Dodaj do ulubionych

Dostojewski? Tołstoj?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 22:46
Jestem świeżo po maturze i zdecydowałam, że po ślęczeniu nad biologią, chemię
i fizą najwyższa pora zabrać się za literaturę ambitniejszą niż podręczniki i
takie sobie książeczki. Czytam duuuużo i z reguły nie mam problemu z doborem
lektury, ale teraz jakoś nie wiem za co się zabrać. Od czego zacząć? Czy
moglibyście mi pomóc?

Jeśli taki wątek już się pojawił - przepraszam z góry i - mimo wszystko -
liczę na pomoc.
Obserwuj wątek
    • gocha1002 Re: Dostojewski? Tołstoj? 28.05.06, 23:01
      Dokładnie ten same odczucia miałam po mojej maturze. I wzięłam się za klasykę.
      Do rosyjskiej dorzuciłabym jeszcze Gogola. I pomyśl też o literautrze
      francuskiej... Powodzenia!
      • twelve.moons Re: Dostojewski? Tołstoj? 28.05.06, 23:30
        Dostojewskiemu w tym samym czasie co TY, tylko że dawno to było :(((, też
        poświęciłem wakacje. Ale milej wspominam wakacje z Conradem parę lat później.
        pozdrawiam ;)
    • Gość: Sambady Turgieniew !!! n/txt IP: *.echostar.pl 29.05.06, 08:19
    • bdx65 Re: Dostojewski? Tołstoj? 29.05.06, 09:40
      Nie tylko klasyka Wschodu.
      Ze współczesnych polecam Jerofiejewa i Andruchowycza.
      Starocie francuskie, angielskie, niemieckie i czeskie też.
      • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:25
        Dziękuję wszystkim z pomoc. Gdyby ktoś na coś jeszcze wpadł - będę wdzięczna.
        Wczoraj dorwałam Imię róży. Przeczytam, a potem zobaczymy co dalej :)
        • Gość: gamoń Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 29.05.06, 10:30
          Radzę do niczego się nie zabierać, ewenbtualnie jakieś cieniutkie
          książeczki : "Białe noce"' "Lika", " "Sonata Kreutzerowska". Na obszerne
          książki szkoda czasu.
          • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:33
            Tu to się absolutnie nei zgodzę. Dlaczego książki obszerne miałyby być ...
            mniej wartościowe? niegodne naszego czasu? Przecież właśnie te obszerne książki
            są arcydziełami literatury, klasyką, którą się czyta nie tylko dlatego, że
            wypada, ale dlatego, że często są doskonałymi powieściami.
            • Gość: gamoń Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 29.05.06, 11:20
              Jak chcesz tracić czas -twoja sprawa.
            • 4litery Re: Dostojewski? Tołstoj? 29.05.06, 11:46
              i tu ma trochę racji gamoń, przeczytaj, a się nie zawiedziesz:

              "Martwe Dusze" Gogola
              "Mostkwa-Pietuszki" Jerofiejewa (Wieniedikta, nie Wiktora)

              obie cieniutkie, obie bardzo :)
              • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:31
                Szczerze mówiąc nei sądzę, żeby czytanie np. "Zbrodni i kary" Dostojewskiego
                było startą czasu. Ale polecane książeczki i tak chętnie przeczytam :)
          • ada08 Re: Dostojewski? Tołstoj? 29.05.06, 17:17
            Gość portalu: gamoń napisał(a):

            > Radzę do niczego się nie zabierać, ewenbtualnie jakieś cieniutkie
            > książeczki : "Białe noce"'

            No, co Ty opowiadasz, gamoniu!?
            "Białe noce" mam w grubym tomisku, "Białe noce i inne opowiadania", prawie
            sześćset stron, co mącisz ludziom w głowach, że cienkie?!

            Jeśli natomiast chodzi o cienkie to polecam naprawdę cienką (fizycznie)
            książeczkę autora rosyjskiego. Nazwisko: Juz Aleszkowski. Tytuł "Uwaga -
            orgazm!" Stron siedemdziesiat parę oraz posłowie tłumacza (Jerzy Czech - to
            nazwisko samo jest rekomendacją!).
            • brun_11 a jaki jest tytul oryginalu 30.05.06, 05:53
              tej ksiazeczki Aleszkowskiego?
              przy okazji pozdrawiam Cie cieplo, ado,
              x zmienil mi sie na 11, ale poza tym wszystko tak samo;
              jest siedem jego pozycji w lib.ru i w meta,
              ale ktora z nich ten orgazm, pojecia nie mam,
              moze zadna?
              • brun_11 przepraszam, ze ponownie 30.05.06, 06:06
                ale znalazlem fragment w wirt pol
                a tam o wrazliwosci na fenomen estetyki
                kapito !!!!!!!!!!!!!!
                to mowisz, ada, niech sobie dzieciaczki po maturze
                na odsapke poczytaja?
                tez tak mysle
                • ada08 Re: przepraszam, ze ponownie 30.05.06, 17:21
                  Jednak podaję tytuł oryginału: "Nikołaj Nikołajewicz", przepraszam, że tak
                  późno.
                  Trochę dziwnie przełożył ten tytuł pan Jerzy Czech :-)
                  No, ale kto by sięgnął po książkę o jakimś Nikołaju Nikołajewiczu?
                  A orgazm jest orgazm :-)
                  Również pozdrawiam Cię serdecznie :-)
                  a.
    • Gość: M. Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: 194.205.246.* 29.05.06, 15:24
      Najważniejsze:
      Dostojewski - Zbrodnia i kara, Bracia Karamazow (później)
      Faulkner - Światłość w sierpniu
      Remarque - Kochaj bliźniego
      Marquez - Sto lat samotności
      No i oczywiście Mistrz i Małgorzata, zawsze i wszędzie
      • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:31
        Mistrz i Małgorzata oczywiście przeczytany :)
        • Gość: gamoń Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 29.05.06, 15:36
          wszysttko to są bzdury, a już odświeżanie z patyny Remarque'a jest nie na
          miejscu...
          • Gość: M. Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: 194.205.246.* 29.05.06, 17:07
            gamoń ...
            I wszystko jasne.

            Prawie jak bibliofil. "Prawie" robi wielką różnicę ;-)
            • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 21:16
              Ano właśnie "prawie". Prawie wie, co jest niezbędną klasyką.
              • Gość: M. Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: 194.205.246.* 30.05.06, 10:52
                I oczywiście Kesey - Lot nad kukułczym gniazdem, szczególnie, jeśli nie
                widziałaś filmu
                • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 11:32
                  Nie wiedziałam faktycznie, bo ogólnie mam wstręt do filmów, nawet tych
                  doskonałych.
    • monia145 Re: Dostojewski? Tołstoj? 29.05.06, 22:13
      A ja polecam Balzaka- moja ulubiona powieść tego autora to " Stracone złudzenia"
      • Gość: gamoń Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.chello.pl 29.05.06, 23:31
        Wszystkie te ksiązki to wielki bzdury, tylko czekać jak ktoś doda Gonczarowa i
        Ostrowskiego i Babla i Zoszczenkę i Paustowskiego i Kuprina i Nabokova i
        Ajtmatowa - a to wszystko wierutne bzdury, którymi patyna powinna się zająć.
        • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 07:50
          Gamoniu, mam więc propozycję. Oddal się od tych rzekomych bzdur i nie wtykaj
          tutaj nosa, skoro Cię temat nei interesuje. A raczej interesuje Cię w nim tylko
          to, żeby nabruździć pisarzom i życie innym zatruwać.
        • staua Re: Dostojewski? Tołstoj? 30.05.06, 17:41
          A przepraszam, Gamoniu, czy Ty to wszystko przeczytales, straciles cenny czas i chcesz uchronic
          innych przed tym bledem, czy nie przeczytales i tak sobie zakladasz, ze te ksiazki to smiecie?
    • 4litery Re: Dostojewski? Tołstoj? 30.05.06, 13:19
      www.knigi.pl

      ale po rosyjsku, hłe hłe
    • staua Re: Dostojewski? Tołstoj? 30.05.06, 17:47
      Myszor - a ja polece moja obecna fiksacje w obrebie klasyki - powiesci i nowele Henry Jamesa. Jesli
      zdecydujesz sie na cos z klasyki amerykanskiej, bardzo zachecam. James rewelacyjnie portretowal
      swoich wspolczesnych, byl mistrzem psychologicznych niuansow i swietnym ironista. Za jego najlepsze
      dziela uchodza "Portret Damy", "Ambasadorzy" i "The Wings of the Dove" (to ostatnie, wedlug forum,
      nie bylo chyba tlumaczone na polski, byla ekranizacja). Jego powiesci sa bardzo zlozone i trzeba je
      czytac w skupieniu, nie mozna sobie pominac kilku stron, albo przeczytac ich pobieznie.
      Na poczatek, jako wprawka czytelnicza, dobry jest "Plac Waszyngtona" (dwa razy sfilmowany, ostatnio
      przez Agneiszke Holland) oraz krotkie opowiadania i nowele w zasadzie, np. "Daisy Miller".
      • Gość: gamoń Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.chello.pl 30.05.06, 20:44
        Amerykańskie bzdury - z tego pola to można jedy nie polecić Scota Fitzgeralda i
        nic nadto. reszta ja amerykański hamburger - ne warty zachodu.
        • Gość: Myszor Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 20:54
          Wg Ciebie to chyba nic nei jest warte zachodu. Wszystko bzdura. Wszystko szkoda
          czasu. Zajmij się gamoniu czymś innym może, a nie nudzeniem co jest bzdurą, a
          co nie.
          • Gość: norsk_skogskatt Re: Dostojewski? Tołstoj? IP: *.w86-209.abo.wanadoo.fr 30.05.06, 21:10
            Dostojewski też może być cienki. Polecam Biedni ludzie i Wspomnienia z domu umarłych.
            A ponadto Zola, np. Wszystko dla pań, Nana, to takie jakby balzakowskie, ale Zola ma bardziej
            współczesny styl, Balzakowi nie ujmując, to czytam go chętnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka