Dodaj do ulubionych

Michael Faber - Pod skórą

28.12.05, 14:13
Nie znalazłam na forum wypowiedzi na temat tej książki. Przeczytałam ją latem
tego roku i zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Mozna ją odczytywać na wielu
poziomach i każda ze znajomych osób, które ją przeczytały, dostrzegła w niej
coś innego.
Czy ktos z Was ją czytał? Co o niej myślicie i co uważacie za główne
przesłanie ksiązki? A może to zwykłe czytadło, na dodatek silące się na
oryginalność, bez żadnego głębszego sensu?
Chętnie poczytam opinie.
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Michael Faber - Pod skórą 28.12.05, 14:36
      Właśnie raczej chyba czytadło, sprawnie napisane, z ciekawą ostro feministyczną
      perspektywą, ale jednak czytadło. Radosne epatowanie przemocą dla czystej
      uciechy - i się sprawdza, ale do jakiś refleksji głębszych mnie przynajmniej
      nie pobudziło.

      P:)
      • spacey1 Re: Michael Faber - Pod skórą 28.12.05, 15:10
        To ciekawe, mnie pobudziło :)
        Myślę, że nie było to epatowanie przemocą dla samego efektu szoku. Zdaje mi sie,
        że miało to zwrócić naszą uwagę na to, jak gatunek uważający się za wyższy
        traktuje pozostałe gatunki a przy odwróceniu ról pewne rzeczy stają się bardziej
        wyraziste.
        Dostrzegłam też elementy pochwały życia w naszym świecie, który my często
        ignorujemy, gdyż wydaje nam się zbyt oczywisty.

        No, ale może ja sie nie znam...
        Pozdrawiam
        agata
    • chiara76 Re: Michael Faber - Pod skórą 28.12.05, 14:39
      czytałam , owszem, podobała mi się, ale czegoś mi w niej zabrakło.
      • spacey1 Re: Michael Faber - Pod skórą 28.12.05, 15:10
        a możesz rozwinąc myśl i napisac czego?
        • chiara76 Re: Michael Faber - Pod skórą 28.12.05, 15:14
          właśnie niestety nie rozwinę...nie ze złej woli. Po prostu nie wiem, jak to
          określić. Miałam wrażenie, że pomysł był dobry, ale jakby nie do końca
          wykorzystany...
          Hmm, trochę nie na temat, ale zupełnie inaczej czytało mi się "Nie opuszczaj
          mnie" , to książka Kazuo Ishiguro, nie wiem, czemu, ale trochę mi się kojarzy
          z "Pod skórą". Z tym, że w "Nie opuszczaj mnie" właśnie miałam wrażenie, że
          pomysł został wykorzystany do końca, zrealizowane zamierzenie, czego nie
          znalazłam w "Pod skórą"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka