damascus 19.11.05, 15:45 Czy tylko ja mam wrażenie, że to normalny gniot? Nie wiem doprawdy skąd tyle zachwytu na tą książką. Proszę pomóżcie, może jestem za głupi i czegoś tutaj nie zrozumiałem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: czytelnik Re: Buszujący w zbożu Salingera IP: *.acn.waw.pl 19.11.05, 16:01 To jest książka dla młodzieży gimnazjalnej. Na starszych licealistów i dorosłych raczej już nie działa;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Opty Re: Racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 10:10 Mnie też nie ruszyła. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Buszujący w zbożu Salingera 19.11.05, 17:17 damascus napisał: > Czy tylko ja mam wrażenie, że to normalny gniot? Nie wiem doprawdy skąd tyle > zachwytu na tą książką. Proszę pomóżcie, może jestem za głupi i czegoś tutaj > nie zrozumiałem. Prawda, gniot i kropka. Nawet młodzieży gimnazjalnej nie chce się tego czytać, a wiem, że lubią książki - znają JEŻYCJADĘ, nowości Sapkowskiego, oczywiście H.P. Nie mają problemów z przyswojeniem Żeromskiego, Sienkiewicza, Słowackiego, a Salingera nie trawią. Była omawiana jako lektura obowiązkowa w kl. III przez kilka lat, ale trzeba zmienić kanon - kolejne roczniki niech się nie nudzą... Może nie czują tej Ameryki, mentalności swoch rówieśników zza oceanu. Uśmiejecie się zapewne, ale wolą "Syzyfowe prace", "Pana Tadeusza" czy "Kamienie na szaniec". Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska_m Re: Buszujący w zbożu Salingera 20.11.05, 20:20 Jako przedstawicielka młodzieży gimnazjalnej (no... juz od wrzesnia nie, ale...) zgadzam sie z wami! PS.:Do bdx65; Poza Sapkowskim, H.P i Jeżycjadą znam wiele innych... Pozytywistów nie znoszę i nie przyswajam podobnie jak Salingera... ,,Pan Tadeusz" jeszcze ujdzie... :)) ,,Książki oddane na makulaturę dowodzą, że cierpliwość papieru ma swoje granice." Horacy Safrin Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Buszujący w zbożu Salingera 20.11.05, 21:23 Dorośniesz jeszcze do każdej dobrej literatury - czy to pozytywizm czy barok, czy XXI wiek. Wierz mi. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Buszujący w zbożu Salingera IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 21:37 bdx65 napisała: > Dorośniesz jeszcze do każdej dobrej literatury - czy to pozytywizm czy barok, > czy XXI wiek. Wierz mi. Pozdrawiam! Akurat mam wątpliwości, czy te wszystkie Anielki i nasze szkapy to dobra literatura. Historyk literatury i kultury polskiej z musu to czyta, a jak już przeczyta i zaświadczenie dostanie, to się na innych odgrywa - niech też się ponudzą. Osobiście wolałbym już "Buszującego w zbożu" przerabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
bdx65 Re: Buszujący w zbożu Salingera 20.11.05, 21:43 Gość portalu: czytelnik napisał(a): > bdx65 napisała: > > > Dorośniesz jeszcze do każdej dobrej literatury - czy to pozytywizm czy ba > rok, > > czy XXI wiek. Wierz mi. Pozdrawiam! > > Akurat mam wątpliwości, czy te wszystkie Anielki i nasze szkapy to dobra > literatura. Historyk literatury i kultury polskiej z musu to czyta, a jak już > przeczyta i zaświadczenie dostanie, to się na innych odgrywa - niech też się > ponudzą. Osobiście wolałbym już "Buszującego w zbożu" przerabiać. Niczego nie wolno przerabiać - to po pierwsze, a po drugie: co Wy z tymi lichymi nowelkami ciągle wyjeżdżacie? Poszperajcie trochę w biografii pisarzy i znajdźcie tytuły, których nikt nie umieścił na "liście obowiązkowych lektur". Te są ciekawe i nowe, mimo upływu czasu. Wtedy polubicie "znienawidzony" okres "zwany pozytywizmem". Życzę miłej lektury. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Buszujący w zbożu Salingera IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 21:50 Odpowiadasz na : bdx65 napisała: > Niczego nie wolno przerabiać - to po pierwsze, a po drugie: co Wy z tymi > lichymi nowelkami ciągle wyjeżdżacie? Poszperajcie trochę w biografii pisarzy > znajdźcie tytuły, których nikt nie umieścił na "liście obowiązkowych lektur". > Te są ciekawe i nowe, mimo upływu czasu. > Wtedy polubicie "znienawidzony" okres "zwany pozytywizmem". Ty pewnie już poszperałaś i zapewne listą tytułów dysponujesz. Proszę więc o te pozytywistyczne arcydzieła. Choć kilka. Jakieś propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terry Re: Buszujący w zbożu Salingera IP: *.aster.pl 20.11.05, 23:21 Czytałem tę nudę straszliwą w liceum - zupełnie do mnie nie trafiła. Nie mo klimat, książka w sumie banalna. Nie wiem co ludzie w niej widzą. Ale w końcu też nie wiem co skłania ludzi do głosowania na takiego Kaczyńskiego, więc... wielu rzeczy nie wiem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Buszujący w zbożu Salingera IP: 82.177.111.* 23.11.05, 15:46 Czytałem będąc w liceum - nie zrobiła na mnie wrażenia. Teraz przeczytałem w oryginale i bardzo mi się spodobała (nie tylko ze względu na język), ale może to sprawka tych kilku więcej doświadczeń życiowych... A może po prostu człowiek głupieje na starość ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
izerskie Re: Buszujący w zbożu Salingera 23.11.05, 17:33 ufff... ale ulga :)) myslalam ze cos ze mna nie tak, bo nijak nie moglam tego czytac :) a przeciez to miala byc dobra literatura. nawet nie pamietam czy doczytalam do konca. widze ze nie jestem sama! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jino Re: Buszujący w zbożu Salingera IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.05, 19:55 mi tez sie ani troche nie podobala Odpowiedz Link Zgłoś