Dodaj do ulubionych

I miss Zaba

08.05.06, 20:45
Pewna zaba
Byla slaba
Wiec przychodzi do doktora
I powiada, ze jest chora.

Doktor wlozyl okulary,
Bo juz byl cokolwiek stary,
Potem ja dokladnie zbadal,
No, i wreszcie tak powiada:

Pani zanadto sie poci,
Niech pani unika wilgoci,
Niech pani sie czasem nie kapie,
Niech pani nie siada przy pompie,
Niech pani deszczu unika,
Niech pani nie plywa w strumykach,
Niech pani wody nie pija,
Niech pani kaluze omija,
Niech pani nie myje sie z rana,
Niech pani, pani kochana,
Na siebie chucha i dmucha,
Bo pani musi byc sucha!

Wraca zaba od doktora,
Mysli sobie: Jestem chora,
A doktora chora slucha,
Mam byc sucha - bede sucha!

Leczyla sie zaba, leczyla,
Suszyla sie dlugo, suszyla,
Az wyschla tak, ze po troszku
Zostala z niej garstka proszku.

A doktor drapie sie w ucho:
Nie uszlo jej to na sucho!
Obserwuj wątek
    • braineater Re: I miss Zaba 09.05.06, 08:41
      Frog-Prince


      A frog is just a frog
      It’s not a prince
      A wall is just a wall
      It is not a door
      A dead frog is just a dead frog
      It leaves a stain
      A stain is just a stain
      Some mess to clean
      A dead frog is the essence of
      The stain
      The stain is the reminder of the truth
      The truth is just the truth
      It is not a wish
      A wish is just a wish
      For a prince
      A prince is just a dream
      A kiss is just a kiss
      A dream is just a dream
      It does not hold
      A fairy tale is a fairy-tale
      It is just told

      ulrike gerbig
      • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 08:52
        Tu staw wiekowy
        skacze żaba - i oto
        woda zagrała
        Basho (1686)

        Żaby wołają
        noc - by świtem wstawała
        dzień - by już zmierzchał
        Buson (1784)

        Czyżby to żabka
        spała łapkami wsparta
        na śliwce niedojrzałej
        Issa (1791)

        Liście podbiału
        przysiadła na nich boczkiem
        krzykliwa żaba
        Issa (?)
        • braineater Re: I miss Zaba 09.05.06, 09:16
          K.I.G.

          Strasna zaba
          wiersz dla sepleniących



          Pewna pani na Marsałkowskiej
          kupowała synkę z groskiem
          w towazystwie swego męza, ponurego draba;
          wychodzą ze sklepu,
          pani w sloch, w ksyk i w lament: - Męzu, och, och!
          popats, popats, jaka strasna zaba!
          Mąz był wyzsy uzędnik, psetarł mgłę w okulaze
          i mówi: - Zecywiście coś skace po trotuaze!
          cy to zaba, cy tez nie,
          w kazdym razie ja tym zainteresuję się;
          zaraz zadzwonię do Cesława,
          a Cesław niech zadzwoni do Symona -
          nie wypada, zeby Warsawa
          była na "takie coś" narazona.
          Dzwonili, dzwonili i po tsech latach
          wrescie schwytano zabę koło Nowego Świata;
          a zeby sprawa zaby nie odesła w mglistość,
          uządzono historycną urocystość;
          ustawiono trybuny,
          spędzono tłumy,"Stselców" i "Federastów"
          słowem, całe miasto.
          Potem na trybunę wesła Wysoka Figura
          i kiedy odgzmiały wsystkie "hurra",
          Wysoka Figura zece tak:
          - Wspólnym wysiłkiem ządu i społeceństwa
          pozbyliśmy się zabiego bezeceństwa
          panowie, do góry głowy i syje!
          A społeceństwo: - Zecywiście,
          dobze, ze tę zabę złapaliście,
          wsyscy pseto zawołajmy: "Niech zyje!"
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 09:31
      Spójrz na żabę

      Co ta żaba niesie w łapce?
      Niesie swe zimowe kapce.
      A cóż ona z nimi czyni?
      Pewnie schowa je do skrzyni!
      Ciepłe prądy wiosne niosą,
      więc przyjemniej skakać boso.

      A w kapcach skacze sie słabo,
      nawet jeśli jesteś żabą.

      Robert Stiller
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 09:32
      "Na finał szmerów muszych i ptaszęcej wrzawy
      Odezwały się chorem podwójnym dwa stawy,
      Jako zaklęte w górach kaukaskich jeziora,
      Milczące przez dzień cały, grające z wieczora.
      Jeden staw, co toń jasną i brzeg miał piaszczysty,
      Modrą piersią jęk wydał cichy, uroczysty;
      Drugi staw, z dnem błotnistym i gardzielem mętnym,
      Odpowiedział mu krzykiem żałośnie namiętnym;
      W obu stawach piały żab niezliczone hordy,
      Oba chory zgodzone w dwa wielkie akordy.
      Ten fortissimo zabrzmiał, tamten nuci z cicha,
      Ten zdaje się wyrzekać, tamten tylko wzdycha;
      Tak dwa stawy gadały do siebie przez pola,
      Jak grające na przemian dwie arfy Eola."
      • braineater Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:04
        Mickiewicz Adam

        Żaby i ich króle

        Rzeczpospolita żabska wodami i lądem
        Szerzyła się od wieku, a stała nierządem.
        Tam każda obywatelka, Mała czy wielka,
        Gdzie chciała mogła skakać, karmić się i ikrzyć.
        Ten zbytek swobód w końcu się zaczynał przykrzyć.
        Zauważyły, że sąsiednie państwa
        Używają pod królmi rządnego poddaństwa:
        Że lew panem czworonogów,
        Orzeł nad ptaki,
        U pszczół jest królowa ula;
        A więc w krzyk do Jowisza:
        "Króla, ojcze bogów,
        Dajże i nam, króla, króla!"

        Powolny bóg wszechżabstwu na króla użycza
        Małego jak Łokietek Kija Kijowicza.
        Spadł Kij i pluskiem wszemu obwieścił się błotu.
        Struchlały żaby na ten majestat łoskotu.
        Milczą dzień i noc, ledwie śmiejąc dychać.
        Nazajutrz jedna drugiej pytają: "Co słychać?
        Czy nie ma co od króla?" Aż śmielsze i starsze
        Ruszają przed oblicze stawić się monarsze.
        Zrazu z dala, w bojaźni, by się nie narazić.
        Potem, przemogłszy te strachy,
        Brat za brat z królem biorą się pod pachy.
        I zaczynają na kark mu wyłazić.
        "Toż to taki ma być król? Najjaśniejszy Bela!
        Niewiele z niego będziem mieć wesela.
        Król, co po karku bezkarnie go gładzim.
        Niechaj nam abdykuje zaraz niedołęga.
        Potrzebna nam jest władza, ale władza tęga".
        Bóg, gdy ta nowa skarga żab niebo przebija,
        Zdegradował króla Kija,
        A zamianował węża królem żabim.
        Ten pełzacz, pływacz i biegacz,
        Podsłuchiwacz i dostrzegacz,
        Wszędzie wziera: pod wodę, pod kamienie, pod pnie,
        Wszędzie szuka nadużyć i karze okropnie.
        Arystokracja naprzod gryziona jest żabia,
        Że się nadyma i zbyt się utłuszcza;
        Gryziony potem chudy lud, że nie zarabia
        I że się na dno biedy opuszcza;
        Gryzione są krzykacze, że wrzeszczą namiętnie;
        Gryzieni cisi, że śmią siedzieć obojętnie.

        Tak gryząc je swobodnie, wąż do dziś dnia hula;
        A rzeczpospolita żab bolesnymi skwierki
        Do dziś dnia woła o innego króla.
        Lecz Bóg nie chce się więcej mięszać w jej rozterki.

        1832-1834
        • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:14
          Żaba tonie w betonie <~princessa>

          Na peryferiach miasta, <~Marazm>
          gdzie asfalt trawą zarasta, <~Frene>
          wzdłuż torów, gdzie pasą się konie <?>
          szła żabka po świeżym betonie <~Agat>
          i wcale nie kumała <~Frene>
          w jak wielkie się gó.. wplątała. <~Frene>
          I szła zamyślona dalej <tibi58>
          środkiem stygnących alej. <~werciunia_legnica>
          Słońce dawało popalić, <~werciunia_legnica>
          królewicz nadchodził z oddali <~Agat>
          i cmoknąć chciał żabkę w łapkę, <~werciunia_legnica>
          lecz nie zdążył bo wpadła w pułapkę. <tibi58>
          Tylko główka została na wierzchu, <Michal_Zablocki>
          więc ją cmoknął w tę główkę bez przeszkód. <~napisać_wiersz>
          I królewna, nie żabka, w betonie <~madame>
          z królewiczem po kostki już tonie. <~napisać_wiersz>
          Lecz królewicz ją mocno przytulił <Michal_Zablocki>
          i się razem z betonu odkuli. <~zygzak>
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:24
      Na wielkim żółtym lisciu w czasie dżdżu
      siedziała żaba,czemu właśnie tu
      i nikt nie wiedział,żaba chyba tez
      siedziała tam żując perz,
      kontenplowała deszcz przeżuwając perz

      A nieopodal żaby kucnął jeż
      dla towarzystwa żabie żuł coś też
      w szuwarach żaba wtedy rzekła mu
      ja cię żetem mój Żużu
      że też właśnie chce miec cię teraz tu.

      I w żabie wzięła go ramiona
      kochanka żaba,żaba żona
      a z żabich rzęs spłynęły szczęscia łzy.

      I rzekła mój kochany ksiąze
      byc moze zajdę kiedyś w ciazę
      potomstwo miec to najpiękniejsza rzecz.

      Urodzę tobie jeżo-żabki
      tak trochę z ojca trochę z matki
      Tak jedno w tę, drugie w tę, pół na pół.

      źródło internet!
      • braineater Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:27
        Asnyk (w dodatku Adam)

        Żaby
        Żaby, jak to wiadomo, lubią siedzieć w bagnie;
        Choć która zeń wyskoczy, zaraz wracać pragnie.
        Więc choć są zniwolone czasem do podróży,
        Zawsze na nocleg trafią do jakiej kałuży,
        A wróciwszy do siebie, powiedzą z prostotą:
        Że w całym świecie wszędzie jednakowe błoto.

        Są ludzie, co tak samo wydają wyroki,
        Że kałużą zepsucia cały świat szeroki,
        I że wszędzie, gdzie spojrzeć, wysoko czy nisko,
        Trzeba jednakie napotkać bagnisko.
        Lecz ja, kiedy usłyszę te skargi rozpaczne,
        Zaraz surowych sędziów podejrzewać zacznę
        I myślę sobie w duchu: Ci pewnie z ochotą,
        Jak żaby, lubią wszędzie wyszukiwać błoto.

      • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:31
        Zając i żaba

        Szarak, co nieraz bywał w kłopotach i trwogach,
        Nie tracąc serca, póki czuł się rączy,
        Teraz podupadł na nogach.
        Poczuł, że się źle z nim skończy.
        Więc jęknął z głębi serca: "Ach, nie masz pod słońcem
        Lichszego powołania jak zostać zającem!
        Co mię w dzień pies, lis, kruk, kania i wrona,
        Nawet i ona,
        Jak chce, tak gania.
        A w noc gdy drzemię, oko się nie zmruża,
        Bo lada komar bzyknie przez siatki pajęcze,
        Wnet drży me serce zajęcze,
        Tchórząc tchórzliwiej od tchórza.
        Zbrzydło mi życie, co jest wiecznym niepokojem,
        Postanowiłem dziś je skończyć samobojem.
        Żegnaj więc, miedzo, lat mych wiośnianych kolebko!
        Wy kochanki młodości, kapusto i rzepko,
        Pożegnalnymi łzami dozwólcie się skropić!
        Oznajmuję wszem wobec, że idę się topić!"
        Tak z płaczem gdy do stawu zwraca skoki słabe,
        Po drodze stąpił na żabę.
        Ta mu, jak raca, drgnąwszy spod nóg szusła
        I z góry na łeb w staw plusła.
        A zając rzekł do siebie: "Niech nikt nie narzeka,
        Że jest tchórzem, bo cały świat na tchórzu stoi;
        Każdy ma swoją żabę, co przed nim ucieka,
        I swojego zająca, którego się boi".

        Mićkiewicz też Adam
      • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:34
        Każdemu trzeba pomóc”
        Każdemu pomogę i żabie pomogę,
        Gdy niebezpieczeństwo będzie czekało
        Ją na drodze.
        Gdy ona na jezdni bezbronna
        I mała będzie siedziała,
        Ja szybko do niej podbiegnę
        I wezmę ją sobie w rękę.
        Przeniosę ją tam, gdzie dobrze będzie nam,
        Przeniosę ją w grono żab
        Niech kocha ja cały świat.
        Bo ja żabom pomóc chcę
        I niech ona o tym wie.
        I na tym kończy się historia cała,
        Ja jestem szczęśliwa,
        A żabka ocalała.

        Paulina Kaliszuk
    • martolka Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:32
      I met a girl, she was a frog princess
      I guess I ought to make it clear
      that I saw nothing through her see-through dress
      until she whispered in my ear

      You don't really love me and I don't really mind
      'cause I don't love anybody, that stuff is just a waste of time
      Your place or mine?

      I met a girl, she was a complete mess
      I should've left her well alone, but oh no, not me
      I had to see if underneath that dress
      her heart was really made of stone

      You don't really love me and I don't really mind
      'cause I don't love anybody, that stuff is just a waste of time
      Your place or mine?

      I met a girl, she was a frog princess
      and yes I do regret it now
      But how was I to know that just one kiss
      could turn my frog into a cow?
      And now I'm rid of her I must confess
      to thinking 'bout what might have been
      And I can visualize my frog princess
      beneath a shining guillotine

      You don't really love me and baby that is alright
      'cause I dont love anybody,
      I come and go through peoples love-lives
      Your place or mine?
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:37
      Żaba
      Patrzy na mnie -
      Ale z kwaśna miną
      Issa

      Między liśćmi trawy
      Żaby
      Bawią się w chowanego
      Issa

    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:39
      Statecznie siedzi
      Kontemplując gory
      Szanowna żaba
      Issa

      Mając taki głos -
      Zatańcz nam
      Kumkająca żabo!
      Issa
    • eeela Re: I miss Zaba 09.05.06, 10:46
      Mowi Zaba Drugiej Zabie:
      Zamiast Miec Ma Dupe W Stawie
      Moze Sobie Basen Kupie
      Bede Mogla Miec Staw W Dupie!"

      Zrodlo tu
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 11:01
      Stara sadzawka,
      Żaba - skok -
      Plusk
      Basho
    • autumna Re: I miss Zaba 09.05.06, 11:12
      Żaba, u stóp pagórka w bagnie mieszkająca,
      zapragnęła na wiosnę zbliżyć się do słońca.
      Chociaż nieświetnym była piechurem,
      wgramoliła się na górę
      i u samego jej szczytu,
      pełna zachwytu,
      znalazła parów, a w tym parowie
      apartament co się zowie:
      trawa gęsta, wonne zioła,
      piękny widok dookoła...
      Chyba do końca życia tutaj pozostanie,
      tak do gustu przypadło Żabie to mieszkanie.
      Lecz minął tydzień, potem drugi, czwarty...
      Ciepło... gorąco... skwar, skwar nie na żarty.
      Upały letnie taką dały suszę,
      że trudno było nóżki zmoczyć musze,
      a cóż dopiero Żabie, dla której tak wiele
      znaczą, jak wiemy, kąpiele.

      Więc do Jowisza w modły: "O, piorunów panie,
      pomyśl, co się ze mną stanie!
      Dałeś mi lokal piękny, lecz w nim znoszę męki,
      bo brak łazienki.
      O deszcz cię błagam. Niechaj leje ciurkiem,
      póki woda nie zrówna się z moim pagórkiem".
      Daremnie jednak prosi. Gdy pokorne modły,
      nie wysłuchane, zawiodły,
      jęła w gniewie gromić bożka,
      że się o nią nic nie troska.
      Na to Jowisz z uśmiechem (był w niezłym humorze):
      "Sądzisz, że nieba upusty otworzę
      I wnet zatopię okolicę całą
      dlatego, że się tobie kąpieli zachciało?
      Skoro ci taka ochota, wracaj do błota".

      Bywają ludzie
      sobą zajęci jedynie.
      Byle było im dobrze -
      niech cały świat zginie.

      Iwan Kryłow
      Jowisz i Żaba
      [Tłum. Benedykt Hertz]
    • eeela Re: I miss Zaba 09.05.06, 11:27


      Ludwik Wiszniewski, BOCIAN I ŻABY

      Po tej łące koło strugi
      chodzi bocian - dziób ma długi.
      Tak, tak, tak -
      a żab brak!

      Obszedł kołem te kaczeńce,
      może żab tam będzie więcej.
      Nie, nie, nie -
      jeszcze mniej!

      Stanął bocian tuż przy rowie.
      A może są za sitowiem?
      Człap, człap, człap -
      nie ma żab!

      Szukał w trzcinie, w tataraku
      i tam żabek ani znaku -
      tylko rak
      płynął wspak!

      Bocian wraca na stodołę,
      a żabusie są wesołe:
      - Re, re, re!...
      Chciał nas zjeść!
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 11:41
      La grenouille qui veut se faire aussi grosse que le boeuf

      Une grenouille vit un boeuf
      Qui lui sembla de belle taille.
      Elle, qui n'était pas grosse en tout comme un oeuf,
      Envieuse, s'étend, et s'enfle et se travaille,
      Pour égaler l'animal en grosseur,
      Disant: "Regardez bien, ma soeur;
      Est-ce assez? dites-moi: n'y suis-je point encore?
      Nenni.- M'y voici donc? -Point du tout. M'y voilà?
      -Vous n'en approchez point."
      La chétive pécore
      S'enfla si bien qu'elle creva.

      Le monde est plein de gens qui ne sont pas plus sages.
      Tout bourgeois veut bâtir comme les grands seigneurs ,
      Tout prince a des ambassadeurs,
      Tout marquis veut avoir des pages.

      Jean de La Fontaine
      • eeela Re: I miss Zaba 09.05.06, 11:47
        Mamarcelo, twoje mozliwosci zdaja sie byc niewyczerpane!
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 11:48
      będzie po fińsku




      Toimiston pöydällä lasillinen vettä
      ja suuri sammakko. Sillä ei ole salaisuuksia:
      se pitää kärpäsenlihasta ja kurnuttaa hyvin harvoin.
      Kun sitä katsoo silmiin, näkee oman tulevaisuutensa.
      Monille visio näyttäytyy niin julmana, että sammakko
      nukahtaa. Ennen kaikkea se inhoaa, kun joku luulee
      viisastuneensa kokemuksesta. Unestaan se herää
      kärpäsen surinaan ja kokeilee, onko sen kieli
      vielä tallella: opettaja raaputtaa
      kynällä sen selkää

      JUHANI AHVENJÄRVI

      i w tłumaczeniu francuskim

      Sur la table du bureau un verre d'eau
      et une grande grenouille bleue. Elle n'a rien à cacher:
      elle aime la chair de mouche et croasse très rarement.
      Qui la regarde au fond des yeux voit son avenir.
      Pour beaucoup cette vision est si cruelle que la grenouille
      s'assoupit. Elle déteste par dessus tout ceux qui croient
      sortir plus sages de sa rencontre. Elle sursaute dans son sommeil
      au vrombissement d'une mouche passante, alors en un éclair
      elle éprouve la vivacité de sa langue: le crayon du professeur
      lui gratte le dos
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 12:00
      La grenouille au fond du
      Puits: toute les étoiles
      Sont brouillees.


      The frog at the bottom of
      The well: all the stars
      Are blurred.

      Paul Claudel
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 12:39
      The Frog croaks loudly
      A bird flies into the air
      The frog sits and croaks

      Rhett Landry
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 12:40
      Frog In The Log


      There once was a handsome green frog
      who resided inside an old log.
      He had cut two small vents
      in the log for defense
      but the stork used, as cover, the fog.

      And he swallowed the frog in the buff
      though just one frog was never enough
      for a frog in a log
      who can't see in the fog
      daily life can be utterly tough.

      Herbert Nehrlich

    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 12:54
      Leon the Frog (Children)


      Leon Frog met Missy Toad
      upon a lily pad.
      Said Missy Toad to Leon Frog,
      'Why DO you LOOK so sad? '

      Poor Leon said, 'I'm frightened
      and I have to hide somewhere.
      I heard someone mumble 'frog's legs'
      and I haven't a pair to spare! '

      As if that wasn't bad enough,
      in love, he'd no success...
      why, the last girl frog
      he kissed that week
      became a princess with his kiss.

      Then poor Leon took a fall
      right into a barbed wire heap.
      The wire took poor Leon's leg
      and a wooden one replaced it, cheap.

      Leon's back at home now,
      fake leg strapped to his rump.
      Listen closely, you will hear
      Hop-THUMP, Hop-THUMP, Hop-THUMP.

      C.J. Heck
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 13:05
      Be kind and tender to the Frog,
      And do not call him names,
      As "Slimy skin," or "Polly-wog,"
      Or likewise "Ugly James,"
      Or "Gap-a-grin," or "Toad-gone-wrong,"
      Or "Bill Bandy-knees":
      The Frog is justly sensitive
      To epithets like these.

      No animal will more repay
      A treatment kind and fair;
      At least so lonely people say
      Who keep a frog (and, by the way,
      They are extremely rare).

      Hilaire Belloc
    • brunosch Pelagia 09.05.06, 14:31

      Pelagia
      Jest to żeńska forma imienia Pelagiusz i wywodzi się z języka greckiego, za
      pośrednictwem łaciny, od przymiotnika pelágios, pelagia – morski. W Polsce jest
      to imię znane, choć rzadko używane.

      święta Pelagia z Tarsu

      męczennica | wspomnienie obchodzimy 4 maja


      Historia św. Pelagii z Tarsu jest prawdopodobnie zupełnie legendarna.
      Prawdopodobnie do jej życiorysu zostały dołączone fragmenty z życia św. Pelagii
      z Antiochii i Pelagii Pokutnicy. Według tej legendy Pelagia żyła około 300 roku
      w Tarsie (Turcja) i była zaręczona z synem cesarza Dioklecjana. Kiedy przyjęła
      sakrament chrztu świętego i opuściła narzeczonego, by poświęcić swe życie Bogu,
      syn cesarza popełnił samobójstwo. Cesarz skazał wtedy Pelagię na tortury i
      rozkazał wrzucić do rozpalonego pieca, w którym spłonęła około 303 roku.
      *********
      • eeela Re: Pelagia 09.05.06, 14:38
        Pelagia z Antiochii miala zostac zlozona w poganskiej ofierze, wiec rzucila sie
        do morza, a Pelagia Pokutnica (tez z Antiochii) dziwka byla pospolita, ale sie
        nawrocila i umartwiala meznie.
        • brunosch Pelagia 09.05.06, 14:44
          umartwianie umartwianiem, ale jak można zadać sobie pokutę - tak długo bez Forum?
          • eeela Re: Pelagia 09.05.06, 14:46
            Moze zakochala sie w jakims egipcjaninie?
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 14:47
      no to koreańsko choć po angielsku

      A Rooftop Frog


      I am a frog, fearless rooftop mercenary in the rain.
      Things are not same as before, but I,
      In incessant darkish glee, jump one roof to another.

      One inch shorter, a fried frog on a fence,
      Damnatio memoriae of a delicate moonlight flitter.
      Why I jump? Ya’all frogs will never figure out.

      Down there, see the river Styx flooding situation?
      The rooftop frog has crossed; A merciful drifting has...

      Junyup Kim

    • kasia-s Powiem Wam! 09.05.06, 15:16
      ale w tajemnicy, bo mi zakazała, żaba została operatorem na jednym forum i tam
      się wyżywa pod innym nickiem, więc pewnie tutaj też przychodzi pod jakims
      zmienionym, żeby tak mają, że co pewien czas zmieniają skórę ;)
      • mamarcela Re: Powiem Wam! 09.05.06, 15:19
        Ja już od dawno pielęgnuję pewne podejrzenia, ale jeśli są one trafione to nie
        jest to Żaba tylko jej wymyślona "krejacja". :-)
      • brunosch Re: Powiem Wam! 09.05.06, 15:20
        Płazy skóry nie zmieniają!
        To nie jakaś-tam byle gadzina, jeno płazina nasza!
        • eeela Re: Powiem Wam! 09.05.06, 19:25
          Czyli Zabisko podpatruje byc moze nasze wyczyny szalone tesknota powodowane, i
          rechocze z nas do rozpuku?
          Zabisko Ty niedobre!!!
      • griszah Znaczy się awans 09.05.06, 15:27
        Żaba dostała. To teraz raczej dyr. Żaba. Z szaconkiem!
    • ada08 Re: I miss Zaba 09.05.06, 18:57
      Emily Dickinson

      Jestem Nikim! A ty?
      Czy jesteś - Nikim - Też?
      Zatem jest nas aż dwoje?
      Pst! Rozejdzie się - wiesz!

      Jak monotonnie jest - być Kimś -
      Popisującą się Żabą -
      Kumkać swe imię - cały Czerwiec -
      Stojącym w podziwie Stawom!

      [tł. Stanisław Barańczak]


      I jeszcze inny przekład:


      Jam nikt! A ty ktoś, bracie, jest?
      Możeś ty nikim też?
      Aż dwoje nas, więc cicho bądź,
      bo nas wygonią stąd.

      Jak nudno być kimś, prawda?
      Jak niedyskretnie żabim
      oznajmiać swe miano skrzekiem
      podziwiającym bagnom.

      [tł. Kazimiera Iłłakowiczówna]
    • mamarcela Re: I miss Zaba 09.05.06, 19:08
      Frogs in chorus


      The chorus frogs in the big lagoon
      Would sing their songs to the silvery moon.
      Tenor singers were out of place,
      For every frog was a double bass.
      But never a human chorus yet
      Could beat the accurate time they set.
      The solo singer began the joke;
      He sang, "As long as I live I'll croak,
      Croak, I'll croak,"
      And the chorus followed him: "Croak, croak, croak!"

      The poet frog, in his plaintive tone,
      Sang of a sorrow was all his own;
      "How shall I win to my heart's desire?
      How shall I feel my spirit's fire?"
      And the solo frog in his deepest croak,
      "To fire your spirit," he sang, "eat coke,
      Coke, eat coke,"
      And the chorus followed him: "Coke, coke, coke!"

      The green frog sat in a swampy spot
      And he sang the song of he knew not what.
      "The world is rotten, oh cursed plight,
      That I am the frog that must set it right.
      How shall I scatter the shades that lurk?"
      And the old man bullfrog sang, "Get work,
      Work, get work,"
      And the chorus followed him: "Work, work, work!"

      The soaring spirits that fain would fly
      On wings of hope to the starry sky
      Must face the snarls of the jealous dogs,
      For the world is ruled by its chorus frogs.

      A B Banjo Paterson

    • agnieszka_azj Re: I miss Zaba 09.05.06, 19:08
      Żaby łacinniczki

      - Miłe żabki, składam dank wam
      Za to: "Quamquam! quamquam! quamquam!"

      Podziękowań cała sakwa
      Za to: "Qua qua qua" in aqua.

      W sercu mym na zawsze utkwi
      To piskliwe "Ut qui! ut qui!"

      Smutno mi. Straciłem wiarę.
      Nie pytajcie: "Qua re? Qua re?"

      Głośny tłum żabich kum
      Kumkać zaczął: "Cum, cum, cum!"

      (Zaznaczając, że to cum
      Jest cum con-se-cu-ti-vum).

      Tuwim oczywiście :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka