griszah
23.08.05, 15:07
Zastanawiam się czy w obecnych warunkach i przepisach wuj Gromiłło w ogóle
mógłby zarejestrować zbudowany przez siebie pojazd – dziś do tego trzeba
przecież chyba jakieś homologacje, certyfikaty bezpieczeństwa, pewnie cała
masa formalności trudnych do przeskoczenia dla prywatnej osoby bez wielkich
pieniędzy. A może w latach 70-tych też wcale nie było tak łatwo taki pojazd
zarejestrować? Samochodzikowcy sięgający pamięcią w lata 70-te - wiecie coś
na ten temat?