kiniakk Re: Zapomniane książki dla dzieci 18.10.03, 23:08 hmmm...a kojarzycie może "Babcię na jabłoni"(czy jakoś tak:)uwielbiałam tę książkę w dzieciństwie,a teraz nawet autora nie pamiętam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 19.10.03, 16:51 Witam.Książkę "Babcia na jabłoni" napisała Mira Lobe.Rzeczywiście,to pełna uroku opowieść i dobrze,że od kilku(nastu?) lat jest lekturą szkolną .W dodatku należy do tych lektur,które podobają się dzieciom . A ja też mam wielki sentyment do tej książeczki (szczególnie odkąd sama zostałam babcią).Bo cóż to za życie bez babci ,prawda???Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninira Re: do jolki, jot6, Kawki i wszystkich Forumow. IP: *.visp.energis.pl 19.10.03, 17:33 Gość portalu: jolka napisał(a): > może ktos wie gdzie zdobyć: > Nosowa "Zywy kapelusz" > Niklewiczowej "Wróbel czarodziej" > Żółkiewskiej "Szabla z perłą" > Krasickiego duże (bardzo duże) wydanie bajek i oddzielnie satyr > Mickiewicza duże wydanie bajek > Powołałam się na 'stary' list Jolki, ale pisze z powodu ostatnich WYDARZEŃ na naszym Forum. Bardzo się cieszę, że nasza kochana Kawka znalazła wreszcie ulubioną i poszukiwaną „Szablę z perłą”! Miła Jot6 - zazdroszczę Ci, że to Ty mogłaś spełnić marzenie Kawki i pożyczyć Jej tę książkę. Ja szukałam w kilku wrocławskich bibliotekach, ale tam nie ma w ogóle żadnych starości. Na moim osiedlu (biblioteka ma ponad 20 lat) nie ma np. żadnej książki Nosowa, a o „Przygodach Kacperka, góreckiego skrzata” nikt z czteroosobowej bibliotekarskiej załogi nawet nie słyszał. Biblioteka Miejska (wraz z oddziałami) we Wrocławiu chyba co roku organizuje kiermasz-wyprzedaż, gdzie za przysłowiową złotówkę można kupić książki zaczytane, pokredkowane, podarte, lub z powyrywanymi kartkami. Kawka już pisała coś na ten temat - jak kupiła na takich kiermaszach interesujące Ją książki. No, ale trzeba się znaleźć w odpowiednim czasie i miejscu. Drodzy Forumowicze, czy nie uważacie, że należałoby wyprosić u Wydawców wydanie niektórych naszych ulubionych pozycji?. I tu nie chodzi o „Kanon Książek. dla Dzieci ....”, czyli „co każde dziecko powinno znać”, ale o zupełnie inne - wyjątkowe, rzadkie lub ciekawe OKAZY z literatury dziecięcej. Może założyć nowe Forum np. pt. „Do Wydawców książek dla dzieci? A z tego Forum ... pisać dalej jakieś petycje? Dróg nie będziemy blokować, ale jakieś formy nacisku chyba mamy? Kochana Kawko, jak dostaniesz już od jot6 „Szablę z perłą”, to napisz DO NASZEJ WIADOMOŚCI, kto tę książkę wydał i w którym roku? Serdecznie pozdrawiam – Ninira Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolka Re: do jolki, jot6, Kawki i wszystkich Forumow. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 18:23 marze o tym a najlepiej, zeby to byly reprinty okolo 200 ksiazek oddalam ponad 30 lat temu do dzisiaj pamietam okladki i ilustracje (tekst juz niekoniecznie) glupia bylam, ale moze komus tymi ksiazkami umililam dziecinstwo (tak sie pocieszam) do Kawki - przepraszam, ze nie odpisalam (trudnosci techniczne) "duzy Krasicki i Mickiewicz" - chodzi o format mam oczywiscie inne wydania bajek i satyr, ale to nie to samo czy tez je pamietasz? zwlaszcza bajki Krasickiego byly rewelacyjne, chociaz Mickiewicz tez nienajgorszy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Maria Krüger IP: *.chello.pl 19.10.03, 00:02 Trochę z własnej ciekawości a troche czytając wasze posty, zebrałam liste ksązeczk dla dzieci które napisała Maria Krüger, oto ona: „Apolejka i jej osiołek” “Brygida” “Dar rzeki Fly” „Gdyby nie te grymasy ...” „Godzina pąsowej róży” „Gorzkie wino : Adelajda, kobieta opętana” „Karolcia” „Klimek i Klementynka” „Królewna Śnieżka” „Najpiękniejsze bajki” „Odpowiednia dziewczyna” “Petra” “Po prostu Lucynka P.” „Szkoła narzeczonych” „Tajemnice polskiej ziemi : legendy i podania różnych regionów Polski” „To my ! - dwa kapciuszki !” „Ucho, dynia, sto dwadzieścia pięć” „Witaj Karolciu” „Złota korona : opowiadania z historii Polski” Czy to są wszystkie jej teksty ? pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kruszynka Re: Maria Krüger IP: *.adsl.tele2.no 24.10.03, 09:27 Gość portalu: Monika napisał(a): > Trochę z własnej ciekawości a troche czytając wasze posty, zebrałam liste > ksązeczk dla dzieci które napisała Maria Krüger, oto ona: > > „Apolejka i jej osiołek” > “Brygida” > “Dar rzeki Fly” > „Gdyby nie te grymasy ...” > „Godzina pąsowej róży” > „Gorzkie wino : Adelajda, kobieta opętana” > „Karolcia” > „Klimek i Klementynka” > „Królewna Śnieżka” > „Najpiękniejsze bajki” > „Odpowiednia dziewczyna” > “Petra” > “Po prostu Lucynka P.” > „Szkoła narzeczonych” > „Tajemnice polskiej ziemi : legendy i podania różnych regionów PolskiR > 21; > „To my ! - dwa kapciuszki !” > „Ucho, dynia, sto dwadzieścia pięć” > „Witaj Karolciu” > „Złota korona : opowiadania z historii Polski” > > Czy to są wszystkie jej teksty ? > pozdrawiam wszystkich serdecznie Jeszcze: Było? Nie było? Wybór najpiękniejszych legend polskich w interpretacji Marii Kruger, m.in.: Jak powstały Karpaty, Skarby w Tęczynie, Koniusza góra, Toruńskie pierniki, Mądra baba, Głowy wawelskie, O wodnej bogince. Pozdrawiam wszystkich Kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.10.03, 11:33 Wydaje mi się (ale może nie sprawdziłem dokładnie), że nikt nie wspomniał o "Burzliwych dziejach pirata Rabarbara" - taka książeczka z rysunkami Lutczyna - pamiętam nazwę jego okrętu - "Nieustraszony Krwawy Mściciel Pogromca i Postrach". Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Sat-Okh (Stanislaw Suplatowicz) 29.10.03, 03:05 Jego "Ziemia Slonych Skal" zaczytana prawie do cna wciaz stoi w mojej biblioteczce. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do ANI IP: 212.244.186.* 05.11.03, 12:35 Witam.Dopiero dziś odpowiedziałam na Twoje pytanie z 29.10. Jest tam, w górze.Pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala autora nie znam, IP: 81.21.197.* 05.11.03, 13:57 ale ta ksiazka mnie przerazala to byla jedna z pierwszych samodzielnie przeczytanych "Omijajcie wyspe Hula" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: autora nie znam, IP: 212.244.186.* 05.11.03, 15:51 Witam.Te ksiażkę napisała Marta Tomaszewska.Czy możesz napisac,co Cię w niej przerażało? Bardzo mnie to interesuje (właśnie rodzaj emocji odczuwanych przez dzieci podczas czytania -a szczególnie lęki różnego rodzaju ).A może miały na to wpływ -oprócz treści- ilustracje Gabriela RechowiczA ?.Takie "rozwichrzone", niespójne i drżące, i te puste oczy jakby nie z tego świata...Ja ich nigdy nie lubiłam,wzbudziły mój niepokój już przed wielu laty,gdy czytałam "Kajtusia Czarodzieja" po raz pierwszy.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala to bylo tak dawno temu... prawie 18 lat minelo IP: 81.21.197.* 05.11.03, 17:22 ale sproboje odpowiedziec, przedewszystkim bylam sama wtedy kiedy to czytalam przerazilo mnie... to ze dziewczynka wyszla z domu i mogla skonczyc tak jak te ptaszki ludzie ktorzy zostali zakleci i nie mogli wrocic do domu przerazilo mnie to ze za rogiem moze byc inny swiat z ktorego juz nie bedzie powrotu, co jest dziwne w przypadku mojej osoby bo zawsze bylam samodzielna przerazilo mnie to ze jak dotarlam do najbardziej dramatycznych momentow w domu nie bylo nikogo z kim moglabym porozmawiac, wiem ze wyszlam wtedy do ogrodu zeby popatrzec na ulice, ze ludzie nie znikneli, ze dalej przejezdzaja obok autobusy to byly bardzo irracjonalne uczucia, ale 6-latek nie mysli zbyt racjonalnie a ta ksiazka, te ilustracje... dalej przeszywa mnie dreszcz jak trafiam na ta ksiazke, robiac porzadki na polkach nie wiem czy to rozsadek wrodzony czy wyuczony przez rodzicow pt. nikomu nie otwieraj, nie rozmawiaj z nieznajomymi, nie chodz nigdzie z obcymi ale moj wewnetrzny sprzeciw juz obudzilo to ze dziewczynka poszla z tym srebrnym panem nie pamietam dokladnie on chyba pozniej zniknal i zostala sama w obcym otoczeniu nigdy po raz drugi nie przeczytalam tej ksiazki, ale chyba teraz to zrobie moze mi przejdzie, dla 20-paroletniej osoby chyba nie powinno byc tam nic przerazajacego ale na pewno cos w tej ksiazce bylo ze pamietam do dzis przynajmniej przez mgle tresc ilustracje same w sobie, nie byly przerazajace bo to przez nie wybralam sobie ta ksiazke z polki, ale tekst sprawil ze sie staly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babciaa Re: autora nie znam, IP: *.chello.pl 05.11.03, 18:33 Witaj, Kawko, ponieważ interesują Cię dziecięcie emocje przy lekturze, to może i ode mnie słówko, choć chyba już gdzieś o tym wspomniałam. Otóż i ja, i moja córka bardzo nie lubimy "Pinokia". Ze mną było tak: ojciec z macochą wychodzili do kina, a mnie (ośmioletniej)w związku z tym polecono położyć się samej i w drodze absolutnego wyjątku pozwolono poczytać w łóżku. Nie zostałam zupełnie bez opieki, za ścianą mieszkali zaprzyjaźnieni sąsiedzi i to nie był żaden wielki blok, tylko budynek portierni przyfabrycznej, a jednak... No i właśnie tego wieczoru czytałam sobie "Pinokia". Do dziś pamiętam ten potworny strach... Ten straszny Kot i Lis, te nieuchronne kary, a nade wszystko te czarne króliki z trumienką za odmowę wypicia lekarstwa! Ja byłam bardzo chorowitą i raczej trudną dziewczynką, która w ogóle bała się wielu rzeczy - śmierci, diabła, piekła itp. Natomiast dlaczego bała się "Pinokia" moja córka, tego nawet ona sama nie wie, w przeciwieństwie do mnie, nikt jej nigdy nie straszył. Wnukowi na wszelki wypadek tego nie czytamy, a tym bardziej nie pójdziemy z nim na film. Kiedy sobie przypomnę te ilustracje - takie worki, a w nich oczy (przebranie Kota i Lisa)- brrr. Z drugiej strony, z upodobaniem czytałam baśnie Grimmów i przy nich nic takiego nie przeżywałam, inna rzecz, że nie zostawałam jeszcze sama w domu, w dodatku wieczorem. Z moimi lekturami było tak, że po prostu dawano mi książkę, a to co przeżywałam przy lekturze nikogo już nie obchodziło, nikt ze mną na ten temat nie rozmawiał, to chyba bardzo niedobrze. Teraz się mówi, że dzieci nie powinny same oglądać filmów, ale to samo dotyczy książek, warto o tym pamiętać. Pozdrawiam, niedługo odeślę Ci "Chłopca". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot6 Re: autora nie znam, IP: *.chello.pl 07.11.03, 00:41 czy ktoś czytał i pamięta książki czeskiego autora Jaroslava Foglara? "Chłopcy znad rzeki bobrów","Chata nad jeziorem"' "Tajemniczy cylinder".książki przygodowe, z elementami sensacji i grozy,ale w których przyjażń zwycięża.Praga będzie dla mnie zawsze taka jak w "Tajemniczym cylindrze",miastem niezwykłym, w którym wszystko może się zdarzyć, można nawet próbować odszukać plany konstrukcji latającego roweru, ukryte w tytułowym cylindrze,metalowej zabawce w formie stalowego jeża, Odpowiedz Link Zgłoś
carrie_b Re: autora nie znam, 10.11.03, 12:34 A pamiętacie takie ksiązki "Wielkie małe rzeczy" i "Świat się ciągle zaczyna"? Bohaterką była dziewczynka, działo się to przed wojną i przedstawiało (rzadki w literaturze dla dzieci) świat ubogiego dziecka (atmosfera coś a la "DZiewczęta z Nowolipek"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: autora nie znam, IP: *.kablowka.net 19.09.05, 23:25 Anna Kamieńska, bardzo fajne książki, czytam teraz mojej 5-letniej córce i też się zachwyca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grażka Re: autora nie znam, IP: *.toya.net.pl 11.11.03, 12:07 Czytałam, podobały mi się bardzo. Foglar był przez wiele lat wychowawcą młodzieży, jednym z twórców skautingu czeskiego, stad pewnie taka tematyka powieści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot6 Re: autora nie znam, IP: *.chello.pl 13.11.03, 19:30 to prawda, podobne do "Antka cwaniaka" Aleksandra Kamińskiego! W katowickim wydawnictwie "Śląsk" wychodziła cała seria, nazywało się to chyba Biblioteka Szarej Lilijki, sporo ciekawych książek o harcerskiej tematyce.nie wiem jednak na ile dziś ten umoralniający ton byłby odbierany, skoro gdzieś na forum zarzucono "Kamieniom na szaniec" akcenty socjalistycznej indoktrynacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pampelune Hula IP: *.ds.uj.edu.pl 15.12.03, 22:39 Bardzo lubiłam tę ksiązkę, czytałam ją wiele razy i uważałam - w trzeciej klasie podstawówki będąc - że to bardzo powazna lektura, taka o życiu... Tym zaś, co mię najbardziej tam przerażało, był Człowieczek w Czarnym Kaftanie - czy on się na pewno tak nazywał? Zamieszkiwał w każdym razie opuszczone miejsca, przynosił nieszczęście i mówił "Zejdź z moich włosów". W ogóle ta ksiązka jest taka oniryczna, dużo atmosfery ze złego snu - ten mleczno-mglisty korytarz z krzakami, białe bagno, które parzyło, żywe, latające i kłujące ości... Pierwsza książka, w której dopowiadałam niedopowiedzenia - sens królowej Past i jej brata na przykład. I byłam z tego niezwykle dumna :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mart Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 62.233.181.* 12.12.03, 10:53 Witam serdecznie. Prosze o pomoc:)Nie mogę przypomnieć sobie tytułów dwóch książek z dzieciństwa-1 ksiażka opowiadała historie dwóch siostr (bliźniaczek?) ktore zostaly wyslane do szkoly z internatem-pamietam ze byla tam bardzo ostra Mme nauczycielka od jez.francuskiego. Z drugiej pamietam jedynie wielki nos doczepiony doczepiony przez jedna z bohaterek na szkolnym przedstawieniu i zwiazana z tym awanture.Bede wdzieczna za informacje. Pozdrawiam wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babciaa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 12.12.03, 11:43 Kawka Ci to powie. Kawka wie wszystko i dlatego proponuję przyznać Jej Order Wielkiej Sowy. Rzekłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mart Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.toya.net.pl 18.06.11, 23:38 Po latach odnalazłam książkę o bliźniaczkach. Autorką jest Enid Blyton, a książka nosi tytuł "Niezwykły rok bliźniaczek". Niestety drugiej nadal nie udało mi się odnaleźć:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mart Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.toya.net.pl 19.06.11, 02:49 www.zapomniane.lanet.wroc.net/ Cudowna strona, książka odnaleziona Pamela Brown "Mały Świat na Cromwell Road" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 213.134.157.* 12.12.03, 17:31 Czy ktoś czytał taką książkę "Piotruś pierwszak", zdaje się też, że była do tego druga częśc ale nie pamiętam tytułu. Pamiętam,że książka miała częrwoną okładkę, nie pamiętam autora. To chyba w tej książce była zawarta opowieść o zwierzątkach, które mieszkały razem w lesie, na pewno był tam jelonek. I z tymi zwierzątkami mijał cały rok, np. robiły zapasy jesienią, a potem przygotowywały Święta. Ten fragment o Świętach czytałam przed każdymi Świętami przez kilka lat, dopóki nie "wydoroślałam".Może ktoś to pamięta? Czy to była jedna książka, czy zlały mi się w jedno dwie różne ksiązki.To straszne, że można tak zapomnieć coś, co się uwielbiało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pamiętliwy Kapelusz za 100 tysięcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 20:18 Bahdaja. Pierwszy kryminał, który przeczytałem w wieku 10 lat. Przyjemna lektura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Do Basi IP: *.avamex.krakow.pl 15.12.03, 21:50 Witam.Te książki,które wspominasz - to cały cykl autorstwa Mieczysławy Buczkównej :"Najwyższa góra", "Drugi Wojtuś","Piotruś pierwszak","Piotruś zuch" i "Bajki dla Ewy".Są to historie z życia Piotrusia i jego młodszej siostry Ewy( w książce "Najwyższa góra" Piotruś jest jeszcze jedynakiem).Wojtuś to ulubiony pajacyk Piotra (prezent od cioci Agnieszki,potem przekazany małej Ewie).W póżniejszych częściach cyklu(kiedy Piotruś chodzi już do szkoły ) ma też prawdziwego,"żywego " przyjaciela o tym imieniu.Opowieści o zwierzętach (z jelonkiem w roli głównej) - to właśnie wspomniane wyżej "Bajki dla Ewy".Mam te ksiązki na własność, rzaczywiście mają czerwone ,lakierowane okładki-dobrze je zapamiętałaś.Pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Do CARRIE_B IP: *.avamex.krakow.pl 15.12.03, 22:16 Witam.Autorką obu tych książek jest Anna Kamieńska .Ja akurat mam wydanie "dwa w jednym",opatrzone tytułem "Marianna"(była to niegdyś ukochana lektura mojej córki).Wydaje mi się,że ktoś na tym forum wspominał kiedyś o tej książce( pamiętał,że mała dziewczynka rozbiła salaterkę; czy tak?).Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Do Basi IP: 213.134.157.* 19.12.03, 10:59 Faktycznie - Mieczysława Buczkówna, jak zobaczyłam to nazwisko, od razu je rozpoznałam. Dzięki za przypomnienie i dokładne wyjaśnienie.Jakoś tak mi się weselej zrobiło, że ktoś to też zna.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katrynka Re: Zapomniane książki dla dzieci 19.12.03, 15:53 A może ktoś czytał "Królową Majorki" Chruścielewiczowej. Śmieszna była. Pamięta ją ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meelka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 20.12.03, 20:30 Wątek od którego cieplej się robi na sercu i dlatego wart podbijania. Mnóstwo z tych lektur, które przywołaliście to także dla mnie cudne wspomnienia, wielu książek nie czytałam inne kompletnie zapomniałam - ale pozostał po nich sentyment ogromny. Teraz czytając 6-letniej córce wszystko to powraca. Ostatnio to przewspaniały Ferdynand Wspaniały (dziecie od razu oszalało na jego punkcie) a wcześniej Puc, Bursztyn i Goście(czytając po latach rzeczywiście robi dziwne wrażenie- ale dziecku podobało się). Siegnęłam też po Awanturę o Basię (mam wydanie z 56 roku Iskier, chyba jeszcze mojej Babci - ogromny sentyment) i mimo bardzo anachronicznego wrażenia i trudnego, miejscami do przyswojenia podoba nam się!!! Ktoś wspominał o wielu pozycjach Astrid Lindgren i trudnościach z kupieniem - u nas w W-wie w Empiku był pełen wybór jej książek z Naszej Księgarni . Widziałam jeszcze pare miesięcy temu. Co do Dzieci z Bullerbyn to był mój nr 1 z dzieciństwa, z tym ,że w mojej bibliotece był egzemplarz bez pierwszych 3 stron, tych z przedstawieniem bohaterów i marzeniem mojego dzieciństwa było miec te książke na własność. Zawsze błagałam o to Mikołaja i nic. Kupiłam po latach własnemu dziecku... Teraz mam wrażenie, że książek u nas mnóstwo ale te ceny 30, 40 zł. JA mimo to kupuje dziecku te z kanonu obowiązkowo plus dużo innych ukochanych. Nadrabiam za stracone PRL-owskie dzieciństwo. Kiedys każda książka była choć tania to trudna do kupienia. Ktoś pisał też o Byczku Ferdynandzie. Polecam Swietne wydanie sprzed 2 bodajże lat - tłumaczenie Ernesta Brylla fajnie ilusracje- miodzio!! I jeszcze przypomina mi się jedna kultowa powieść wczesnego dorastania: autorka chyba Filipiak, w tytule coś o siostrze(???, w treści przeżycia nastolatki jedynaczki, która zaprzyjażnia sie z dziewczyną sierotą i roi sobie że została przez swych rodziców adoptowana. Tak to wtedy przeżyłam,że miałam podobne myśli przez długie lata. Ksiązka dla mnie bardzo ważna , gdzieś zaginęła. To były czasy. Juz tu czytałam o klimacie wypraw do biblioteki i naboznym wyborze lektur. Ksiazki zniszczone, w szarym papierze, ale jaki wspomnienia.... Pozdrawiam Was czule w ten przedświąteczny czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do MEELKI Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.244.186.* 22.12.03, 10:56 Witam.Książka ,o której wspominasz-to "Będziesz moją siostrą" Haliny Filipczuk. Jedynaczka Renata zaprzyjażnia się z nową kolezanką z klasy- Elżbietą .Elżbieta ukrywa fakt swojego sieroctwa i nikt nie wie,że mieszka w Domu Dziecka.Kiedy Renata dowiaduje się o tym i poznaje koleje zycia nowej przyjaciółki-namawia rodziców do adoptowania Eli.Rodzice starają się poznać przeszłość dziewczynki ,żywo interesują się jej losem,goszczą u siebie w domu i myśla o "zastępczym rodzicielstwie".Stawiają ją za wzór swojej córce i wciąż wychwalają zalety Eli>W Renacie budzi się "demon zazdrości". .Po poważnej rozmowie z rodzicami i po przemyśleniu wielu problemów- zazdrość niknie i wszystko dobrze się kończy. Czy to o tę powieśc Ci chodzilo? Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.244.186.* 22.12.03, 10:43 Witam.Przed bardzo wielu laty czytałam tę książkę.Autorką jest Honorata Chróścielewska.Jak przez mgłę pamiętam okładkę( to były chyba cienką czarną kreską na żółtym tle narysowane sylwetki dziewczęce),ale treść - nie za bardzo.Póżniej czytałam jeszcze tej autorki "Mama,ja i łazigóry" i "Pożegnanie z misiem"(to już córce").Jeśli coś w mej pamieci odżyje(czasem tak mi się zdarza po jakims czasie)-odezwę się.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
katrynka Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.12.03, 12:35 O jak miło :) Jesteś pierwszą osobą, która wie o czym mówię :) Do tej pory nei udalo mi się spotkać kogoś, kto tę ksiązke przeczytał. A ja ją bardzo dobrze wspominam, czytałam ją zaśmiewając się do łez. Pamiętam psa Ugryzia i przygodę w parku, gdzie pewien pan poczuł się Ugryziem poszczuty. I jeszcze pamiętam konkurs, w którym ta rodzina brała udział. Z perspektywy czasu, wydaje mi się, że ta książka miała jakieś zakamuflowane wątki "polityczne", taka troche satyra na tamte czasy w wydaniu dla dzieci. Ale tak do konca przekonana nie jestem, czy to byla krytyka czy pochwala tamtych czasow. I prawdę mówiąc trochę mnie to dręczy ;) Od dawna próbuję odnaleźć tę książkę i nie udaje mi się. Może to jednak wstydliwe wspomnienie tamtych czasów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.lodz.supermedia.pl 21.12.03, 18:16 "Ja kurczątko, ty kurczątko..." U mnie w domu nadal jak ktos się pobrudzi to się na niego Fofka mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
dortu Re: Zapomniane książki dla dzieci 20.02.04, 19:18 Bardzo dawno nie odwiedzałam tego forum - brak czasu, niestety- ale ostatnio wspominałam sobie znowu o książkach z dzieciństwa i przypomniała mi się bajka, której ani tytułu, ani autora (na pewno polskiego) nie pamiętam. Być może że była w części pisana wierszem. Rzecz działa się na Podhalu, występował tam chłopak, którego określano mianem "hanielnik" (to chyba jakaś terminologia pasterska, pomocnik bacy czy coś podobnego w starszej wersji góralskiej gwary), różne baśniowe stwory np. dziwożony, oraz Aleksander Kostka Napierski - zatem czas akcji to chyba XVII wiek? Ilustracje były bardzo sugestywne, może Szancera? też nie pamiętam. Ktoś przede mną pisał o strachu wywołanym lekturą "Pinokia". Miałam podobne uczucia i "z mety" znielubiłam tę książkę, może dlatego, że pokazywała świat w zupełnie innym świetle, niż dziecko chciałoby go widzieć. Uświadamiała, że inni mogą nas oszukać, wykorzystać, okraść - a ja do dzisiaj wolałabym w takie rzeczy nie wierzyć... Pożądnego strachu, ale zupełnie innego rodzaju, napędziła mi inna książka, może niekoniecznie zaliczana do literatury sensu stricto dla dzieci - mianowicie "Ondraszek" Gustawa Morcinka. W jednym z pierwszych rozdziałów znajduje się bardzo sugestywny opis epidemii "czarnej śmierci", która rozpoczyna się od tego, że jakiś podróżny nagle umiera w gospodzie. Śmieszne to i bezsensowne, ale przeczytawszy to w wieku jakichś 8-9 lat przez pewien czas panicznie bałam się wchodzić do wszelkich placówek gastronomicznych, żeby przypadkiem nie natrafić na takiego roznosiciela zarazy. Na szczęście wkrótce potem dorwałam się do książek popularnonaukowych, z których dowiedziałam się, że takowa epidemia raczej nam nie grozi. I potem już nawet "Dżuma" Camusa mnie nie wystraszyła... Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci 08.04.04, 11:08 To ja pisałam o Pinokiu (nazywałam się wtedy "yaga"). Myślę, że mój (i jak widać nie tylko mój) strach przed tą książką musiał mieć jednak inne podłoże. Bo jednocześnie uwielbiałam "straszne" baśnie Grimmów, a przy "Historii żółtej ciżemki też się bałam, ale książkę lubiłam i chętnie do niej wracałam, a tu strach przerodził się w niechęć do całej książki. Ja myślę, że chodziło o nieuchronność konsekwencji i niewspółmierną wysokość kary, cos jak w tych starych wierszykach ze "Złotej różdżki" ("a paluszki na podłodze"). Skłamałem - to nos mi się wydłuża, nie chce mi się uczyć - to ośle uszy, nie chcę niedobrego lekarstwa - to bach, króliki z trumienką, brrr. Jakoś brakuje tam kogoś mądrego, kto wziąłby tego głupiego pajacyka na kolana i próbował mu wbić coś do drewnianego łebka, ale życzliwym, serdecznym słowem. Dżepetto... może tak, ale on sobie z nim nie radził, to do dzieci nie przemawia, za łatwo go było zrobić w konia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 02:19 Wszystkim, którzy chcieliby sobie przypomnieć zapomniane książki z dzieciństwa, składam Serdeczne Życzenia Świąteczne - Zdrowia, Spokoju i Czasu na odświeżenie wspomnień. Szczególnie gorąco pozdrawiam "Kawkę", bez której długo błąkalibyśmy się po zapomnianych słonecznych stronach a także mrocznych wspomnieniach z dzieciństwa, itd. Mam nadzieję, że znajdą się nowi forumowicze i pociągną dalej ten wątek. Do usłyszenia - Ninira Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Zapomniane książki dla dzieci 08.04.04, 09:45 Czesc! Mimo, ze do tej pory podczytywalam tylko ten cudowny watek - i jeszcze nie przebrnelam przez calosc :)) ) - rowniez wszystkim zycze spokoju, radosci, optymizmu oraz odpowiedniej ilosci wolnego czasu, nie tylko na przypominanie sobie zapomnianych ksiazek z dziecinstwa! czekolada72 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 09.04.04, 01:44 Witam.Bardzo dziękuję Ninirze za miłe słowa . Dołączam się do zyczeń dla wszystkich Forumowiczów,którzy nigdy nie przestali być po trosze dziećmi ...Pozdrawiam świątecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała jędza Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 12:30 "Dzieci z Bullerbyn" są po prostu bezkonkurencyjne, w ogóle twórczość Astrid Lindgren jest "obowiązkowa" dla dzieci (bardzo lubiłam też książki z Madiką w tytule). Kto napisał "Małą księżniczkę"? Nią też byłam zachwycona... Poza tym "Uwaga! Czrny parasol!" Adama Bahdaja i dwie moje ukochane serie: o Mary Poppins i Jeżycjada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikolaj24 Seria ksiązek Wernica o dzikim zachodzie IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 13:20 piękne książki , niestety nigdy nie przeczytałem wszystkich z powodu małego nakładu.A szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Zapomniane książki dla dzieci - Burnett 08.04.04, 13:31 Gość portalu: Mała jędza napisał(a): Kto napisał "Małą księżniczkę"? Nią też byłam zachwycona... Frances Eliza Burnett, jest autorka takze Malego Lorda, Tajemniczego ogrodu.... i wydano cos jeszcze w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Zapomniane książki dla dzieci - Burnett 08.04.04, 18:15 Wydano autobiografię autorki pt. "Leśna boginka" Nasza Ksiegarnia. Śliczne! Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Zapomniane książki dla dzieci - Burnett 08.04.04, 21:09 A tak miniej wiecej kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci - Burnett IP: *.avamex.krakow.pl 09.04.04, 01:37 Witam. Tę książkę wydano w serii "Klasyka Młodych" ,jakieś sześc-siedem lat temu. W tej serii ukazały się jeszcze "Mała księżniczka" ,"Mały lord" i "Tajemniczy ogród"- F.H.Burnett ,"Cudowna podróz" Selmy Lagerlof ,"Ze wspomnień Samowara" Benedykta Hertza,"Czarnoksieżnik ze Szmaragdowego Grodu" L.F.Baum , "Feniks i dywan" Edith Nesbit ,"Małe kobietki " L.M. Alcott i WYDANA PO RAZ PIERWSZY W POLSCE WSPANIAŁA "TAJEMNICA RAJSKIEGO WZGÓRZA " ELIZABETH GOUDGE!!!!Kto nie czytał-niech przeczyta koniecznie!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci - Burnett IP: *.avamex.krakow.pl 09.04.04, 01:39 Witam. W Polsce ukazały się jeszcze "Zaginiony książę" i "Sekret Markizy" F.H.Burnett. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Czy ktos z Was pamieta książeczkę o ... 08.04.04, 14:13 ... Betinie ("Betina wraca do domu" czy coś takiego)? Już kiedys wracałam do tego tytułu, ale jakoś nie udało mi się trafić na autora/ke :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Czy ktos z Was pamieta książeczkę o ... IP: *.avamex.krakow.pl 09.04.04, 01:26 Witam. Chodzi Ci zapewne o książkę "Jak Bettina wracała ze szkoły" ?. Jej autorką jest Elizabeth Shaw ; ona tez wykonała ilustracje (urocze i zabawne).Czytałam tę ksiazeczkę baardzo dawno i chętnie przypomniałabym ją sobie. Oj,trzeba bedzie ruszyc na poszukiwania...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Czy ktos z Was pamieta książeczkę o ... 09.04.04, 18:16 Jej, ilez ja mam zaleglosci do nadrobienia.... Male szanse na "wydoroslenie" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: granat Re: Czy ktos z Was pamieta książeczkę o ... IP: *.76.classcom.pl 07.05.04, 21:53 Bettina była sugestywna! Do dziś ją sobie przypominam gdy moi bliscy się spóźniają! Gdy ja się spóźniam jej magia też działa Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Kawko 27.02.05, 21:27 ...a co z moją Fucinką? Pewnie przez tę długą nieobecność nie zauważyłaś mojego postu, a to tylko Ty możesz wiedzieć :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vendulka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.lnet.pl 23.04.04, 22:03 Chłopiec z glinianą tabliczką Jak to dawniej na Kurpiach bywało Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.04.04, 22:09 Zapomniane książki mojego dzieciństwa to: 1. Drugi Wojtuś: opowieść o przedszkolaku 2. Niezwykłe przygody Mirka Fasolki: bardzi jajeczna książka jak na tamte lata 3. Rostik i Kiesza: książka o chłopcu który poznaje pieska na koloniach, rosyjski autor i prezent na szóste urodziny 4. Niezwykłe Przygody Czarnego Kota: fajna książka i kocie 5. Zbój Kazimierza Kordasa: o koniu, mała chuda książeczka ale bardzo pięknie napisana o przyjaźni kulawego chłopca z koniem i wiele wiele innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 06.05.04, 17:23 Drodzy Forumowicze, W pierwszych słowach mego listu serdecznie dziękuje za godziny pełne wspomnień. W drugich SML wyciągam wątek do góry, gdyż tuż obok wyrósł bardzo podobny, lecz ewidentnie przez inna grupę wiekową założony. Tak więc młodszej młodzieży, coby nie musiała daleko szukać, a starszej młodzieży, żeby była okurantem co ta młodsza uważa za książki z dzieciństwa, oba wątki uwadze plecam. (zresztą niezawodna Kawka juz tam jest). W trzecich SML starszej młodzieży uwagę kieruję na sprawę związaną z ulubionymi lekturami dzieciństwa. TŁUMACZENIA. Dziecko moje, pięcioletnie, chowane na maminych wydaniach maminych ulubionych lektur, ma niejakie kłopoty w odnalezieniu się w nowych wersjach książkowych i filmowych tychże. No bo pani Linde miała na imię Małgorzata (jak w starym tłumaczeniu książki) czy Rachela (jak w nowym tłumaczeniu czy serialu).Wiadomy las był Stumilowy czy Stuwiekowy? Nie mówiąc już o trudnych do wytłumaczenia zmianach płci Sowy..... Aż się boję kupować nowe wydania książek, które się gdzieś zawieruszyły ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Duduś 02.10.04, 18:01 "Był sobie laz celoletni chłopcyk. Nie był baldzo gzecny ani baldzo niegzecny. W domu wsyscy wołali na niego Duduś" - recytowała z pamięci moja dwuletnia córka, ponieważ codziennie musiałyśmy te książeczkę przeczytać ze trzy razy albo i więcej. Tytuł to "Przygoda z małpką", autorka miała na imię Stefania (nazwiska, w przeciwieństwie do imion, nigdy nie trzymały mi się głowy). A w książeczce - jak na dzisiejsze czasy - horror! "Duduś miał siedmioletnią siostrę Alinkę. Alinka chodziła do szkoły, a po lekcjach pomagała mamie i opiekowała się Dudusiem". Słowem - zupełnie dorosła osoba! Najlepszy dowód, że mamusia pozwoliła owej parce odbyć samodzielną wycieczkę do lasu. Myślicie, że las był tuż za progiem? Skądże, dzieci musiały do niego jechać tramwajem! Nikt ich nawet nie zatrzymał. No i Duduś zostawił w tym lesie ukochaną małpeczkę, a potem i sam się zgubił. Na szczęście wyratował go dzielny pan milicjant, chociaż Duduś nawet nie wiedział, jak się nazywa i gdzie mieszka. Moja córeczka też miała taką ukochaną małpeczkę z futerka. Kiedyś na wakacjach ta małpeczka - wyleniała i wycmoktana do gołej skóry - została w kawiarni w odległej miejscowości. Do dziś (minęło 30 lat) pamiętam ten wieczorny dramat, na szczęście zakończony happy endem, podobnie jak ten Dudusia. A dziś moja córka swojemu synkowi (lat osiem i pół) za nic nie pozwoliłaby wracać samemu ze szkoły, w czym ją zresztą popieram, bo czasy, jakie są, każdy widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
elwinga Re: Zapomniane książki dla dzieci 06.05.04, 18:45 A kto pamięta "Cudowną podróż"? A "Jadwigę i Jagienkę"? Podobno miała jakiś ciąg dalszy, ale nigdy do niego nie dotarłam... Odpowiedz Link Zgłoś
askrok Re: Zapomniane książki dla dzieci 07.05.04, 09:09 elwinga napisała: > A "Jadwigę i Jagienkę"? Podobno miała jakiś ciąg dalszy, ale nigdy do niego nie > > dotarłam... Dalszy ciąg nosi tytuł "Te same gwiazdy" (Czesąłwa Niemyska - Rączaszkowa) Niestety tez nigdy nie czytałam, ale ciągle szukam, bo "Jadwigę i Jagienkę" baaardzo lubiłam. Przypomina mi się natomiast mgliście jakaś książka, pożyczona dawno temu od koleżanki, o dzieciach leżacych w szpitalu - akcja toczy się chyba tuż po wojnie, może chodzi o jakieś sanatorium??? A może to były niewidome dzieci??? Pod koniec książki przedstawione są losy tych dzieci po wyjściu ze szpitala. Troche mało tych informacji, ale historia tego wątku zna już takie przypadki, że komus się skojarzyło dosłownie kilka słów albo obrazów - może tym razem tez tak będzie?... Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Do Kawki w pilnej sprawie 22.09.04, 18:41 Kawko, czy Twój prywatny adres działa?! Bo jakieś Hamiduru (?) zwróciło mi list, co go do Ciebie napisałam, a to już było po tych ślicznych zwierzątkach! Odpowiedz Link Zgłoś
ulawaw Re: Zapomniane książki dla dzieci 06.05.04, 19:24 Nie wiem, czy ktoś już wymieniał "Lassie, wróć" bądź "Jak Semko Polskę budował" A.J.Chamiec, albo "Smyk" J.Korczakowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agga Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 15:47 Anna Kamieńska!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dyludylunabadylu Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.04, 21:28 Ja miałem taki komiks o niebieskim stworku imieniem Kleks (i chyba takim tytule). Pamiętam, że bardzo mi się podobał. :) Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.04, 22:24 Ja mam do dzis - Szarloty Pawel "W pogoni za czarnym Kleksem", "Złoto Alaski", "Porwanie ksiezniczki", oraz ze Świata Młodych - "Jonek, Jonka i Kleks" Super! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninira Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.lanet.net.pl 01.07.04, 00:34 O rany! 800 postów do przeczytania. Ale warto! Pozdrawiam - Ninira Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 00:04 Postaram się wskrzesić wątek (choć nie wszystko pamiętam). Z bardzo wczesnego dzieciństwa - "Złota kula" Hanny Ożogowskiej. Dwaj chłopcy - Paweł i Bronek znajdują złotą kulę i uznają, że jest ona czarodziejska. Umawiają się, że będa ją posiadać na zmianę. NA końcu poznają pisarkę (niewykluczone, że sama autorka), która obiecuje opisać ich przygody. Cykl Mirosławy Buczkówny o Piotrusiu i Wojtusiu oczywiście pamiętam, ale była też książka dla starszych dzieci - Tajemnica Białego KAmienia". Rodzeńśtwo - Jacek i Ewa spędzają wakacje u wujka na wsi, gdzie mają różne przygody a na końcu poznają historię dwóch chłopców - Polaka i Żyda z czasów wojny. Niestety tylko jeden przeżył. "Szkolny lud, Okulla i ja" Niziurskiego, gdzie między innymi rytualnie pali się fotografię znanego trener Jacka Bankiera (czyżby Gmocha?). Potem była druga część pt/ "Żaba, opanuj się" ale to czytałem niedawno, więc niewykluczone, że autor przerobił. "Zorro, załóż okulary" Marty Tomaszewskiej - ktoś już pisał. Czterech chłopców szuka w Sopocie złodziei okradających wczasowiczów - w tle klimaty wczesnych lat 60 (big beat - te sprawy) no i ciekawe wzajemne reakcje miedzy dwójką głównych bohaterów - inteligentnym i zakompleksionym okularnikiem Mietkiem (Zwanym Ze-Zorrem) i przebojowym Kosmą zwanym Szczęściarzem. "Jacek, Wacek i Pankracek" Miry Jaworczakowej - to mi się podobało, "Oto jest Kssia" już nie (może dlatego, że główna bohaterka nie budziła sympatii) Pamiętam jeszcze angielską książkę - "Przygoda przyjeżdża pociągiem" o trójce dzieci, których ojciec niesłusznie trafił do więzienia za szpiegostwo i musieli przenieść się z willi do domku przy stacji kolejowej. Cykl o doktorze Doolittle - aż dziw, że nikt nie wspomniał. Poza tym w czasach mojego dzieciństwa najwięcej było książek radzieckich (co się z nimi stało?) Pamiętam : "Kysz, dwie teczki i cały tydzień" - o siedmiolatku Aloszy, który kupił psa, którego nazwał Kyszem (poprzedni właściciel był dla niego okrutny - przeganiał go "a kysz" i tak już zostało) Potem była druga część o wakacjach na Krymie. I nie pamiętam tytułu, ale książka była o przenoszeniu w czasie - w pierwszej części 12-letni chłopak Kola za pomocą szafy w mieszkaniu sąsiada przenosi się 100 lat do przodu skąd zabiera aparat do wykrywania myśli. W drugiej części do naszych czasów przenosi sie dziewczynka, Alicja po to aby znaleźć ciekawskiego Kolę i na początku trafia do szpitala z rozpoznaniem amnezji (choć właściwie symuluje). Chłopca szukają również dwaj kosmiczni piraci, z których jeden ma dar przeistaczania się w różne osoby. W szpitalu zaprzyjaźnia się ze swoją rówieśnicą Julką, która akurat jest w klasie z Kolą (ale aż trzech chłopców w klasie nosi to popularne imię, więc jest w czym szukać). Szczęśliwie wszystko kończy sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Marianna, Marysia, Misia 04.09.04, 10:03 Marianna, Marysia, Misia - Stanisławy Platówny. Ksiązeczka opowiada o 3pokoleniowej rodzinie wroclawskiej, z perspektywy 10-letniej Misi, dziewczynki o niebywale bujnej wyobrazni, inspirowanej opowiesciami jej babci Marianny. Wplatano troszke historii (na bazie ksiazek historycznych ogladanych przez Misie i np historii wojennej babci), troszke ludowych zwyczajow i fantazji, troszke milosci (watek narzeczenski wujka Tomka). Moja 11 letnia corka czyta jednym tchem, przerywanym obowiazkowa lektura "Ten obcy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Do KAwki IP: *.cogeco.net 16.09.04, 23:26 Uprawiajac prywate podciagne watek wiec moze mi bedzie darowane? Kawko mila, jak wiesz naleze do grona twoich fanow ale mam kilka pytan szczegolowszych, moglabys w wolnej chwili dac jakies namiary na siebie. Moj adres to : Karrrolka@yahoo.ca Z gory dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blesia Re: Do KAwki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 14:33 Buczkowny to chyba Piotrus zuch i Piotrus pierwszak? JAk uslyszalam jak moj tata mowi "wlasnei wydalem Ani" to chyba mialam mord w oczach wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blesia Re: Do KAwki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 14:31 Jak Bettina wracała ze szkoły tez moj tata wydal... a wiecie ze teraz to mam dobrze, coprawda moja corcia ma 2 lata ale to co jak kupuje ksiazki w ksiegarni to nie musze mowic ile ma lat no nie? a w antykwariacie to sie nawet nie dziwia:) ostatnio kupilam ksiazek za 80zl...m.in. maly pokoj z ksiazkami o ktorym pisaliscie, Bajki Oscar Wilde, Piotrus zuch - odkupilam sobie A z nowych kupilam przed ostatnioa Wigilia Malinskiego O diableku, ktory...cudna jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do KAROLKI Re: Do KAwki IP: 212.244.186.* 21.09.04, 12:38 Miła Karrrolko! Wysłałam do Ciebie trzy e-maile- wszystkie wróciły z informacją "fatal error".. Co Ty na to? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
blesia do KAROLKI Re: Do KAwki 21.09.04, 16:00 mam niesmiale pytanie czy mozecie uszeregowac koleno ksiazki poplawskiej? talerz z napoleonem byl pierwszy? aha i czy ktos widzial gdzies w antykwariacie Cukiernie pod pierozkiem z wisniami? Miom marzeniem od dawna jest ja miec... bardzo Wam dziekuje ze dzieki Wam moge siedziec i czytac teraz pod pierzynka te wszystkie mile ksiazki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 21:43 Czy ktoś pamięta książki angielskiej autorki "Skarby rafy koralowej" i chyba Ajaks i inni .Świetne! Czytałam też książkę węgierskiej autorki o szkole dla dziewcząt przy klasztorze w czsie II wojny światowej , na Węgrzech.Coś jak Abigeil (na pewno źle napisałam). Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.09.04, 21:50 Gość portalu: ola napisał(a): > Czy ktoś pamięta książki angielskiej autorki "Skarby rafy koralowej" i chyba > Ajaks i inni .Świetne! Pamiętam! Cudowne książki. Poza "Skarbami" były to "Ajaks waleczny" (o psie) i "Tam nieposkromiony" (o koniu). Tylko nazwiska autorki nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KArolka Re: do KAwki IP: *.cogeco.net 21.09.04, 23:51 oj ,przepraszam, to nowy adres , jeszcze nie sprawdzony widac cos nie dziala, Mozesz jeszcze raz sprobowac? tym razem podziala na pewno dosiael@hotmail.com przepraszam, i dziekuje z gory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot6 Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.chello.pl 22.09.04, 15:53 Mary Patchett Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RED dokładam swoje IP: 193.0.117.* 22.09.04, 09:15 Karampuk, Mądra poduszka - L. J. Kern Ratatuj - L. Bardijewska Chlorofilka z Błękitnego Nieba - autora nie pamiętam I ty zostaniesz Indianinem - W. Woroszylski O ksieciu Gotfrydzie, rycerzu Gwiazdy Wigilijnej - autora nie pamiętam Kapeć - autora nie pamiętam, ksiązka wyd. w serii "Poczytaj mi mamo..." z ilustracjami E. Lutczyna Daktyle - j.w. I w sto koni - J. Porazińska _________________ OT: kto pamięta tytuły widowisk TV dla dzieci, jednego w którym występował motyw pętli czasu (Wojtyszko?) a drugiego w którym mała dziewczynka trafiała do sklepu z zabawkami i mogła wybierać zabawki w zamian za kolejne lata swojego życia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do OLI ,HAJOTY i ... Re: dokładam swoje IP: 212.244.186.* 22.09.04, 10:34 Witam. Autorka książek "Ajaks waleczny" ,"Tam nieposkromiony" i "Skarby Rafy Koralowej " jest Mary Elwyn Patchett ( Angielka ,urodzona i wychowana w Australii).Te książki-ŚWIETNE!!!- są właściwie historią jej dzieciństwa i wczesnej młodości. Napisała jeszcze "Ostatni z wojowników" i "Brumby" Pierwsza z tych w/w.-to opowieść o losach młodego buszmena Eechairri'ego(nigdy nie wiedziałam,jak to sie powinno wymawiać) z ginącego plemienia Wongów.Chłopiec- wychowany i wykształcony w kochajacej go rodzinie "białych" - próbuje odnależć się w otaczającym go świecie. Piękna historia o rozterkach ,wyborach ,miłości .No i te opisy przyrody.... A "Brumby " to historia pięknego konia,opisana tak,jak to Mary E.Patchett potrafi. Muszę się pochwalić,że jestem szczęśliwą posiadaczką prawie wszystkich tych pozycji (poza "Ajaksem").Książki są znakomicie napisane ,ciekawe,zabawne i momentami naprawdę wzruszające.A opisy zwierząt ,ich obyczajów i charakterystycznych zachowań - to wprost perełki (czasami,gdy czytałam książki Durrella ,miałam podobne odczucia "współprzeżywania").I te wspaniałe.wierne psy...Ajaks-wiadomo,ale i cudowny,łagodny,opiekuńczy Algy (pamiętacie jego nigdy niezaspokojone "macierzyńskie" instynkty?)-który jednak potrafił zaryzykować życie w obronie swej pani (pamiętna walka z krokodylem) i zadziorny Benny - hałaśliwy ,nieustraszony,ciągle wpadający w kłopoty? I te rewelacyjne ilustracje Janusza Grabiańskiego ,ach,och !!! Od wielu lat ,gdzie się da,zachwalam i polecam te książki, -ale jak do tej pory wznowień nie było. A podobno autorka wielką sympatią darzyła Polskę i w latach siedemdziesiątych dwukrotnie odwiedziła nasz kraj... A teraz inne informacje ; "O Księciu Gotfrydzie,rycerzu Gwiazdy Wigilijnej" -Halina Górska (miałam wspaniałe.przedwojenne wydanie z ilustracjami autorstwa -prawdopodobnie-Zofii Stryjeńskiej - ale ktoś mi to po prostu UKRADŁ! "Chlorofilka z Błękitnego Nieba" - Bianka Pitzorno "Daktyle" -Danuta Wawiłow "Kapeć" - Stanisława Domagalska Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola do OLI ,HAJOTY i ... Re: dokładam swoje IP: *.au.poznan.pl 22.09.04, 13:54 Dziękuję Kawko ! Masz niesamowitą pamięć i wiedzę !A czy pamiętasz tą książkę tej węgierskiej autorki (byłteż film). Ta Abigeil to był posąg w ogrodzie klasztornym do którego dziewczyny wkładały listy. Też świetna książka. Książki o Ajaksie będę szukać w antykwariatach . Mam 12 letnią córkę - musi to koniecznie przeczytać. JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do OLI ,HAJOTY i ... Re: dokładam swoje IP: 212.244.186.* 22.09.04, 15:26 Witam.Chodzi Ci zapewne o książkę Magdy Szabo "Tajemnica Abigail".( to moja ulubiona pisarka węgierska.Mam większość jej książek ,z moją ukochaną "Sarenką" i "Powiedzcie Żsófice..." na czele. Pisałam o niej kilka dni temu w innym wątku (bodajze o książkach ,o których teraz mało kto pamięta).Przepraszam,zapomniałam,że o to wcześniej pytałaś.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola do OLI ,HAJOTY i ... Re: dokładam swoje IP: *.au.poznan.pl 23.09.04, 12:35 Dziękuję bardzo. Czy mogła byś mi polecić książki historyczne dla `12 letniej dziewczynki . Dużo czyta. Myślę np . o historii Polski czy innych narodów. Może coś Tobie się przypomni. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san do OLI ,HAJOTY i ... Re: dokładam swoje 28.09.13, 19:44 Kradzież książek - wcale nie tak rzadka przypadłość - skandaliczna. Ktoś kiedyś [niestety, nie pomnę kto] powiedział, że "ukraść komuś książkę, to gorzej niż zabić przyjaciela". Może nieco przesadzone [książkę jednak zwykle można odkupić] ale nader malownicze i emocjonalnie - zbliżone. Bo nikt za żadne pieniądze nie odkupi książki, na której kartkach mój pięcioletni wówczas tata mazał kredkami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 13:46 Przygody gałgankowej Balbisi, chyba Janiny Broniewskiej, bolszewizm raczej zakamuflowany.Gałgankowa laleczka, pies Apódziesz/bo wszyscy tak na niego wolają/, babcia, która wybiera u rzeznika okrawki dla 3 kotków i 4 piesków- czytałam to w latach 60-tych,wyobrazcie sobie moje zdziwienie,wtedy okrawki szly w mielone i kiełbasy. Jeszcze Wicek i malarz szyldów, jak on sie nazywal? Fajne ,ale przesłania ideowego to chyba nie zrozumiałam i nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 212.244.186.* 30.09.04, 15:52 Witam.Malarz szyldów nazywał się Cudzik . Przesłania ideowego także nie pamiętam , a książkę bardzo lubiłam. Z tego okresu swego dzieciństwa pamiętam "Historię toczonego dziadka i malowanej babki " i "Ciapka włóczęgę " tejże autorki .A ilustracje do "Historii gałgankowej Balbisi" wykonał znakomity Konstanty Sopoćko , którego Basię (z "Awantury o...") zapamiętałam po wsze czasy i wygląd Małgosi Piekarskiej grającej Basię Bzowską (z filmowej adaptacji w reżyserii M. Kaniewskiej) nijak mi się nie zgadzał z ksiązkowym wizerunkiem ...A tak na marginesie-pierwsze wydania tych książek były w latach trzydziestych ,więc ewentualny ich bolszewizm musiał być baaardzo zakamuflowany .Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lulu Muszka Złotobrzuszka -prawa autorskie IP: 89.231.104.* 13.09.11, 19:39 Muszka Złotobrzuszka - autor Korniej Czukowski, tłumaczył Władysław Broniewski. Mam pytanie, czy mogę zamieścić cały tekst bajki na blogu? Czy złamię tym prawa autorskie? Zorientowałam się, że ta bajka jest poszukiwana, ale nigdzie w internecie nie można znaleźć jej tekstu. Pomyślałam, że byłoby fajnie, gdy tekst znalazł się w internecie, tym bardziej, że bajka jest stara i niedostępna w sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: KAWKO 30.09.04, 18:00 Pewnie nie zauważyłaś mojego postu do Ciebie (jest upchany wyżej), a ja ciągle czekam!!! Odpowiedz Link Zgłoś