meteorah
30.08.05, 21:38
Czytałam. Dawno. W liceum. Żałuję do dziś.
Nie chcę wrócić do tej książki. Wstrząsnęła mną. I niech mi nikt nie mówi, że
jest wartościowa...może i jest, ale powinna być dozwolona od lat 18...
Gdy czyta ją ktoś młody i nieświadomy ludzkiego zdeprawowania i okrucieństwa,
pozostaje ciemne i palące wspomnienie, że czegoś tu nie rozumiem, że coś sie
przewartościowało.
Skąd zachwyty nad tą książką??? Bo wątek autobiograficzny jest już
dyskusyjny - nie jest pewne, że autor przeżył to wszystko, jak zapewniał.