Dodaj do ulubionych

Lux Perpetua Sapkowskiego

IP: *.zwm.punkt.pl 21.11.06, 20:29
Sapkowski jest niesamowity. Po prostu świetne. Szkoda, że to koniec przygód
Reynevana. Wypada mi czekać na kolejna porcję dobrej lektury spod pióra
Sapkowskiego, bo wierzę, że wkrótce czymś znowy zaskoczy.
Obserwuj wątek
    • gehamorus Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 21.11.06, 21:00
      Witaj,
      podzielam Twoje zafascynowanie Sapokowskim.Pracuję w księgarni i z tego co
      doniosła mi poczta pantoflowa to możemy oczekiwać zaskoczenia....:)
      • Gość: foniok tupaczek Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:10
        Będzie zaskoczenie:
        www.rzeczpospolita.pl/News/1,70,46682.html?rss=1
        ;p
        • gehamorus Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 21.11.06, 21:23
          a znasz powiedzenie "tylko krowa nie zmienia zdania?:))))
          • Gość: foniok tupaczek Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:27
            Marzyciel z ciebie ;p
    • gehamorus Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 21.11.06, 21:33
      Raczej człowiek długo pracujący w branży księgarskiej:)
      • Gość: Mwaruwari Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: *.autocom.pl 22.11.06, 00:44
        Zaskoczenie ? No tak. Pozytywne ? Bynajmniej nie. Znów te same grzechy główne
        Sapkowskiego: nie potrafi sobie poradzić z interesujacym rozstrzygnięciem losów
        głównych bohaterów, nieprawdopodobne zwroty akcji gonia jeszcze bardziej
        nieprawdopodobne - co chwila bohater wpada w czyjes rece, juz prawie umiera i
        zawsze ktos go ratuje. proponuje policzyc ile razy ma to miejsce w ksiazce.
        Lubie sapkowskiego, ale ostatni tom Narrenturm jest najsłabszym w serii, tak jak
        Pani Jeziora - rowniez ostatni tom serii - jest najslabszym tomem sagi o
        Wiedzminie. Przy czym niestety Lux Perpetua jest znacznie gorszą książką niż
        Pani Jeziora...
        • Gość: zaba-agata Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: *.gorzow.mm.pl 22.11.06, 07:10
          Pozwalam sobie mieć odmienne zdanie.
        • bumm Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 22.11.06, 09:43
          Nie można ganić Sapkowskiego, że w jego trylogii przygoda goni przygodę, a
          bohater nieustannie wpada w tarapaty. Taką sobie autor wymyślił konwencję, ma
          to być łotrzykowska powieść opowiedziana z dystansem, a poetyka "zabili go i
          uciekł" jest tu niewątpliwie świadoma i celowa. Czepiać sie tego, to jak
          narzekać, że w powieści science fiction ludzie latają w kosmos, w romansie się
          kochają, a w kryminale są poszlaki i ciągle jakieś śledztwo. Można natomiast
          nie przepadać za takim typem fabuły, ale to już kwestia czytelniczego gustu, a
          nie jakości tekstu.
          • Gość: Urban Horn Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: 194.213.204.* 23.11.06, 09:30
            Czekałem na Lux Perpetua z niecierpliwością. Przeczytanie jej zajeło mi
            kilkanaście godzin i...książka jest dobra ale spodziewałem się czegoś więcej.
            Mam wrażenie że ostatnie rozdziały pisane były w pośpiechu. Co więcej czytanie
            ostatnich rozdziałów przychodziło mi z trudem, co nigdy wcześniej mi się nie
            przytrafiło z książkami Sapkowskiego.
            Gdybym miał ocenić to nerrenturum było na piątkę, boży bojownicy na doba
            czwórkę a lux na trzy plus. Wniosek - Pan Andrzej zdał egzamin u swojego
            czytelnika :-)
            Pozdrawiam
            • Gość: elencza Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 20:20
              Alleluja! Jestem dokładnie tego samego zdania! Reynevan ewolucje przechodzi na 25 ostatnich stronach chyba. Przez cały trzeci tom jest takim samym naiwnym smarkaczem, przez którego upór giną jego bliscy. Sapek mnie rozczarował i to bynajmniej nie dlatego, że zabrakło "żyli długo i szczęśliwie". Gmatwał przez trzy grubaśne książki po to żeby w trzech zdaniach, idąc po linii najmniejszego oporu, usmiercić i w ten sposób rozwiązać kilka trudnych spraw? Ja dziekuję za takiego mistrza. I takiemu mistrzowi też już dziękuję.
              • onion68 Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 12.12.06, 08:21
                Nie rozumiem. Jeżeli jedynie rozwój akcji stanowi dla Was wyznacznik wartości
                książki, dlaczego nie pozostaniecie przy dziełach p. Howarda albo wręcz przed
                ekranem telewizora.
    • e.lalka dylemat durny mam: zjeść na raz, 23.11.06, 17:01
      upust łaknieniu dać natychmiastowy, czy sączyć cierpliwie, z wolna smakując
      zdanie każde? (kurde! już mi nawet w prostej wypowiedzi Sapkowski namieszał!).
      Bo w połowie jestem a już się boję, że z każdą stroną zmniejszam sobie to danie
      szczególne, zbyt długo wyczekiwane.
      Tak zwyczajnie, to wzięłabym tę lichą wymiarowo książczynę i w jeden dzień
      przeczytała, ale przecież już wiadomo, że ostatnia. Że koniec. I dlatego żal
      zwielokrotniony szczególnie, że o moich ziemiach pisze. Pisał.
      Inaczej chyba teraz nawet patrzę na te pagórki okoliczne Homole i Hradec
      okalające.
      • monia145 Re: dylemat durny mam: zjeść na raz, 12.12.06, 09:32
        Byłaś na zamku Homole? A raczej w tym, co z niego zostało? Ja byłam w tym roku,
        w wakacje..nie ukrywam, że pod wpływem prozy Sapkowskiego:))))))Taki maraton
        zrobilismy sobie po zamkach Dolnego Śląska:)
        • rixa Przeczytałam 12.12.06, 20:46
          raz, wbiło mnie w fotel;) potem minęło. Gdyby napisał to ktoś inny,
          powiedziałabym, że świetne, ale Sapkowski pisał lepsze rzeczy jak dla mnie. Ale
          ci, co czytali LP, wiedzą, po kim mam imię.
    • inaa1 Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 21.12.06, 18:13
      Jakoś dziwnie ,,Lux perpetua" w wątku miłośći Reynevana i Jutty przypomina
      mi ,,Krzyżaków"... generalnie spodziewałam się czegoś lepszego
      • waldemar_batura Re: Lux Perpetua Sapkowskiego 24.12.06, 14:16
        Niestety, o ile wiedziałem, że cykl o Reynevanie jest słabszy od sagi o
        wiedźminie, i dodatkowo spodziewałem się, że ostatni tom będzie najsłabszy, jak
        to było i z wiedźminem, o tyle "Lux Perpetua" rozczarowała mnie
        ponadprzeciętnie; Sapek wyraźnie nie miał pomysłu, jak zakończyć sagę (przykład:
        zupełne nierozegranie tajemnicy otaczającej postać Samsona Miodka).
    • Gość: sylwia1 Re: Lux Perpetua Sapkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.06, 03:28
      Czy to nie jest dla dzieci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka