Dodaj do ulubionych

Książki M. Prandoty - Szukam!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 21:56
Szukam ksiązki, no może dwóch jednego autora. Chodzi mi o MIrosława Prandotę - "Taniec życia" oraz "Pochwycic tamte dni". Mogę je odkupić, jeżeli ktoś chce sprzedać. Gdyby ktoś posiadałto proszę pisać na e-mail za ile jest chętny odsprzedać.
email: reczulski @ gmail.com (prosze usunąć spacje).
Obserwuj wątek
    • Gość: MiSki Re: Książki M. Prandoty - Szukam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 21:27
      up
      • marianeq Re: Książki M. Prandoty - Szukam! 04.10.06, 10:57
        pojawiają się na Allegro. Znacznie trudniejsza do dostania jest
        książeczka "Cztery mole i jeden dur".
        • hr.st.germaine Czuma & Prandota 10.10.06, 00:36
          pan Czuma jest wielkim fanem pana Prandoty ( jesli to prawda, co wypisuje w
          internecie). Troche mi sie nie zgadza, bo Prandota jest abstynentem.
    • Gość: Mi$ki Re: Książki M. Prandoty - Szukam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 21:15
      Ostatni up :) Może ktoś ma?
      • Gość: gamoń Re: Książki M. Prandoty - Szukam! IP: *.chello.pl 09.10.06, 22:32
        Marianeq, czy ty nie pracowałeś w Agorze i nie udzielales sie na tamtejszym forum?
        • marianeq Re: Książki M. Prandoty - Szukam! 25.10.06, 18:34
          Gość portalu: gamoń napisał(a):

          > Marianeq, czy ty nie pracowałeś w Agorze i nie udzielales sie na tamtejszym for
          > um?

          Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. ;)
    • hr.st.germaine Re: Książki M. Prandoty - Szukam! 10.10.06, 14:16
      Mirosław Prandota
      Tajny Współpracownik "Dąb"
      --------------------------------------------------------------------------------
      Dziennikarz warszawskich gazetek interesujący się polityką i muskularnymi,
      męskimi ciałami. Na łamach lokalnej prasy gromko potępia ujawnianie powiązań
      agenturalno-mafijnych w gospodarce i polityce. Trudno się dziwić.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Wówczas TW z autentycznym niedowierzaniem w głosie spytał za co i jak długo.

      Kiedy odpowiedziałem na jego pytanie, śmiał się długo i w moim odczuciu
      autentycznie. Kiedy wracał w dalszej rozmowie do tego tematu, wywoływało to u
      niego nowe wybuchy śmiechu. Wtedy powiedziałem - "Teraz pan widzi, że kontakt z
      tymi ludźmi i poddanie się ich wpływom, źle może procentować, a nam zależy na
      tym, aby uratować każdego, szczególnie ludzi wartościowych".

      TW z pełnym zrozumieniem przytakiwał. Stwierdził jednak, ze C. dostał ogromny
      wyrok. (...)

      Wręczyłem TW upominek noworoczny w postaci butelki koniaku, co przyjął ze
      zdziwieniem, ale wyraźnym zadowoleniem.
      Zwróciłem się także z pytaniem o nr, pod którym zarejestrowane jest podanie TW
      o założenie telefonu, obiecując rozpoznanie możliwości ewentualnej pomocy w tej
      sprawie.
      TW był bardzo ucieszony i podał nr 2203/77.

      (...)

      mi sie nie zgadza, bo Prandota jest wojujacym wrogiem alkoholu - znalazlem to
      na internecie i nie chce mi sie wierzyc
      • Gość: MiSki Re: Książki M. Prandoty - Szukam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 22:25
        Też to własnei widziałem parę tygodni temu. I się zastanawiam do tej pory czy to prawda...
      • Gość: Czuma vs. Prandot Re: Książki M. Prandoty - Szukam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.14, 15:28
        Dawno nie czytałem takich bredni, jakie wymyślił ten ubek, a Czuma go wylansował razem z tymi bredniami. Po pierwsze, Prandota jest powszechnie znany jako abstynent, więc żaden koniak ani coś w tym rodzaju go nigdy nie interesowało. Po drugie - gdzie tu jest jakiś donos? Donosiciel to ktoś taki, kto informuje Ixa o tym, co Ygrek robi, co robił i co będzie robił. A tutaj nic takiego nie ma. Panie Czuma, jeżeli chce Pan wypromować dawnych ubeków, zrób Pan to jakoś inteligentniej. Poza tym przypomniało mi się stare przysłowie: Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. A ja przejrzałem książkę autorstwa Stefana Niesiołowskiego pt. "Ruch przeciw totalizmowi" napisaną pod pseudonimem Ewy Ostrołęckiej i co tam odkryłem? Proszę bardzo:
        (str. 57) "...Jednocześnie z aresztowaniami przeprowadzono dokładne rewizje i od razu w ręce SB dostało się dużo kompromitujących w sensie bezpieczeństwa osób działających, materiałów, np. W mieszkaniu księdza Sebastiana Koszuta było całe tzw. archiwum ruchu: protokoły z niektórych zjazdów, komplet "Biuletynów", maszynopisy różnych tekstów i rozmaite notatki jednoznacznie świadczące o istnieniu jakiejś zakonspirowanej, działajacej grupy. Za zniszczenie lub zabezpieczenie tego archiwum odpowiedzialny był ANDRZEJ CZUMA, który - jak się okazało - z obowiązku się nie wywiązał i teraz dużo ważnych z punktu widzenia śledztwa materiałów znalazło się w MSW". Jak z tego widać, Panie Czuma, wydał Pan bezpiece całą Pańską organizację. A dlaczego? Na to też jest odpowiedź. Otóż, jak wynika z treści książki ubecy zaszantażowali Pana, że jeśli Pan nie wyda swoich kolegów, to oni zamkną w więzieniu Pańską siostrę Cecylię. Był to bleff, bo nie mogli tego zrobić, ale Pan dał się na to nabrać i po prostu podał im Pan adres księdza Koszuta, gdzie przechowywał Pan archiwum. A oto dowód: "Tylko Andrzej Czuma znał miejsce ukrycia archiwum "Ruchu", bo tylko on się tym zajmował". No i mamy gotową odpowiedź. Skoro pisze o tym Niesiołowski - przyjaciel Czumy, to chyba nie kłamie, raczej ma żal do kumpla, że wszystkich wydał. Stara prawda głosi, że kiedy złodziej ucieka, to krzyczy głośno "trzymaj złodzieja!". I to się potwierdza. Oskarża pan Prandotę o jakieś pierdoły, aby ukryć własną zdradę wobec własnej organizacji. Jak to mówią, pod latarnią najciemniej. Pozdrawiam - Badacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka