nan4 30.09.05, 10:16 czy czytaliscie? własnie dostałam, a jest dość opasła, stad chciałabym wiedzieć, czy warto?? czy nie jest to czytadło?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nan4 Re: muzyka plaż 30.09.05, 11:15 prosta, nieskomplikowana historia, czasami tak naiwna, że doprowadza cię do szafłu!! z uwagi na brak czasu staram się unikać takich pozycji i stawiam na dobrą literaturę, stąd moje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: muzyka plaż 30.09.05, 11:28 a czym jest dobra literatura? Znasz jakąś naprawdę dobrą definicję? Bo to, co dla jednego będzie dobre, warte polecenia, dla innych może się okazać marnym czytadełkiem. Proste i nieskomplikowane historie można również opisać takim językiem, że tego się czytać nie da, natomiast wielce skomplikowane fabuły, udające wielkie dzieła literackie, potrafią co poniektórych razić infantylizmem i naiwnościę. No cóż, de gustibus... A gdybym z braku czasu miała nie czytać tego, co się komuś nie wyda wielką literaturą, to wyrzuciłabym z terminarza wiele obowiązkowych zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_pelagia Re: muzyka plaż 30.09.05, 11:40 nan4 napisała: prosta, nieskomplikowana historia, tak jak Zamek? nic sie nie dzieje, facet przyjechał i siedzi w gospodzie... albo Dama Kameliowa? umiera, i umiera, i umiera i tylko kamelie pachną oszałamiająco... a Krystyna, córka Lawransa? czytadło czy wielka literatura? uogólnienia bywają złudne... a wiesz, ile osób na tym forum twierdzi, ze Mistrz i Małgorzata to dno? Odpowiedz Link Zgłoś
nan4 Re: muzyka plaż 30.09.05, 11:52 ojej, ja chciałam tylko poznac opinie na temat tej książki, a tymczasem wywiązała się dykusja na temat gustów!!może istotnie nie nalezy zasięgac opinii, tylko samemu odkrywac swoja literature...ale ten chroniczny brak czasu sprawia, iż wolałabym unikać rozczarowań i odkałac książke w połowie!! Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: muzyka plaż 30.09.05, 13:10 TO może inaczej, podobał Ci się Książę przypływów, nie jako film, ale książka? Tak - to czytaj i Muzykę plaży. Nie - no to nie sięgaj po kolejną książkę tego autora, skoro nie masz na to czasu. I już, prawda, że to takie proste :-)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: muzyka plaż 30.09.05, 21:49 "Beach music" to byla ksiazka, ktora spowodowala, ze zainteresowala mnie tworczosc Conroya. "Ksiecia przyplywow" nie ogladalam, a przeczytalam dopiero pozniej. Bardzo dobra ksiazka, o Poludniu USA (Poludniowa Karolina) choc glowny bohater mieszka w Rzymie. Typowy motyw Conroya - konflikt w rodzinie - jest tutaj bardzo wazny, charaktery sa mocno zarysowane i skomplikowane, choc czasem ich postepowanie wydaje mi sie nieco nieprawdopodobne... Trudno mi powiedziec duzo o tej powiesci nie zdradzajac jej tajemnic, napisz, jesli chcesz wiedziec wiecej o akcji. W kazdym razie uwazam, ze warto. Zaczelam ja czytac przypadkiem w domu mojego szefa i tak mnie wciagnela, ze musialam ja pozyczyc od niego i skonczyc. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack McCall Re: muzyka plaż IP: *.hq.adecco.pl / *.pl 10.11.05, 08:59 Ja właśnie czytam, nie znałem wcześniej autora. Po książkę sięgnąłem ze względu na ciekawy dla mnie tytuł. Odbieram ją jako trochę nierówną, choć są rozdziały, które przyprawiają o dreszcze...nie chciałbym żyć w takiej rodzinie. Chyba żebym miał taką żonę (choć nie znalazła sił by dalej żyć) i córkę. Spokojnie, treści nie zdradzam, o samobójstwie żony głównego bohatera dowiadujemy się już z pierwszych stron... Generalnie polecam, czytadło na mocną czwórkę, "Księgi Diny" nic nie jest w stanie przebić:) Odpowiedz Link Zgłoś