ada08 Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 08.01.03, 09:41 Ja na to powiem, ze paszporty ''Polityki'', ktore w zamysle mialy pomagac mlodym tworcom, ''otwierac'' im droge , skomercjalizowaly sie, jak wszystko zreszt u nas. W ostatnich latach dostaja je tworcy znani, glosni, modni. Maslowska , chociaz mloda, jest juz jedna z nich. Po co jej paszport ''Polityki'' ? a. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 08.01.03, 10:03 ada08 napisała: > Ja na to powiem, ze paszporty ''Polityki'', ktore > w zamysle mialy pomagac mlodym tworcom, ''otwierac'' > im droge , skomercjalizowaly sie, jak wszystko zreszt > u nas. > > W ostatnich latach dostaja je tworcy znani, glosni, modni. > Maslowska , chociaz mloda, jest juz jedna z nich. > Po co jej paszport ''Polityki'' ? jak to po co? przecie jest gwiazdom na firmamencie świeconcom. a taki paszport blasku dodaje. potwierdza, że Pilch, Wąsowicz, Świetlicki and many more mylić się nie mogli... Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: ada. czytałas ta maslowska? n/t 10.01.03, 17:23 Czytałam , dość pośpiesznie, bo mi pożyczono na krótko, zresztą sama powieść jest krótka :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_ragazza Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 08.01.03, 10:10 Skandal! Swiadczy o calkowitym skundleniu krytyki i „docenianiu” literatury najnizyszch lotow. Gdyby Maslowska napisala cos jeszcze poza spisywaniem teksciorow swoich kumpli, dla relaksu w trakcie przygotowan do matury, to może pokazalaby cala swoja wartosc i talent litaracki i wtedy moznaby to docenic paszportem. Samozadawalajace się towarzystwo wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubu Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: proxy / 193.0.117.* 08.01.03, 12:52 z jednej strony to smutne - takie wzajemne klepanie sie po pleckach i mowienie, ze fajny tomik sie napisalo no ale z drugiej - nie wiem czy jakas inna ksiazka tak duzo namieszala w tym roku nie jestem fanem masloskiej, nie podoba mi sie WOJNA, nie podoba mi sie ta calal otoczka jaka wokol niej wytworzyli i ktora ja przerosla (wedlug mnie jej felietony w PRZEKROJU pokazuja jej nieporadnosc i niedojrzalosc) ale nie mozna powiedziec, ze jej ksiazka preszla bez echa i trzeba to umiec docenic a jesli nie POLITYKA, to kto? POPCORN???? a Maslowska i tak sie wylozy na drugiej ksiazce tak to czuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yska Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.satkabel.com.pl 08.01.03, 13:08 Dostała to dostała. 10 tysięcy piechotą nie chodzi. Jej ksiażka, ani dobra ani zła. Raczej przeciętna, tyle odpowiednio zareklamowana, narobiono wokół niej sporo szumu. Spodobała się p. J. Pilchowi. A czy się Masłowska wyłoży - zobaczymy. Przecież nikt nikogo nie będzie zmuszał do kupowania a tym bardziej czytanie jej kolejnej książki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaba Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.gl-jp.digi.pl 08.01.03, 13:16 Wydaje sie że szanowny Pilch znów wadł w alkoholizm Odpowiedz Link Zgłoś
trishika Re: OPADŁO MI. WSZYSTKO. 10.01.03, 00:30 mnie też. ręce i szczęka. po prostu nie podoba mi się styl pisania koleżanki Masłowskiej. i tyle. to nie wynika z zazdrości bynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Sami koneserzy, hihi 08.01.03, 14:36 Sądząc po natężeniu dyskusji na forum GW, jest to JEDYNA książka, która wzbudziła jakiekolwiek emocje. Choćby za to... Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_ragazza Re: Sami koneserzy, hihi 08.01.03, 14:50 Wzbudzila CHORE emocje chyba tylko dzieki temu, ze wg oficjalnej propagandy i wg duzej czesci forumowiczow ta ksiazka to niebo i ziemia. Poziomu ksiazki nie mierzy się poziomem emocji, które wywoluje dyskusja o niej. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Ragazza mia 08.01.03, 16:37 Nie jestem lekarzem emocji, nie wiem, ktore zdrowe, a ktore chore. Nie wiem rowniez, jak mierzy sie poziom ksiazki. Moze sprobujemy razem skonstruowac jakies urzadzenie temu sluzace - i juz nigdy nie bedzie zadnych watpliwosci. Mysle sobie jednak, ze skoro *duzej* czesci czytelnikow podobala sie bardzo, a reszcie, tez licznej, bardzo sie nie podobala, to moze cos w tym jest? Oczarowany - pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_ragazza Re: Ragazza mia 08.01.03, 17:13 caro mk, ok., powiedzmy, ze przestane kwestionowac to, ze ksiazka Maslowskiej jakies emocje wzbudzila (bo wzbudzila - chore). Kwestionuje zasadnosc przyznania Nagrody Paszporty Polityki. Czytam w RP: należy się ona cyt: „tworcom wyroznajacym się odwaga w przekraczaniu granic, zarówno tych między poszczegolnymi dziedzinami sztuki, jak i tych geograficznych, których pokonanie pozwala promowac polska kulture w swiecie”. Czy będziemy podwazac, ze te kryteria zostaly osiagniete przez AM Jopek albo K Warlikowskiego? Nie. Przekraczanie granic sztuki, promocja polskiej kultury w swiecie – o czym tu mowic w odniesieniu do ksiazki Maslowskiej??? Smiech na sali. Moim zdaniem to kompromitacja nagrody w tej kategorii w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Przekraczanie granic 08.01.03, 18:03 Co powiesz o granicy pomiedzy blokowiskiem a literatura. Od dawna czulem, ze dresiarzom nalezy sie COS. Jakis poemat, albo powiesc przynajmniej. Przeciez to sol tej ziemii, kurka wodna. Nie...? Przy okazji: co bylo kompromitacja w zeszlym roku? Pozdrawiam, mk. PS. Szczerze mowiac, nie czytalem. Tych granic Maslowska jeszcze nie przekroczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
gph hm. mały ksiądz. 08.01.03, 15:22 maly.ksiaze napisał: > Sądząc po natężeniu dyskusji na forum GW, jest to JEDYNA > książka, która wzbudziła jakiekolwiek emocje. Choćby za to... pytanie, czy dyskusja dotyczy książki i emocji, jakie ona wzbudza, czy też fatu, że Masłowska dostała nagrodę. a z tą JEDYNĄ to przegiąłeś.. z poważaniem, Róża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! jednak rzondzi... IP: 212.106.134.* 08.01.03, 20:09 Aha - to jak Masłowska dostanie Kościelskich na przykład to znowu będzie szum??? A pewnie dostanie. To było oczywiste, że dostanie (że miała wielkie szanse) na Paszport POLITYKI, tak samo, jak jest oczywiste, że może spotkać ją jeszcze wiele innych wyróżnień. Dlaczego? Bo mało które "gremium" odmówi sobie przyjemnoście wręczenia nagrody Masłowskiej bądź jej wyróżnienia. Pozycja Masłowskiej jest obecnie tak silna (hihi), że nie można jej po prostu nie dawać czy nie wyróżniać. "Wojna" była książką tak dobrą i ciekawą, tak idealnie wpisała się we wszelkie dyskusje o stanie kultury, społeczeństwie, itd, że autorka jest teraz na pozycji inkasenta. I bardzo dobrze. Niech sobie porzondzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: holender Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 19:57 Cos mi te Wasze posty ("skandal", "kompromitacja") zazdroscia smierdza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubu Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.dwi.uw.edu.pl 09.01.03, 16:09 dlaczego zazdroscia? nie mam pretensji do PASZPORTU POLITYKI, wiec nie mam czego jej zazdorscic poczekajmy na druga ksiazke bo napisc jedna rzecz, ktora odpowiednio zareklamowana narobi zamieszania jest wbrew pozorom bardzo latwo. pozyjemy zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dave Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 09.01.03, 16:33 Fajnie, fajnie, skandal, syf i zwatpienie, ale jakos nikt z krytykujacych nie napisal: #@$%^ ,skandal, tylko nie Maslowska, moja propozycja to... W ani jednym glosie nie bylo innej propozycji, a wiec sadze, ze cala ta krytyka i oburzenie to glos zazdrosnych(Maslowska ma 19 czy 20 lat- kto by nie chcial w takim wieku osiagnac tyle w dziedzinie literatury).Nie widzialem tez ciekawych argumentow przeciw oprocz swietego oburzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: 217.197.165.* 09.01.03, 16:46 Ot co, skoro nie ona to kto? Odpowiedz Link Zgłoś
krasnoludek1 Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 09.01.03, 19:02 Gość portalu: dave napisał(a): > Fajnie, fajnie, skandal, syf i zwatpienie, ale jakos nikt z krytykujacych nie n > apisal: #@$%^ ,skandal, tylko > nie Maslowska, moja propozycja to... W ani jednym glosie nie bylo innej propozy > cji, a wiec sadze, ze cala > ta krytyka i oburzenie to glos zazdrosnych(Maslowska ma 19 czy 20 lat- kto by n > ie chcial w takim wieku > osiagnac tyle w dziedzinie literatury).Nie widzialem tez ciekawych argumentow p > rzeciw oprocz swietego > oburzenia. Osiagnąć tyle na polu literatury - tzn. co? Rozgłos? Sława? To za mało, by obronić swoje pióro. Prawdziwy sprawdzian dopiero przed nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: 217.197.165.* 09.01.03, 19:22 Paszportow nie daja za przyszle dokonania, lecz za przeszle. To wskazanie na osoby rokujace. To nie jest stempel na czole - geniusz na wieczne czasy. Wedlug mnie wybor trafny. I niech sie Maslonska modli, zeby Najki jej nie dali. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 10.01.03, 17:26 Gość portalu: Niech napisał(a): > I niech sie Maslonska modli, zeby Najki jej nie dali. Daremne modły. Dadzą. Przynajmniej nominację :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hokusai Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 10.01.03, 13:45 Gość portalu: dave napisał(a): Nie widzialem tez ciekawych argumentow przeciw oprocz swietego > oburzenia. A wiesz dlaczego? Bo masa rozpalonych do czerwonosci dyskutantow tej ksiazki po prostu nie czytala. A WIEDZA, bo: - przeczytali fragmenty w WYborczej, - czytaja felietony Maslowskiej w PRzekroju - Maslowska ma 19 lat/ niezaleznie od tego, w jakim by wieku byla mozna wstawic tu dowolna cyfre - Malowska ma rude wlosy (kolor wlosow dowolny - patrz wyzej) - Maslowska pali/nie pali - Maslowska jest ladna/brzydka - mogli miec widzenie, w ktorym Duch Swiety podzielil sie z nimi wiedza, ze Maslowska jest be... i tysiac innych, rownie waznych powodow Te smiale hipotezy postawila H, ktora Wojne czytala i bardzo sie cieszy z Paszportu Maslowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n 10.01.03, 16:04 hokusai napisała: > Te smiale hipotezy postawila H, ktora Wojne czytala i bardzo sie cieszy z > Paszportu Maslowskiej dziewczę drogie. zyczę Ci więc wszystkiego najlepszego, wielu książek Masłowskiej pod choinką i w ogóle. żebyś mogła rozkoszować się frazami w stylu: "Rozmowa, nowy język, który zwija się tylko w źle, boli, źle, kurwa, kurwa, o kurwa, ja pierdolę, który sam się ze sobą plącze, sam się ze sobą całuje i sam się zagryza. On mówi: "trzeba wyjechać, trzeba stąd wyjechać, bo nie, już dłużej tu nie wytrzymam, codziennie otwierają się usta i wylatuje nowa, bardziej jeszcze jednolita bańka, bo nie, ja chodzę, jaramy w tym samym miejscu, wchodzę do sklepu, proszę o tę samą gumę, sprzedawca tym samym gestem kładzie gumę na tym samym mleku, brzęka ta sama, odliczona suma pieniędzy, o kurwa, muszę stąd wyjechać, a wiesz, czasami mam wrażenie, że zaraz poobcinam te kable, komputer i telefon i przestanę podnosić rolety, obetnę antenki, mam codziennie wrażenie, że nie wstanę, stara będzie drzeć mordę - obiad, a ja będę tylko mówił: odwal się, nie widzisz, że leżę, właśnie leżę i nie mogę się oderwać." zaiste... imponująca literatura (a może z kontekstu wyrwane? buuuuhahahaha!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubu Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.dwi.uw.edu.pl 10.01.03, 16:13 wiesz jakos malo sie czuje rozpalony nie rusza mnie maslowska nie ruszaja mnie Twoje hipotezy, ktore w moim przypadku sa bledne (z wyjatkiem tej o PRZEKROJU, ale nie widze sensu rozdzielania jej dzialalnosci na pisanie ksiazek i pisanie felietonow) Masloska (i caly orszak jej wielbicieli) kojazy mi sie z dzieckiem, ktore ma osobliwa przyjemnosc z mazania na scianach slowa DUPA DUPA DUPA DUPA DUPA DUPA i tylko troche sie dziwie, ze tak wielu ludzi sie na to nabiera :-/ (no ale "jedzcie gowno miliony much nie moga sie mylic") Wydaje mi sie ze fenomen Maslowskiej sklada sie z dwoch elementow: 1. jej ksiazka sie wpisala w wolna nisze na rynku literackim. Co jednak nie stanowi o jej "wielkosci" po prostu trafila w odpowiedni czas i pod tym wzgledem stawiam ja w jednym rzedzie z Grocholą 2. do tego wydaje mi sie ze mamy do czynienia ze zjawiskiem, jakie wczesniej mozna bylo zaobserwowac na przykladzie Wojewodzkiego, ktory mial byc mlotem na czarownice a zostal maksotka nastolatek :-/ Teraz rowniez Maslowska jest atrakcja typu dwuglowe ciele, ktore przyciaga uwage widzow. Moze niedlugo zareklamuje szmpon? i tyle pzdr kubu ps pozwole sobie jeszcze tylko dodac, ze ja akurat pisalem, ze rozumiem dlaczego dostala i ze dla mnie to jest ok. Mi tam za jedno. Jednak uwazam, ze przyznanie jej nagrody nie swiadczy o tym, ze stworzyla arcydzielo, tylko dowodzi posuchy na rynku wydawniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy n IP: *.ernet.net.pl 10.01.03, 16:58 hokusai napisała: > Gość portalu: dave napisał(a): > Nie widzialem tez ciekawych argumentow przeciw oprocz swietego > > oburzenia. > > A wiesz dlaczego? Bo masa rozpalonych do czerwonosci dyskutantow tej ksiazki po > > prostu nie czytala. A WIEDZA, bo: > - przeczytali fragmenty w WYborczej, > - czytaja felietony Maslowskiej w PRzekroju > - Maslowska ma 19 lat/ niezaleznie od tego, w jakim by wieku byla mozna wstawic > > tu dowolna cyfre > - Malowska ma rude wlosy (kolor wlosow dowolny - patrz wyzej) > - Maslowska pali/nie pali > - Maslowska jest ladna/brzydka > - mogli miec widzenie, w ktorym Duch Swiety podzielil sie z nimi wiedza, ze > Maslowska jest be... > > i tysiac innych, rownie waznych powodow > > Te smiale hipotezy postawila H, ktora Wojne czytala i bardzo sie cieszy z > Paszportu Maslowskiej O co w tym wszystkim chodzi. Ludzie, co was tak? Czy Maslowska znalaznalazla sie nagle w spisie lektur szkolnych, czy co? Macie swoja ukochana Olga Tokarczuk - glosujcie! Moze znow, dzieki waszym wysmakowanym i subtelnym gustom literackim, dostanie zlota plyte albo stempel na rok bierzacy w prawie ujezdzania czytelnikow. Niech zyje PRAWDZIWA literatura wg przepisu: zalej eliadego jungiem, posyp koeljo, a wszyscy dostana orgazmu! Przy okazji: Maslowska, daj se spokoj z psychologia. Odpowiedz Link Zgłoś
gph niezły kwiatek wpadł mi w ręce.. biedne dziecko... 13.01.03, 13:28 Masłowska...czy uratuje pokolenie? Dorota Masłowska Rozmawiali: Juliusz Głuski i Jakub Urlich Dorota Masłowska - pisarka, witamy w Sygnałach Dnia. Marcin Świetlicki, Jerzy Pilch wybitni polscy pisarze, poeci, zachwycają się Pani debiutem literackim. Ma Pani 19 lat, a już cała Polska mówi Dorota Masłowska - geniusz polskiej literatury. Dorota Masłowska: To jest straszne! Tak?! D. M: Tak, w pewnym sensie to jest straszne, bo spada na mnie duża odpowiedzialność i brzemię, bo nie mogę spokojnie robić sobie tego co chcę, tylko teraz wszyscy myślą, że napiszę nastepną, wspaniałą, przenikliwą książkę. A napisze Pani? D. M: Nie, tak nie będzie. Z zemsty za to wszystko co mi zrobili, nie napiszę już nic. Nie, nie może nam Pani tego zrobić. D. M: Zrobię, naprawdę. Teraz będę malować brzydkie obrazki. I znowu będzie duży sukces. D. M: Nie, bo będę je wieszać u rodziców na ścianie. I przyjdą kamery i wszystko zobaczymy. Jerzy Pilch, napisał: "Pokolenie Masłowskiej, to pokolenie stracone, ale to pokolenie wydało właśnie Masłowską i to ona je uratuje". Czy czuje Pani tę odpowiedzialność, musi Pani teraz ratować całe pokolenie. D. M: To jest straszna odpowiedzialność. Ja powiedziałam. Bardzo się mnie obciąża, ale postaram się. A czy to jest rzeczywiście pokolenie stracone? D. M: Ja o tym napisałam artykuł do Wyborczej. Moim zdaniem jest ono stracone, ale coś się zaczyna dziać i ja jestem tego znakiem. Są jeszcze inne znaki, że to "jedzenie", to pochłanianie, to konsumowanie do czegoś prowadzi, to znaczy, że my wszyscy teraz się porzygamy i to będzie ładny rzyg, twórczy rzyg. Kto jest temu winien, że to pokolenie jest stracone? D. M: Nie wiem. Ponury kapitalizm, który nas otoczył. Nie mieliśmy z kim walczyć, o co się bić, tylko "jedliśmy, jedliśmy". I telewizja, i internet, i te wszystkie schematy, którymi nas nakarmiono, te szeleszczące opakowania to jest to wszystko. Czy teraz rzeczywiście nie ma z kim walczyć? D. M: Jedyne co jest do wywalczenia to, to powszechne "jedzenie". Tylko z tym można walczyć. Myuszę przyznać, że dziwny jest ten Silny, bohater Pani książki. Jego poglądy są bardzo dziwne anarchistyczno-faszyzujące. Skąd się wziął Silny, co to za postać? D. M: Silny jest Frankenstainem, on jest zlepkiem absurdalnych, zasłyszanych rzeczy, gestów. Jest wiarygodny, bo my wszyscy na tym polegamy. Tak jesteśmy ukształtowani. Czy naprawdę tacy ludzie mieszkają w Polsce, w Gdańsku? D. M: Tak, tacy ludzie mieszkają wszędzie. To nie jest kwestia trzech pasków na ubraniu i piwa Volt, ale to jest dresiarstwo, które jest wszędzie. Kiedy ktoś podkłada mi magnetofon pod usta i pyta - kim jesteś? - uważam, że to też jest dresiarstwo. Dresiarstwo mentalne. Dorota Masłowska, wielki debiut literacki, autorka książki "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną ". Dziękujemy za wizytę. he he. ta dziewuszka zamierza studiować psychologię.. podejrzewam, że kompletnie odjedzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Re: niezły kwiatek wpadł mi w ręce.. biedne dziec IP: 212.106.134.* 13.01.03, 17:24 Masłowska jest dobra w książce, w wywiadach, artykule i rubryce Przekroju też. Ciekawe - co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zsolarowana@wp.pl Masłowska dostała paszport polityki - co Wy na to IP: *.tk.poznan.pl / 192.168.1.* 14.01.03, 10:24 No szczerze mówiąc to nie dałabym jej paszportu , bo taką KSIĄŻKE podobno każdy może napisać...wystarczy przejść się po szemranych znajomych...to nie moje słowa. Książka fajna była, ale żeby od razu dawać jej paszport polityki to NIE zgadzam się pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fleur.du.mal Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy 14.01.03, 18:27 Gość portalu: zsolarowana@wp.pl napisał(a): > No szczerze mówiąc to nie dałabym jej paszportu , bo taką KSIĄŻKE podobno każdy > > może napisać...wystarczy przejść się po szemranych znajomych...to nie moje > słowa. napisz lub popros tego-kogos zeby napisal. Książka fajna była, ale żeby od razu dawać jej paszport polityki to NIE > zgadzam się why not? pozdrawiam flora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy IP: 217.197.165.* 14.01.03, 18:41 Widzialem w tiwi te paszporty. Szkoda ze ona w realu taka brzydka jest, na zdjeciu w Wysokich obcasach wygladala ladniej - a tu taki skrzywiony paczuszek. Ale paszport nalezal sie. Na bezrybiu i Maslowska ryba. Odpowiedz Link Zgłoś
fixed Re: Masłowska dostała paszport polityki - co Wy 15.01.03, 18:13 Powiedzcie mi, co taka grzeczna dziewczynka moze wiedziec o dresiarzach i piwie volt? Co Romek spod calodobowego moze wiedziec o operze? Nas, mlodych moze jej ksiazka smieszyc, ale taki Pilch [ktorego bardzo lubie] czy Swietlicki [ktorego lubie rowniez] ma prawo sie podobac. Mnie jej ksiazki smieszy tak samo jak artykuly w GW czy Polityce o pokoleniu Frugo. Nadety dziennikarz nie ma pojecia o zyciu mlodziezy. Fajnie jest pisac o czyms, o czym sie nie ma pojecia. Jeszcze lepiej udawac zrozumienie. Ps. Moze w koncu Pilch ruszy dupsko i wyda ksiazke dla SK? Mam czekac jeszcze rok? Ehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
fleur.du.mal troche nie na temat 16.01.03, 12:05 fixed napisał: > Powiedzcie mi, co taka grzeczna dziewczynka moze wiedziec o dresiarzach i piwie > > volt? Co Romek spod calodobowego moze wiedziec o operze? Nas, mlodych moze jej > ksiazka smieszyc, ale taki Pilch [ktorego bardzo lubie] czy Swietlicki [ktorego > > lubie rowniez] ma prawo sie podobac. a na czym polega glebia swietlickiego? wiersze jego mialam przyjemnosc czytac lat temu...?... w brulionie, lub czyms takim bodajze wierszyki jego (czy co tam bylo) splynely po mnie nie pozostawiajac sladu zadnego... w miedzyczasie- cos tam mi sie o uszy obilo, ze stal sie jakims tam guru... niech tam, malolaty potrzebuja guru no ale dobra, tak wiele osob tu zachwyca sie nim gdzies doczytalam, ze to byla rewelacja pokolenia, czy jakos tak.. poszukalam w internecie i co ? i nic. nic sie nie zmienilo najwidoczniej ktos tu niedojrzal od czasu mojego malolatestwa albo ja albo p. m.swietlicki. a moze ktos mnie oswieci? zacytuje co nie co? (bo moze to co w internecie free to taki trietij sort?) palcem pokaze, dlaczego m.sw. wielkim (no dobra, bez przesady, dobrym) poeta jest? (moze byc- a nawet wskazane- nowy watek) podobnie ma sie sprawa z p. pilchem. nie bardzo serce mi drzy gdy czytam jego wydumane feliotony (ale oddajac sprawiedliwosc- nie sa zle)- dlatego tez nie siegalam do jego ksiazek. moze blad. nie wazne. wracajac do maslowskiej znam ja tylko z fragmentow- ksiazki (na razie) nie czytalam. (przeczytam, jak tylko bede w kraju) ale jezyk (tych fragmentow, ktore czytalam) ma swoja melodie (po kims sie powtarzam, ale ja tez to tak odbieram). w tresci jest napiecie. wiele urywkow mozna po prostu potraktowac jak wiersze przy ktorych swietlicki wysiada. do tego - bardzo umiejetnie wplata do prostego-wulgarnego jezyka- pseudo intelektualne zwroty (jak je czytalam to az smiac mi sie chcialo- ilez razy slyszalam to live! brawo, brawo, brawissimo! dorota) a przeciez ona ma dopiero 19 lat! i bez najmniejszego znaczenia jest czy zycie, jezyk tam przedstawione faktycznie jest jezykiem blokersow, dresiarzy- czy tylko pseudo-stylizacja. bez najmniejszego znaczena jest komu nalezy sie "palma pierwszenstwa" za "powiesc dresiarska" (vide internetowy pamietnik planktona) bez najmniejszego znaczenie jest czy jest to wogole powiesc dresiarska (zreszta okreslenie wg mnie- glupie). na razie pozdrawiam flora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Upadek "Polityki" IP: *.ibch.poznan.pl 16.01.03, 11:06 Książki co prawda nie czytałem, ale wpadł mi w ręce tekst jakiegos Rosjanina przedrukowany w ostatnim numerze "Forum". Wynika z niego, że "Ruscy" zajmują w tej książce poczesne miejsce, przy czym opisywani w niej Polacy odnoszą sie do nich z najwyższą pogardą, używając języka "dresiarzy". Książka ta ma więc zapewne wydźwięk antyrosyjski, chociaż "antyrosyjskosć" jest artykułowana przez polskiego półgłówka. Nieco mnie dziwi, że zawierająca taką tresć książka (posrednio) i jej autorka sa promowane przez pismo, które chce uchodzić za pismo liberalnej inteligencji, a to wszystko odbywa się przy udziale pana Preszydenta, który zapewne nawet jej nie miał w rękach. Z drugiej strony, potrafię sobie wyobrazic wrzawę, gdyby w jakims państwie, szczególnie takim na jakim nam zależy promowano utwór zrównający Polaków z psami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klus Re: Upadek 'Polityki' IP: *.toya.net.pl 16.01.03, 20:59 Gość portalu: Tomasz napisał: > Książki co prawda nie czytałem, ale (...) > Książka ta ma (...) zapewne wydźwięk antyrosyjski... Intrygują mnie ludzie, którzy "książki co prawda nie czytali", ale wziąć w dyskusji udział koniecznie muszą i muszą powypisywać głupoty, bo w Internecie miejsca przecież jest sporo. Ja tam jestem generalnie za wolnością, ale takim baranom tobym ustawowo pozabierał klawiatury. Otóż wiedz, czujny tropicielu niepoprawnych politycznie wydźwięków, że Masłowska w Wojnie polsko-ruskie poza bawieniem czytelnikami eksperymentami językowymi i odmalowywaniem portretów przedstawicieli młodego pokolenia, owszem, próbuje odnosić się do stosunku Polaków do innych nacji (tu: Rosjan), niemniej robi to absolutnie zgodnie z linią programową Gazety Wyborczej i Polityki i podejrzewam, że gdyby było inaczej, wyżej wzmiankowane tytuły na pewno tak intensywnie by rzeczonej Masłowskiej nie promowały. Dylan B. Klus | www.tenteges.net/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Upadek 'elit' IP: *.ibch.poznan.pl 17.01.03, 11:00 Gość portalu: klus napisał(a): > Intrygują mnie ludzie, którzy "książki co prawda nie czytali", ale wziąć w > dyskusji udział koniecznie muszą i muszą powypisywać głupoty, bo w Internecie > miejsca przecież jest sporo. Ja tam jestem generalnie za wolnością, ale takim > baranom tobym ustawowo pozabierał klawiatury. > > Otóż wiedz, czujny tropicielu niepoprawnych politycznie wydźwięków, że > Masłowska w Wojnie polsko-ruskie poza bawieniem czytelnikami eksperymentami > językowymi i odmalowywaniem portretów przedstawicieli młodego pokolenia, > owszem, próbuje odnosić się do stosunku Polaków do innych nacji (tu: Rosjan), > niemniej robi to absolutnie zgodnie z linią programową Gazety Wyborczej i > Polityki i podejrzewam, że gdyby było inaczej, wyżej wzmiankowane tytuły na > pewno tak intensywnie by rzeczonej Masłowskiej nie promowały. > > Dylan B. Klus | <a href="http://www.tenteges.net/"target="_blank">www.tenteges > .net/</a> W swoim komentarzu zaznaczyłem, że powołuję się na odczucia Rosjanina, który tę książkę czytał. Sądząc jednak z opinii tych, którzy ją wzięli do ręki to jest to strata czasu. Problem więc nie w tym, czy ją czytałem czy nie, ale w jej tresci, a może przede wszystkim w tym że jest ona lansowana przez "Politykę". Do tej pory "polityczną poprawnosć" kojarzyłem własnie z "Polityką" i "Gazetą Wyborczą". Możliwe jednak, że owa "poprawnosć" jest wybiórcza, i dotyczy np. jedynie "problemów żydowskich". Jeżeli wzbudzanie pogardy do Rosjan miesci się jak powiadasz w "linii" "Gazety", to jest to niewątpliwy krok "do przodu". Dotychczas wystarczała im wybiórczosć i tendencyjnosć w przekazywaniu informacji na temat tego kraju. Mogę sobie natomiast łatwo wyobrazić skandal, i potępienie przez redaktorów "Polityki" i "GW", gdyby Masłowska w miejsce "Ruskich" wpisała np. "Żydy" (o ile taką książkę by wydano?). Tak więc lansowanie tej książki nosi w sobie znamiona upadku naszych (nie tylko politycznych) elit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Upadek 'elit' IP: *.ibch.poznan.pl 17.01.03, 11:00 Gość portalu: klus napisał(a): > Intrygują mnie ludzie, którzy "książki co prawda nie czytali", ale wziąć w > dyskusji udział koniecznie muszą i muszą powypisywać głupoty, bo w Internecie > miejsca przecież jest sporo. Ja tam jestem generalnie za wolnością, ale takim > baranom tobym ustawowo pozabierał klawiatury. > > Otóż wiedz, czujny tropicielu niepoprawnych politycznie wydźwięków, że > Masłowska w Wojnie polsko-ruskie poza bawieniem czytelnikami eksperymentami > językowymi i odmalowywaniem portretów przedstawicieli młodego pokolenia, > owszem, próbuje odnosić się do stosunku Polaków do innych nacji (tu: Rosjan), > niemniej robi to absolutnie zgodnie z linią programową Gazety Wyborczej i > Polityki i podejrzewam, że gdyby było inaczej, wyżej wzmiankowane tytuły na > pewno tak intensywnie by rzeczonej Masłowskiej nie promowały. > > Dylan B. Klus | <a href="http://www.tenteges.net/"target="_blank">www.tenteges > .net/</a> W swoim komentarzu zaznaczyłem, że powołuję się na odczucia Rosjanina, który tę książkę czytał. Sądząc jednak z opinii tych, którzy ją wzięli do ręki to jest to strata czasu. Problem więc nie w tym, czy ją czytałem czy nie, ale w jej tresci, a może przede wszystkim w tym że jest ona lansowana przez "Politykę". Do tej pory "polityczną poprawnosć" kojarzyłem własnie z "Polityką" i "Gazetą Wyborczą". Możliwe jednak, że owa "poprawnosć" jest wybiórcza, i dotyczy np. jedynie "problemów żydowskich". Jeżeli wzbudzanie pogardy do Rosjan miesci się jak powiadasz w "linii" "Gazety", to jest to niewątpliwy krok "do przodu". Dotychczas wystarczała im wybiórczosć i tendencyjnosć w przekazywaniu informacji na temat tego kraju. Mogę sobie natomiast łatwo wyobrazić skandal, i potępienie przez redaktorów "Polityki" i "GW", gdyby Masłowska w miejsce "Ruskich" wpisała np. "Żydy" (o ile taką książkę by wydano?). Tak więc lansowanie tej książki nosi w sobie znamiona upadku naszych (nie tylko politycznych) elit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klus Wojna antyrosyjska? IP: *.toya.net.pl 17.01.03, 13:42 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Jeżeli wzbudzanie pogardy do Rosjan miesci się jak powiadasz... Cały problem w tym tylko, że - jak już pisałem - omawiana książka nie budzi pogardy dla Rosjan, a raczej dla tych, którzy Rosjanami gardzą jak bohaterowie powieści, Masłowska bowiem próbuje ośmieszać wszelkie poglądy ksenofobiczne, szowinistyczne itp., i nawet chwaliła się przecież w wywiadzie dla Wyborczej, że podczas pracy nad "Wojną..." mozolnie wertowała Nasz Dziennik w poszukiwaniu absurdów do napiętnowania. I fakt że piętnuje prymitywnie i w sposób mało wyrafinowany, metodami licealistów, ale piętnuje. Zresztą, może ja się mylę i może nie dostrzegam poważnych problemów... Prosiłbym więc wszystkich, którzy po lekturze Wojny polsko-ruskiej poczuli pogardę do Rosjan o zostawienie komentarza w tym wątku. Z góry dziękuję. Klus | www.tenteges.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klus i jeszcze jedno IP: *.toya.net.pl 17.01.03, 14:57 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Możliwe jednak, że owa "poprawnosć" jest wybiórcza... Widzisz, ja bym się naprawdę na twoim miejscu nie martwił aż tak bardzo. Wyborcza na pewno zachowuje rewolucyjną czujność w demaskowaniu i piętnowaniu politycznie niepoprawnych treści i zarzucanie jej prawicowo - narodowych odchyleń to chyba przesada. Zresztą, czy zamierzasz przeczytać omawianą książkę, czy nie, to naturalnie nie interesuje mnie zbytnio, niemniej sugeruję byś jednak przeczytał, choćby po to, by zobaczyć, jaką głupotę przytoczyłeś tutaj. Bo jeśli założymy, że to że Masłowska wkłada w usta swoich prymitywnych, prostackich bohaterów hasła antyrosyjskie, ma budzić w czytelnikach pogardę dla "Ruskich", to idąc dalej twoim tokiem myślenia, gdybyś siedział z przyjaciółmi wieczorem w knajpie i do knajpy wszedłby Murzyn i jakiś podpity gość lokalu z sąsiedniego stolika zacząłby głośno owego Murzyna wyzywać od głupich małp etc., to musielibyśmy przyjąć, że zachowanie takie u odbiorców opisanej sytuacji - czyli i u ciebie - budziłoby niechęć do Murzyna właśnie, a nie do wzmiankowanego lżącego osobnika. Czyż nie? Klus | tenteges.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO Re: i jeszcze jedno IP: *.kamir.com.pl 17.01.03, 15:07 Po co Panowie ta cała dyskusja nad pania Masłowską i jej wypocianami. Szkoda na to czasu i pieniedzy a promowanie tej książki przez Polityke jest już najlepszym znakiem że to knot i że nalezy to to omijać z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klus Re: i jeszcze jedno IP: *.toya.net.pl 17.01.03, 16:08 Gość portalu: PABLO napisał(a): > Po co Panowie ta cała dyskusja nad pania Masłowską i jej > wypocianami. Może po to, że my nie jesteśmy - w przeciwieństwie do niejakiego Pabla - wszystkowiedzącymi ekspertami i ostatecznymi wyroczniami w kwestii, co to chała, a co wartościowa literatura, i lubimy powymieniać się myślami oraz opiniami. Nawiasem mówiąc, nic tu ostatnio na tym forum nie wywołało dysput tak zaciekłych i gęstych, jak Masłowska, więc już chociaż ten fakt powinien skłonić cię do refleksji, że może jednak coś tkwi w tych jej "wypocinach". Wszak najgorsza proza to taka, która przechodzi całkowicie bez echa i nie powoduje żadnej reakcji, żadnych emocji, czyż nie? Klus / tenteges.com Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: i jeszcze jedno 17.01.03, 16:40 Gość portalu: Klus napisał(a): > Nawiasem mówiąc, nic tu ostatnio na tym forum nie wywołało dysput tak > zaciekłych i gęstych, jak Masłowska, więc już chociaż ten fakt powinien skłonić > > cię do refleksji, że może jednak coś tkwi w tych jej "wypocinach". Wszak > najgorsza proza to taka, która przechodzi całkowicie bez echa i nie powoduje > żadnej reakcji, żadnych emocji, czyż nie? właśnie nie wiem. nie wiem, czy cos tkwi w wypocinach Masłowskiej, czy też jest to kwstia medialnego szumu, jaki wokół niej się zrobił. Bo tak na prawdę straszliwiue irytuje mnie Masłowska tu tam i jeszcze gdzie indziej, w poważnych audycjach, chołubiona przez dziennikarzy, krytyków, pisarzy (he he).. Nie wiem, czy o jakości prozy decyduje to, czy przechodzi z echem, czy bez echa. W końcu każdy może napisać coś kurewsko bulwersującego, wywołac skandal i liczyć na zamęt. Zobaczymy za parę lat. Kto będzie o Masłowskiej pamiętał.. Odpowiedz Link Zgłoś
w.alkiria "wypociny" klusa... 18.01.03, 22:40 koles, maslowska jest dobra, a ty jestes cienki bolek (jesli to twoje wypociny sa pod linkiem ktory podajesz) i przyjmij to jak mezczyzna, bo az przykro czytac, jak sie tak plujesz publicznie z zazdrosci Gość portalu: Klus napisał(a): > więc już chociaż ten fakt powinien skłonić > cię do refleksji, że może jednak coś tkwi w tych jej "wypocinach". > inne zwroty tegoz autora >fakt że piętnuje prymitywnie i w sposób mało wyrafinowany, metodami >licealistów, ale piętnuje. >Bo jeśli założymy, że to że Masłowska wkłada w usta swoich prymitywnych, prostackich bohaterów > Klus / <a href="http://tenteges.com"target="_blank">tenteges.com</a> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klus Re: 'wypociny' klusa... IP: *.toya.net.pl 19.01.03, 00:34 w.alkiria napisała: > koles, > maslowska jest dobra, a ty jestes cienki bolek >(jesli to twoje wypociny sa pod linkiem ktory podajesz) > i przyjmij to jak mezczyzna, > bo az przykro czytac, jak sie tak plujesz publicznie z zazdrosci cóż, myślę, że dobrym zwyczajem jest przeczytać uważnie, co napisał ktoś przed nami, zanim tego kogoś obrzucimy błotem. no ale internet zniesie każdą głupotę i wszystkich pomieści. niemniej odpowiem. 1. nigdy nie nazwałem prozy Masłowskiej "wypocinami". słowo "wypociny", którego użyłem w moim poście było ujęte w cudzysłów (wiesz, co to takiego CUDZYSŁÓW?) ponieważ był to cytat z wypowiedzi kolegi Pabla (i nie trzeba być wybitnie czujnym geniuszem, by to dostrzec, bo wypowiedź Pabla leży w tym samym wątku co moja - czytaj więc UWAŻNIE, nim chlapniesz głupotę i kogoś obrazisz). 2. tak naprawdę to książką Masłowskiej przypadła mi do gustu i należę na tym forum do obrońców "Wojny polsko - ruskiej". tzn. nie żebym zaraz piał z zachwytu, niemniej wykazuję umiarkowany entuzjazm w stosunku tak do powieści jak i jej autorki (co też można sprawdzić w kilku poprzednich dyskuskach o Masłowskiej tutaj). 3. nazwałem bohaterów Masłowskiej "prostackimi", bo są oni prostaccy z założenia niejako i tak zapewne chciała autorka, toteż nie sądzę, by było to obraźliwe jakoś. zresztą trudno określać Silnego czy jego panny mianem osób "złożonych" bądź "skomplikowanych", czyż nie? Nie mam racji, W.alkirio? 4. z kolei to że fragmenty "Wojny..." mające piętnować polską zaściankowość i irracjonalną niechęć do "Ruskich" uważam za najsłabsze, banalne i "licealne" to fakt i takie moje prawo czytelnika. mam też parę innych zarzutów względem powieści Masłowskiej (np. to że jest za długa), niemniej ogólnie jest - moim zdaniem - bardzo fajnie (o czym również pisałem i znajdź mi tutaj gdzieś negatywną moją opinię o "Wojnie", skoro chcesz mnie obrażać i zarzucać mi plucie z zazdrości). 5. link pod każdym moim postem podaję, ponieważ mam odwagę nie być w sieci anonimowym ciągiem liter. każdy może kliknąć i zobaczyć adres e-mail oraz dane osobowe, gdyby chciał popolemizować prywatnie przez internet bądź przy piwie. 6. reasumując, zostały mi przypisane nie moje poglądy (niechęć do Masłowskiej), wypowiedzi i określenia, których nie ja użyłem ("wypociny"), oraz intencje, które mi nie przyświecały ("plucie z zazdrości"), toteż domagam się przeprosin raczej. gdybyśmy najpierw czytali i myśleli, zanim sami zaczniemy krzyczeć, oskarżać i obrażać, byłoby o wiele fajniej. na forum i w życiu. Klus poza tym nie przypominam sobie bym był czyimś tutaj kolesiem. Odpowiedz Link Zgłoś
w.alkiria Re: 'wypociny' klusa... 20.01.03, 11:50 Gość portalu: Klus napisał(a): > (A) > z kolei to że fragmenty "Wojny..." mające piętnować polską zaściankowość i > irracjonalną niechęć do "Ruskich" uważam za najsłabsze, banalne i "licealne" to > > fakt i takie moje prawo czytelnika. mam też parę innych zarzutów względem > powieści Masłowskiej (np. to że jest za długa), niemniej ogólnie jest - moim > zdaniem - bardzo fajnie (o czym również pisałem i znajdź mi tutaj gdzieś > negatywną moją opinię o "Wojnie", Jest to komentarz autora do ponizszego fragmentu: (Zeby nie bylo najmniejszych watpliwosci- cytuje caly fragment) "(B)Cały problem w tym tylko, że - jak już pisałem - omawiana książka nie budzi pogardy dla Rosjan, a raczej dla tych, którzy Rosjanami gardzą jak bohaterowie powieści, Masłowska bowiem próbuje ośmieszać wszelkie poglądy ksenofobiczne, szowinistyczne itp., i nawet chwaliła się przecież w wywiadzie dla Wyborczej, że podczas pracy nad "Wojną..." mozolnie wertowała Nasz Dziennik w poszukiwaniu absurdów do napiętnowania. I fakt że piętnuje prymitywnie i w sposób mało wyrafinowany, metodami licealistów, ale piętnuje." czyli probujesz sie ustawic w roli dobrotliwego wuja: „fakt, ze „rzeczona” maslowska „chwali sie” ze „mozolnie wertowala”, pisze „prymitywnie i w sposob malo wyrafinowany, metodami licealistow” ALE ona probuje osmieszac poglady ksenofobiczne...!innymi slowy- literacko to ona jest co prawda prymitywna licealistka ale ty jestes gotow ja bronic przed zarzutami o ksenofobie! daruj, to jest SMIESZNE. Tym bardziej ze to jest wg Ciebie wyraz „uznania dla ksiazki”. I jesli to co napisales w cytacie (B) nalezy interpretowac tak jak w cytacie (A)-to masz chlopie powazne problemy z operowaniem jezykiem- a to nie wrozy dobrze twojej karierze literackiej. Innych twych postow nie znalazlam, nawet w watku ze 147 (stan aktualny) glosami nie ma klusa (jest za to jakas panienka, soczewica „o ambicjach literackich, majaca juz debiut prasowy”. Ta to dopiero sie „ciska” hihi, przy niej to ty jestes spokojna owieczka ;)) > 5. link pod każdym moim postem podaję, ponieważ mam odwagę nie być w sieci > anonimowym ciągiem liter. każdy może kliknąć i zobaczyć adres e-mail oraz dane > osobowe, gdyby chciał popolemizować prywatnie przez internet bądź przy piwie. link pod kazdym swoim postem podajesz, bo masz „ambicje litarackie”. Tym samym wykorzystujac powszechnie dostepne medium- po prostu publikujesz swa tworczosc. jako czytelnik stwierdzamze jestes „cienki” i juz. Lajf is brutal selawi. Cienkich bolkow sa cale tlumy, maslowskie zdazaja sie bardzo rzadko. (pociesze cie- cienkie bolki tez bywa znajduja swoich amamtorow) > > 6. reasumując, zostały mi przypisane nie moje poglądy (niechęć do > Masłowskiej), wypowiedzi i określenia, których nie ja użyłem ("wypociny"), oraz > > intencje, które mi nie przyświecały ("plucie z zazdrości"), reasumujac: zostala ci przypisana ZAZDROSC pisarza OMC (do wyboru- cierpisz meki zazdrsci, twe serce niczym kleszcze zelazne rozzazone do bialosci szarpie... e tam, dopisz se sam co tam chcesz, to ty jestes literat) (chec i niechec to twoja prywatna sprawa, zazdrosc zreszta tez, chcialam ci tylko zwrocic uwage, ze takie uzewnetrznianie sie - zreszta chyba nieswiadome- sprawia dosc przykre wrazenie, zwlaszcza po zestawieniu tworczosci maslowskiej z twoja) > toteż domagam się > przeprosin raczej. ale bylby ubaw jakby maslowska biegala po forach i zadala satysfakcji za to co sie o niej wypisuje, hihi al Ok, „wypociny” nie ty napisales, no i mooo.. zna sie zgodzic z twoja interpretacja „prostackich bohaterow”. Reszta pozostaje bz-jw. > gdybyśmy najpierw czytali i myśleli, zanim sami zaczniemy krzyczeć, > > poza tym nie przypominam sobie bym był czyimś tutaj kolesiem. mozesz sobie wstwiwc "prosze pana"- wszedzie gdzie ci pasuje. mi tam rybka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klus Re: 'wypociny' klusa... IP: *.toya.net.pl 20.01.03, 13:33 muszę się niestety ugiąć pod ciężarem wszechwiedzy mojego oponenta i zakończyć tę polemikę. nie wiem niestety, z kim było mi dane dyskutować tutaj (ba, nie znam nawet wieku w.alkirii), być może więc faktycznie miałem przyjemność ze światowej sławy autorytetem w dziedzinie psychologii i renomowanym, powszechnie szanowanym znawcą wartościowej literatury, który 1. potrafi jednoznacznie i bezapelacyjnie ocenić wartość tekstu i przy okazji osoby piszącej ("masłowska jest dobra, a ty jesteś cienki bolek"); 2. potrafi na podstawie dwóch postów odkryć prawdziwe intencje uczestnika dyskusji ("plujesz z zazdrości" na skutek niespełnionych "ambicji literackich"). być może. mógłbym zatem co prawda próbować jeszcze tłumaczyć, że to że nie podoba mi się jeden aspekt "Wojny...", to wcale nie znaczy, że od razu krytykuję i potępiam całą książkę i jej autorkę (do tego musiałbym być bądź w.alkirią bądź Pablem, którzy ferują proste wyroki, tj. - odpowiednio - albo "dobre", albo "wypociny"). mógłbym także nieśmiało zasugerować, że zbyt mało mnie znasz, by w ten sposób dochodzić przyświecających mi intencji i ambicji. mógłbym, ale dość. za to na pewno zazdroszczę ci wszechwiedzy i pewności własnych sądów. tyle. klus zapraszam na priv kiedyś tenteges(at)tenteges.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klus Reasumując IP: *.toya.net.pl 20.01.03, 17:54 1. wypowiedzi moje przeczczytałaś szybko i nieuważnie (bo gdybyś czytała uważnie, zauważyłabyś, że mianem "wypocin" określił książkę Masłowskiej niejaki Pablo, nie ja). 2. nie zastanowiłaś się nad tym, co przeczytałaś (wszak wystarczyłoby pomyśleć przez zaledwie chwilkę, by dojść do wniosku, iż nazwanie bohaterów Wojny "prymitywnymi", to żaden zarzut i żadne "plucie z zazdrości", tylko raczej stwierdzenie faktu) 3. na podstawie nieuważnej, pobieżnej i pozbawionej późniejszego przemyślenia lektury, wyciągnęłaś zupełnie błędne i zdecydowanie zbyt daleko posunięte wnioski oraz oceny nie tylko tego, co napisałem, ale także mojej skromnej osoby (tutaj dodatkowo z próbą analizy psychologicznej), robiąc to dodatkowo w formie świadczącej o absolutnym braku dobrego wychowania. z takim czymś polemizować nie można, a może wręcz nie wypada. klus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Nie w tym rzecz IP: *.ibch.poznan.pl 18.01.03, 18:35 Problem nie w tresci, ale w nagradzaniu jej przez "Politykę". Żebys mógł łatwiej zrozumieć, to nie jestem zwolennikiem wprowadzania cenzury, sądzę, że nawet najbardziej kontrowersyjne książki powinny się ukazywać, ale należy zachowywać ostrożnosć w ich nagradzaniu. Szczególnie gdy zawierają tresci obraźliwe dla innych nacji. Wybacz, ale przykład który podajesz ma się "jak pięsć do nosa".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klus Re: Nie w tym rzecz IP: *.toya.net.pl 19.01.03, 00:51 Kończąc zatem krótką naszą polemikę, polecam byś jednak *osobiście* przeczytał książkę Masłowskiej (ani ona droga, ani długa, więc ani pieniędzy ani czasu zbyt dużo nie poświęcisz, a nawet jeśli uznasz, że to chała, przynajmniej będziesz wiedział, o czym ci wszyscy ludzie tutaj tak zawzięcie dyskutują :)). A gdy już przeczytasz "Wojnę...", dopiero wtedy - na podstawie własnej opinii - napisz mi, czy faktycznie można ją na serio odbierać jako obraźliwą względem jakiejkolwiek nacji bądź grupy (oprócz młodych Polaków, bo po tych Masłowska nieźle jedzie; zresztą zupełnie słusznie moim zdaniem). Z drugiej strony poruszasz bardzo ciekawy temat, a mianowicie, czy książka, która posiada różne walory literackie, a zawiera zarazem negatywne wydźwięki tyczące "innych nacju", winna być publicznie chwalona, promowana i nagradzana (lecz tutaj zamiast Masłowskiej, podałbym raczej jako przykład Sienkiewicza z jego Trylogią i Krzyżakami :)), niemniej to zagadnienie na zupełnie inną rozmowę, jak sądzę. Klus tenteges.net PS. A przykład mój z poprzedniego listu bardzo adekwatny jednak, gdyż bohaterowie "Wojny..." to takie właśnie młode prostaczki z małomiasteczkowych pubów, które w tych pubach wyzywają Murzynów, Ruskich i innych podobnych. pytanie, czy ich opinie budzą w postronnych słuchaczach odrazę do obrażanych, czy do obrażających, pozostawiam aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Nie w tym rzecz IP: *.ibch.poznan.pl 20.01.03, 14:32 Pogarda dla Rosjan nie bierze się z nikąd. Blokersi wyrażają w istocie te same opinie, co znaczna częsć naszych elit, różnica dotyczy jedynie "formy", nie "tresci". "Elity" artykułują to nieco lepiej niż nasze półgłówki. Trudno sobie wyobrazić w jakiejs polskiej książce zdanie odnoszące się do innych nacji, że "mój pies" jest wart "trzech Ruskich". I nie jest istotne, że tak w Polsce ludzie mówią, istotne jest to że się takie teksty nagradza. Rozmawiałem z ludzmi, którzy czytali tę książkę- ich odczucia były podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klus Re: Nie w tym rzecz IP: *.toya.net.pl 20.01.03, 18:13 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Pogarda dla Rosjan nie bierze się z nikąd. Blokersi wyrażają w istocie > te same opinie, co znaczna częsć naszych elit, różnica dotyczy jedynie > "formy", nie "tresci". "Elity" artykułują to nieco lepiej niż nasze półgłówki. Zdaje mi się, iż sugerujesz, że generalnie Polacy od "elit" po "półgłówków - blokersów" pogardzają Rosjanami. Nie przeczę, iż rad bym był usłyszeć argumentację tej tezy. Chciałbym również dowiedzieć się, skąd w takim razie bierze się owa pogarda (skoro "nie bierze się z nikąd"), i czy wysysamy ją z mlekiem matki, czy są jakieś inne jej źródła. Ponieważ zaś forum to dotyczy jednak książek, wątek zaś konkretniej D. Masłowskiej, proponuję przenieść powyższy temat na e-mail. Mój adres brzmi tenteges(at)tenteges.net i naprawdę byłbym wdzięczny za rozwinięcie cytowanej myśli. > Trudno sobie wyobrazić w jakiejs polskiej książce zdanie odnoszące się > do innych nacji, że "mój pies" jest wart "trzech Ruskich". I nie jest istotne, > że tak w Polsce ludzie mówią, istotne jest to że się takie teksty nagradza. Wcale nie jest trudno sobie wyobrazić, bo wspominana już przeze mnie - wielokrotnie nagradzana i będąca do dziś w spisie szkolnych lektur - Trylogia H. Sienkiewicza zawiera teksty podobne. By nie szukać daleko, proponuję zobaczyć, jakimi mianami określał szanowny pan Zagłoba lud ukraiński w Ogniem i mieczem. Dla ułatwienia dodam, iż "chamy" i "psubraty" należą do epitetów najdelikatniejszych. I proszę, czego się te biedne polskie dzieci nawet dzisiaj, w światłych czasach kolorowej tolerancji uczą na lekcjach polskiego. Kurczę, nic tylko załamać ręce. A mówiąc serio. Przy założeniu, iż powieść ma jakoś tam w miarę możliwości autora wiernie opisywać rzeczywistość, chciałbym zapytać cię: jak sobie wyobrażasz prozę dotyczącą czasów chociażby drugiej wojny światowej. Wszak by zachować wierność historycznym realiom, należałoby w usta niektórych bohaterów (choćby niemieckich oficerów, ale przecież nie tylko) wkładać określenia ewidentnie dla różnych nacji (Polaków, Żydów, Rosjan, Niemców...) obelżywe. Czy książkę, w której żołnierz hitlerowski wygłasza opinie antysemickie, uznasz z góry za antysemicką i niegodną nagradzania i promowania, tak jak z góry zdyskwalifikowałeś "Wojnę polsko - ruską" dlatego, że Silny i jego znajomi brzydko mówią na Rosjan? Trochę rozsądku. Klus tenteges.net Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: Nie w tym rzecz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.01.03, 14:58 Gość portalu: Klus napisał(a): > > > Z drugiej strony poruszasz bardzo ciekawy temat, a mianowicie, czy książka, > która posiada różne walory literackie, a zawiera zarazem negatywne wydźwięki > tyczące "innych nacju", winna być publicznie chwalona, promowana i nagradzana > (lecz tutaj zamiast Masłowskiej, podałbym raczej jako przykład Sienkiewicza z > jego Trylogią i Krzyżakami :)), niemniej to zagadnienie na zupełnie inną > rozmowę, jak sądzę. > zakazac dostojewskiego!!! ten szowinista jest lektura obowiazkowa w rosji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gph wszystkim fanom Doroty M. 07.02.03, 09:29 polecam felieton Stommy w Polityce z tego tygodnia. Zwłaszcza zakończenie nawiązuje do tytułu tego wątku. Bardzo ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sen ?????????????? IP: *.pde.philips.com 07.02.03, 10:24 Problem jest taki, że książka Masłowskiej jest przede wszystkim dosyć nudna i przeczytanie jej, jak na razie mniej wiecej do połowy, nie sklania mnie do żadnych głębszych refleksji, jak również nie dostarczyło mi dobrej rozrywki ani estetycznych wrażeń z zabawy słowem (może poza niektórymi fragmentami). A że dostała paszport Polityki to zwisa mi to i powiewa zarazem. Nie jest to dla mnie żadna wyrocznia - wręcz przeciwnie. No ale jak widać, paszport Polityki to nie byle co.... kłaniam się uprzejmie koneserom kultury. Skoro nagroda jakiegoś tygodnika jest wyznacznikiem walorow literackich, to co dopiero ta (niby)literacka Nike? Jako odtrutkę proponuję np. wziąć listę laureatow lit. NN i po kolei czytać nagrodzone dzieła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: wszystkim fanom Doroty M. IP: *.tele.pw.edu.pl 07.02.03, 14:04 Zauwaz, ze Stomma jednak docenia oryginalnosc stylu Maslowskiej. Mnie ten styl (po pierwszym szoku) zaciekawil i rozbawil - uwazam go za istotna wartosc tej ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: wszystkim fanom Doroty M. 07.02.03, 15:15 Gość portalu: Przemek napisał(a): > Zauwaz, ze Stomma jednak docenia oryginalnosc stylu Maslowskiej. > Mnie ten styl (po pierwszym szoku) zaciekawil i rozbawil - uwazam go za istotna > > wartosc tej ksiazki. no, nie wiem, gdzieś się doczytał, że docenia oryginalność stylu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nu! Stomma - słabo IP: *.bmj.net.pl 08.02.03, 05:57 Przeczytałem ten felieton i (tak jak myślałem) - zero, nul ma do powiedzienia Stomma o książce. Się nie zna po prostu. I, rzecz dziwna, mógł poczynić jakies uwagi, obserwacje jako "antropolog kultury" przynajmniej - i NIC. Już ciekawszy jest komentarz ~orange_cowboy pod tym felietonem: polityka.onet.pl/1,1,8,1252922,3768977,forum.html Stomma lubi prowokowac dla zasady. Na przykład napisał kiedyś, że "Mały Książe" to łzawy gniot albo humbug (nie pamietam). Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Stomma - słabo 10.02.03, 15:17 Gość portalu: Nu! napisał(a): > Stomma lubi prowokowac dla zasady. no tak. a wielki admirator Doroty M.- Jerzy P.- lubi prowokować z głębi serca i pełnego przekonania dla idei.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubu wszystkim fanom Doroty M. po raz drugi IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 08.02.03, 17:52 cytat z Munka Staszczyka (wywiad w piatkowej wyborczej) "Nie onanizuje sie przy Maslowskiej." czego i Wam zycze :-) Odpowiedz Link Zgłoś