Dodaj do ulubionych

Maslonska vs Wojaczek

IP: 217.197.165.* 23.01.03, 12:55
Nyczek (nie czytuje, klezmer) napisal: "Wyszło właśnie drugie, edytorsko
znacznie ulepszone wydanie "Wojny polsko-ruskiej..." i trzeba powolutku
przyzwyczajać się do niej jako lektury obowiązkowej... W poezji może Wojaczek
miał kiedyś takie wejście, ale środowiskowy sukces kilku wierszy ani się
umywa do powszechnego poruszenia na skalę kilkudziesięciu tysięcy sprzedanych
egzemplarzy powieści w ciągu pół roku... Proszę, próbka: "I oblałam - ona
mówi, waląc głową w biurko - z religii oblałam. (...) Zapytała mnie ta
kobieta, czy Bóg jest. To ja całkiem zgłupiałam z nerwów, w końcu strzelałam,
że odpowiedź A, że jest. Ale ona była na mnie tak cięta, (...) że i tak mnie
oblała, powiedziała wobec komisji, że niby że zrzynałam, że sama niby tego
nie wiedziałam, tylko zrzynałam od kogoś. I oblała mnie". No to ja bardzo
przepraszam, ja jeszcze czegoś takiego nie czytałem."

No to ja przepraszam. Czuje sie jakbym bez mojej zgody odbyl z Nyczkiem seans
seksu oralnego i to w roli biernej. Na odtrutke:

Zostalo jeszcze tamta Ostatnia juz Zaspe
Przeskoczyc Siodma gore Wode siodmej rzeki
Juz prawie pily konie gdy Mielismy wlasnie
Na cuglach folge im dac Po brzuchy ugrzezly
Ale to nie jest wina perszeronow W metrum
Dyszla nie tylko skrzydel Kon nawet pamieci
Lotnej pozbyc mogl Z slepi patrzy mu zal W mleko
Fermentujaca krew wnet zyly mu rozerwie
Ale co to Widzimy Jakby w snieg juz glebe
Cale zapadly Z uchem przy ziemi czekamy
Gdy z drugiej strony globu dojdzie krzyk my Pewni
Ze do Belgii przeciekly juz Pojdziemy dalej

PS. Duza flaszka dla tego, kto wskaze wiersz E. Dickinson, blizniaczo wrecz
podobny do powyzszego. Nyczek moze wziac udzial w konkursie, ale pic z nim
nie bede.
Obserwuj wątek
    • ada08 Re: Maslonska vs Wojaczek 23.01.03, 17:22
      Wiem , że flaszki nie będzie :-)

      Czekałam , że ktoś się odezwie, ale ponieważ się nie odzywa
      to powiem tak:

      tego wiersza Wojaczka nie znałam, ale na pytanie o Dickinson
      natychmiast przyszedł mi do głowy poniższy. Nie wiem dlaczego
      własnie ten, znam trochę jej wierszy.... Ja nie dopatruję się
      podobieństwa z Wojaczkiem, ja się niczego nie dopatruję; to
      tylko ten wiersz tutaj uporczywie się do mnie pcha ...

      Zacytuję go więc. I niech mnie Niech nie stawia do kąta :-)

      (Przekład Iłłakowiczówny)


      A może dłużej nie będę zwlekała,
      może rozsadzę tę przegrodę z ciała
      i ku tobie pomknę - zbieg ?
      Kto wie, może gdy to śmiertelne oderwę,
      dojrzę - co mnie tak uwierało bez przerwy,
      i dobrnę po wolność na tamten brzeg ?

      Już nas przenigdy nie pochwycą ....
      Niech nalegają działa, groźnie błagają ciemnice:
      wszystko to - bez znaczenia dziś,
      jak śmiech, co przed godziną nic nie znaczył,
      jak koronki, jak scena w wędrownym teatrze
      albo wieść, kto też wczoraj zmarł.


      PS A tego wiersza Dickinson , o który chodzi , pewnie
      nie znam.

      PS A Nyczek w cytowanym tekście przypomina mi kurę
      z wiersza Zbigniewa Herberta :-)

      • Gość: Niech Re: Maslonska vs Wojaczek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 19:57
        Wojaczek to tytulowy wiersz z tomu "Nie skonczona krucjata". A jak nikt sie z
        E.D. nie zglosi to sam wiersz przytocze a flaszke wypije razem z Ada.
    • kicia7 NIE PRZECZYTAM MASŁOWSKIEJ !!! 24.01.03, 08:53
      Usiłowałam sobie przypomnieĆ podobny wiersz E.D. ale nic z tego. W domu od razu
      poleciałam do półki z książkami i przekopałam stosowny tom wierszy, ale też
      nic. Trudno, z flaszki nici.
      A Masłowksiej nie czytałam. Widziałam tylko cytaty w różnych recenzjach i przy
      każdym kolejnym coraz bardziej mnie od tej ksiązki odrzucało. Jak Pilch lubi,
      to niech się zachwyca językiem. Może jestem staroświecka, ale mnie się nie
      podoba. I NIE PRZECZYTAM MASŁOWSKIEJ.
      • Gość: irka Re: NIE PRZECZYTAM MASŁOWSKIEJ !!! IP: 5.1R2D* / *.net195-132-237.noos.fr 24.01.03, 11:34
        witaj w klubie, mnie tez te recenzje odpychaja ale jak tu miec wlasne zdanie na
        temat wojny... nie czytajac jej, chyba w koncu przeczytam, a przynajmniej
        sprobuje. Teraz wpadlo mi do glowy, ze skoro mnie odpycha to poprostu nie kupie
        tej ksiazki, tylko pozycze
      • Gość: Ginny A może jednak przeczytaj? IP: router:* / 10.102.21.* 24.01.03, 11:51
        Książka jest w zasadzie niezła, fascynująca pod względem językowym. I jest
        wokół niej tyle szumu, że jednak dobrze ją znać- by wiedzieć, co się krytykuje.
        Inna sprawa,że Masłowskiej nie lubię, bo uważam, że kreuje się na wielce
        oryginalną.
        • kicia7 Re: A może jednak przeczytaj? 24.01.03, 12:58
          Gość portalu: Ginny napisał(a):

          > Książka jest w zasadzie niezła, fascynująca pod względem językowym.
          Język jest, powiedzmy, nietypowy dla powieści. Jak dla mnie zdecydowanie nie
          jest fascynujący tylko odpychający. Dopuszczam nawet możliwość tendencyjnego
          doboru cytatów zamieszczanych w recenzjach, ale jeśli nawet tak jest to i tak
          jak na jedną książkę zdecydowanie za dużo bełkotu.

          > I jest wokół niej tyle szumu, że jednak dobrze ją znać- by wiedzieć, co się
          krytykuje.
          Ja nie krytykuję, właśnie dlatego że nie znam. Ja tylko stwierdzam, że mnie
          osobiście odrzuca od tej książki tak mocno, że nawet nie mam ochoty jej
          poznawać. Jak już pisałam wcześniej, może jestem staroświecka, ale uważam, że
          powieść powinna być napisana porządną polszczyzną.
    • bzowa Re: Maslonska vs Wojaczek 24.01.03, 15:14
      Czytałam Masłowską.
      I Wojaczka, a Wojaczka ja czytam od 10 lat.
      A mam 21.
      :)
      To może nie takie istotne, to porównanie. Masłowska, jak dla mnie, ma lekkie
      pióro i dużo widzi. I ważne jest to, że pisze o tym, co widzi, a nie przerabia
      Prusa na początek XXI wieku. Podobało mi się (przyczepiłabym się tylko do
      zakończenia, które moim zdaniem zdradza pośpiech - ale może tak ma być, takie
      czasy...)
      Z Wojaczkiem chyba trudno porównywać. Żeby on pisał prozą...:)
      Pozdrawiam.
      • Gość: Niech Re: Maslonska vs Wojaczek IP: 217.197.165.* 24.01.03, 15:48
        Nyczek nie tyle tworczosc porownal co znaczenie i rozglos debiutu. Takie czasy,
        nie ma Wojaczkow to na ich miejsce musza wskoczyc Maslonskie. Co kto woli. A
        Wojaczek pisal proze. Jest tego kilka opowiadan. Jak czytalem to bylem
        zupelnie "zawojaczkowany", wiec pewnie nieslusznie uznalem ze niezle. Bo nie
        jest nawet niezle. Ale bardzo w stylu W. Mysle, ze jak komus spodobaly sie
        wiersze, to powinien i zahaczyc o proze.
        PS. A wiersz E.D. rzeczywiscie nie jest latwo odnalezc bo 1. moze ktos ma
        zupelne inne skojarzenia, 2. na mojej poleczce trzy tomiki stoja a i to pewnie
        nie wszystko co po polsku wyszlo. Ale nadal czekam. Flaszke juz wypilem, ale
        zaraz nabede nastepne.
        PS2. Za to cala E.D. po angielsku w sieci jest. Za friko.
        • ada08 Re: Maslonska vs Wojaczek 24.01.03, 19:39
          Gość portalu: Niech napisał(a):

          > Nyczek nie tyle tworczosc porownal co znaczenie i rozglos debiutu. Takie
          czasy,
          >
          > nie ma Wojaczkow to na ich miejsce musza wskoczyc Maslonskie. Co kto woli. A
          > Wojaczek pisal proze. Jest tego kilka opowiadan. Jak czytalem to bylem
          > zupelnie "zawojaczkowany", wiec pewnie nieslusznie uznalem ze niezle. Bo nie
          > jest nawet niezle. Ale bardzo w stylu W. Mysle, ze jak komus spodobaly sie
          > wiersze, to powinien i zahaczyc o proze.

          A może by tak dać spokój Masłowskiej ?

          Wkroczyła to wkroczyła, ale czy można ją winić za to, co
          o niej piszą Nyczek i ferajna ?

          Wojaczka mam w domu tylko jeden tomik: ''List do nieznanego poety''.

          I tak sobie teraz , dzięki Niechowi :-) podczytuję.

          Otworzyłam na chybił-trafił, i trafiłam na

          POEMAT MOJEJ MELANCHOLII.

          Nie zacytuję, bo długie to jest (jak to poemat :-)). 58 punktów,
          że tak powiem.

          Opowiadań nie znam.

          Pamiętam, że czytałam jakąś czyjąś relację, w której
          Wojaczek wyciągnął z kieszeni ćwiartkę (?) spiryrusu, polecił temu
          człowiekowi, żeby go objął w pasie od tyłu i z całej siły ścisnął....

          Tamten to zrobił....

          I Wojaczek wtedy wypił...


          Nie wiem dlaczego tak to zapamiętałam (spirytusu w życiu bym się
          nie napiła :-)) i czyja to była relacja ?
          Może Jacka Bierezina ? (Czy ktoś w Was go czytał ?)
          A może coś pokręciłam.




          > Flaszke juz wypilem

          A z jakiej racji ? :-)))
          A zgadłes zagadkę ? :-)))

          > , ale
          > zaraz nabede nastepne.

          Ale się popisujesz :-)))

          > PS2. Za to cala E.D. po angielsku w sieci jest. Za friko.

          Ty to się lubisz droczyć ! No gdzie jest ?

          A najlepiej byłoby , gdybyś zacytował ten wiersz E.D.
          ''bliźniaczo podobny'' do Wojaczka. Choćby za karę, za to
          że bezprawnie wypiłeś nagrodę w konkursie :-)
          • Gość: Niech Re: Maslonska vs Wojaczek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 23:32
            Za dlugi post Ado napisalas, zebym dal rade odpisac. Juzem pijany, refluks wali
            po kregach jak po bebnie jakim, jutro odpisze. A ta nagroda to za kare.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka