Dodaj do ulubionych

Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty

19.11.08, 14:43
Właśnie przebrnęłam przez godzinną lekturę wielu ciekawych postów o
tej położnej. Słyszałam już wcześniej wiele dobrego na jej temat. W
tym wątku nie chciałam jednak pytać o Wasze doświadczenia (takich
wątków jest już dziesiątki), ale mam 4 konkretne pytania:

1) Ile wcześniej aktualnie trzeba kontaktować się w sprawie porodu ?
Mam termin na czerwiec, czy nie jest jeszcze za późno ? Czytałam że
pół roku to norma, ale czy to faktycznie możliwe ?

2) Ile na dzień dzisiejszy kosztuje poród z JK/na Żelaznej ?

3) Czy mamy uczęszczające do jej szkoły rodzenia mają
jakieś "pierwszeństwo" w zapisie do porodu (chyba każda położna może
asystować tylko przy 12 porodach w miesiącu?) czy nie ma to żadnego
znaczenia w praktyce ?

4) Kiedy się płaci? Czy podczas zapisu czy po porodzie ? Jestem
dopiero w 10 tygodniu i prawdę mówiąc, kwestia porodu jest dla mnie
na razie jeszcze dość kosmicznym pojęciem...

z góry dziękuję za wszelkie info smile
Obserwuj wątek
    • kasia7911 Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 19.11.08, 14:58
      1.Radzę Ci zadzwonic już dzisiaj, bo może byc już za późnouncertain
      2.2000 tysiące
      3.Nie
      4.Miesiąc przed porodem podpisuje się umowę i płaci zaliczkę.
      • moni-ka7 Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 19.11.08, 20:40
        urodzilam dwoje dzieci ale tyle kasy poloznej napewno bym nie dala
        nawet najlepszej na swiecie.szczerze powiedziawszy jestem w szoku ze
        kobiety placa za porod tyle pieniedzy i umawiaja sie na niego w
        pierwszym trymestrze.czytalam wiele o tej poloznej a moja
        przyjaciolka zdecydowala sie na to szalenstwo po bardzo trudnym
        pierwszym porodzie.kobieta rzeczywiscie zna sie na rzeczy ale bez
        zadnych rewelacji.pozdrawiem
        • carolinecat Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 19.11.08, 20:55
          wiem, że kompletnie nie na temat, ale o istnieniu tej osławionej położnej
          dowiedziałam się dzięki pamiętnej reklamie Lactacydu. przez dłuższy czas
          zachodziłam w głowę jak można być tak infantylnym, żeby przedstawiać się jako
          "Żanetka". cóż za faux pas smile)))
          swoją drogą kobieta rzeczywiście się ceni.
        • mawta Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 20.11.08, 10:11
          Po pierwsze autorka wątku prosi o odpowiedź na konkretne pytania, po
          drugie - co Cię to obchodzi, że są kobiety, które stać na zapłacenie
          takiej kasy? Zazdrościsz? Jakby mnie było stać to bym zapłaciła tą
          kasę, po rewelacyjnym doświadczeniu z pierwszego porodu z JK, kiedy
          to trafiła mi się się z dyżuru.
          Mniej jadu, Drogie Panie! Szczególnie jeśli nie macie osobistego
          doświadczenia z tematem.
          • mawta Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 20.11.08, 15:39
            Sorki - powyższa odpowiedź była na posta moni-ka7!
            smile
      • margo_kozak Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 19.11.08, 21:19
        kasia7911 napisała:


        > 2.2000 tysiące


        buhaha, przepraszam ale nie moge. kobita ma wysokie poczucie wartoscitongue_out
        • euna Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 25.11.08, 01:51
          ciekawe, bo juz odpowiadałam raz na ten wątek kilka dni temu a
          odpowiedzi nie ma....

          Kwestia ceny jest wypadkową rynku - dlaczego miałaby liczyć sobie za
          poród mniej niż pacjentki są ggotowe zapłacić ? Ja tez wystawiam
          klientom wysokie faktury bo dlaczego miałabym stosować niższą stawkę
          skoro moge zarobić więcej ? Usługa dobrowolna więc gdzie tu
          problem ? Umawianie się z indywidualną połozną to komfort bo każda
          rodząca na Żelaznej może miec położną z dyżuru.

          A tę położną mogą osobiście polecić gdyż spełniła wszystkie moje
          oczekiwania przed, podczas i po porodzie.
    • aiwka Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 24.11.08, 14:26
      1. ja kontaktowałam się z nią w 3 miesiącu ciąży i to był ostatni dzwonek
      2. 2000zl
      3. podobno jeszcze nigdy się nie zdarzyło, aby jej pacjentka była odesłana
      gdzieś indziej
      4. zaliczkę (1000zł) płaci się po podpisaniu umowy przelewem na konto. Druga
      część po porodzie.

      Niestety w moim przypadku ze względów medycznych nie doszło do porodu
      naturalnego. Zaliczka została zwrócona. Dodatkowo jestem miło zaskoczona postawą
      JK, ponieważ mimo, iż umowa nie doszła do skutku interesowała się moim "losem",
      dzwoniła do mnie z zapytaniem jak wygląda moja sytuacja, ja mogłam do niej
      zadzwonić w każdej chwili i na koniec jeszcze odwiedziła mnie w na oddziale, gdy
      leżałam po CC. Szczerze ją polecam
      • yasemin1 Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 24.11.08, 22:30
        Sorry, że może nie na temat, ale za tą kasę dla połoznej to można
        sobie cesarkę załatwić.
        • b.wierzbowska1 Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 25.11.08, 13:52
          yasemin1 napisała:

          > Sorry, że może nie na temat, ale za tą kasę dla połoznej to można
          > sobie cesarkę załatwić.

          Mozna, ale po jakie licho dać sie kroic?
    • mal-jan Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 25.11.08, 15:20
      ad 2. trzeba do tego dodać 600PLN za szkołę rodzenia JK. nie ma refundacji.

      pzdr
      • kasienka_w_25 Re: Kilka pytań dot. Jeanette Kalyty 25.11.08, 17:51
        Porod z janette kosztuje 2000zł plus do tego koszt sali jedno osobowej 800zł
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka