haen2010
29.03.22, 20:15
Tych głupich i bardziej myślących. Także tych płatnych. To jedyne forum na którym piszę sobie moje wypociny. W dawnych latach poczytałem sobie o wojnach w Europie, w szczególności bystrego Wańkowicza o tej ostatniej lat 1939 -1945. Także literatury rosyjskiej Od Turgieniewa, Tołstoja do "Szosy wołokomskiej" Aleksandra Beka. Sam nie wiem skąd mi się to wzięło. Może z popapranej rodziny polsko rosyjsko niemieckiej, kresowej. W szkole byłem prymusem, jeżeli chodzi o rosyjski. Łącznie z wiązanką grubych przekleństw. Mój tata pierwsze nauki pobierał w Rosji, gdzieś pod Pskowem. Jego rodzice to rosyjska Niemka i sztabskapitan w carskiej armii.
W domu było zawsze daleko od polityki. Rodzina bez strat w czasie okupacji. Tata kolejarz. Pamiętam jednak kuzyna, którego w kiepskim czasie dla tzw. Gwardii Ludowej mama dokarmiała pożywną zupą. Nie zapomniał. Były jakieś ćwiczenia Układu Warszawskiego, był szefem pułku ochrony rządu. Zabrał Spychalskiemu "Czajkę" i przyjechał się napić z tatą. Mało tego, jak trzeźwiał w poniemieckiej łazience pod prysznicem to nakazał sierżantowi odwieźć mnie do szkoły. Sensacja, jakich mało wtedy. Rok 1967. Zima.
Takie rzeczy. Proszę sie nie dziwić że tak widzę tą idiotyczną wojnę, KGBisty psychola. I jej koniec.