kakofonia
06.03.03, 16:21
Kafka napisał kiedyś coś takiego: "Musimy mieć te książki, które spadają na
nas jak zły los, które unieszczęśliwiają nas głęboko, jak śmierć kogoś, kogo
kochamy bardziej niż siebie, jak samobójstwo. Książka musi być toporem, który
rozbije lód skuwający morze zamarznięte wewnątrz nas" (cytuje z pamięci, więc
może być niedokładnie).
Jakie książki były dla was takimi "toporami"? I dlaczego akurat te?
Dla mnie czymś takim były i nadal są, między innymi, opowiadania Borowskiego.
Pzdr.