Dodaj do ulubionych

Eco odtwarza faszyzm

IP: *.telkab.pl 18.10.05, 08:21
Pisarzem to był Marka Twain, a Umberto Eco jest facetem który tylko umie
pisać. Tandeciarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Grigori Re: Eco odtwarza faszyzm IP: *.cec.eu.int 18.10.05, 11:06
      Zastanawia mnie, z jakiego języka (i na jaki) tłumaczył książkę Pan Krzysztof
      Żaboklicki: w samych tylko fragmentach cytowanych w Gazecie znajdujemy
      kwiatki: 'kobiety ostrzyżone na garsonkę' (na chłopca!), 'jesteś podniecony
      erotycznie'... Nie jest to łatwy tekst, i zapewne zabrakło redaktora z
      prawdziwego zdarzenia.
      Poza tym można też wspomnieć, że jedną z bohaterek książki jest niejaka Sybilla
      Jasnorzewska, młoda Polka o dziwnym imieniu, którego nie dało się najwyraźniej
      już bardziej spolszczyć.
      • hajota Re: Eco odtwarza faszyzm 18.10.05, 11:22
        A co widzisz niewłaściwego w sformułowaniu "ostrzyżone na garsonkę"? To była
        modna fryzura w epoce opisywanej przez autora.
        • aaneta garsonka czy chłopczyca 18.10.05, 12:41
          A jesteś pewna, że tak się wówczas mówiło po polsku? Bo ja się z tym nie
          spotkałam, oczywiście w literaturze, jeżeli już, to "na chłopczycę".
          • hajota Re: garsonka czy chłopczyca 18.10.05, 12:50
            Spotkałam się, i to nie raz. I nawet w Słowniku języka polskiego figuruje:
            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=16239
            znaczenie 2. oczywiście
            • aaneta Re: garsonka czy chłopczyca 18.10.05, 12:56
              To, że jest w słowniku, to ja wiem, tylko czy było w potocznym użyciu?
              • hajota Re: garsonka czy chłopczyca 18.10.05, 14:57
                Ja sie zetknęłam z tym okresleniem nie tylko w powieściach międzywojennych, ale
                i "w realu" - dla mojej mamy jest oczywiste.
          • Gość: Marek lub 'na garson-a', pewnie po francusku IP: *.supra.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 14:59
            "garsonka" w jezyku polsskim - to już chyba tylko częśc garderoby.
    • Gość: Factotum Re: Eco odtwarza faszyzm IP: *.acn.waw.pl 18.10.05, 12:45
      A ty jesteś tym co to rozstrzyga o takich rzeczach. Rzekłbym do książek
      chłopczyku, ale się powstrzymam.
    • yanga Re: Eco odtwarza faszyzm 18.10.05, 14:33
      Jako że kiedyś pracowałam w redakcji Słownika JP PWN, stwierdzam, że definicja
      każdego znaczenia danego wyrazu opierała się na cytatach z literatury lub/i
      prasy, więc i "garsonka" w tym znaczeniu musiała byc w użyciu. Pan Żaboklicki
      jest tłumaczem starej daty i być może sam to jeszcze pamięta. Inna rzecz, że ja
      sama częściej spotykałam się z francuskim określeniem "a la garconne" albo
      polskim "na chłopczycę".
      • hajota Re: Eco odtwarza faszyzm 18.10.05, 15:04
        yanga napisała:

        > Pan Żaboklicki
        > jest tłumaczem starej daty i być może sam to jeszcze pamięta.

        Oj Yango, uważaj, bo zaraz ktoś napisze, że tłumaczyć powinni wyłącznie młodzi,
        i nie wykraczać poza zasób słów zrozumiałych dla czytelników "Faktu" czy "Pani
        Domu" :-)))))
        Koleżanka pracująca kiedyś w prasie kolorowej opowiadała mi, że była u nich na
        etacie taka pani, która maksymalnie upraszczała teksty dostarczane przez
        dziennikarzy (np. nie wolno było używać zbyt wielu słów dłuższych niż
        trzysylabowe). No ale to już temat na Prasa i media, a "garsonka" na Fryzjerstwo
        (o ile jest takie forum) ;-)
      • aaneta Re: Eco odtwarza faszyzm 18.10.05, 15:27
        Bardzo dziękuję, Yango, jak zwykle jesteś nieoceniona :) Nie tylko dlatego, że
        Twoje subiektywne spostrzeżenie niejako potwierdza słuszność moich wątpliwości
        ;) Jednak w dalszym ciągu nie wiem, czy nazwa "garsonka" w znaczeniu fryzury
        była używana powszechnie czy tylko sporadycznie, i dalej podejrzewam, że jednak
        to drugie, skoro nie przetrwała w tym znaczeniu. Ale traktuję te rozważania
        tylko jako ciekawostkę, absolutnie nie chcę nic zarzucać panu Żaboklickiego,
        gdzieżbym śmiała. Wiem, że nikt nie jest doskonały, nawet pani
        Przedpełska-Trzeciakowska, która w "Miasteczku Middlemarch" zrobiła, moim
        zdaniem, rażący błąd, ale to już temat na inną rozmowę.
    • yanga Re: Eco odtwarza faszyzm 18.10.05, 14:34
      A w ogóle na piątkę (pardon, szóstkę)to umie tylko Pan Bóg...
      • broch Re: Eco odtwarza faszyzm 18.10.05, 17:41
        tekstu polskiego tlumaczenia nie znam. Jesli to byly jedyne bledy (podniecony
        erotycznie, fryzura na garsonke) to nie ma o czym mowic.
        Imie rozy na francuski i angielski bylo tlumaczone z zachowaniem formy tzn
        "staro angielski/francuski" na polski zostalo przetlumaczone jezykiem
        wspolczesnym (co w sumie mialo wiekszy sens).
        Jesli ostatnia powiesc Eco jest pisana jezykiem nowoczesnym, to logicznie
        garsonka jest zbednym anachronizmem.
        Zakladajac jednak iz tlumaczenie jest dobre, czepianie sie dwoch "wpadek"
        jest... czepianiem sie. Niczym wiecej.
        • Gość: jax Re: Eco odtwarza faszyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 08:13
          Żyje już wiele lat, ale prawdę mówić, migdy określenia "na garsonkę" nie
          słyszałam, ani nie spotkałam w literaturze. Uważa, że współcześnie bardziej
          pasuje yu "na chłopczycę", ale to nie jest żaden dowód na nieprawidłowe
          tłumaczenie. To naprawdę drobnostka, na którą nie należy zwracać uwagi, skoro
          generalnie książke czyta sie dobrze.
          • Gość: akamak Re: Eco odtwarza faszyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 01:38
            No cóż, pewnie ja żyję jeszcze dłużej, ponieważ moja pierwsza fryzura po
            obcięciu warkoczy była właśnie " na garsonkę". Na chłopczycę było to określenie
            zdecydowanie pejoratywne, używane przez bardzo konserwatywne, stare damy i
            raczej odnosiło się do fryzury " na witaj smutku" lub jak kto woli "na Sagankę"(
            odsyłam do literatury).A młodzież musi niestety pogodzić się z tym, że w
            książkach używa się określeń z danej epoki. Czyż nie brzmiałoby komicznie, gdyby
            uwspółcześniając język w książkach pisać zamiast "włożył szarawary" - "włożył
            bojówki"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka