mister1 Re: Postac Franciszka Fiszera 13.06.06, 13:50 fantazja w narodzie upadla - nastepca Fiszera byl Marek Kasz. Tez go nie zauwazono. Marquez to jest men ( i inne smiecie iberyjskie). Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Postac Franciszka Fiszera 13.06.06, 14:57 Chyba najfajniej ukazał jego postać Jerzy Zaruba w książce wspomnieniowej "Z pamiętników bywalca". Zaczytywałam się nią jako dziecko i później też. Natomiast książka o Fiszerze "Na rogu świata i nieskończoności" wydała mi się nudna. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Postac Franciszka Fiszera 13.06.06, 19:08 "Na rogu świata i nieskończoności" faktycznie nuda - trudno wypisac powiedzenia Fiszera w kolejnosci alfabetycznej... PS Fiszerem lat 70 i 80 byl Kasz o ktorym zalozylem inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Postac Franciszka Fiszera 19.06.06, 14:37 hajota napisała: > książka o Fiszerze "Na rogu świata i nieskończoności" wydała mi się nudna. masz racje - ksiazka jest spaprana, nie dalem rady jej doczytac do konca. Sporo natomiast na temat Fiszera napisala Czajka-Stachowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
onion68 Re: Postac Franciszka Fiszera 13.06.06, 16:32 Jest jeszcze o nim książka Izabeli Stachowicz "Moja wielka miłość", ale jeszcze nie czytałam, choć wywalczyłam pazurami na allegro... Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Dementi 16.06.06, 09:55 Ponieważ ciągle w innych wątkach Wielki Franz powraca jako zapomniany (i nikomu do niczego niepotrzebny dziś) pisarz, dementuję - Franciszek Fiszer , zwany Franc, w całym swoim zyciu nie napisał ani jednego utworu. A znany jest jako bohater wspomnień, postać literacka i muza łaskawa. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Dementi 16.06.06, 11:41 Zdania ani moze jednego nie napisal ale mial swietne teksty,moj ulubiony:Ksiadz pomylil sie w czasie pogrzebu i zle wymowil nazwisko nieboszczyka,a Frantz scenicznym szeptem - No i cały pogrzeb na nic. Aktorka przybyla na pogrzeb w cudownej bialo czarnej kreacji.Po pogrzebie Frantz schylajac sie dwornie do jej reki- Byla pani niewatpliwie krolową tego pogrzebu. nie wiem czemu mi sie zebralo na pogrzeby,moze dlatego ze czytam Pompa Funebris Chroscickieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Dementi IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 16.06.06, 13:25 Czy to powyzej miało być esencją tfu-rczości bohatera tego watku? Jakoś nie chce mi się śmiać, raczej płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka_dzika Re: Dementi 16.06.06, 14:37 Moja ulubiona anegdota: Kraków, restauracja, w czasach tytułomanii (ck monarchia?). Do Fiszera podchodzi kelner i pyta: jak się mam zwracać do szanownego Pana: Panie prezesie,Panie dyrektorze...? Na co Fiszer odpowiada: Mów mi Boże Ojcze! Celne :D Odpowiedz Link Zgłoś
afryka_dzika Re: Dementi 16.06.06, 14:40 Nie mogłam się powstrzymać przed poszukaniem czegoś w necie: Franc Fiszer grzmiał w "Ziemiańskiej": Nie będzie porządku w Polsce, jeśli się nie rozstrzela 750 000 szubrawców. Na to ktoś zauważa sceptycznie: Czy myślisz, że jest aż 750 000 szubrawców? A Franc niestropiony: Nic nie szkodzi. W razie czego dobierzemy z uczciwych :D Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Dementi 16.06.06, 15:26 Tez to kocham!! Swoja drogą - pewne rzeczy sa wieczne a glupstwo konca nie ma.Ide sie opalac. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Dementi 16.06.06, 18:52 Moje ulubione anegdoty: FF przyszedł na eleganckie przyjęcie odziany w gruby wełniany sweter. Zdziwionemu znajomemu udzielił następującego wyjaśnienia: - Poszedłem na spacer do lasu, w lesie zaatakowały mnie wilki. Wdrapałem się na drzewo, ale wilki mnie dopadły i rozszarpały na strzępy. Został tylko ten sweter. I druga: FF został zaproszony na obiad, na którym miało być dwanaście osób. Potem opowiadał tak: - Przyszedłem trochę spóźniony. Otworzyła mi zapłakana służąca i powiedziała, że przed chwilą była tu policja i zabrała wszystkich, gości i gospodarzy, do cyrkułu. Musiałem sam zjeść dwanaście kotletów baranich! :-) PS Jeśli niezbyt dokładnie cytuje, to przepraszam, bo z głowy, ale Duch jest zachowany :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Dementi 16.06.06, 18:53 Pierwsza anegdote ja pmietam z laska, ale też moge się mylić :) Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Dementi 16.06.06, 19:03 masz racje - Franc nic nie napisal - a Kasza tak bronie, bo wprawdzie napisal ale umarl gdy internet dzialac zaczal i niewiele go sie na necie peta (acz szkoda - bo byl Fiszerem lat wspolczesnych). sam bym wiele dykteryjek na temat Kasza mogl zacytowac - jak np. wspolna wizyta u polskiego posla w Hadze, zreszta zyjacego i cieszaca sie dobrym zdrowiem. ( albo Montreux ,Monachium czy Paryz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Dementi IP: *.chello.pl 16.06.06, 19:59 a ty swoje - dalej lansujesz czwartą ligę polskiej publicystyki Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 cham 16.06.06, 20:16 Sikajac na pamiec ogolnie lubianego kolege,niezyjacego niestety Marka Kasza jestes po prostu bydlakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.syrenka Re: Postac Franciszka Fiszera 17.06.06, 01:50 To ja się przyznam, że Franciszek Fiszer to był bliski krewny mojej Babci. We wspomnieniach o Fiszerze często wymieniany jest Susk - tam byl nasz majątek rodzinny :) Żeby było śmieszniej to od dziecinstwa słyszałam opowieści o jakimś "śmiesznym stryjku", ale ze Fiszer był bohaterem ksiażek dowiedziałam się stosunkowo niedawno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamoń Re: Postac Franciszka Fiszera IP: *.chello.pl 17.06.06, 07:40 twoje posty kompromitują ciebie i śp.Kasza. Ale może taki jest twój cel. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Postac Franciszka Fiszera 17.06.06, 07:47 To moze opowiedz nam jakies rodzinne anegdotki o Fiszerze?? Byłoby super. Gdzies kiedys czytalam cos o nim w kapciach i bez pozy ,cos prawdziwego.Ale juz nie pamietam. Czajka duzo zmyslala,jak wiadomo a to byly historia o samotnym starym niezbyt zamoznym panu,ktory trzymal fason, mial dar riposty i niezwykla fantazje. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.syrenka Re: Postac Franciszka Fiszera 17.06.06, 13:39 Pozapominałam prawie wszystko :) Już się tak nie opowiada o nim jak kiedyś. Po prostu brak świadków niestety. Odpowiedz Link Zgłoś