no-surprises
21.08.05, 21:48
Czy pobytowi u kogoś zawdzięczacie lekturę, po która byście raczej w
"normalnych warunkach" nie sięgnęli?
Ja popełniłam w tym roku podczas pobytu nad morzem "Fanny Hill" oraz jakieś
dwa polskie kryminały z lat osiemdziesiątych zauważone na półce u gospodyni.
Zabiłam nudę, poznałam klasyka (nieprawdaż?) i z perspektywy czasu spojrzałam
na codzienność mej wczesnej młodości. Ja ją trochę inaczej pamiętam, ale w
końcu nie żyłam wsród wyższych sfer :)