artystyczna-dusza
25.11.06, 13:29
24 października, 2006 roku. Piątek.
13:25
Nie jestem nikim niezwykłym. Mam na imię Filip, ale nazywają mnie Fifek. Jak
psa mojej sąsiadki z parteru… Czasami zastanawiam się nad zmianem imienia na
bardziej, hmm, normalne. Fifek? Jakie to niemęskie! Na pewno jest to jeden z
powodów mojej samotności. Kolejne powody same cisną się na usta. Daleko mi do
Pudzianowskiego, a moje włosy bardziej przypominają gniazdo skowronków niż
fryzurę. Przeciętność to idealne słowo do opisania wszystkiego, co wiąże się
ze mną.
Od 2 lat mieszkam w Anglii, lecz jestem Polakiem. Wiadomo, weszliśmy do Unii
Europejskiej, i rodzice postanowili dać mi szansę na nowe życie. Ale czy aby
na pewno lepsze? Co prawda, mamy domek jednorodzinny pod Londynem, pozanałem
wielu ciekawych ludzi, ale te mundurki szkolne… Nie chcę najlepszych lat mego
życia zmarnować na noszeniu mini-garnituru w wersji granatowej! Och, już
zbliża się 14! Moje serce biegnie do Ciebie, droga Natalie!
14:15
Idę tą samą drogą w parku, co codziennie. Znam każdy kamień, drzewo czy
ławkę. Majestatyczne liście okrężnymi ruchami spadają na zieloną trawę,
ptaszki ćwierkają, a młode matki pilnują swoje dzieci, które się ganiają.
Jednak w całym parku, w całym Londynie czy w całej Europie nie istnieje nic
innego, prócz niej-Natalie. No dobra, przesadzam. Kate Moss czy zwykła
Cameron Doll, najpiękniejsza dziewczyna z mojej szkoły. Jej boskich nóg i
kręconych, długich włosów nie da się przeoczyć! Ale o czym to ja mówiłem?
Ach, no tak, Natalie. Czekam na nią już od kwadransa. Dziwne, nigdy się nie
spóźniała. Nie jest zbyt piękna, ma lekki meszek nad górną wargą i mogłaby
zrzucić pare kilo. Muszę jednak zdobyć doświadczenie w sprawach damsko-
męskich, a Natalie podobno jest skora do takich rzeczy. A więc traktuję ją
tylko jako element do treningu. Na razie jestem dla niej nomen nescio , ale
jeszcze kilka sztuczek sztuczek będzie moja!
Och, widzę ją! Trzyma swojego psa na smyczy, podczas gdy ten załatwia swoje
sprawy pod klonem. Jest dzs ubrana w dziwny zielony płaszcz, beżowy kaszkiet
i jasne jeansy.