Dodaj do ulubionych

z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge?

24.03.06, 21:11
Fragmenty z "Dlaczego kura przeszla droge?":

COLIN CREEVEY - Harry, mógłbyś przejść razem z tą kurą? Zrobię wam zdjęcie,
co, Harry? Podpiszecie mi je oboje, prawda, Harry?

DOLORES UMBRIDGE – Z rozkazu Wysokiego Inkwizytora Hogwartu: zabrania się
jakichkolwiek kontaktów z jakimkolwiek uciekającym ptakiem, podobnie
zabronione jest rozpowszechnianie informacji na temat wyżej wymienionego ptaka...

DUMBLEDORE: Ach, kura! To magia większa niż wszystko co tu próbujemy robić.

FAWKES - Hmm, całkiem niezła laska...

FIRENZO – To było nieuniknione, zważywszy na położenie Marsa. Pozycja Saturna
też sprzyjała takiemu rozwojowi wypadków.

GINNY WEASLEY - "Kochany pamiętniku. Dziś widziałam kurę. Przechodziła przez
ulicę."

HAGRID – Wyhodowałem kurę, ale wiecie, cholibka, jest jakaś dziwna. Lata
dalej, niż zwykłe kury, dmucha ogniem, ma dwudziestocalowe pazury, ale za to
jakie śliczne piórka!

HARRY POTTER – Nie interesuje mnie, co to była za kura, ani dlaczego tu była!
Ja nie chciałem jej oglądać, nie chciałem jej zatrzymywać, nikt mnie nie pytał
o zdanie!

HERMIONA GRANGER – Kura to ptak, a ptaki wyewoluowały z dinozaurów. Dinozaury
nie były przystosowane do przechodzenia przez drogę, ale kury, zwierzęta o
wiele bardziej zaawansowane w ewolucji, mogą obecnie – po milionach lat
rozwoju ewolucyjnego, z czego 0,0001% opisany jest w Historii Hogwartu –
samodzielnie przechodzić przez drogi, niczym...

JAMES POTTER – Uciekaj, Lily! Ratuj siebie i Harry’ego, ja ją zatrzymam!
Przejdzie przez tę drogę po moim trupie!

J.K.ROWLING - Oświadczam, że to nie kura będzie Księciem Półkrwi. I nie
wierzcie w te idiotyczne plotki.

KORNELIUSZ KNOT – Zapewniam, że nie ma kur, które nie podlegałyby kontroli
Ministerstwa. Wszystkie kury są nam posłuszne.

LORD VOLDEMORT – Hahahahahaha! Moja nowa broń! Hahahaha... Tym razem nikt mnie
nie pokona... Hahahaha... Nie znają mojej mocy! Mogę... Rozmawiać... Z...
Kurami.... Kukuryku!

LUCJUSZ MALFOY – Kury? Mam trzy krypty kur u Gringotta...

LUDO BAGMAN – Stawiam dziesięć galeonów, że przejdzie jeszcze raz. Założymy się?

LUNA LOVEGOOD – Tata mówi, że to tajny plan Knota, Minister chce stworzyć
kurzą armię. Ta kura, co przeszła przez drogę to był pierwszy patrol...

MATKA SYRIUSZA - Kura, kur...!!!

MAZ J.K. ROWLING: moja żona jest w ciąży i hormony jej szaleją, nie wie co
gdacze. oczywiście, że to kura będzie księciem półkrwi!

MOLLY WEASLEY – Harry, Ron, Hermiona i Ginny są za młodzi, żeby wiedzieć coś o
kurach. Do łóżek, natychmiast!

NEVILLE LONGBOTTOM – O nie! Zapomniałem o kurze mojej babci!

NIMFADORA TONKS - Oooch, ups... Zdaje się, że rozjechałam jakąś kurę...

OLIVANDER - Ciekawe... Bardzo ciekawe... Wie pan, że z ogona tej kury została
zrobiona ta różdżka? Muszę zrobić jeszcze jej bliźniaczkę, sprzedam ją potem
jakiemuś złemu czarodziejowi…

PERCY WEASLEY – Ta informacja jest zastrzeżona dla pracowników Ministerstwa
Magii, pytanie o te sprawy nie należy do twoich kompetencji i proszę, byś na
przyszłość nie nękał mnie nieodpowiedzialnymi pytaniami.

POPPY POMFREY – Ta kura pozostanie w skrzydle szpitalnym przez tydzień i nie
interesuje mnie, że jutro ma mecz quidditcha!

QUIRREL – Ddddlaaacccczegggooo mmmmmmniee zaaaaadajeszzzz tttttto
pppppytannnnieeee?

RITA SKEETER – Wiadomość z ostatniej chwili: Kura sterroryzowała mugolską
wioskę gdy nagle, z pełną determinacją wtargnęła na bardzo ruchliwą drogę;
mugolscy funkcjonariusze długo negocjowali z nastroszonym ptakiem, aż wreszcie
przekonali napastnika, by opuścił drogę. Liczba zabitych i rannych...

RON WEASLEY – Hermiona na pewno będzie wiedziała!

SEVERUS SNAPE – Gryffindor traci 20 punktów...

SIR CADOGAN *dobywa miecza* - Ha! Broń się, kuro nikczenna!!

SYBILLA TRELAWNEY – Oczywiście wiedziałam, że ona przejdzie przez tę drogę,
nie mogłam się jednak przeciwstawić wyrokom losu... Widziałam to, niestety...
Biedny, nieszczęsny Potter...

SYRIUSZ BLACK - Harry ma prawo poznać prawdę! Jego to dotyczy najbardziej,
kury z dnia na dzień stają się coraz silniejsze, musi być na to przygotowany!

ZGREDEK – Zgredek widział kurę, sir. Zgredek nie wiedział, co robić. Zgredek
przyszedł, żeby ostrzec, sir...

CIRI (zjawia się z innej bajki): Jutro albowiem będziemy Jedli Rosół!
Obserwuj wątek
    • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 21:11
      Eeee, przepraszam, to nie to forum :-)
      • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 22:07
        nie szkodzi.
        j.k. rowling nie ma męża.
        rawenclaw traci 20 punktów
        ;)
        • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 22:14
          oj, slytherin!
          ty chyba jestes z slytherin?
          • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 22:23
            Nie, ja Ravenclaw istotnie :-)
            I nie zaluje. Jakbym byla w Slytherinie, nie moglabym na szlabany do Severusa
            chadzac :-)))
            • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 23:04
              zgadłam! za pierwszym razem.
              ja hufflepuff, ale duchowo mi blizej do gryffindoru i dumbledora
              ;)
              • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 23:08
                Hufflepuff jest jak najbardziej pasujacy do recyclingu... eeee... ratowania
                zblakanych owieczek i przywracania ich spoleczenstwu :-)
                • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 24.03.06, 23:19
                  A poza tym skad podejrzenie o Slytherin?
                  Czyzby moja wredota zachodzila az tak daleko, ze posadza sie mnie o uprawianie
                  czarnej magii?
                  • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 09:15
                    no cos w tym stylu
                    ;)
                    • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 17:23
                      Moze i slusznie, moze i slusznie :-)
        • hanula Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 31.03.06, 00:59
          > j.k. rowling nie ma męża.

          Ciekawe, co na to niejaki dr Murray, którego ponoć poślubiła pięć lat temu...
    • ponurak Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 10:28
      elu, jeszcze! może być nawet z innej bajki!
      ech, czy kura może być zboczeniem intelektualnym?
      • ben-oni Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 12:23
        Kura nie, ale kaczka owszem. Np. Dziwaczka cała w buraczkach.
        • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 19:11
          buraczki podrzucone - bo jakze to na kaczce czerwone??
          kto podrzucił buraczki?
          znów czworokątowe biedaczki?

          ;)
          • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 20:38
            W buraczkach dusil sie zajac
            bo kaczka wciaz uciekajac
            wrazila zajaca w buraczki
            by jej nie zjedzono, kaczki.
            • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 20:49
              nam kaczki jesc zakazano
              bo grypą ptasia straszono
              kadzidło nam palić zadano
              i wodę popijać swięconą

              ;)
              • Gość: beza Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 21:05
                woda święcona? a po co?
                gdy kaczka chce - ale własną drogą
                iśc tam, gdzie nie kazano.
                kaczko! uważaj! tyś zając!
              • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 21:08
                O kaczko! Serce ty moje
                w stan wielkiej wprowadzasz trwogi
                i wielkie tocze dzis boje
                by juz nigdy moje nogi
                nie postaly tam, gdzie twoje.

                O ty, kaczko niegodziwa,
                zarazo rozszalala,
                och doprawdy ty to bywasz
                prawdziwa ludzkosci zakala!
                • formaprzetrwalnikowa Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 22:27
                  a ty masz krótkie nózki
                  jak zwykle u kaczuszki
                  kaczuszko, kaczuszko wieszmaki* są czerwone tak jak róze
                  kaczuszki są nieduże
                  i tak już w zyciu jest



                  * co to są wieszmaki?

                  ;)
                  • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 25.03.06, 22:39
                    > * co to są wieszmaki?

                    Pewnie jakies magiczne stworzenia! Jak chrapaki na ten przyklad.
                  • autumna Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 30.03.06, 13:03
                    Może o wieśmaki chodziło? Zgadza się czerwone są...

                    "Dwóch posłów Samoobrony przychodzi do restauracji "McDonald".
                    - Dwa wieśmaki! - krzyczą od samych drzwi.
                    - To widzę - odpowiada kelnerka... Ale czy do jedzenia coś podać?"
      • eeela kolejny odcinek fanfiction na zyczenie 25.03.06, 22:41
        Gdy przyszła kolej na słodycze, Snape, z miną "Co, do diaska?!" uniósł w górę
        pierniczek w kształcie Mrocznego Znaku. Piernik wysyczał lukrowanymi ustami: "
        Ten - którego - nie wolno zzzjadaććć...".
        - He, he, he. Żart! - zarechotał Albus. - Podrzuciłem skrzatom trochę nowych
        magicznych foremek do ciastek. Gwiazdki, bałwanki i księżyce chyba się już
        wszystkim sprzykrzyły.
        - Zwłaszcza księżyce... - dał się słyszeć jakiś męski, ciepły głos i do sali
        wkroczył, jeszcze z walizką w ręku, Remus Lupin.
        - Reeemyyy! - zawyła Hermiona.
        - Obiecałem, to jestem - uśmiechnął się Lupin.
        Snape zacisnął usta oraz rękę na pierniczku w kształcie blizno - pottero -
        podobnym.
        - Przepraszam za spóźnienie. Nad Londynem szaleje śnieżyca.
        - Siadaj, przyjacielu! - Albus uściskał Remusa, pomógł mu zdjąć jego skromne
        paletko i zrobił mu miejsce obok siebie. - W taki dzień wszyscy powinniśmy być
        razem, nieprawdaż?
        Minerwa przyglądała się pierniczkowi przedstawiającemu ją samą na centaurze.
        Centaur mrugał oczkiem z lukru. McGonagall odgryzła mu kawałek nóżki.
        - Nie! Tylko nie moje lukrowane kopytka! - pisnął piernikowy centaur, co
        wywołało przy stole ogólną wesołość.
        - Patrzcie na to - Dumbledore sięgnął po piernik w kształcie profesora Snape'a i
        odgryzł mu rączkę.
        - Gryffindor traci dwadzieścia punktów - zareagował ponuro piernik.
        • formaprzetrwalnikowa Re: kolejny odcinek fanfiction na zyczenie 25.03.06, 22:45
          ty to chyba nie lubisz gryffindoru, hę?
          • eeela Re: kolejny odcinek fanfiction na zyczenie 25.03.06, 22:54
            Nieee, lubie. To, ze sama jestem niepoczciwa, nie sprawia, ze nie lubie
            poczciwcow :-)
            • raba Re: kolejny odcinek fanfiction na zyczenie 26.03.06, 17:26
              Dziekujemy, Elu! Moja córka cię kocha, ja podziwiam. Obie za to samo -
              fanfiction kurzy i ciasteczkowy. Nie zapomnij tego wątku, bardzo prosimy (chyba
              nie tylko my:)

              Podwórkowe FanKoło Nastepnych Odcinków Eli
              • eeela Re: kolejny odcinek fanfiction na zyczenie 26.03.06, 17:34
                To nie ja jestem autorka tego slowa objawionego, przykro mi :-D

                Zrodlo znajduje sie tu:

                www.biblioteka-mirriel.prv.pl/
                • e.lalka Re: kolejny odcinek fanfiction na zyczenie 28.03.06, 20:16
                  Nie chcę tam wchodzić. Jesteś lepsza:)) No i - tak jakoś smutno ostatnio na tym
                  forum, droga Elu. Pociesz, natchnij, dowartościuj, rozśmiesz na początek dnia
                  następnego, proszę (chyba nie tylko ja).
    • eeela nastepny odcinek (na prosbe) 28.03.06, 20:33
      - Ja już nie mogę - Peter z rezygnacją zatrzasnął opasłą księgę, która
      natychmiast sama zamknęła się na trzy mosiężne klamry. - Czytaliście to?
      - Na pewno nie - James z roztargnieniem oderwał wzrok od malowanego na sto
      szóstym nocniku dziewięćdziesiątego pierwszego kwiatuszka. - O co pytałeś?
      - Tę lekturę z historii magii... - zajęczał boleściwie Peter, otwierając klamry.
      - Jak on się nazywa? Antenor z Salvemec...
      - "Magia w piętnastym stuleciu" - uzupełnił Remus, odrywając się na chwilę od
      tłukących się na szachownicy figur. - Nie czytaliśmy, bośmy usnęli po trzeciej
      stronie. Albo coś koło tego.
      - Nie wygłupiajcie się, powiedzcie, o co w tym chodzi - marudził Peter. - Ja
      tego w ogóle nie rozumiem, o, proszę! - oskarżycielsko tknął palcem w środek
      pergaminowej stronicy. - "Przez gonfaloniera niegodziwego zdradą pojman, na
      gardle był pokaran." Co to w ogóle znaczy?
      - Że był utopion, powieszon lub zaszlachtowan - wyjaśnił zwięźle James.
      • a_weasley Ładne. Szkoda, że nie Twoje! 30.03.06, 09:25
        A może by tak, wklejając fragmenty tekstu literackiego, wskazać autora, w tym
        przypadku autorkę?
        To NIE JEST fragment autorstwa Eeeli. To pochodzi z utworu Minerwy pt. "Księga
        Szlabanów", opublikowanego po raz pierwszy w 2002 roku na forum HP Fanfiction na
        TwójNecie, rozdział 11, można go przeczytać w całości tutaj:
        twoj.net/index.php?showtopic=8030&view=findpost&p=407846
        Natomiast teksty o kurze są rodem z tegoż Forum:
        twoj.net/index.php?showtopic=6292
      • minerwamcg eela, nie prosiłam o reklamę! 30.03.06, 09:51
        Oświadczam, że przytoczony wyżej fragment jest istotnie mojego autorstwa,
        publikowałam go wiele razy, i na forum Mirriel, z którego został zerżnięty, i
        na forum www.twoj.net, i przede wszystkim na naszej z Weasleyem stronie domowej:
        weasley.sf-f.pl/ksiega_szlabanow_10.html.
        Oświadczam również, że nie NIE DAWAŁAM i NIE DAJĘ eeli ŻADNEGO PRAWA do
        publikowania całości ani części moich opowiadań. Jeśli się jej podobały i
        chciała zachęcić innych do czytania ich, miała obowiązek najpierw a) zapytać
        mnie o zgodę, b) uzyskawszy ją podpisać cytowany fragment moim nickiem.

        Jeżeli chcecie poczytać inne moje opowiadania, zapraszam serdecznie -
        weasley.sf-f.pl/minerwa.html
        • minerwamcg Te cholerne kropki... 30.03.06, 10:51
          ...dodają się do linku, i nie działa. Podaję jeszcze raz - cytowane przez eelę
          opowiadanie mozna przeczytać tutaj: weasley.sf-
          f.pl/ksiega_szlabanow_10.html
        • eeela Re: eela, nie prosiłam o reklamę! 30.03.06, 12:46
          > Oświadczam również, że nie NIE DAWAŁAM i NIE DAJĘ eeli ŻADNEGO PRAWA do
          > publikowania całości ani części moich opowiadań. Jeśli się jej podobały i
          > chciała zachęcić innych do czytania ich, miała obowiązek najpierw a) zapytać
          > mnie o zgodę, b) uzyskawszy ją podpisać cytowany fragment moim nickiem.

          Wybacz, masz racje, oczywiscie. Nie pomyslalam, ze nalezy sie z toba
          skontaktowac. Jednakze w watku podalam, ze teksty nie sa mojego autorstwa, i
          podalam takze link do forum.
          • e.lalka Re: eela, nie prosiłam o reklamę! 30.03.06, 19:05
            eeela napisała:

            > Wybacz, masz racje, oczywiscie. Nie pomyslalam, ze nalezy sie z toba
            > skontaktowac. Jednakze w watku podalam, ze teksty nie sa mojego autorstwa, i
            > podalam takze link do forum.

            Elu, wielka byłaś i taką pozostałaś:) Rano nie miałam czasu na pisanie,
            zajrzałam tylko szybciutko do tego watku i rumieńcem zażenowania (no dobra
            wsciekłości troche też:( się oblałam na widok słów tej...AUTORKI. A tak w ogóle
            to jak ona może pisać takie piekne słowa i tak po chamsku sie zachowywać?? Oki,
            może zbyt mondra nie jestem, ale żeby tak kobieta do kobiety??? Tutaj??? A po
            tym twoim j.w. jeszcze bardziej Elu lubię cię:)
            • eeela Re: eela, nie prosiłam o reklamę! 30.03.06, 19:09
              Eeee, nie doczytala, ze podawalam link w watku, i sie wkurzyla. Tez bym sie
              pewnie wkurzyla. Szkoda jedynie, ze juz nie moge podsylac co lepszych tekstow,
              bo lubie sie dzielic rzeczami, ktore wywoluja u mnie dzikie wybuchy smiechu :-)
              • a_weasley Re: eela, nie prosiłam o reklamę! 31.03.06, 21:24
                eeela napisała:

                > Eeee, nie doczytala, ze podawalam link w watku,

                Do czego podawałaś? Do strony głównej dużego forum. O autorce nic tam nie było.
                • eeela Re: eela, nie prosiłam o reklamę! 01.04.06, 10:33
                  > Do czego podawałaś? Do strony głównej dużego forum. O autorce nic tam nie było.

                  Nie do forum, tylko do strony biblioteki, na ktorej sa zamieszczone niektore
                  opowiadania z forum.

                  www.biblioteka-mirriel.prv.pl/
            • a_weasley Słucham?! 31.03.06, 21:22
              e.lalka napisała:

              > zajrzałam tylko szybciutko do tego watku i rumieńcem zażenowania (no dobra
              > wsciekłości troche też:( się oblałam na widok słów tej...AUTORKI. A tak w
              > ogóle to jak ona może pisać takie piekne słowa i tak po chamsku sie zachowywać??

              Mocne słowa. Uzasadnij lub przeproś.
              • e.lalka przepraszam.. 31.03.06, 22:02
                ...mądry głupiemu ustepuje i dlatego
                • a_weasley Re: przepraszam.. 31.03.06, 22:09
                  Sęk w tym, że nie mnie obraziłaś (mnie próbujesz dopiero teraz), ino Minerwę.
                  Uzasadnij, co Ci się nie podobało w jej wypowiedzi, lub przeproś.
                • minerwamcg Jeszcze raz... 02.04.06, 15:37
                  Kiedy się kogoś cytuje, można nie podawać (o ile nie jest to praca naukowa)
                  tytułu cytowanego dzieła, roku i miejsca wydania, rozdziału, strony,
                  wydawnictwa, nazwy portalu internetowego, na którym tekst był publikowany etc. -
                  zawsze jednak trzeba i należy podać NAZWISKO AUTORA.
                  Jest to warunek, bez którego nie wolno cytować, bo się człowiek naraża na
                  zarzut popełnienia plagiatu.
                  Autor ma w takim wypadku prawo upomnieć się o swoje i to też zrobiłam. Z eeelą
                  sprawa jest załatwiona - przeprosiła za pominięcie mojego nicka, może odtąd
                  cytować i przytaczać moje teksty w dowolnej ilości, pod warunkiem podania
                  autora i linku do strony.
                  E.lalka, zanim kolejny raz "ustąpisz głupiemu", bądź łaskawa się zastanowić,
                  czy ktoś, kto upominał się o coś, co mu się należało, na pewno nie miał racji.
                  I czy na pewno należało go za to obrażać.
                  • e.lalka Re: Jeszcze raz... 02.04.06, 19:36
                    ...tym razem szczerze, przeraszam. Głupia jestem, że nie pomyslałam o tym, jak
                    ty się czujesz.
                    • e.lalka ...i znowu i znowu i cały czas... 05.04.06, 22:06
                      ...ale nie pomaga. przepraszam noce i dnie i nic...obraziły sie dziewczyny,
                      wszystkie trzy. I kura juz nie chodzi, i prawa autorskie wygasły gdzieś w
                      street przestrzeni, i ręka do zgody zwisła smętnie prawami przyciagania do
                      kolan stetryczałych dogięta. Litości żadnej nad zmyłką i niedorozumieniem
                      starczym nie ma...miałaś, babo, złotą kurę...
                      • eeela Re: ...i znowu i znowu i cały czas... 06.04.06, 12:37
                        Nic nie pojmuje. Czy to tez do mnie? Mnie nie ma za co przepraszac. A ostatnio
                        nie mam czasu na fanfiction, ani za bardzo na forum tez nie :-) Ale Minerwa dala
                        sie ublagac i przeprosic, wiec jak wroce do lektury i znajde znow jakies
                        smaczki, to podesle :-)
    • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 10.04.06, 08:15
      Wielbię całego ciebie, mój Sevie
      A gdzie najbardziej, sama już nie wiem.
      Twe czarne włosy, takie... spocone
      Ociekające testosteronem
      (...)
      I choć najlepszych pełen jest chęci
      To go jej urok jakoś nie nęci.
      Pojąć próbuje z trudem niemałym
      O czym mu w ucho prawi banały?!
      Że w jego oczach iskry miłości?!
      Że z nim chce sobie gniazdko umościć?!
      Że on ma ciało po tym mięśniaku
      Co się wywodził z greckich chojraków
      Ćwicząc muskuły sprzątaniem stajni?!
      Że on ma włosy... Jakie?! No fajnie...
      Jeśli megiera wnet nie przestanie,
      To trzeba podjąć jakieś działanie.
      A ona nie chce cofnąć się dalej
      (Poniekąd się jej nie dziwię wcale
      Ale to raczej temat na priva)
      Severus więc się do czynu zrywa
      Następna strofa o tym traktuje
      Jak nasz Król Węży kontratakuje.

      ROTFL

      Calosc - genialna."Pan Severus" - trzynastozgloskowiec co prawda tylko
      miejscami, ale ogolnie kompozycja powalajaca z nog!

      www.biblioteka-mirriel.prv.pl/
      Autor: Arien Halfelven.
      • eeela Re: z fan fiction: dlaczego kura przeszla droge? 10.04.06, 08:44
        Aaaaa, nastepny fragment wyzej cytowanego dziela (mowa Draco):

        "Tata nie pisze ranki i wieczory
        We łzach sów czekam i trwodze
        Wojna za pasem i pełno aurorów -
        Jak zbój grasują na drodze.

        Do Slytherina ja wznoszę pacierze
        Bym się nie ostał sierotą
        Bo gdy mi ciebie avada zabierze
        Na cóż mi imidż i złoto?

        W noc myśl mnie trwoży - może go napadli
        Długie włosy ogolili
        Z płaszcza odarli, srebrną laskę skradli?
        Może mi tatę zabili?

        A oto jednak żyw jesteś i cały
        Żaden się gwałt nie przydarzył
        Widać me modły na coś się przydały
        Że cię nie dopadł syn wraży.

        Lecz jak mię witasz? Gniewnymi słowami!
        Wzrok dziki, szata... Bez szaty.
        Gdy ja po nocach błagam paciorkami
        By szlag nie trafił mi taty?"
        • e.lalka Komitet Obrony Kury 12.04.06, 12:08
          ...jednak padł.
          nerwu jakoś brak. nawet tobie Elu najcudniejsza! ale dzięki:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka