Dodaj do ulubionych

Kradzież w bibliotece

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.07.06, 20:12
Wiem, że forum czytają Bibliotekarze dlatego chciałbym zapytać czy częste są kradzieże książek? Naszła mnie taka refleksja, że biblioteki to ostatnie chyba miejsca gdzie zaufanie do odwiedzających jest tak wielkie, że nie są pilnowani.
Obserwuj wątek
    • Gość: lozano raul Re: Kradzież w bibliotece IP: *.ajd.czest.pl 03.07.06, 14:10
      ja bym tam kradł!
      • Gość: kamkap Re: Kradzież w bibliotece IP: *.minus.uni.torun.pl 03.07.06, 14:22
        To może jesteś studentem u mnie na wydziale??????

        Kradną i to jak !!!! Wyniosa wszystko i nie obchodzi ich, że w momencie kiedy
        oni zabiora książkę, inni z niej juz nie skorzystają. Po co się martwić za
        kogos, ważne że ja mam tę książkę.
        JESTEŚCIE NORMALNYMI ZŁODZIEJAMi !!!!!!!!!!!!!!!!!
        • niktszczegolny Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 17:55
          Re: Kradzież w bibliotece IP: *.ajd.czest.pl
          Gość: lozano raul 03.07.06, 14:10 + odpowiedz

          ja bym tam kradł!


          • Re: Kradzież w bibliotece IP: *.minus.uni.torun.pl
          Gość: kamkap 03.07.06, 14:22 + odpowiedz

          To może jesteś studentem u mnie na wydziale??????

          NIe jest studentem u Ciebie na wydziale ponieważ numer ip ma z częstochowskiej AJD.
      • e.lalka Re: Kradzież w bibliotece 03.07.06, 21:56
        ja też, ale bez "bym tam":(
        no dobra, wredna szuja jestem, wiem! ale sie przyznaję i publicznego wybaczenia
        potrzebuję. chyba, żeby nie...:(
      • serwal Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 10:28
        Wręcz przeciwnie!
        Ja PRZYNOSZĘ książki do biblioteki z mojego własnego księgozboiru, bo mam
        takie, które kilka razy przeczytałem albo inne, które mi się nie podobają -
        zatem niech inni czytają. Ale bibliotekarzem nie jestem.
    • ilekobietamalat Re: Kradzież w bibliotece 04.07.06, 08:30
      a ja bym niektore ksiazki chetnie ukradla.. dowiedzialam sie ze ksiaziazki po
      pewnym czasie sa wyrzucane(jesli nikt ich nie wypozycza) i tak ostatnio moja
      mama ocalila jedna;)
      musze sie zapytac czy takie wyrzucane ksiazki mozna sobie zabrac:)
      • Gość: kamkap Re: Kradzież w bibliotece IP: *.minus.uni.torun.pl 04.07.06, 14:22
        I to jest właśnie idiotyczny przepis. Bo my musimy te wycofywane książki oddać
        na makulaturę. Nieważne, że więcej zarobilibyśmy gdyby sie je sprzedało za
        symboliczną złotówkę. A studenci chętnie by je kupili, ale nie wolno!
        Nie wiem jak to jest w bibliotekach publicznych, może nie mają tam takich
        bzdurnych przepisów?
        • ilekobietamalat Re: Kradzież w bibliotece 04.07.06, 16:42
          to bede kradla;) mam fajna kobitke w bibliotece to napewno przymknie oko na
          moje kradzieze;)
          • kamkap Re: Kradzież w bibliotece 05.07.06, 14:41
            :))
            Tylko weź pod uwagę, że ona sie musi z tego jakoś rozliczyć.
            Jak ją lubisz, to nie kradnij za dużo :)
            • ilekobietamalat Re: Kradzież w bibliotece 05.07.06, 22:18
              postaram sie;)
              ale najgrosze jest to, ze wszystkie ksiazki ktore ona wyrzuca, sa tymi
              najlepszymi,ktore ciagle sobie odkladalam na deser..:)
              • shiva772 Re: Kradzież w bibliotece 05.07.06, 22:31
                Kiedyś jak miałam lat 12 ukradłam z biblioteki "Szóstą klepkę" Musierowicz. Do
                dziś mam kaca moralnego za ten czyn. A wzięłam ją sobie bo mieli chyba z 10
                egzemplarzy a to była moja najukochańsza książka. Nigdzie nie mogłam jej kupić.
                Straszna sprawa taka kradzież. Teraz czasem noszę do tej biblioteki nadmiary
                domowe...Przyjmują z lekkim zdziwieniem :)
                • Gość: dairy Re: Kradzież w bibliotece IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.06, 01:05
                  Chcę tylko napisać, źe chętnych na książki wycofane zapraszam do Biblioteki
                  Publicznej w Słupsku, ostatnie piętro :). Za symboliczną cenę można kupić
                  wspaniałe (chociaż mocno używane) książki.
                  • Gość: Bibliotekarz Re: Kradzież w bibliotece IP: *.gazeta.pl / *.tpl.toronto.on.ca 06.07.06, 01:42

                    Owszem, zdarzaja sie kradzieze, dlatego wprowadzamy system elektronicznego
                    znakowania wszystkich ksiazek i bramek przy wyjsciach. Przewaznie jest tak ze
                    cenniejsze nabytki trzyma sie w kolekcji podrecznej albo jakims niedostepnym
                    miejscu, i udostepnia sie tylko na czyjas prosbe. Wycofane ksiazki ida na
                    sprzedaz za ulamek ceny.

                    Zreszta, jesli ktos cos zakosi zeby poczytac a nie sprzedac, to ja mu jako
                    chrzescijanin (bo nie jako bibliotekarz) wybaczam.

                    Bibliotekarz

                    • Gość: wiedzma Re: Kradzież w bibliotece IP: *.3web.net 06.07.06, 06:01
                      W Polsce czy w Kanadzie?..
                    • Gość: georg Re: Kradzież w bibliotece IP: *.luk-a.promax-ck.pl 06.07.06, 14:22
                      Zreszta, jesli ktos cos zakosi zeby poczytac a nie sprzedac, to ja mu jako
                      > chrzescijanin (bo nie jako bibliotekarz) wybaczam.
                      Bardzo mi się to podoba
        • Gość: Baseciq Re: Kradzież w bibliotece IP: 62.233.205.* 06.07.06, 10:14
          Oddawać je studentom/zainteresowanym za ekwiwalent wagowy w prawdziwej
          makulaturze (stare gazety, etc).
          • Gość: biblio Re: Kradzież w bibliotece IP: *.chello.pl 06.07.06, 10:24
            oczywiście - wszystkie przepisy da się obejść (niestety, chociaż tym razem uważam że na korzyść - lepiej studentom dać lub sza symboliczną złotówę sprzedać niż oddać na przemiał - i da się to załatwić, jestem bibliotekarką)
            a poza tym:
            rany, jestem ateistką - nie kradne książek i nikogo za to nie rozgrzeszam (bo i jak?). Nie cierpię mieć w domu książek ze stempelkami (chyba, że są to exlibrisy poprzednich właścicieli - ale nie bibliotek) więc jak muszę mieć jakąś pozycję w domu to ją kupuję (ksiegarnia, antykwariat, allegro, etc.). zapewniam was że czytam, książki walają się po całym mieszkaniu z braku miejsca na półkach, w pudłach i innych wynalazkach... Kradzież jest kradzież!
            No i wygląda mimo wszystko, że czytaja tylko studenci książki potrzebne do zaliczeń:((
        • sigrid.storrada Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 12:11
          kamkap - w Bibliotece UW jakieś kilka miesięcy temu była wyprzedaż
          nieczytanych książek. Może to był jakiś przekręt, ale może jakiś przepis na to
          pozwala:)
        • Gość: bibliotekarz publi Książki na makulaturę IP: 195.205.239.* 06.07.06, 13:44
          Mają dokładnie takie same zwyczaje - bo to żadne przepisy. Na makulaturę, co
          oczywiste, powinno przeznaczać się książki zniszczone, ale idą również
          zdezaktualizowane i niepoczytne, bo tak łatwiej. Pozdrawiam bibliotekarza
          niepublicznego.
    • gosc1234 Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 07:31
      Nie kradnę. Ale nie mogę się oprzeć pokusie gdy wyprzedają książki za złotówkę
      czy czasem nawet 50 groszy i zawsze jak trafię na coś takiego to wloke do domu
      pełne siaty i potem nie mam gdzie tego trzymać.
      A można wtedy trafic naprawdę dobre tytuły.
      Nie są od lat wypozyczane, bo młodsze pokolenie nie wie co to jest. Reklamy
      brak.
      "Idzie sobie facet koło biblioteki, patrzy, a tam wyprzedaż. Po złotówce, po 50
      gr...
      Kopie w książkach, odkłada na bok, nagle wydał okrzyk zdziwienia.
      Młody bibliotekarz podniósł wzrok znad ekranu komputera:
      - Znalazł pan coś ciekawego? - zapytał ze zdziwieniem.
      - To, to ... jest na sprzedaż? Ile to kosztuje?
      - Co pan tam znalazł? A! To! Jakaś stara biblia, doprawdy nie wiem skąd się
      wzięła w bibliotece, chyba jeszcze z przed wojny. Od lat nikt tego nie
      wypozycza. Chce pan? Ale to nie po polsku. Chyba jakaś przeróbka... jak to on
      się nazywał... Gut... Gutenberg! Nie znam. Bierze pan? Złotówka.
      - Za złotówkę?!!!!
      - No, dobra, niech będzie 50 groszy. Ma pan rację. Cała jest popisana przez
      jakiegoś Martina Luthera. Ale tylko na brzegach, więc jakby co, to da się
      czytać. Weź pan, bo na przemiał pójdzie, a książek przecież szkoda"
      • Gość: bibilotekarka Re: Kradzież w bibliotece IP: *.chello.pl 06.07.06, 07:58
        Ja pracuje w bibliotece i zawsze się dziwie jak widze kogoś usiłującego ukraść
        książkę, w końcu dorosły facet z książką w spodniach wygląda zabawnie, a zarazem
        żałośnie. Poza kradzieżami samych książek pojawia się problem wycinania stron ,
        z książek dostępnych tylko w czytelni. Komuś szkoda kilku groszy na ksero więc
        wycina 10 stron np. z komentarza kodeksu karnego i w tym momencie książka ta
        jest już bezużyteczna:( A co zrobić jak ktoś wytnie 40 stron (z unikatowej
        już)XIX wiecznej encyklopedii?
      • Gość: Linka Re: Kradzież w bibliotece IP: *.avamex.krakow.pl 06.07.06, 09:27
        Chyba Marcin Luter,a nie Martin Luther (King)?
        • direta Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 13:04
          A jak według Ciebie podpisywał się Marcin Luter? (Nie znam niemieckiego, ale
          Marcin po niemiecku mi nie pasuje)
        • gosc1234 Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 22:47
          Gość portalu: Linka napisał(a):

          > Chyba Marcin Luter,a nie Martin Luther (King)?

          Ale jeśli Marcin Luter bazgrał po biblii Gutenberga to raczej podpisał się
          chyba Martin Luther?

          ;)
    • Gość: like a po co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 07:56
      po przeczytaniu taka książka nie jest juz raczej nikomu potrzebna "na
      własnośc". jaki jest sens kradzieży książek z bibliotek skoro można je
      normalnie wypożyczyć ,przeczytać i oddać ?
      • ilekobietamalat Re: a po co ? 06.07.06, 08:13
        like nie masz ksiazek tkore mozesz czytac setki razy,a i tak ci za malo?
        bo ja mam cala liste:)
        • frant3 Re: a po co ? 06.07.06, 08:34
          Polacy nie kradną książek w bibliotekach, bo książek nie czytają.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
          • Gość: asia Re: a po co ? IP: *.dhl.com / 165.72.200.* 06.07.06, 09:00
            Dlaczego nie czytają - a właśnie że czytają !!!
            • frant3 Re: a po co ? 06.07.06, 10:30
              Wyniki badań czytelnictwa w Polsce zamieszczone na wp.pl wskazywały, że Polacy bardzo mało czytają i to głównie "Tele Tydzień".
              Ale miło mi usłyszeć, że jest inaczej.

              --
              Frant - humor, satyra, krytyka
              • Gość: 88 Re: a po co ? IP: *.devs.futuro.pl 06.07.06, 16:04
                Przelicz dane w procentach na wartości względne.
                Nie wiem o jakich danych mówisz ale ostatnie jakie znam, szacują czytelnictwo
                książek na poziomie 30% (mniej więcej)- przynajmniej jedna przeczytana książka w
                ciągu pół roku. Jeśli przyjmiemy (mocno zaniżając), że publiczność potrafiąca
                czytać i gotowa do czytania pokrywa się liczebnie z populacją zdolną do pracy
                (20 mln ludzi), to da nam jakieś 6,5 mln (mniej więcej). To całkiem dużo, jak
                sądzę. Gdyby przekładało się to na siłę pieniądza, miesięcznie sprzedawałoby się
                1 mln książek. Niestety tak nie jest, a funkcjonalny analfabetyzm naszych
                rodaków bierze się raczej z czego innego niż tylko prymitywizmu tychże.
                Polecam oprócz czytania danych w gazetach, wycieczkę do księgarni. Biblioteki
                też są pouczającymi przykładami, spytaj o liczbę wypożyczeń w miesiącu.
        • direta Re: a po co ? 06.07.06, 08:58
          ilekobietamalat napisała:

          > like nie masz ksiazek tkore mozesz czytac setki razy,a i tak ci za malo?
          > bo ja mam cala liste:)

          Ja mam, ale ja zawsze kupuję ksiązki PO przeczytaniu, jeśli czuję, ze nie moge
          sie z taka książka rozstać.
          Ale mam też takie książki które raz na rok, czy raz na kilka lat, wypożyczam
          ponownie i czytam. Nie muszę ich kraść. No i nie zajmują miejsca na półce (a
          brakuje mi miejsca na książki bardzo. Są wszędzie gdzie się da i na półkach i w
          stosach)
      • Gość: Linka Re: a po co ? IP: *.avamex.krakow.pl 06.07.06, 20:46
        Przepraszam, rzeczywiscie po niemiecku jest Martin Luther.Mea culpa.
    • Gość: Marcin Re: Kradzież w bibliotece IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 09:29
      E w ogóle dziwie mnie wasz taki dosyć spokojny stosunek do tych kradzieży.
      Ktoś coś oferuje za darmo, a ludzie jeszcze to muszą ukraść?, żenada. NIech
      sobie wypożyczy, skseruje, zbinduje. No mi się w głowie nie mieści jak można
      mieć taką ochotę ukraść, skoro nikt nie widzi. W dużych sklepach też można
      wziąć dużo ciuchów do przymierzalni, poobcinać te czujniki i w ogóle załozyć na
      siebie i wyjść - zdarza wam się również taka ochota?
      • kamkap Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 09:54
        Pewnie ci co kradna książki, kradna też w supermarketach, żeby po prostu mieć.

        U nas co roku ginie bardzo dużo książek, tych z czytelni, w wolnym dostepie,
        dlatego coraz mniej ich tam wstawiamy. Niedługo doczekaja się tego, że wszystko
        będzie trzeba zamawiać z magazynu i czekać pół godziny. W jakis sposób trzeba
        sie przed tym chronić.(na bramki i zabezpieczenia w okładkach nas nie stać, a
        to i tak niewiele pomaga :( )

    • ivo Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 10:38
      bardzo ciekawy jest fakt, ze u teologow!!? i studjujacych prawo!!? jest
      najwiecej kradziezy i zniszczen przez wyrywanie wycinanie w ksiegozbiorze.
      Pewnie musza sie wyszalec nim zostana swietymi krowami
    • Gość: Mirandel Re: Kradzież w bibliotece IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.06, 14:12
      Nigdy nie ukradłam książki z biblioteki. Po co? Pożyczam-czytam-oddaję. Jeśli
      naprawdę zakocham sie w jakiejś książce, to szperam w Centrach Taniej Książki,
      lub oszczędzam i kupuję w Empiku. Przecież gdyby wszyscy kradli, nic by już w
      bibliotekach nie zostało!
    • aurelia76 Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 17:03
      A u nas była ostatnio taka sprawa, że student innej uczelni wyniósł od nas
      książkę - usunął zabezpieczenia, odkleił sygnaturę i ukradł. Potem zamazał
      pieczątkę i oddał...we własnej bibliotece uczelnianej - bo właśnie taką samą
      stamtąd zgubił. Ale nie pomyślał, że bibliotekarze znają "swoje" książki, no i
      nie wiedział, że w książce jest więcej niż jedna pieczątka. Tamta biblioteka
      oddała nam książkę a facet najadł sie wstydu. Nie warto...

      Co do kradzieży - zawsze są. Zwłaszcza książek z czytelni przed sesją:)
      • przypadek Re: Kradzież w bibliotece 06.07.06, 18:18
        > Tamta biblioteka
        > oddała nam książkę a facet najadł sie wstydu.

        No jak sami bibliotekarze pobłażają to niech się później nie dziwią, że im
        książki giną. Facet powinien mieć sprawę karną i dyscyplinarkę na uczelni a nie
        "najadł się wstydu".
    • Gość: mimi ja kiedyś zrobiłam "przekręt" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 18:57
      znalazlam w bibliotece ksiazke ktorej wieki szukałam
      pozyczylam ale wczesniej zapytalam czy jest "popularna"
      "a gdziezby, mamy ja kilka lat a moze z 2 odoby pozyczyly, zreszta moge
      sprawdzic"-powiedziala bibliotekarka
      "tak-dokładnie 3 osoby"

      pozyczylam
      po kilku tyg. zglosilam zagubiebie

      dogadalam sie z babeczka
      dalam w zamian "qou vadis" i "konrada wallenroda" i chyba cos jeszcze...
      babeczka ucieszona( to byla biblioteka szkolna)

      a ja -tym bardziej:)
      • Gość: agata Re: ja kiedyś zrobiłam "przekręt" IP: *.sou.edu 06.07.06, 19:21
        No to wspaniale! Pieknie to zaplanowalas. Gratuluje sprytu! Polak potrafi.
        • shiva772 Re: ja kiedyś zrobiłam "przekręt" 06.07.06, 20:40
          Ha! Przypomniało mi się! Oprócz "Szóstej klepki" raz wyniosłam z biblioteki
          książkę do referatu. Wypożyczałam "Życie mrówek" a "Życie pszczół" poprostu się
          ostało w koszyku. Jakaż była bibloitekarka zdziwiona gdy odnosząc mrówki
          odniosłam też pszczoły :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka