać
      teraz ma to akcję napędzić. Jak widać ludzie kupują, czytają i
      bronią pana S., którego nie wolno krytykować. HEJ!!! To jest do
      bani - takie jest właśnie moje zdanie.
      • Gość: ula Re: Narrenturm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 01:35
        No cóż, ja to pewnie przeczytam, tam jak przeczytałam całą sage, chociaż nie
        ukrywam, że Wieżę Jaskółki i Panią Jeziora zmogłam już z trudem (nic nie
        pochrzaniłam z tytułami? Chodzi mi oczwartą i piątą część sagi). Też jestem
        historykiem, mimo prezydenckiego ciągle wykształcenia ;-), ale w odróżnieniu od
        Wojtka nie przeszkadza mi tu specjalnie mieszanie faktów, poza tym zgadzam się,
        że to powieść dla mas, a nie monografia XV-wiecznej Oleśnicy. Natomiast, co
        mnie razi w tym rozdziale (a tylko to na razie przeczytałam) to straszliwe
        żyłowanie, taka "nasilność", no a poza tym- całkowita wtórność tej sceny wobec
        Imienia Róży. Jednakze scena erotyczna u Eco (a zaznaczam od razu, że fanką Eco
        nie jestem i- po Baudolinie sądząc- raczej już nie zostanę) jest moim zdaniem
        mistrzowska, odwołania do Biblii i do Pieśni nad Pieśniami mają tam walor nie
        tylko przybliżenia mentalności człowieka śrendiowiecznego, którego krąg
        skojarzeń był wytyczony głównie Biblią właśnie, ale też dają wgląd w myslenie
        młodego chlopca, któremu wraz z pierwszym orgazmem świat się przewrócił do góry
        nogami i gorączkowo szuka słów, którymi mógłby to wyrazić. Innymi słowy- cytaty
        z Piesni (i nie tylko) są tam uzasadnione psychologicznie, są ważne dla spójnej
        sylwetki bohatera. Oczywiscie, nie moge się w pełni kompetentnie wypowiadac o
        sylwetce bohatera Sapkowskiego, skoro czytalam tylko fragment, jednak nawet z
        niego wynika, że był to niezgorszy jebaka, choćby tylko "młodzik buzujący
        testosteronem". W tej sytuacji porównania te robią na mne wrażenie popisu
        erudycji li tylko. A jeśli powiecie, że nie można porównywać Sapkowskiego z
        Eco, to przypomnijcie sobie zachęty, autrostwa Parowskiego bodajże, na
        okładkach sagi. Cóż, bardzo bym chciała przeczytać kolejną dobrą książkę
        autorstwa S., bo do opowiadań mam wciąż stosunek niezwykle życzliwy, ale cos mi
        się nie widzi, żeby Narrenturm spełniło moje oczekiwania.....
        • Gość: Nilfgaarder Niestety przynajmniej czesciowo sie zgadzam... IP: *.monmouth.com 18.10.02, 03:29
          Sage mam za utwor doskonaly, i to nie tylko poszczegolne lecz
          calosc. Co do Wiezy Glupcow (Narrenturm), po tym fragmencie
          uczucia mam mieszane. Scen erotycznych mi u Sapkowskiego nie
          trzeba, od tego jest www.playboy.com, i mam nadzieje ze Mistrz
          nie szafowal nimi zbyt hojnie. To samo dotyczy scen walki, co
          za duzo to niezdrowo. Poza tym, schematyzm w opisach jest
          nazbyt widoczny Opisana scenka smierci najmlodszego z braci
          ('spojrzal na swoj brzuch i zaczal krzyczec' zywo przypomina mi
          smierc jednego z osilkow z szajki Renfri (patrz
          opowiadanie 'Mniejsze zlo').
          Od Sapka oczekuje przede wszyskim barwnych opisow, soczystych
          dialogow i wartkiej adcji.
          • vanin Re: Niestety przynajmniej czesciowo sie zgadzam.. 18.10.02, 13:53
            Gość portalu: Nilfgaarder napisał(a):

            > Od Sapka oczekuje przede wszyskim barwnych opisow, soczystych
            > dialogow i wartkiej adcji.

            Zapewniam Cie ze wszystko to w "Narrenturm" znajdziesz. A nawet wiecej.
            Wlasnie zabieram sie za drugie czytanie :)
    • Gość: jk Re: Narrenturm IP: 172.26.245.* / 172.18.121.* 18.10.02, 10:23
      PORAZKA!!!!!!!

      Wybaczcie ale przeraza mnie to co Pan Sapkowski robi, a
      wlasciwie pisze ostatnimi czasy.
      Po sukcesie Wiedzmina uznal wyraznie ze jest NAJLepszy i pisze
      co popadlo i wlasnie efektem tego jest "Narrenturm"
      Wybaczcie ale jest wiele ambitniejszych i pisarzy i ksiazek na
      ktore warto poswiecic swoj czas...

      POZDRAWIAM

      Jk

      PS. Czasami wydaje mi sie ze ludzia juz przestal sie podobac
      Sapkowski, no ale udaje ze on ciagle jest najlepszy bo jakze to
      tak "mistrza" zrzucac z piedestalu
      • druss_ Re: Narrenturm 18.10.02, 15:01
        Gość portalu: jk napisał(a):


        >
        > PS. Czasami wydaje mi sie ze ludzia juz przestal sie podobac
        > Sapkowski, no ale udaje ze on ciagle jest najlepszy bo jakze to
        > tak "mistrza" zrzucac z piedestalu

        "Ludzia juz przestal", "udaje ze on ciagle" (kto udaje???? Sapkowski,
        czy "ludzia"????
        Tak tylko, tytulem szyderstwa (bo do meritum wypowiedzi nawet nie ma sie jak
        odniesc...)

        Uklony,
        Druss
    • Gość: fungus Re: Narrenturm IP: *.toya.net.pl 18.10.02, 11:04
      To straszny bełkot i nic poza tym.
      • Gość: Albionus Re: Narrenturm IP: *.krasnik-lubelski.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 16:40
        A dla mnie fenomenalna rozrywka - choć tylko rozrywka. Do
        wszystkich szukających w Sapkowskim tzw. głębi - ludzie,
        przecież on chce bawić, pokazuje życie normalne, proste, bez
        wielkiej "problematyki", a jeśli już, to "problematykę" traktuje
        z przekąsem, robi sobie z niej jaja. To nie jest imię róży,
        chroń Panie Boże Sapkowskiego przed takimi ambicjami. Bliżej do
        Fr. Villona - o ile można to zestawiać. Nie psychologiczna
        głębia postaci tylko dystansik, ocierający się o kpinę z
        wzniosłych, filozoficznych tekstów. Też sobie kupię.
        • Gość: Druss Re: Narrenturm IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 21.10.02, 09:16
          Gość portalu: Albionus napisał(a):

          > A dla mnie fenomenalna rozrywka - choć tylko rozrywka. Do
          > wszystkich szukających w Sapkowskim tzw. głębi - ludzie,
          > przecież on chce bawić, pokazuje życie normalne, proste, bez
          > wielkiej "problematyki", a jeśli już, to "problematykę" traktuje
          > z przekąsem, robi sobie z niej jaja.

          To chyba do mnie :-) Może to jakieś skrzywienie czytelnicze, ale ja tą głębię
          znajduję. Już wiele razy na tym forum odpowiadałem w podobnym stylu... Powtórzę
          raz jeszcze: rozrywka nie wyklucza głębi. Książka, którą fajnie się czyta nie
          musi być od razu czytadłem traktowanym z pogardą przez "yntelektualystów".
          Sapkowski pokazuje życie proste - to fakt - ale jakaś problematyka chyba tam
          jest (uczucia, rys historyczny hmm...) A że napisane z przekąsem czy leciutką
          ironią? Chyba dobrze, że bez popadania w patetyczne uniesienia, prawda?

          Ukłony,
          Druss
          • Gość: deidre Re: Narrenturm IP: *.big.pl / 192.168.200.* 21.10.02, 13:50
            Zgadzam się z przedmówcą, któremu jak widzę nie brakuje dystansu ani do Sapka
            ani do autorów wcześniejszych wypowiedzi. I Bóg ci zapłać za ten zdrowy
            rozsądek. Na dzień dzisiejszy mam za sobą 3 rozdziały Narrenturm i wydają mi
            się ździebko przegadane, ale mam do książek Sapka tyle sympatii, że
            cierpliwości starczy mi z pewnością jeszcze na kilkadziesiąt kolejnych stron.
            A dla fanatyków AS-a mam jedną radę: trochę więcej tolerancji dla innych, w
            końcu tego uczą książki Sapkowskiego. Świat byłby nie do zniesienia gdyby
            wszyscy mieli jedno wspólne zdanie na każdy temat. A już z pewnością istnienie
            forum mijałoby się z celem.
            Pozdr
            • Gość: judash Re: Narrenturm IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 18:56
              'Narreturm' jest rzeczą świetną, bo inną. Sapkowski dał pstryczek w nos swoim
              fanatykom, którzy zapewne oczekiwaliby od niego ciągłych powtórek z Wiedźmina
              [pamiętam jakie głosy oburzenia się odezwały gdy opublikowano "Coś sie konczy
              coś się zaczyna" - niby rozczarowujące itp...].
              Lektura niełatwa, ale rozrywkowa, ale jak już kilka osób wspomniało -
              rozrywkowość wcale niejakiej głębi wykluczac nie musi. Podobnie jak w Sadze
              obecna jest cała masa dwuznaczności, nawiązań [neiwinnych] do
              współczesności... Poza tym książka napisana dobrze, z polotem, pióro
              Sapkowskiego działa znakomicie, a wszelkie narzekania schowac należy głęboko:)
    • Gość: Christo26 Re: Narrenturm IP: *.big.pl / 192.168.200.* 23.10.02, 12:49
      kup - warto - przeczytałem ją w tempie ekspresowym i nie mogę się doczekać na
      kolejną część...
      pozdrawiam
    • Gość: fiefiura Re: Narrenturm IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.11.02, 11:11
      język piękny jak zawsze kupuję to
      • Gość: real Dlaczego Sapkowski jest hochsztaplerem ????? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 07.11.02, 15:33
        Jestem świeżo po lekturze ostatniej produkcji Sapkowskiego. I coż mogę
        powiedzieć. Ano nic; czyli utwiedziłem się w przekonaniu, którego nabierałem w
        miarę czytania kolejnych częci "Wiedźmina" produkowanych przez Sapkowskiego na
        zamówienie Novy, iż autor jest hochsztaplerem całą gębą. Zręcznym, oczytanym,
        niemniej jednak hochsztaplerem - rzemieślnikiem. Rozrywka, którą dostarczają
        książki A.S. jest niewątpliwa, czyta się je na tzw modłę "lekką, łatwą i
        przyjemną" i ok. Niczego innego od takiej literatury nie oczekuję, bawię się
        świetnie. Problem zaczyna się w momencie kiedy ktoś zaczyna twierdzić, że
        Sapkowski to mistrz; "Wiedźmin", a teraz "Narrentum" to absolutne novum, a pod
        zgrabnie opowiedzianą fabułką kryję się "coś, metaforyka, alegoria i symbole,
        drugi albo trzeci sens". Tymczasem tam nie ma NIC, pustka, kupa, gówno. A pana
        Sapkowskiego należałoby za oszukiwanie czytelników należałoby "wyhędożyć w
        rzyć" parafrazując słowa "mistrza". A teraz rzeczowo i merytorycznie spieszę z
        wyjaśnieniami dlaczego...
        Zacznijmy od tego w jaki sposób A.S. kreuje swoje światki. Nic prostszego,
        literatura zna ten chwyt od tragedii antycznej. "Coś się kończy, coś się
        zaczyna". Łatwe, prawda... A jakie chwytliwe. Stary świat odchodzi, czas
        wymusza zmiany, nadchodzi nowy porządek, poprzedzony globalnym
        zawirowaniem. "Czas pogardy". Narodziny i śmierć. Śmierć i narodziny.
        Metafizyka. Absolut. Nowy porządek. Inkwizycja. Ble, ble, ble, rzygać się chce..
        Dobrze. Mamy zatem ukonstytuowany jako tako świat, atrakcyjny i wesoły okres.
        W "Narrentum" na czytelnika czeka dodatkowa atrakcja. A.S. rzuca nas na Śląsk,
        dawne Państwo Wielkomarawskie. Przecież to u nas, zaraz za miedzą, nie nie
        zaraz , jak to za miedzą. Nie. To u nas. Tylko granice troszkę się
        poprzesuwały. Dla nas bardzo atrakcyjne prawda ??? Czytelnik inaczej percypuje
        historię El Cida, którego Reynevan leczy z wrzodów na dupie przejeżdżając
        opodal Sewilli; inaczej zaś pachną bąki z Zawiszowej dupy cuchnące w dorzeczu
        Odry nieprawdaż??
        Ok. Teraz bohater. Najprostsze wyjście czyli umieszczamy delikwenta w szarej
        strefie, z domieszką czegoś niezwykłego /Toledo/, dodając mu kompanów o
        podobnie "nieskomplikowanej" proweniencji. Bohater "diametralnie różniący się"
        od imć Geralta BUHAHAHAHAHAHAHAHA
        Trzy ulubione gierki językowo-składniowo-etymologiczo-frazeologiczo-
        morfologiczno-semantyczne to:
        - idiomy, neologizmy bu A.S., odwołujące się do wiedzu o takowych czytającego
        - budowanie sytuacji humorystycznych, napięcia, akcji na bazie antynomii:
        kultura wysoka:niska, dowcip plebejski:wysublimowany, ludzkie:nieludzkie,
        straszne:niestraszne czyli kwiatki z cyklu
        "Mijajac siedemnastego wisielca Sapkowski się zaniepokoił. Poruszył się nerwowo
        w kulbace, włosienica coraz bardziej zaczęła kleić się do pleców. Palce
        szybciej zaczęły przesuwać różane paciorki jednego różańca. Usta wymawiały
        kolejne Pater noster. Zaniepokojenie nie wynikało z faktu samej obecności
        wisielców. Nie wynikało również z tego, że wszyscu wiszący mieli wydłubane
        oczy. Nawet nie z tego, że byli mnichami. Ale tego, że osiołek na którym jechał
        okulał i cuchnęło mu z rzyci, Sapkowski znieść nie mógł.
        -At spiritus sanctus amen - zakończył różaniec przeciągłym beknięciem. Mijając
        dwudziestego pierwszego wisielca zwlekł sią zmęczony na ziemię, szepcząc do
        osiołka - Stój Morus, zostaniemy tu na popas....."
        A.S. uwielbia nam również wyjaśniać etymologię i genezę wszelkich mniej i
        bardziej znanych podań i legend, przysłów, dementując w parazabawny sposób
        pewne przekonania czy wyobrażenia, często wplatając w owe dykteryjki osoby
        historyczne. Ubaw zależy od tego jak bardzo jesteś wyrafinowany czytelniku.
        Możesz robić biznes z diabłem, tam gdzie mówi dobranoc, możesz pohandlować z
        Gutenbergiem, albo zostać idiotą, błędnym rycerzem.
        -Lubimy również popisać się w sposób nieuzasadniony swoją erudycją, czynimy to
        namiętnie osiagając jak na razie w Narrentum apogeum, chodź do Eco nam daleko.
        Pewnie to jakiś kompleks....
        • maly.ksiaze Hochsztapler - czyli oszust 07.11.02, 16:21
          To wlasnie oznacza to slowo. Czy czujesz sie oszukany? Rozumiem, ze znajac
          kilka poprzednich ksiazek A. Sapkowskiego, znajac jego maniere, znajac recenzje
          nowej ksiazki - kupiles ja i teraz czujesz sie oszukany. Marzylo Ci sie dzielo
          na miare Biblii, a tu, panie, to co zwykle. Oszust?!

          Nic mnie tak nie rozsmiesza jak przerost ambicji nad zdrowym rozsadkiem. Unreal!

          Pozdrawiam,

          mk.
        • gorcula Re: Dlaczego Sapkowski jest hochsztaplerem ????? 30.11.02, 14:40
          Skoro to tylko rozrywka, to skąd te nerwy, ta piana na ustach? I ojej
          wulgaryzmy! A ja w ciąży jestem! Chociaż muszę przyznać z przyjemnością że jest
          to najrzetelniejsza recenzja (czy coś) powieści, i to z naleciałościami
          postpolonistycznymi tudzież propolonistycznym (zależy czy ukończyłeś
          polonistykę), ale tym bardziej powinno się wiedziec że porównanie Sapkowskiego
          i Eco jest - delikatnie mówiąc - niefortunne, aż się nie chce tego komentować.
          Fakt, Sapkowski zaczyna się kręcić w kółko, ale... czyta się dobrze,
          nieprawdaż? I dobrze.
        • Gość: Miriam Re: Dlaczego Sapkowski jest hochsztaplerem ????? IP: *.pil.citynet.pl / *.pil.citynet.pl 03.12.02, 14:05
          Ależ to uczone... Widzę, że Tobie jakoś (własna) erudycja nie przeszkadza.
          Uśmiechnij się czasem, to Cię wyleczy z kompleksów, że ktoś może czytać więcej
          niż Ty i bawi się plątaniem wątków i stylów. A innych bawi ich rozplątywanie i
          rozwiązywanie. Jeśli nie należysz do tej grupy ludzi, cóż... Wolno. Tylko nie
          rozumiem skąd wziął Ci się ten hochsztapler? Czyżby pan Andrzej coś Ci obiecał?
          A tak na marginesie: z tym Państwem Wielkomorawskim to trochę, słonko,
          przegiąłeś... Może by tak trochę poczytać zanim się coś chlapnie tak uroczo?
          Życzę miłego dnia!
    • robgoblin Re: Narrenturm 07.11.02, 16:16
      Język i humor ratują książkę. Ale poza tym kiepściutko: dzieje się dużo, ale
      powtarzalnie i przewidywalnie, bohaterowie drugoplanowi irytująco podobni do
      postaci z sagi o Wiedźminie - widać Sapkowski przywiązał się do nich. Nadmiar
      łaciny nie wnosi niczego, jak dla mnie to niepotrzebna stylizacja przy bądź co
      bądź czytadle. Wiedźmin wniósł coś nowego do polskiej fantasy, choćby właśnie
      ironię i humor. Pokazał też, że fantasy i dobry styl się nie wykluczają, a i
      rozrywki dostarczać można na wyższym poziomie intelektualnym niż naśladowcy
      Howarda czy Piekara Jacek, by daleko nie szukać.
      "Narrenturm" pod żadnym względem odświeżający nie jest - dzięki stylowi wchodzi
      gładko, dzięki głównym bohaterom i zgrabnie wplecionej fantastyce momentami
      wciąga, otoczenie dolnośląskie budzi sentymenty, ale czuję zawód, ponieważ
      oczekiwałem "ciosu" na miarę opowiadań o Geralcie, a dostałem podrasowaną
      opowiastkę na poziomie ostatnich tomów sagi.
      A to dopiero tom pierwszy, z reguły w cyklach najlepszy, więc boję się, że
      następne to będą już flaki z olejem.
      Ale to niestety bolączka autorów, którzy nadmiernie stawiają na doskonałość
      rzemiosła i jadą po wypracowanym schemacie, który przynosi kaskę - cierpiał na
      to czasami King, chyba zawsze Eddings, no i Sapkowski - zobaczymy jak długo.
      • Gość: Rekinek Re: Narrenturm IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 18:14
        Zgadzam się w zupełności. No może tylko tego "humoru" nijak w tej książce
        znaleźć nie mogę. Naiwne to i naciągane. Forma, owszem, imponująca. Trochę mnie
        tylko denerwują te popisy Sapka, co do swojej wiedzy historycznej, jakby żywcem
        przepisane z gotowych opracowań. Bo jeśli porównuje miłość Reynevana i Adeli do
        Tristana i Izoldy, to mógłby sobie darować wymienianie pozostałych (wszystkich
        chyba!) średniowiecznych literackich par miłosnych. O opisach detali rycerskiej
        zbroi nawet nie wspomnę...
        Akcja jest natomiast nudna, bez polotu i związku, postacie wyskakują jak
        króliki z kapelusza i równie bezsensownie znikają. Relacje między bohaterami
        wynikające z dialogów są inne, niż komentarze narratora. Jednym słowem książka,
        moim zdaniem, nieprzemyślana i niedopracowana. A, co najgorsze, zbójecko
        droga!!!
        • robgoblin Re: Narrenturm 08.11.02, 16:42
          Wątki można będzie ocenić w kolejnych tomach i nie spodziewam się, żeby zostały
          pozostawione bez ładu i składu - Sapkowski jest na to zbyt dobrym fachowcem.
          Pytanie podstawowe - po co tyle tego bigosu, bez nowej jakości? Przecież faceta
          stać na więcej niż w kółko opisywać jak to "pojechał tu, złapali go i uciekł,
          pojechał tam, pochędożył, znowu go złapali i znowu uciekł, przy okazji co krok
          spotykając znajomych ...". Przy takiej treści bronią się tylko smaczki poboczne.
          • Gość: maly.k Trafna uwaga! IP: *.BrockU.CA 08.11.02, 21:06
            robgoblin napisał:

            > Przecież faceta
            > stać na więcej niż w kółko opisywać jak to "pojechał tu, złapali go i uciekł,
            > pojechał tam, pochędożył, znowu go złapali i znowu uciekł, przy okazji co
            > krok spotykając znajomych ...". Przy takiej treści bronią się tylko smaczki
            > poboczne

            Bardzo trafne. W pewnym momencie, podczas czytania wiedzminskiego piecioksiegu,
            zauwazylem, ze znacznie bardziej interesuja mnie knowania Dijkstry, niz jego
            rebalska znamienitosc Geralt.

            Pozdrawiam,

            mk.
    • to_jaaa Re: Narrenturm 08.11.02, 12:27
      moim zdaniem - znakomite! (cała książka)
      przeczytałam w dwa wieczory
    • Gość: Cichy Re: Narrenturm IP: *.supermedia.pl / *.katowice.supermedia.pl 19.11.02, 10:22
      Super książka,Sapkowski po raz kolejny mnie zaskoczył.Jestem juz
      w połowie i nie moge wyjść z podziwu.Jestem wielkim fanem Pana
      Anderzeja i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć - po raz
      kolejny Autor stanął na wysokości zadania,a poprzeczkę postawił
      sobie bardzo wysoko! Wiedźmin jest arcydziełem,ale zdaję sobie
      sprawę że dużo trudniej jest napisać powieść tak ściśle osadzoną
      w realiach historycznych,którą każdy może weryfikować.Jestem pod
      wrażeniem ogromu pracy Autora.I mam tylko nadzieję że nikt nie
      wpadnie na pomysł sfilmowania "Narrenturm" :)
      • Gość: rst PRZEROST formy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 00:34
        Wybaczcie, ale nazywanie "Narrentum" arcydziełem jest naprawdę śmieszne. Jeżeli
        miałbym najprecyzyjniej określić tę książkę - rzekłbym: PRZEROST FORMY NAD
        TREŚCIĄ. Latynizmy, zabawy konwencjami, rozliczne nawiązania do innych dzieł
        literackich świadczą tylko o tym, że tak naprawdę Pan Sapkowski niewiele ma
        istotnego do powiedzenia. Cóż popisac sie erudycją fajna rzecz, i jak widać
        wystarcza by sporej grupie bibliofilów zaimponować
    • lalka_01 Re: Narrenturm 19.11.02, 12:18
      Przeczytalam "Wieze blaznow" oraz Wasze do niej komentarze i mam jedna uwage -
      ksiazka nie jest dla historykow zajmujacych sie sredniowieczem, bo moga
      rozbolec ich zeby.
      Cala reszta powinna byc zadowolona, choc niektore sceny (np. sabat czarownic)
      troche kiczowate.
    • pdkasprzak Re: Narrenturm 03.12.02, 16:45
      Polecam wszystkim miłośnikom nie tylko " Wiedźmina" oraz
      literatury fantasy ale również tych którzy lubią inteligentnie i
      dowcipnie obudowaną literaturę sensacyjną gdzie oprócz
      malowniczych ucieczek i gonitw toczą się zasadnicze spory
      bohaterów o naturze etyczno-religijnej zabarwione
      charakterystycznym dla literatury Sapkowskiego gorzkim i
      dosadnym niekiedy szyderstwem , gdzie konflikt jak zwykle u
      Sapkowskiego wielowątkowy i wielopłaszczyznowy toczy się również
      w płaszczyźnie nadprzyrodzonej.Intensywność i
      wielowymiarowość ...dramat wymieszany z tragedią ... fakty
      historyczne doprawiane olśniewającą wyobraźnią autora . Trudno
      się oderwać od lektury a to dopiero pierwsza część trylogii...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka