Gość: PoPolsku IP: 158.194.186.* 15.12.06, 20:35 Czy ktoś może ma polski przekład??Potrzebuje bardzo a w wyszukiwarce po polsku nic nie ma (patrząc na to,że wiersz trochę obrazoburczy,czyżby jakaś cenzurka??hmmm...;)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braineater Re: "Pieta",autor-Rilke 15.12.06, 20:50 Nie ma dla tego nieszczęscia imienia, ta zgroza we mnie ścina mnie jak mróz, jestem z kamienia. Twarda jak kamień, wiedziałam o tym: że będziesz rósł - ... i wyrosłeś duży, serce mi bólem przerosłeś. I teraz już dłużej, kiedy tak leżysz ciężko, nie zmieścisz się we mnie, już ciebie nie mogę po tym urodzić. Tłumaczenie Adam Pomorski zapewne w ramach jakiejś cenzurki ukryto go na stronach mocno obrazoburczego miesięcznika W drodze:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PoPolsku Re: "Pieta",autor-Rilke IP: 158.194.186.* 15.12.06, 21:10 Ale nie o ten wiersz mi chodziło...Ten,którego szukam po niemiecku brzmi tak: So seh ich, Jesus, deine Füße wieder, die damals eines Jünglings Füße waren, da ich sie bang entkleidete und wusch; wie standen sie verwirrt in meinen Haaren und wie ein weißes Wild im Dornenbusch. So seh ich deine niegeliebten Glieder zum erstenmal in dieser Liebesnacht. Wir legten uns noch nie zusammen nieder, und nun wird nur bewundert und gewacht. Doch, siehe, deine Hände sind zerrissen-: Geliebter, nicht von mir, von meinen Bissen. Dein Herz steht offen, und man kann hinein: das hätte dürfen nur mein Eingang sein. Nun bist du müde, und dein müder Mund hat keine Lust zu meinem wehen Munde-. O Jesus, Jesus, wann war unsre Stunde? Wie gehn wir beide wunderlich zugrund. To chyba jednak nie to samo,hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: "Pieta",autor-Rilke 15.12.06, 21:18 zdecydowanie nie to samo:) To tej Piety faktycznie nie ma. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BaBa Re: "Pieta",autor-Rilke IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.12.06, 22:57 Zwykli nie od dziś hołotę różną na stracenie gnać ku łysek skale, nie myśleli spieszyć się na próżno hycle: czasem któryś ociężale zwrócił łeb ku tamtym trzem. Lecz z krwawą swą robotą, zgoła nie sopali, raźno uwinęli się; i z wprawą równą im skazańcy zadyndali. W brudnych plamach, niby rzeźnik, z góry zszedł oprawca: Tamten wołał, panie. Spojrzał więc dowódca z siodła: Który? bo i sam by przysiągł, że wołanie do Eliasza słyszał. I dla śmiechu gapić się zaczęli: Chodźcie, chodźcie! Żeby zaś nie skonał im z pośpiechu, jęli w kaszlu resztkę mu oddechu cucić gąbką, umaczaną w occie, licząc na niezgorsze widowisko: kto wie, może Eliasz go posłucha? Maria zakrzyczała w dole, nisko, a on ryknął znów i oddał ducha. w tłumaczeniu Adama Pomorskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: "Pieta",autor-Rilke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 23:28 Tekst tlumaczenia Adama Pomorskiego, ukazal sie w Zeszytach Literackich, nr.92, jesień-zima 2005. Mam nadzieje, że nie naruszamy niczyich praw autorskich - jeśli tak, to trzeba będzie wszystko wyrzucić, drogi adminie. Pieta "O, Jezu, tak to znów ku stopom twoim wracam, do tamtych nagich stóp młodzika, którem ja z wielkim myła niepokojem; aż tak się włosem oplątały moim, jak obłąkana w cierniach kózka dzika. Miłości nieświadome ciało twoje ta noc miłosna pierwszy raz odsłania. Nigdy się w noc nie kładliśmy we dwoje, a dziś czas uwielbienia i czuwania. Patrz, ręce twe rozdarte ? : ukochany, nie od ukąszeń moich są to rany Otwarli serce twoje dla każdego, a tylko mnie należał wstęp do niego. Taka dziś niemoc w tobie i w niemocy warga bolesna warg mych nie rozchyla ? O, Jezu, kiedyż była nasza chwila? Jak dziwnie konać przyszło nam tej nocy. (Paryż, maj-czerwiec 1906). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erratum Re: "Pieta",autor-Rilke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 23:30 Komputer zamienil polpauzy na znaki zapytania. Bydlatko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PoPolsku Re: "Pieta",autor-Rilke IP: 158.194.186.* 16.12.06, 09:09 Dzięki!! No właśnie o to mi chodziło!! :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś