Gość: Abra
IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.2.*
28.08.02, 12:25
Już raz, pare miesięcy temu pusciłam taki wątek, ale był niewielki odzew.
Wiedząc, że forum przybywa zawsze coraz to nowych ucxzestników, pytam:
Czy jestem jedyną osobą w Polsce która czyta i uwielbia ksiązki Jeanette
Winterson???? Ostatnio kupiłam i przeczytałam jej debiutancką powieść "Nie
tylko pomarańcze". Trochę dziwnie czytać debiut po przeczytaniu wiekszości
następnych powieści, ale tak sie trafiło. Debiut jest stosunkowo najmniej
pokręcony, ale reszta...I ten język cudowny
"Skąd mam wiedzieć, czy te wersy są moje, a nie zapożyczone z innej ksiązki?
Skąd mam to wiedzieć? Dzięki nadaniu im struktury, która je sformalizuje,
wyłowi je z kipieli egotyzmu, zapatrzenia w siebie. Coś ze mnie, ale nie ja
sama stworzę dystans, emocje odseparowane ode mnie przez wzorce i kształty,
zostaną zmuszone do zachowania dystansu przez język, który je przywróci.
KIEDY TYLKO ZNAJDĘ WŁAŚCIWE SŁOWO, NIGDY JUŻ NIE UMKNIE MI EMOCJA." *- JW,
Sztuka i kłamstwa
* - podkreślenie moje
Czyż nie powinno to być motto każdego pisarza?