Dodaj do ulubionych

Poezja rosyjska..

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 13:47
Przepraszam że na forum ksiazki ,ale może mi pomozecie.
Pamieta może ktos taki wiersz (uczylismy sie go na rosyjskim w liceum-
niestety zapomniałem autora i dalszej czesci a wciaz chodzi mi po głowie):
Ja pomniu ,pieredemnoj jawilas ty
Kak genij czystoj krasoty
kak mimoltnoje mgnienie
Czy ktos to pamieta???
Obserwuj wątek
    • Gość: Przemek Re: Poezja rosyjska.. IP: *.tele.pw.edu.pl 31.10.02, 11:05
      Gość portalu: fan? napisał(a):

      > Przepraszam że na forum ksiazki ,ale może mi pomozecie.
      > Pamieta może ktos taki wiersz (uczylismy sie go na rosyjskim w liceum-
      > niestety zapomniałem autora i dalszej czesci a wciaz chodzi mi po głowie):
      > Ja pomniu ,pieredemnoj jawilas ty
      > Kak genij czystoj krasoty
      > kak mimoltnoje mgnienie
      > Czy ktos to pamieta???

      Ja chyba lepiej pamietam, choc tez niezbyt dokladnie.

      "Ja pomniu czudnoje mgnowienije
      pieredo mnoj jawilas' ty
      kak mimoliotnoje widienije
      kak genij czistoj krasoty"

      Przepraszam za transkrypcje, mojego wlasnego pomyslu. Nie znam obowiazujacej transkrypcji tekstow rosyjskich w
      jezyku polskim, obecnie widzi sie czesto transkrypcje w jezyku angielskim. "Czudnoje mgnowienije" pewnie
      wygladaloby jak "chudnoye mgnovyenye" - co za horror!
      • Gość: fan? Re: Poezja rosyjska.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.02, 12:08
        Dzieki za odpowiedż .Dokładnie o ten wiersz mi chodziło i faktycznie chyba
        lepiej go zapamietałeś ;-) .Szkoda że juz tak duzo zapomniałem z tego pieknego
        języka ,którego kiedys uczyłem sie pod przymusem a teraz chetnie bym do niego
        wrócił.Wchodze zaraz na rosyjski net poszukac orginału w całosci .Pozdrow.

        • Gość: dodo Re: Poezja rosyjska.. IP: 209.226.65.* 31.10.02, 15:28
          a skoro juz jest watek o poezji rosyjskiej to prosze wspomnijmy moja ukochana
          achmatowa i mandelsztama, i innych poetow ciut bardziej wspolczesnych niz
          aleksander siergiejewicz.
          czy ktos w ogole jeszcze czyta rosyjska poezje z wlasnej, nieprzymuszonej
          (szkola) woli?
          ... moglo w stambule to byc lub w bagdadzie,
          lecz nie w warszawie i nie w leningradzie.
          i jakze wsrod tych obcych cieni
          czulismy sie tam zagubieni...
          • ann1 Re: Poezja rosyjska.. 30.12.02, 17:23
            Gość portalu: dodo napisał(a):

            > a skoro juz jest watek o poezji rosyjskiej to prosze wspomnijmy moja ukochana
            > achmatowa i mandelsztama, i innych poetow ciut bardziej wspolczesnych niz
            > aleksander siergiejewicz.
            > czy ktos w ogole jeszcze czyta rosyjska poezje z wlasnej, nieprzymuszonej
            > (szkola) woli?
            Oczywiście!!!!!!!
            Właśnie czytam z włąsnej nieprzymuszonej woli "Sziedievry russkoj liryki" -
            zbiór RZECZYWIŚCIE arcydzieł lirycznyech...
            Pzdrawiam!
        • Gość: Toska Re: Poezja rosyjska.. IP: *.ipt.aol.com 19.12.02, 02:13
          Gość portalu: fan? napisał(a):

          > Dzieki za odpowiedż .Dokładnie o ten wiersz mi chodziło i faktycznie chyba
          > lepiej go zapamietałeś ;-) .Szkoda że juz tak duzo zapomniałem z tego
          pieknego
          > języka ,którego kiedys uczyłem sie pod przymusem a teraz chetnie bym do
          niego
          > wrócił.Wchodze zaraz na rosyjski net poszukac orginału w całosci .Pozdrow.
          >



          A moze jakies korepetycje - pomoge.
          TOSKA
    • Gość: Jan Puszkin IP: *.hispeed.ch 01.11.02, 01:11
      A po co jest Internet?
      Szukamy w Google:
      Пушкин чудное мгновение
      i dostajemy:
      polyglot.lss.wisc.edu/lss/staff/stephy/k***.html
      a tam:

      К ***
      Я помню чудное мгновенье:
      Передо мной явилась ты,
      Как мимолетное виденье,
      Как гений чистой красоты.
      В томленьх грусти безнадежной
      В тревогах шумной суеты
      Звучал мне долго голос нежный
      И снились милые черты.
      Шли годы. Бурь порыв мятежной
      Рассеял прежние мечты,
      И я забыл твой голос нежный,
      Твой небесные черты.
      В глуши, во мраке заточенья
      Тянулись тихо дни мои
      Без божества, без вдохновенья,
      Без слез, без жизни, без любви.
      Душе настало пробужденье:
      И вот опять явилась ты,
      Как милолетное виденье,
      Как гений чистой красоты.
      И сердце бьется в упоенье,
      И для него воскресли вновь
      И божество, и вдохновенье,
      И жизнь, и слезы, и любовь.
      1825

      Niech zainteresowani dadzą znać, jeżeli nie widzą cyrylicy (można ustawić w
      Explorerze), bo nie chce mi się robić transkrypcji. :-)

      A wiele, wiele lat temu śpiewał to po polsku bardzo nastrojowo Bogusław Mec
      jako „To nie był sen”.
      (nie udało mi się znaleźć pod Internetem, a jestem zbyt leniwy, by spisywać z
      płyty)

      A z rosyjskiej poezji:
      Jesienin
      Achmatowa
      Cwietajewa
      Okudżawa (chyba się kwalifikuje)

      Kiedyś wróciłem do przymusowego nigdyś rosyjskiego, najciekawsza ostatnio
      książka: Ajtmatow „Płacha” (po polsku „Golgota”)
      • ia2 Re: Puszkin 29.12.02, 12:47
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > A z rosyjskiej poezji:
        > Jesienin
        > Achmatowa
        > Cwietajewa
        > Okudżawa (chyba się kwalifikuje)

        Podpisuje sie pod tym, dorzucilabym jeszcze Bloka i wspomnianego juz na forum
        Mandelsztama
        • ada08 Re: Puszkin 29.12.02, 13:03
          ia2 napisała:

          > Gość portalu: Jan napisał(a):
          >
          > > A z rosyjskiej poezji:
          > > Jesienin
          > > Achmatowa
          > > Cwietajewa
          > > Okudżawa (chyba się kwalifikuje)
          >
          > Podpisuje sie pod tym, dorzucilabym jeszcze Bloka i wspomnianego juz na
          forum
          > Mandelsztama

          i Josif Brodski
      • jotembi Re: Puszkin 31.12.02, 00:48
        jesienin...!
        znasz taki list do matki?
        nie chce mi się zmieniać klawiatury, wiec w transkrypcji:
        ty żywa jeszczo, maja staruszka?
        żyw i ja, priwiet tiebie, priviet...
        • Gość: Jan Jesienin IP: *.hispeed.ch 31.12.02, 01:15
          jotembi napisała:

          > jesienin...!
          > znasz taki list do matki?
          > nie chce mi się zmieniać klawiatury, wiec w transkrypcji:
          > ty żywa jeszczo, maja staruszka?
          > żyw i ja, priwiet tiebie, priviet...

          Да, конечно, дорогая Йотэмби, я знаю почти всё ;-)

          jestokost.narod.ru/esenin.html

          jestokost.narod.ru/staruha.htm

          ПИСЬМО К МАТЕРИ

          Ты жива еще, моя старушка?
          Жив и я. Привет тебе, привет!
          Пусть струится над твоей избушкой
          Тот вечерний несказанный свет.

          Пишут мне, что ты, тая тревогу,
          Загрустила шибко обо мне,
          Что ты часто ходишь на дорогу
          В старомодном ветхом шушуне.

          И тебе в вечернем синем мраке
          Часто видится одно и то ж:
          Будто кто-то мне в кабацкой драке
          Саданул под сердце финский нож.

          Ничего, родная! Успокойся.
          Это только тягостная бредь.
          Не такой уж горький я пропойца,
          Чтоб, тебя не видя, умереть.

          Я по-прежнему такой же нежный
          И мечтаю только лишь о том,
          Чтоб скорее от тоски мятежной
          Воротиться в низенький наш дом.

          Я вернусь, когда раскинет ветви
          По-весеннему наш белый сад.
          Только ты меня уж на рассвете
          Не буди, как восемь лет назад.

          Не буди того, что отмечталось,
          Не волнуй того, что не сбылось, -
          Слишком раннюю утрату и усталость
          Испытать мне в жизни привелось.

          И молиться не учи меня. Не надо!
          К старому возврата больше нет.
          Ты одна мне помощь и отрада,
          Ты одна мне несказанный свет.

          Так забудь же про свою тревогу,
          Не грусти так шибко обо мне.
          Не ходи так часто на дорогу
          В старомодном ветхом шушуне.

          (1924)
          • semtex Re: Poezja rosyjska.. 02.11.02, 17:40
            W poezji M. jest impet i talent, jak materiał wybuchowy. A ostatnie słowa M.
            brzmialy (podobno) "Towarysze, nie strzelajcie!". No i podobno Lila była
            agentką służb specjalnych....
            • ada08 Re: Poezja rosyjska.. 29.12.02, 13:01
              semtex napisała:

              > A ostatnie słowa M.
              > brzmialy (podobno) "Towarysze, nie strzelajcie!". No i podobno Lila była
              > agentką służb specjalnych....

              Raczej na pewno była. Ona i jej mąż , przyjaciel Majakowskiego.
              Bardzo lubie czytać wiersze M. , ale nie te typu ''Lewą marsz'',
              ale np. ''Obłok w spodniach'' itp...

              • Gość: Jan Poeci ideowi IP: *.hispeed.ch 30.12.02, 19:17
                ada08 napisała:

                > semtex napisała:
                BTW: niezły nick ;-)

                > Raczej na pewno była. Ona i jej mąż , przyjaciel Majakowskiego.
                > Bardzo lubie czytać wiersze M. , ale nie te typu ''Lewą marsz'',
                > ale np. ''Obłok w spodniach'' itp...

                Pamiętam z rosyjskiego w liceum (many, many years ago) fragment z poematu
                Sowietskij Sojuz (?)
                Sławliu otieczestwo, kotoroje jest'
                No triżdy, kotoroje budiet.

                Chciał zajeździć kobyłę historii, kobyła historii zajeździła jego.

                Tja...
                Ideowy poeta - ale niektórzy poeci "ideowi" przynajmniej potrafili pisać. Taki
                Broniewski też był za "poetycki", jak na socrealizm i pisywał i inne rzeczy, a
                nawet publikował. Kto wie, czy wszystko wyszło z szuflad.

                Ja tam poecie potrafię wiele wybaczyć - no może nie zakapowanie kolegi, by
                pojechał na Kołymę, ale tak okazyjny wierszyk o Stalinie... po latach - mam
                wyrzucić resztę?
                W tym kontekście Szymborska - co z tego, że pisywała w młodości teksty "na
                zamówienie społeczne", mam nie słuchać "Nic dwa razy się nie zdarza"?
                Gałczyński też pisywał różne rzeczy, ale spływały mu spod pióra perełki, które
                żyją już własnym życiem.

                A Majakowski potrafił i kochać i pisać - i o co chodzi?
                • Gość: Przemek Re: Poeci ideowi IP: *.tele.pw.edu.pl 31.12.02, 15:33
                  Gość portalu: Jan napisał(a):

                  > Ideowy poeta - ale niektórzy poeci "ideowi" przynajmniej potrafili pisać. Taki
                  > Broniewski też był za "poetycki", jak na socrealizm i pisywał i inne rzeczy, a
                  > nawet publikował. Kto wie, czy wszystko wyszło z szuflad.
                  >

                  Poza tym, Broniewski umial sie zachowac. Po tym, jak go przymknela we Lwowie wladza sowiecka, przesiedzial
                  troche na Lubuance i stracil tam niemal wszystkie zeby. Po wojnie, zaproszony do Moskwy, mial wyglosic toast.
                  Powiedzial:" towarzysze, pozwolcie ze stane tu przed wami w takim stanie w jakim stad wyjechalem". Po czym wyjal
                  sztuczne szczeki i wyglosil toast, niesamowicie sepleniac.
                • ada08 Re: Poeci ideowi 02.01.03, 17:24
                  Gość portalu: Jan napisał(a):


                  >
                  > Tja...
                  > Ideowy poeta - ale niektórzy poeci "ideowi" przynajmniej potrafili pisać.
                  Taki
                  > Broniewski też był za "poetycki", jak na socrealizm i pisywał i inne rzeczy,
                  a
                  > nawet publikował. Kto wie, czy wszystko wyszło z szuflad.
                  >
                  [...]

                  >
                  > A Majakowski potrafił i kochać i pisać - i o co chodzi?


                  Majakowski liryczno-dramatyczny. W listach do Lili Brik
                  podpisujący sie: Twój Szczeniak, Twój Szczen :-)

                  PEŁNYM GŁOSEM

                  Kocha - nie kocha .
                  ................Ręce załamuję,
                  palce rozrzucam
                  ..............bez ustanku.
                  Tak
                  ..w maju
                  .......miłość się zgaduje
                  rwąc
                  ...płatki
                  ........z pęków rumianków.
                  Niechaj
                  ......siwiznę mą
                  ..............wykryje fryzjer.
                  Niechaj
                  ......lat srebro
                  ...............dzwoni sobie głośno !
                  Ufam
                  ...i wierzę
                  ..........nigdy mi nie przyjdzie
                  w hańbiący umiar
                  ...............wrosnąć.

                  (...)


                  Tak. No i nie przyszło mu w ''hańbiący umiar wrosnąć''.

                  A Broniewski ?

                  BAUDELAIRE

                  Chciałbym, żebyś szła
                  pod wiotką parasolką,
                  ulica jesienną
                  pełną drzew
                  nagich,ale jakże pięknych.
                  Takimi ulicami
                  chodził Baudelaire
                  i myślał,
                  czy na jutro
                  będzie miał wiersz
                  dla matki
                  i dla kochanki...

                  I dla chleba.

                  :-)

                  a.
              • Gość: Szeliga Re: Poezja rosyjska.. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.03, 01:57
                Z poematu "Oblok w spodniach" pochodzi owo okreslenie "piekny dwudziestoletni",
                wykorzystane potem przez Marka Hlaske.


                ada08 napisała:

                > semtex napisała:
                >
                > > A ostatnie słowa M.
                > > brzmialy (podobno) "Towarysze, nie strzelajcie!". No i podobno Lila była
                > > agentką służb specjalnych....
                >
                > Raczej na pewno była. Ona i jej mąż , przyjaciel Majakowskiego.
                > Bardzo lubie czytać wiersze M. , ale nie te typu ''Lewą marsz'',
                > ale np. ''Obłok w spodniach'' itp...
                >
        • Gość: Jan Lermontow IP: *.hispeed.ch 02.11.02, 10:08
          marcel_prostak napisała:

          > wydawalo mi sie ze ten cytat o z Lermontowa

          Lermontow to np. to:

          Парус.

          Белеет парус одинокий
          В тумане моря голубом!..
          Что ищет он в стране далекой?
          Что кинул он в краю родном?..

          Играют волны
    • mamiko9 Re: Poezja rosyjska.. 30.12.02, 20:32
      Czy cytowany fragment "Exodusa" Arkadiusza Sanna pasuje do wątku o poezji
      rosyjskiej???

      Tu i ówdzie ludzie zostawiali rozbabrane ziemniaki, kawałeczki mięsa albo
      resztki zupy. Tadeusz ładował to wszystko na swój talerz i przynosił do
      stolika. Nigdy nie dzielił się ze mną.
      Gdy skończyliśmy, wyjąłem papierosa, znalezionego na Dworcu w porzuconej
      paczce „Monte Carlo”.
      Zaciągnąłem się z rozkoszą, rozpierają się wygodnie na krześle. Tadeusz nie
      palił w ogóle.
       Uskrobałeś dziś coś trochę? – spytałem.
       Byłem na pociągach – rzekł jakby do siebie wydłubując sobie widelcem brud
      spod kostropatych paznokci.
       Jedni dawali, drudzy nie – ciągnął po swojemu. – Ale ci, co mi dawali, Jemu
      dawali, a ci, co mi odmawiali, Jemu odmawiali.
      Tadeusz bardzo często żebrał w pociągach. Dojeżdżał do Warszawy Wschodniej lub
      Zachodniej i tym samym sposobem wracał na Centralny. Z datkami różnie bywało.
      Czasami udawał kulawego, podpierając się kijem.
      Paliłem w milczeniu. Od czasu do czasu do moich uszu dolatywały strzępy słów
      Tadeusza, który prowadził ze sobą monolog wewnętrzny.
       Dobry deń, riebiata! – przy naszym stoliku pojawił się Jegor. Szpakowaty,
      około czterdziestki, poeta z Kijowa. Miał świetną pamięć, bo długo i wprost
      cudownie potrafił recytować Pasternaka.
       Pajedli?
       No – odparłem.
       A ja teraz budu jisty. Dzis ja był w rabotu – ciągnął swym ruskim akcentem. –
      U takiego pana ja rabotał, dom my budowali.
       Jutro też robota? – spytałem.
       Nie, tolka dzisjaj – postawił talerz parującej zupy na stole i rozsiadł się
      wygodnie.
      Tadeusz tolerował go, aczkolwiek nigdy z nim nie rozmawiał. Jegor pojawił się
      na Centralnym rok temu, według relacji Dziadka. Sprzeniewierzył pieniądze
      mafii. Bawił podobno w najlepszych hotelach i knajpach, dopóki miał pieniądze.
      Mafii bał się jak ognia. Był inteligentny. Mówił, że drukował swoje wiersze i
      pokazywał mi nawet gazetowe wycinki, które wklejał niegdyś do zeszytu. Było
      tego sporo, a Jegor zawsze z dumą mówił o swoich wierszach i poezji w ogóle.
      • Gość: Jan &# 1045;&# 1074;&# 1086;&# 1095;&# 1082;&# 1072; IP: *.hispeed.ch 02.01.03, 00:20
        jewoczka napisała:

        > всем большой
        > привет!
        > Евочка

        Так приятно видеть тебя здесь. Ты уже вернулась из Красной Площади? Она ещё
        Красная? Вождь революции здоров? А шампанское какое было? ”Крым”?

        Alem się namęczył...
        Wszystko pod Wordem za pomocą funkcji (w mojej wersji) Einfügen/Symbol i
        doubleclick za doubleclickiem, palce bolą.
        Mam wybieranie klawiatury rosyjskiej, ale klawisze nie są opisane i wszystko
        jest gdzie indziej.
        Jest w Moskwie już powyżej zera?

        Może dołożysz jakiś ulubiony wiersz?
          • jewoczka Re: Jewoczka 03.01.03, 22:49
            Да нет, красная площадь с ноября белая, но всё красива. Да Ленин вечно мёртв.


            A ja sobie zagladalam na ten watek od czasu do czasu...

            Dzisiaj bylam w muzeum Majakowskiego - nie bylam jeszcze w tak dobrym muzeum
            zwiazanym z literatura. Spacer po wyobrazni poety. Swietne.
            Az zacheca zeby go poczytac jeszcze troche...

            Trudno mi sie tu zdecydowac na ulubiony wiersz, ale jest jedna fajna strona w
            internecie: www.litera.ru/stixiya/poets.html

            Pozdrowienia!

            ew
            • Gość: Jan Linki / Lenin IP: *.hispeed.ch 04.01.03, 00:18
              jewoczka napisała:

              > Да нет, красна
              > ;я площадь с нl
              > 6;ября белая, н

              > 86; всё красива. &#
              > 1044;а Ленин вечн&#
              > 1086; мёртв.

              Kićkają się te znaki...
              Ale Plac Czerwony wciąż się nazywa Czerwony, czy np. Świętej Rusi albo Mikołaja
              II?
              A Lenin wiecznie martwy? Za "moich czasów" był wiecznie żywy. W 1970
              obchodziliśmy hucznie SRUL (Setną Rocznicę Urodzin Lenina). Uczyliśmy się
              życiorysu - do dziś pamiętam tak celne tytuły, jak "Co robić" i "Krok naprzód,
              dwa kroki wstecz". Czytaliśmy prześmieszne Zoszczenki "Opowiadania o Leninie" i
              opowiadaliśmy kawały na potęgę. Tymi opowiadaniami w twardej okładce z ładnym
              kwiatuszkiem były wytapetowane witryny księgarń, nikt tego nie czytał, aż do
              momentu, gdy jednak - i wtedy nagle zniknęły ;-)

              www.litera.ru/stixiya/poets.html
              Po tym linku chyba już nie będzie więcej pytań o poetów - świetny!
              J

              A swoją drogą fajnie, że w Moskwie są cyberkafejki - kiedyś za kontakty z
              zarubieżom mogli wywalić z Komsomołu.
              Jest taka piosenka Gilberta Becaud "Nathalie" o dziewczynie, która go,
              inostranca, oprowadzała po Placu Czerwonym, etc. potem poszli do akademika,
              inni studenci chętnie słuchali o Francji (ils voulaient tout savoir), potem
              inni wyszli, a on został sam z Nataszą.
              I teraz warianty:
              1. była podstawiona przez KGB
              2. poszła do łagra

              Ale na szczęście czasy się zmieniają - i tym optymistycznym akcentem...
    • jewoczka Re: Poezja rosyjska.. 04.01.03, 13:52
      Moge jeszcze polecic np adres www.lib.ru - w ogole do literatury rosyjskiej, a
      www.lib.ru/POEZIQ/ dla milosnikow poezji.

      Chcialam jeszcze poruszyc sprawe tlumaczen. Tlumaczenie zmienia wiersz nie do
      poznania czasem. Np bardzo lubie taki wiersz


      * * *

      О, небо, небо, ты мне будешь сниться !
      Не может быть, чтоб ты совсем ослепло,
      И день сгорел, как белая страница:
      Немного дыма и немного пепла !


      A juz tlumaczenie (przywoluje z pamieci, moga byc niescislosci), w ogole mi sie
      nie podoba.

      "O niebo, bede snic o tobie stale,
      to niemozliwe bys osleplo zgola
      i dzien jak biala karta sie wypalil,
      troszeczke dymu, mala garsc popiolu"

      Nie pisze czyj to wiersz, prosze sobie zgadywac, zreszta latwo chyba zgadnac.
      Kto tlumaczyl tez nie pisze - nie pamietam zreszta.

      Sa tez swietne tlumaczenia - np dla mnie taki jest Brodski tlumaczony przez
      Baranczaka - ktore niczego (jesli to w ogole mozliwe) oryginalowi nie ujmuja.
      Do tego stopnia ze moglam nawet poznac nie czytany wczesniej wiersz Brodskiego
      po samym stylu znajac wczesniej tylko przeklady.

      E
      • ada08 Re: Poezja rosyjska.. 04.01.03, 17:02
        jewoczka napisała:

        > Moge jeszcze polecic np adres www.lib.ru - w ogole do literatury rosyjskiej,
        a
        > www.lib.ru/POEZIQ/ dla milosnikow poezji.

        Super stronki. Zeby tylko czasu wystarczyło czytac :-)


        >
        > Chcialam jeszcze poruszyc sprawe tlumaczen. Tlumaczenie zmienia wiersz nie
        do
        > poznania czasem.

        (...)
        > Sa tez swietne tlumaczenia - np dla mnie taki jest Brodski tlumaczony przez
        > Baranczaka - ktore niczego (jesli to w ogole mozliwe) oryginalowi nie
        ujmuja.
        > Do tego stopnia ze moglam nawet poznac nie czytany wczesniej wiersz
        Brodskiego
        > po samym stylu znajac wczesniej tylko przeklady.
        >
        > E

        Brodski w przekładach Barańczaka :-)

        CZĘŚĆ MOWY

        Znikąd z miłością, nastego lipcopada roku...,
        drogi szanowny kochana, zresztą to się nie liczy,
        nieważne kto, bo sam diabeł, szczerze mówiąc, z mroku
        nie wydobędzie już twarzy, nie twój , lecz i niczyj
        wierny przyjaciel pozdrawia serdecznie z jednego
        spośród pięciu kontynentów, tego co się wspiera
        na kowbojach, kochałem cię bardziej niż raj i Samego,
        więc dalej mi do ciebie niż do nich jest teraz,
        dziś późną nocą, w uśpionej dolinie, na dnie,
        w miasteczku, które śnieg po klamki zawiał,
        w ciemnościach skręcam się na prześcieradle
        (jak nie wspomniano niżej zamknąć nawias) -
        i za morzem bez końca nie potrafiąc usnąć,
        mamroczącym zaimkiem ''ty'' próbuję wzruszyć
        poduszkę, kiedy ciało, obłąkane lustro,
        zarys postaci twojej chce powtórzyć.

        (...)


        Wyobrażam sobie, jak Brodski recytuje ten wiersz w
        swój charakterystyczny sposób :)

        Nie wiem, czy to dobry przekład, bo jestem tylko
        czytelniczką , w obcym języku potrafię przeczytać ,
        ale przekładać nie odważyłabym się.
        Jednak do Barańczaka jakoś mam zaufanie :)

        A jeszcze co do przekładów: pomijając już to, że
        przekład zawsze gubi coś z oryginału , to jest coś takiego
        w poezji rosyjskiej , że wiersz napisany cyrylicą, a
        następnie przepisany alfabetem łacińskim już coś traci.
        Dla mnie jest jakby .... przebrany w cudzy strój :)

        a.




        • jewoczka Re: Poezja rosyjska.. 06.01.03, 21:09
          ada08 napisała:
          >
          > Brodski w przekładach Barańczaka :-)
          >
          > CZĘŚĆ MOWY
          >
          > Znikąd z miłością, nastego lipcopada roku...,
          > drogi szanowny kochana, zresztą to się nie liczy,
          > nieważne kto, bo sam diabeł, szczerze mówiąc, z mroku
          > nie wydobędzie już twarzy, nie twój , lecz i niczyj
          > wierny przyjaciel pozdrawia serdecznie z jednego
          > spośród pięciu kontynentów, tego co się wspiera
          > na kowbojach, kochałem cię bardziej niż raj i Samego,
          > więc dalej mi do ciebie niż do nich jest teraz,
          > dziś późną nocą, w uśpionej dolinie, na dnie,
          > w miasteczku, które śnieg po klamki zawiał,
          > w ciemnościach skręcam się na prześcieradle
          > (jak nie wspomniano niżej zamknąć nawias) -
          > i za morzem bez końca nie potrafiąc usnąć,
          > mamroczącym zaimkiem ''ty'' próbuję wzruszyć
          > poduszkę, kiedy ciało, obłąkane lustro,
          > zarys postaci twojej chce powtórzyć.
          >
          > (...)
          >
          >
          > Wyobrażam sobie, jak Brodski recytuje ten wiersz w
          > swój charakterystyczny sposób :)
          >
          > Nie wiem, czy to dobry przekład, bo jestem tylko
          > czytelniczką , w obcym języku potrafię przeczytać ,
          > ale przekładać nie odważyłabym się.
          > Jednak do Barańczaka jakoś mam zaufanie :)
          >
          > A jeszcze co do przekładów: pomijając już to, że
          > przekład zawsze gubi coś z oryginału , to jest coś takiego
          > w poezji rosyjskiej , że wiersz napisany cyrylicą, a
          > następnie przepisany alfabetem łacińskim już coś traci.
          > Dla mnie jest jakby .... przebrany w cudzy strój :)
          >
          > a.
          >
          >
          >
          >


          Ja tez bardzo lubie ten wiersz :-) Oj, a moze raczej ten przeklad.... Jak
          brzmi oryginal - nie bardzo nawet pamietam... Niotkuda s liubowiu, nadcatogo
          martobria...


          Dla mnie nawet wieksze znaczenie niz przelozenie cyrylicy na lacinski alfabet
          ma przelozenie rosyjskiego brzmienia na polskie. Jezyk rosyjski brzmi tak
          specyficznie... Najlepiej, doslownie, slychac to jesli porownac piesni np
          Okudzawy czy Wysockiego z ich wykonaniami w innych jezykach. Zreszta przy
          wierszach innych poetow tez to widac...

          Pozdrowiam wszystkich!

          E
      • Gość: Przemek Re: Poezja rosyjska.. IP: *.tele.pw.edu.pl 06.01.03, 21:28
        Mam prosbe - pamietam ten fragment ze szkoly, bardzo to znane, a ja zapomnialem kto to napisal:

        Wychożu odin ja na dorogu
        skwoz' tuman kriemnistyj pum' blestit.
        Nocz' ticha, pustynia wniemliet Bogu
        i zwiezda s zwiezdoju goworit.

        Pamietam jeszcze dalej, ale pewnie "madrej glowie dosc dwie slowie"
        Prosze o odpowiedz, ale nie cyrylica, widze tylko znaki zapytania!
        • jewoczka Re: Poezja rosyjska.. 06.01.03, 22:04
          Gość portalu: Przemek napisał(a):

          > Mam prosbe - pamietam ten fragment ze szkoly, bardzo to znane, a ja
          zapomnialem
          > kto to napisal:
          >
          > Wychożu odin ja na dorogu
          > skwoz' tuman kriemnistyj pum' blestit.
          > Nocz' ticha, pustynia wniemliet Bogu
          > i zwiezda s zwiezdoju goworit.
          >
          > Pamietam jeszcze dalej, ale pewnie "madrej glowie dosc dwie slowie"
          > Prosze o odpowiedz, ale nie cyrylica, widze tylko znaki zapytania!


          Michail Juriewicz Lermontow,


          ... w niebiesach torzestwienno i czudno!
          Spit ziemlia w sijanje golubom
          szto ze mnie tak bolno i tak trudno?
          Zdu l czego? Zaleju li o czom?

          Uz nie ot zyzni niczego ja,
          I nie zal mnie proszlogo niczut';
          Ja iszczu swobody i pokoja!
          Ja b chotel zabyt's'a i zasnut'!

          No nie tem xolodnym snom mogily...
          Ja b zelal nawieki tak zasnut',
          sztob w grudi dremali zyzni sily,
          Sztob, dysza, wzdymalas' ticho grud'

          Sztob wsiu nocz, wies' den' moj sluch leleja,
          Pro lubow' mnie sladkij golos piel,
          Nado mnoj sztob, wieczno zeleneja,
          Temnyj dub sklonials'a i szumiel.


          ---
          Pozalujsta

          pozdrowienia

          przepraszam za tragiczna transkrypcje

          e

          • Gość: Przemek Re: Poezja rosyjska.. IP: *.tele.pw.edu.pl 07.01.03, 18:51
            jewoczka napisała:

            >
            > Michail Juriewicz Lermontow,
            >
            >
            > ... w niebiesach torzestwienno i czudno!
            > Spit ziemlia w sijanje golubom
            > szto ze mnie tak bolno i tak trudno?
            > Zdu l czego? Zaleju li o czom?
            >
            > Uz nie ot zyzni niczego ja,
            > I nie zal mnie proszlogo niczut';
            > Ja iszczu swobody i pokoja!
            > Ja b chotel zabyt's'a i zasnut'!
            >
            > No nie tem xolodnym snom mogily...
            > Ja b zelal nawieki tak zasnut',
            > sztob w grudi dremali zyzni sily,
            > Sztob, dysza, wzdymalas' ticho grud'
            >
            > Sztob wsiu nocz, wies' den' moj sluch leleja,
            > Pro lubow' mnie sladkij golos piel,
            > Nado mnoj sztob, wieczno zeleneja,
            > Temnyj dub sklonials'a i szumiel.
            >
            >
            > ---
            > Pozalujsta

            Spasibo bolszoje! W szkole nawet to spiewalismy - byla do tego bardzo ladna muzyka... taka nostalgiczna, rosyjska...
        • Gość: Jan Do Przemka IP: *.hispeed.ch 07.01.03, 00:49
          Gość portalu: Przemek napisał(a):
          > Prosze o odpowiedz, ale nie cyrylica, widze tylko znaki zapytania!

          Oj sorry, to Ty nic nie widziałeś :-(
          Nie możesz sobie doładować do Windowsów popierania cyrylicy?
          Ja mam W2000 i sobie życzyłem co tylko, jeżeli chodzi o znaki.
            • Gość: Szeliga Re: kto pamięta? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.03, 13:23
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Wiersz z zmierzchłych czasów szkolnych zaczynający się:
              >
              > Żdi mienia i ja wiernus
              > tolko dołgo żdi....

              Mam, znalazłem w moim archiwum wycinek z "Radaru":
              "Zdi mienia i ja wiernus'
              tolko oczeń żdi..."
              Wiersz Konstantego Simonowa z 1941.
              Jest do przeczytania pod adresem:

              www.litera.ru/stixiya/authors/simonov.html
              Pozdrawiam
              Szeliga
                • Gość: Szeliga Re: Do Szeligi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 00:38
                  Niestety, niestety, niestety...
                  Mam tylko kilka wycinkow, ktore ze mna tu przyjechaly w polowie lat 80-tych.W
                  Polsce mialem wszystkie roczniki "Radaru" od r.1959 do stanu wojennego.
                  Wyjezdzajac, nie moglem zabrac; po latach okazalo sie, ze ktos sobie
                  wypozyczyl, trzymal potem w piwnicy i zostawil w niej, gdy przyszlo do
                  rozbiorki domu. Dzis nad moimi rocznikami "Radaru" wznosi sie hala fabryczna.

                  Szeliga

                  Gość portalu: Lena napisał(a):

                  > Dziękuję serdecznie za pomoc.
                  > Miło,że ktoś jeszcze pamięta świetne pismo "Radar".
                  > Ty nie tylko pamiętasz,ale i posiadasz.Piękne.
                  >
                  > Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka